Niemowle zasłabło po zwymiotowaniu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #116293

    marcinwk

    Wczoraj nasz 5 tygodniowy synek zwymiotował po jedzeniu (jest karmiony piersią). Zaraz potem zrobił się bardzo blady, chłodny, oczka mu się zamykały, oddech miał słaby – tak jakby tracił przytomność. Trwało to około 5 minut, a potem zaczął płakać.

    Czy normalne są takie objawy po zwymiotowaniu? Oczywiści byliśmy z nim w szpitalu i lekarz powiedział że każde dziecko tak ma po zwymiotowaniu.

    #5405619

    k-j

    Zamieszczone przez marcinwk
    Wczoraj nasz 5 tygodniowy synek zwymiotował po jedzeniu (jest karmiony piersią). Zaraz potem zrobił się bardzo blady, chłodny, oczka mu się zamykały, oddech miał słaby – tak jakby tracił przytomność. Trwało to około 5 minut, a potem zaczął płakać.

    Czy normalne są takie objawy po zwymiotowaniu? Oczywiści byliśmy z nim w szpitalu i lekarz powiedział że każde dziecko tak ma po zwymiotowaniu.

    no nie wiem,ale mój jak byl mały (teraz ma roczek) czesto,a nawet bardzo czesto wymiotował (ok 2-3razy dziennie),bo ulewaniem nie można byłoby tego nazwać,chlustał na metry:Boje się:a nigdy mi nie zasłabł
    moze warto isc do innego lekarza po opinie?



    #5405620

    su

    jeżeli ci sie nie wydawało,ze tak silna rekacja nastapiła, to koniecznie skonsultuj to z innym lekarzem- najlpeij w szpitalu,zeby od razu porobili komplet badań….

    #5405621

    golir

    Ulewanie to w przeważającej części objaw alergii bądź nietolerancji pokarmowej. Dziecko mogło zachłysnąć się treścią która cofnęła się do przełyku. Poszukajcie dobrego alergologa i dietetyka. Ważne, jak karmiąca matka ma alergie (lub miała) to dziecko tez ją będzie miało. Mleko matki praktycznie jest nietrawione, więc aby uruchomić taką reakcję organizmu ( u dziecka nazywają to ładnie ulewaniem a już u dorosłego są to wymioty) to organizm musi na coś w pokarmie zareagować skoro następują skurcze żołądka (wymioty). Mama musi dbać o to co wkłada do ust, założyć dzienniczek co je i wprowadzić dietę rotacyjną a wtedy będzie szansa że pozbedziemy się alergenu. Moja córeczka wymiotowała 2 razy. Raz po mamy truskawkach a drugi raz po żółtym serze. I uwaga na oleje rafinowane, margaryny i inne przetworzone ścierwo. Jeszcze dodam że dziecko potrzebuje CHOLESTEROLU -TAAAAAAKKKKK, mleko matki w około 50% to CHOLESTEROL. Jest on potrzebny każdej komórce. Nasz mózg to w przeważającej części CHOLESTEROL – nie licząc wody.. Poszukajcie info o tym jak zaczniecie karmić dzieci mlekiem sztucznym, aby mózg rozwijał się jak należy POTRZEBUJE CHOLESTEROLU – U dorosłych jego brak to nieodwracalne uszkodzenie mózgu ——-

    #5405622

    ztforka

    Zamieszczone przez golir
    Ulewanie to w przeważającej części objaw alergii bądź nietolerancji pokarmowej. Dziecko mogło zachłysnąć się treścią która cofnęła się do przełyku. Poszukajcie dobrego alergologa i dietetyka. Ważne, jak karmiąca matka ma alergie (lub miała) to dziecko tez ją będzie miało. Mleko matki praktycznie jest nietrawione, więc aby uruchomić taką reakcję organizmu ( u dziecka nazywają to ładnie ulewaniem a już u dorosłego są to wymioty) to organizm musi na coś w pokarmie zareagować skoro następują skurcze żołądka (wymioty). Mama musi dbać o to co wkłada do ust, założyć dzienniczek co je i wprowadzić dietę rotacyjną a wtedy będzie szansa że pozbedziemy się alergenu. Moja córeczka wymiotowała 2 razy. Raz po mamy truskawkach a drugi raz po żółtym serze. I uwaga na oleje rafinowane, margaryny i inne przetworzone ścierwo. Jeszcze dodam że dziecko potrzebuje CHOLESTEROLU -TAAAAAAKKKKK, mleko matki w około 50% to CHOLESTEROL. Jest on potrzebny każdej komórce. Nasz mózg to w przeważającej części CHOLESTEROL – nie licząc wody.. Poszukajcie info o tym jak zaczniecie karmić dzieci mlekiem sztucznym, aby mózg rozwijał się jak należy POTRZEBUJE CHOLESTEROLU – U dorosłych jego brak to nieodwracalne uszkodzenie mózgu ——-

