niemowle w samolocie-pomozcie…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #50705

    moni75

    Dziewczyny,
    ja wiem, ze nudze i ten temat juz wielokokrotnie sie tu przewijal, ale musze zapytac- od kiedy mozna latac z niemowlakiem samolotem? Czy np w wieku 1 miesiaca juz mozna? U mnie to bedzie dlugi lot, z USA do Polski. Teraz jestem w ciazy, ale po pierwsze straszliwie tego kraju nie znosze, po drugie- musze wracac jak najszybciej. Oczywiscie bezpieczenstwo dzieciaczka jest najwazniejsze na swiecie. Gdzies tu na ktoryms forum wyczytalam, ze od skonczenia 1 miesiaca mozna latac, ale byly tez inne opinie- np. problemy ze sluchem u takich maluszkow po locie…….wlos mi sie od razu zjezyl… staram sie zachowac zdrowy rozsadek, ale wiecie jak to jest….Nie wiem, skad te opinie, wiecie moze, co na to pediatrzy? Prosze, pomozcie, bo wszystko to mnie bardzo zestresowalo.
    Moze ktos zna jakies adresy, gdzie sa porady jak podrozowac z malenkim dzieciaczkiem?
    Dzieki z gory za odpowiedz,

    monika

    #651747

    raz-dwa

    Re: niemowle w samolocie-pomozcie…

    Powiem Ci ze moja Natalia spedzila juz wiele godzin w powietrzu, ale pierwszy raz leciala do Stanow jak miala prawie 10 m-cy.
    Widzialam natomiast w samolocie malenkie dzieciaczki, ostatnio (tez na trasie Polska-USA) lecialo bardzo malenkie dziecko,nie pytalam ile ma, ale na oko, tak okolo miesiaca. Troche plakalo i babcia dosc czesto nosila je na rekach.
    Nic nie wiem o ograniczeniach wiekowych.
    Acha, przypomnialo mi sie ze kiedys bedac w Grecji na praktykach studenckich, spotkalam w hotelu malzenstwo z Anglii z noworodkiem. Dziecko wygladalo jakby dopiero co wyszlo z brzucha. Rozmawialam z tym malzenstwem, okazalo sie ze dzidzia ma 3 tyg. a maz w prezencie dla zony zafundowal im wczasy w Grecji. I ze dziecko podroz znioslo rewelacyjnie (przespalo).
    Najlepiej zadzwon do LOT-u i zapytaj sie czy maja jakies ograniczenia wiekowe. Zapytaj tez pediatry.
    Wiem, ze podczas startu i ladowania (gdy jest zmiana cisnienia i zatykaja sie uszy) najlepiej jest podac malenstwu piers do ssania, albo butle z piciem. Polykajac plyn odetka sobie uszka.
    Pozdrawiam


    Anetta i Natalia (26.01.03)



    #651748

    aga-nika

    Re: niemowle w samolocie-pomozcie…

    Ja lecialam z Niką samolotem pierwszy raz jak miala niecale cztery miesiace. Wprawdzie byl to tylko lot z Warszawy do Szczecina, czyli trwał jakies 1,5 godziny.Rozmawialam duzo wczesniej na ten temat z pediatra i lekarka stwierdzila,ze absolutnie nie ma zadnych przeciwskazan (a nie wiedziala jak dlugi to bedzie lot). Mala swietnie zniosla podroz – moze tylko za pierwszym razem jak ladowalismy, to byla troche niespokojna,ale moglo to jednak wynikac z mojego niepokoju (nie lubie ladowań). Tylko przy starcie i ladowaniu (duza zmiana cisnienie) dawalam jej butelke.Ogólnie chyba ja sie bardziej przejmowalam niz Nikus.

    Aga i Weronika (09.01.2004)

    #651749

    mkkafe

    Re: niemowle w samolocie-pomozcie…

    Nie slyszalam o ograniczeniach wiekowych. Dwa miesiace temu lecielismy do Grecji i byla dwojka maluszkow – 7 miesiecy i 5 miesiecy – caly lot 2,5 godziny baaardzo krzyczaly, nawet nie na zmiane tylko rowno – strasznie sie meczyly i byly niespokojne. Cos w tym musi byc bo lecielismy w burze- wyczuwaly syatucje. Takie maluszki miesieczne pewnie spia jak aniolki, bez wzgledu na to gdzie sa. Dobrze jest rzeczywiscie miec picie dla dziecka lub podac piers – moja 4 letnia coreczka nie potrafila przelykac sliny i marudzila ze nie uszka sie zatkaly.

    Monika (7 cykl) i Agatka 4l

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close