nienajlepszy początek roku

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #35865

    bbbbbbb

    A miało być tak pięknie…
    To mój pierwszy cykl. @ miała być 29 grudnia. Nie było. Była za to temperaturka cały czas ponad 37, objadałam się mandarynkami (nie wiedzięć czemu), na Sylwestra zamiast normalnego Szampana (no dobra bądźmy szczerzy: wina musującego w polskim wydaniu) piłam Piccolo o smaku wiśniowym, bo przecież @ spóźniała się już 4 dni!!!!. No i oczywiście w Nowy Rok po południu co? MAŁPISZON i to tak bolesny, że prawie całą noc nie spałam. No i dzisiaj siedzę, marudzę, popijem jakiegoś Gingersa i rozczulam się nad sobą. No cóż tak bywa. Ale przynudzam… No dobra wystarczy. Trzymam kciuki Dziewczyny za wasze fasolki, a sama najpierw się nad sobą jeszcze trochę poużalam (może mężulka na coś naciągnę) a potem to juz tylko do roboty !!!
    B.

    #469588

    domi

    Re: nienajlepszy początek roku

    Nie martw się, mnie też się w pierwszym cyklu nie udało, chociaż bardzo na to liczyłam…. Za to od razu udało się w drugim, pomimo zapalenia gardła, gorączki, antybiotyków i ujemnej bety w 24 dniu cyklu, kiedy już zupełnie przestałam mieć nadzieję.
    Trzymaj się ciepło, a ja będę trzymać kciuki 😉
    Buziaczki
    D.

    Dominikka + wrześniowy Maluszek
    http://preg.fertilityfriend.com/pages/37874/



    #469589

    Anonim

    Re: nienajlepszy początek roku

    Nie przejmuj się:)) A ja myslałam, że nienajlepszy początek roku bo Adam Małysz słabo skacze;) Jeśli to dopiero początki, to nie ma się czym przejmować;) U mnie 3-ci cykl-i też nic, ale w zeszły poniedzialek gin mnie pocieszył, że na 100 starających się par, zachodzi w ciągu roku w ciąże 9, a półroczne-roczne starania to norma. Więc jeszcze nie panikuję. Uszki do gory:)))
    Buziaki:)))

    pozdrawiam
    Agata:)

    3-ci cykl starań!!!

    #469590

    Anonim

    Re: nienajlepszy początek roku

    To rozumiem, ze może mam jeszcze szansę??:)) Zero objawów, termin @ na niedzielę, teraz ból biustu. W zeszłą sobotę test ujemny, 6 dni antybiotyk i zapalenie gardła. a jedyne co było dziwne to w Święta wyżeranie śledzików w zalewie z lodówki;) Strasznie boję się tych antybiotyków…

    pozdrawiam
    Agata:)

    3-ci cykl starań!!!

    #469591

    mkkafe

    Re: nienajlepszy początek roku

    ooo widzisz, to dokładnie jak ja :))), bedzie dobrze

    #469592

    bbbbbbb

    Re: nienajlepszy początek roku

    Z tym Małyszem to bez przesady, w końcu kiedyś jeszcze odleci. W tamtym roku na początku też było kiepsko. Ja to raczej bardziej przeżywam sukcesy i porażki polskich siatkarzy !!! ( a to trochę z powodów rodzinnych). A z tymi 9 parami na 100 w ciągu roku to trochę mało mnie pocieszyłaś, ale przecież nam się uda szybciej co nie? Pozdrawiam
    B.



    #469593

    Anonim

    Re: nienajlepszy początek roku

    Pewnie, że szybciej, zwłaszcza, że tu taki wysyp fasolek;)
    sciskam:)

    pozdrawiam
    Agata:)

    3-ci cykl starań!!!

    #469594

    Anonim

    Re: nienajlepszy początek roku

    Pewnie, że szybciej, zwłaszcza, że tu taki wysyp fasolek;)
    sciskam:)

    pozdrawiam
    Agata:)

    3-ci cykl starań!!!