    Uwielbiam takie wpisy…

    U 5 tygodniowego dziecka ulewanie to nie żaden objaw alergii pokarmowej tylko naturalna właściwość zwieraczy przełyku, które nie są jeszcze dojrzałe i nie trzymają treści pokarmowej. A pojemność takiego żołądeczka jeszcze malutka. Wystarczy parę połkniętych łyczków powietrza, żeby połknięty pokarm wydostał się z powrotem wraz z odbiciem. Poza tym ulewanie od wymiotów różni się tym, że ulany pokarm jest niestrawiony a zwymiotowany częsciowo lub mocno nadtrawiony. Bo miał dluższy kontakt z enzymami trawiennymi. Reakcja alergiczna na pokarm pojawia się nie po kontakcie z przełykiem i żołądkiem, tylko z kosmkami jelitowymi. W niej główny udział bierze układ odpornościowy związany z błonami śluzowymi (w przypadku układu pokarmowego tzw. GALT).

    Co do tego CHOLESTEROLU (a co, dzień caps locka mamy ;)), to owszem – nie da się ukryć, że jest niezbędny. Jednak organizm ludzki sobie dokonale radzi z jego niedobrami. Po pierwsze cholesterol jest główną składową hormonów sterydowych i kwasów żółciowych. Więc niedobór w diecie najpierw odbija się na gospodarce hormonalnej i trawieniu. Żeby doszło do niedoborów powodujących zaburzenia błon białkowo-lipidowych komórek nerwowych to człowiek musiałby być odcięty od jego dostaw i wszelkich lipidów w 100% i przez dłuuugi czas. Rozumiem, że sugerujesz że mleko modyfikowane (nie sztuczne – sztuczne mogą być kwiatki) nie zawiera cholesterolu? Niestety, bądź stety – FAIL 😉 Tego się nie da tak ot wyeliminować. Po drugie, celowo pomijam fakt, że nasza wątroba świetnie sobie radzi z syntezą cholesterolu z wolnych kwasów tłuszczowych. No ale to przeciez tak nieistotna informacja…

    EDIT Najwazniejsze, miałam autorowi wątku odpowiedzieć. Każde zasłabnięcie dziecka powinno być skonsultowane z lekarzem. Co więcej, pacjent powinien być poddany obserwacji. Podczas ulewania mogło dojść do przejsciowego niedotlenienia, ale mogła to być również jakaś reakcja o podłożu neurologicznym. Ja bym sugerowała jednak konsultacje szpitalne, krótką obserwację pod kontrolą pulsoksymetru (czy zdarzają się spadki saturacji krwi podczas karmienia/ulewania) i konsultację z neurologiem. Pewnie to jednorazowy przypadek, ale z dzieckiem lepiej dmuchać na zimne 🙂

    #5405623

    nala

    Jestem mamą dwójki dzieci i nigdy nie spotkałam się z taką reakcją po wymiotach/ulewaniach, nigdy też od moich koleżanek nie słyszałam o czyms podobnym, więc to stwierdzenie lekarza, ze to „normalne” jest chyba conajmniej naciągnięte. Ja bym tego tak nie zostawiła i skonsultowała się jeszcze z innym lekarzem.



    #5405624

    nala

    Zamieszczone przez ztforka
    Uwielbiam takie wpisy…

    U 5 tygodniowego dziecka ulewanie to nie żaden objaw alergii pokarmowej tylko naturalna właściwość zwieraczy przełyku, które nie są jeszcze dojrzałe i nie trzymają treści pokarmowej. A pojemność takiego żołądeczka jeszcze malutka. Wystarczy parę połkniętych łyczków powietrza, żeby połknięty pokarm wydostał się z powrotem wraz z odbiciem. Poza tym ulewanie od wymiotów różni się tym, że ulany pokarm jest niestrawiony a zwymiotowany częsciowo lub mocno nadtrawiony. Bo miał dluższy kontakt z enzymami trawiennymi. Reakcja alergiczna na pokarm pojawia się nie po kontakcie z przełykiem i żołądkiem, tylko z kosmkami jelitowymi. W niej główny udział bierze układ odpornościowy związany z błonami śluzowymi (w przypadku układu pokarmowego tzw. GALT).

