niemowle w samolocie

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #104966

    ninja71

    Kochane dziewczyny, w pazdzierniku wybieramy sie z Brunem do Anglii. Lot trwa niecale 2 godziny. Slyszalam ze podczas startu i ladowania nalezy dawac dziecku pic aby uszka nie bolaly od roznicy cisnien. Czy macie doswiadczenie w tej kwestii, jak Wasze dzieci zniosly lot? Dodam ze w momencie podrozy moj Bruno bedzie mial niecale 6 miesiecy.

    #3691509

    sylka13

    hej, warto podawać właśnie dziecko w czasie startu lub lądowania coś do picia labo smoczek o ile dziecko używa, a dla siebie guma do żucia, jak dziecko ssie to automatycznie uszy się “odtykają”, mój leciał pierwszy raz jak miał 4 miesiące i zniósł lot bardzo dobrze jedyny płacz to był z nudów.



    #3691510

    ninja71

    Dzieki! sama kilka razy mialam pozatykane uszy po locie- bardzo nieprzyjemne. Dziecko trzyma sie na kolanach? sa jakies pasy dla Niego? leciemy ryanair-em.

    #3691511

    kantalupa

    moje starsze od zawsze musialo pic, mojemu mlodszemu wszystko jedno (tez od zawsze)
    warto miec cos w zanadrzu
    nie wiem, czy ma to jakis wplyw skad lecisz, ja lecialam ryanair z treviso do girony i nie dostalam pasow dla dziecka (mial ponizej dwoch lat, lecial na moich kolanach)
    w innych liniach zawsze dostawalam dodatkowy pas, montowny na twoim pasie, zeby przypiac dziecko (LOT, lufthansa, airfrance, airitalia, continental airlines, delta i pewnie jeszcze cos by sie znalazlo)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close