    #469595

    domi

    Re: nienajlepszy początek roku

    Pewnie, że masz :)))
    Po pierwsze, test zrobiłaś za wcześnie. Ja w zeszłym cyklu też byłam entuzjastką wczesnego testowania… 🙂 ale potem doczytałam się, że podobno HCG pojawia się dopiero po implantacji, a nie po zapłodnieniu, a implantacja może nastąpić nawet 10 dni po owulacji. I nawet jeżeli HCG już się pojawia to najpierw w niewielkich ilościach, takich, których domowe testy ciążowe, nawet te najbardziej czułe nie wykryją. I któregoś dnia wczytałam się dokładnie w info na teście – np. na Quick Vue jest napisane, że test wykrywa hormon HCG, “który pojawia się w krwi i moczu ciężarnych kobiet w około 6 dni po zapłodnieniu” :))) POJAWIA SIĘ :))) Ten test wykrywa HCG od poziomu 26 mlU/ml – na uzyskanie takiego poziomu potrzeba przynajmniej 2-3 dni. Tak wczesna implantacja jak np. 4-ego dnia jest możliwa, ale rzadko się zdarza. Z tego co zdążyłam zaobserwować, z testem trzeba poczekać przynajmniej do 11-12 dnia po owulacji. Wtedy jest szansa, że wyjdzie.
    Zresztą mi w 24 dniu cyklu (przez gorączkę nie jestem w stanie tego stwierdzić, ale sądzę, że owu była 16 dnia) i 8 dni po owu beta ilościowo wyszła ujemna. Czyli we krwi tego hormonu jeszcze w ogóle prawie nie było 🙂
    Poczekaj do niedzieli, a jeżeli @ się nie zjawi, zrób test w poniedziałek rano. Życzę Ci tego samego wyniku, który miałam ja 31 dc !
    A co do antybiotyków, to jakie brałaś? Ja brałam Bioparoxi Ospamox, jak poszłam do lekarza, to mówiłam, że mogę być w ciąży – więc dali mi takie “bezpieczne”. Ale czytałam, że w okresie, kiedy zapłodnione jajeczko wędruje sobie do macicy jest podobno zupełnie niewrażliwe na wszelkie negatywne czynniki, więc sądzę, że obie nie mamy powodu do zmartwienia. Zresztą- mało która kobieta wie od początku, że jest w ciąży i postępuje prawidłowo od chwili poczęcia – a nadal znacząca większość rodzi zdrowe dzieci 🙂

    Trzymam kciuki i zasyłam mnóstwo fluidków. I napisz jak najszybciej jakie wyniki !!!
    Buziaczki,
    D.

    Dominikka + wrześniowy Maluszek
    http://preg.fertilityfriend.com/pages/37874/

    #469596

    Anonim

    Re: nienajlepszy początek roku

    Ja brałam Duracef. W poniedziałek akurat wyjeżdżam na 5 dni na szkolenie, ale zobaczymy co wyjaśni się do niedzieli:) Najwyżej na miejscu szkolenia kupie test lub zabiorę ze sobą;) W każdym razie dziękuję Ci za słowa otuchy:))) Już niebawem wszystko się wyjaśni:)
    Całuski:)

    pozdrawiam
    Agata:)

    3-ci cykl starań!!!



    #469597

    domi

    Re: nienajlepszy początek roku

    Powodzenia i daj szybko znać 🙂
    Buziaczki,
    D.

    Dominikka + wrześniowy Maluszek
    http://preg.fertilityfriend.com/pages/37874/

    #469598

    marcysia

    Re: nienajlepszy początek roku

    Mnie @ nawiadziła w samego Sylwestra, widzisz jaka dobra przyjaciółka-chciała bawić się razem ze mną…. u mnie to już 7 cykl starań, ale muszę przyznać, że chyba najbardziej przeżyłam pierwszy nieudany cykl. Może dlatego, że to były zbyt wielkie emocje, nawet wyszukałam sobie kilka objawów ciążowych, po kolejnych cyklach było przykro, ale moje nastawienie było inne. Nic nam nie pomoże zamartwianie się po każdym nieudanym cyklu, trzeba walczyć dalej !!!!
    W starych postach znajduje się “dekalog starającej się”, który napisałam w przypływie dobrego humoru. Może on Ci troszkę pomoże?
    Trzymam kciuki za ten cykl i pozdrawiam

    Marcysia

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close