    Co do tego CHOLESTEROLU (a co, dzień caps locka mamy ;)), to owszem – nie da się ukryć, że jest niezbędny. Jednak organizm ludzki sobie dokonale radzi z jego niedobrami. Po pierwsze cholesterol jest główną składową hormonów sterydowych i kwasów żółciowych. Więc niedobór w diecie najpierw odbija się na gospodarce hormonalnej i trawieniu. Żeby doszło do niedoborów powodujących zaburzenia błon białkowo-lipidowych komórek nerwowych to człowiek musiałby być odcięty od jego dostaw i wszelkich lipidów w 100% i przez dłuuugi czas. Rozumiem, że sugerujesz że mleko modyfikowane (nie sztuczne – sztuczne mogą być kwiatki) nie zawiera cholesterolu? Niestety, bądź stety – FAIL 😉 Tego się nie da tak ot wyeliminować. Po drugie, celowo pomijam fakt, że nasza wątroba świetnie sobie radzi z syntezą cholesterolu z wolnych kwasów tłuszczowych. No ale to przeciez tak nieistotna informacja…

    Aż przyjemnie poczytać mądrego posta w odpowiedzi na te głupoty 🙂

    #5405625

    golir

    Zamieszczone przez ztforka
    Uwielbiam takie wpisy…

    U 5 tygodniowego dziecka ulewanie to nie żaden objaw alergii pokarmowej tylko naturalna właściwość zwieraczy przełyku, które nie są jeszcze dojrzałe i nie trzymają treści pokarmowej. A pojemność takiego żołądeczka jeszcze malutka. Wystarczy parę połkniętych łyczków powietrza, żeby połknięty pokarm wydostał się z powrotem wraz z odbiciem. Poza tym ulewanie od wymiotów różni się tym, że ulany pokarm jest niestrawiony a zwymiotowany częsciowo lub mocno nadtrawiony. Bo miał dluższy kontakt z enzymami trawiennymi. Reakcja alergiczna na pokarm pojawia się nie po kontakcie z przełykiem i żołądkiem, tylko z kosmkami jelitowymi. W niej główny udział bierze układ odpornościowy związany z błonami śluzowymi (w przypadku układu pokarmowego tzw. GALT).

    Co do tego CHOLESTEROLU (a co, dzień caps locka mamy ;)), to owszem – nie da się ukryć, że jest niezbędny. Jednak organizm ludzki sobie dokonale radzi z jego niedobrami. Po pierwsze cholesterol jest główną składową hormonów sterydowych i kwasów żółciowych. Więc niedobór w diecie najpierw odbija się na gospodarce hormonalnej i trawieniu. Żeby doszło do niedoborów powodujących zaburzenia błon białkowo-lipidowych komórek nerwowych to człowiek musiałby być odcięty od jego dostaw i wszelkich lipidów w 100% i przez dłuuugi czas. Rozumiem, że sugerujesz że mleko modyfikowane (nie sztuczne – sztuczne mogą być kwiatki) nie zawiera cholesterolu? Niestety, bądź stety – FAIL 😉 Tego się nie da tak ot wyeliminować. Po drugie, celowo pomijam fakt, że nasza wątroba świetnie sobie radzi z syntezą cholesterolu z wolnych kwasów tłuszczowych. No ale to przeciez tak nieistotna informacja…

    EDIT Najwazniejsze, miałam autorowi wątku odpowiedzieć. Każde zasłabnięcie dziecka powinno być skonsultowane z lekarzem. Co więcej, pacjent powinien być poddany obserwacji. Podczas ulewania mogło dojść do przejsciowego niedotlenienia, ale mogła to być również jakaś reakcja o podłożu neurologicznym. Ja bym sugerowała jednak konsultacje szpitalne, krótką obserwację pod kontrolą pulsoksymetru (czy zdarzają się spadki saturacji krwi podczas karmienia/ulewania) i konsultację z neurologiem. Pewnie to jednorazowy przypadek, ale z dzieckiem lepiej dmuchać na zimne 🙂

