nieoczekiwana „zmiana” płci

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #13007

    madzia75

    czesc dziewczyny! mam pytanie… czy słyszałyście o częstych pomyłkach w diagnozach lekarzy dotyczących płci????
    u mniee wyglada na to, ze bedzie Kamilek…. a moze same tego doswiadczyłyście???
    pozdrawiam

    Madzia z Milenką lub Kamilkiem:)

    #199158

    lea

    Re: nieoczekiwana \”zmiana\” płci

    No ja juz doświadczyłam, ale to chyba wiesz – w 28. tygodniu pewniak – dziewczyna, w 32. pewniak – chłopak. Teraz w dodatku poóozna mi mówi, ze ten wynik w 28. tyg. wcale nie musiał być mylny i ze potem juz tez łątwiej o pomyłkę (obrzęknięte wargi sromowe itd.) Sądzę, ze będzie chlopiec, al enie jestem pewna…
    Mój znajomy miał mieć syna wg usg jeszcze na 3 dni przed porodem – uordziła się córka. Położna też mi mówiła, jak jednej matce obiecywano do samego konca córkę, a tu trzeci chłopak – była taka zła, że ponoc dziecka nie chciała przytulić 🙁 Na forum też pisala jakaś mama, której sie pomylono z płcią.
    Generalnie jednak uważam, ze pomyłki nie są czeste no i na szczescie to tylko płec, a nie jakaś wielka pomyłka, po prostu każda z nas powinna pamietac, ze to badanie nie jest nigdy pewne na 100%…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #199159

    anetka25

    Re: nieoczekiwana \”zmiana\” płci

    ja pisalam juz niejednokrotnie na swoj temat:) W 13tyg mialam robione pierwsze i ostatnie tutaj u sibie usg. U mnie nie robi sie wiecej, poniewaz uwazaja, ze skoro jest to zbyteczne, wszystko jest w pozadku, to po co narazac maluszka. Oczywiscie wtedy bylo zbyt wczesnie, by okreslic plec. od poczatku mialam przeczucie, ze bedziemy mieli synka. Wspone, iz nigdy nie bylo dla nas wazne czy urodzi sie ch. czy tez dz. Wazniejsze bylo, by bylo zdrowe.Nastepne usg zrobilam sobie w polsce u swojego lekarza, dla pewnosci, ze wszystko jest w pozadku. Byl to 25tydzien. Pytanie o plec zostalo na nas niejako wymuszone przez tescia i jego zone. Ona pracuje w gabinecie z moim lekarzem. Pomyslelismy sobie, ze skoro ona i tak sie dowie, to dlaczego my mamy nie wiedziec, hihi.
    Diagnoza : na 99% dziewczynka. Zdrowa dzidzia i to najbardziej nas ucieszylo. Na porodowce w szwecji polozna od razu spytala nas jak myslimy co to bedzie,hihi. Oczywiscie powiedzialam co i jak. Ona od razu, bedzie chlopak, zobaczysz:)
    urodzilam sliczna dzidzie, bylismy zestresowani przebiegiem jakze ciezkim porodu i nie pytalismy, nawet nie popatrzylam na miejsce miedzy nozkami:) Po paru minutach spytalam meza i co? Mamy Julenke? A on mi na to, ze nie wie, hihi. Bylismy pewni przeciez, ze jest dziewczynka. Zapytaj wiec poloznej, zapytal…i….chlopak!!!!!
    No to mamy malego Adasia, powiedzialam:)
    Wiesz, nigdy nie nalezy sie nastawiac na konkretna plec. Mozna roznie zareagowac. My sie nie nastawialismy, uwazalismy, ze mogla zajsc pomylka.W koncu nie tak latwo okreslic plec. Na extra super aparatach usg tak, jest wieksze prawdopodobienstwo, ze diagnoza przedstawiona przez lekarz asie sprawdzi. Ale nie nastawiac sie na 100%. Taka jest moja rada. Kobiety w szoku poporodowym czasami roznie reaguja. ja sie spotkalam tutaj z czyms takim, co nazywalo sie : to niemoje dziecko, ja mialam i urodzilam dziewczynke. Kobieta miala taka sama sytuacje jak ja. Ale swojego dziecka nie chciala widziec przez okolo tydzien. Szok poporodowy, po prostu. Psycholog i lekarze dopiero pomogli.
    Takie sa moje wspomnienia w zwiazku z ta sprawa i opinia.
    Pomylki sie zdazaja, i dopoki dotycza plci a nie stanu zdrowia dziecka, to mysle, ze mozna zrozumiec lekarzy. Wystarzy przeciez, za np sisiaczek sie podwinie nie tak jak powinien, no i juz jest …dziewczynka:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Anetka i Adaś (29.04.02)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close