    Noworodki nie produkują wystarczającej ilości cholesterolu i one to potrzebują dużych ilości bogatego w cholesterol pokarmu a co do alergi to objawy jak najbardziej mogą wystąpić już od strony żołądka droga koleżanko u dorosłych objawiają się one wodnistym katarem. Tak zwieracze 🙂 i neurolog !Ach. No cóż , wizyta w szpitalu i leki nie poprawią u dziecka stanu kosmków jelitowych więc rada przedmówcy i tak skończy się alergią. Ciężko znaleźć dobrego lekarza-dietetyka ale życzę wam powodzenia. [usunięta reklama]

    #5405626

    ztforka

    Zamieszczone przez golir
    Noworodki nie produkują wystarczającej ilości cholesterolu i one to potrzebują dużych ilości bogatego w cholesterol pokarmu a co do alergi to objawy jak najbardziej mogą wystąpić już od strony żołądka droga koleżanko u dorosłych objawiają się one wodnistym katarem. Tak zwieracze 🙂 i neurolog !Ach. No cóż , wizyta w szpitalu i leki nie poprawią u dziecka stanu kosmków jelitowych więc rada przedmówcy i tak skończy się alergią. Ciężko znaleźć dobrego lekarza-dietetyka ale życzę wam powodzenia. [usunięta reklama]

    Wodnisty katar i żołądek.. to może w tym żołądku są komórki dendrytyczne profesjonalnie prezentujące antygen, limfocyty pomocnicze, regulatorowe i mastocyty uwalniające histaminę, która ten wodnisty katar powoduje? Teoria dość kontrowersyjna.

    Ze swojej strony polecam książki: Fizjologia człowieka, Immunologia, Alergologia. Wydawnictwa medyczne 🙂 Autor – dowolny 🙂

    #5405627

    beamama

    Zamieszczone przez golir
    Noworodki nie produkują wystarczającej ilości cholesterolu i one to potrzebują dużych ilości bogatego w cholesterol pokarmu a co do alergi to objawy jak najbardziej mogą wystąpić już od strony żołądka droga koleżanko u dorosłych objawiają się one wodnistym katarem. Tak zwieracze 🙂 i neurolog !Ach. No cóż , wizyta w szpitalu i leki nie poprawią u dziecka stanu kosmków jelitowych więc rada przedmówcy i tak skończy się alergią. Ciężko znaleźć dobrego lekarza-dietetyka ale życzę wam powodzenia. [usunięta reklama]

    Czekamy na reklamę suplementów :Fiu fiu:



    #5405628

    golir

    Zamieszczone przez ztforka
    Wodnisty katar i żołądek.. to może w tym żołądku są komórki dendrytyczne profesjonalnie prezentujące antygen, limfocyty pomocnicze, regulatorowe i mastocyty uwalniające histaminę, która ten wodnisty katar powoduje? Teoria dość kontrowersyjna.

    Ze swojej strony polecam książki: Fizjologia człowieka, Immunologia, Alergologia. Wydawnictwa medyczne 🙂 Autor – dowolny 🙂

    CO do histaminy to są różne teorie i jedna z nich mówi że działa ona jak trucizna, której zadaniem jest likwidacja pasożytów dostających się do organizmu człowieka nie wspominając , że wywołuje ona objawy pseudoalergi: migrenowe bóle głowy, wysypki, spadek ciśnienia krwi, atak astmy iprzedwczesne skurcze macicy. Warto też wspomnieć o produktach które takową zawierają więc nic tu mastocytom do roboty, a więc: dojrzewające sery, wędliny, niektóre ryby (tuńczyk, makrela), kapusta kiszona, szpinak, keczup, piwo,czerwone wino i szampan. Do tego produkty, które uwalniają ją z komórek tucznych : truskawki, pomodor, banan, białko jaja, surowy ananas, papaja, czekolada. A koleżance która domaga się suplementów polecam zwrócić uwagę na tran. Najlepiej sfermentowany lub też zwrócenie uwagi na etykietkę czy ten „zdrowy”zawiera naturalne witaminy (a nie zaprzeczę że znależć taki na rynku jest niezmiernie trudno)
    Pozdrawiam

    #5405629

    marinka1974

    Hmmm…rodzice mają problem a tu takie dyskusję się rozwinęły…

    U naszych znajomych był chyba podobny przypadek, z tym, że u 2 tygodniowego dziecka – na szczęście jeszcze podczas pobytu w szpitalu po porodzie: maluszek miał problemy po podaniu piersi tzn. też ulewał, i też było wrażenie osłabienia (tak jak opisuje autor pytania).

    Na szczęście w szpitalu porobiono badania i obserwacje (była słaba saturacja podczas karmienia – a wcześniej zaraz po porodzie wszystko było ok. 10pkt) – okazało się, że jest mała wada serduszka (do zo-operowania po 6mż). Od tego czasu było zalecenie podawania bardzo małych ilości pokarmu – ok.10ml, ale częściej.
    Obecnie mały jest rok po operacji i czuje się świetnie:-)

    Tak jak pisze ztforka – najlepiej udać się z maluchem do szpitala – niech przebadają kompleksowo i szybko zaradzą co dalej.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki!



    #5405630

    m-amp-m-s

    Zamieszczone przez ztforka
    Wodnisty katar i żołądek.. to może w tym żołądku są komórki dendrytyczne profesjonalnie prezentujące antygen, limfocyty pomocnicze, regulatorowe i mastocyty uwalniające histaminę, która ten wodnisty katar powoduje? Teoria dość kontrowersyjna.

    Ze swojej strony polecam książki: Fizjologia człowieka, Immunologia, Alergologia. Wydawnictwa medyczne 🙂 Autor – dowolny 🙂

    Ztworka nie wiem o cyzm piszesz, ale chyba cie Kocham 😉
    fajnie jak pisze ktoś kto sie zna na rzeczy:)

    Mój młody ulewał, nie wymiotował, ale nigdy nie stracił przytomności. Na pewno nie zaszkodzi tego skonsultować z innym lekarzem 🙂

    #5405631

    paszulka

    Zamieszczone przez M&
    Ztworka nie wiem o cyzm piszesz, ale chyba cie Kocham 😉

    czuję to samo 😀

    #5405632

    ztforka

    Zamieszczone przez golir
    CO do histaminy to są różne teorie i jedna z nich mówi że działa ona jak trucizna, której zadaniem jest likwidacja pasożytów dostających się do organizmu człowieka nie wspominając , że wywołuje ona objawy pseudoalergi: migrenowe bóle głowy, wysypki, spadek ciśnienia krwi, atak astmy iprzedwczesne skurcze macicy. Warto też wspomnieć o produktach które takową zawierają więc nic tu mastocytom do roboty, a więc: dojrzewające sery, wędliny, niektóre ryby (tuńczyk, makrela), kapusta kiszona, szpinak, keczup, piwo,czerwone wino i szampan. Do tego produkty, które uwalniają ją z komórek tucznych : truskawki, pomodor, banan, białko jaja, surowy ananas, papaja, czekolada. A koleżance która domaga się suplementów polecam zwrócić uwagę na tran. Najlepiej sfermentowany lub też zwrócenie uwagi na etykietkę czy ten „zdrowy”zawiera naturalne witaminy (a nie zaprzeczę że znależć taki na rynku jest niezmiernie trudno)
    Pozdrawiam

    Histamina nie jest trucizną a podstawowym mediatorem reakcji alergicznych. A produktem, który zawiera jej najwięcej jest zwyczajny seler 🙂 Do pogrubionego: dlaczego nie wspominając? To jest właśnie główna funkcja histaminy – wywoływanie objawów alergii. Astma najczęściej rozwija się na podłożu zaburzonej równowagi immunologicznej pomiędzy subpopulacjami limfocytów pomocniczych, czyli w skrócie – reakcji alergicznej. Po degranulacji bazofilów i mastocytów (czyli komórek tucznych) uwolnione mediatory powodują właśnie spadek ciśnienia krwi, spowolnienie akcji serca (najdrastyczniej przebiega we wstrząsie anafilaktycznym), zwężenie światła oskrzeli, zaczerwienienie powłok skórnych, pobudzenie aktywności komórek kubkowych w drogach oskrzelowych, degranulację eozynofilów i wiele wiele innych.

    Na pasożyty to raczej tryptaza, kwaśne białko eozynofilowe czy główne białko zasadowe. Czyli białka zgromadzone w ziarnistościach eozynofilów (granulocytów kwasochłonnych)… Histamina średnio mogłaby walczyć z pasożytami, skoro rozkladana jest przez kolejne białko uwalniane przez eozynofile – czyli histaminazę :Fiu fiu:

    Sfermentowany tran – smacznego…

    OK, eot bo bana dostanę za off topic 😉

    P.S. Dzięki dziewczyny 🙂 Czasem się trudno powstrzymać :Wstyd:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close