Niepłodność, adopcja a los płata figle

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7525

    bobinka

    A życie jest takie…
    Od 3 lat próbujemy spłodzić potomka z pomocą medyczną, od 1,5 roku korzystamy ze specjalist.kliniki. Okazało się że oboje mamy problemy z płodnością i to poważne. Pierwsza inseminacja sie udała ale po 3-4 tygodniu ciazy STRACIŁAM JĄ! Przez następny rok inseminacje były bez powodzenia. Zdecydowaliśmy się na adopcję. Sama jestem dzieckiem adoptowanym i dobrze wiem jak i co czują takie dzieci. Potrzebują naszej pomocy! Wtedy OBIECAŁAM sobie i Bogu, że nawet jeśli zajdę w ciążę pomożemy jakiemuś maluszkowi. Właśnie na niego czekamy.
    Ale to nie wszystko, – los lubi płatać figle i wypróbowywać nas. Po 6 tygodniach od mojej obietnicy dowiedziałam się że jestem w CIĄŻY!
    Wierzcie mi, teraz nadal nie mam wątpliwości, chcemy adoptować maluszka, ktoś kiedyś pomógł mi i ja chcę pomóc jemu rozpocząć normalne życie i nie ma już znaczenia że potomek z „naszej krwi” jest w drodze, tylko czy ośrodek adopcyjny nie będzie nam teraz robił problemów?

    A wahającym się radzę wcielić się na chwilkę tylko w to maleństwo, które czeka na kochającą mamusię i tatusia.

    #134352

    moni

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    Hej! Kolezanka mojej mamy jest lekarka i miala problemy z zajsciem w ciaze. Po kilku latach zdecydowala sie z mezem na adopcje – wzieli dziewczynke z Ukrainy. Kilka miesiecy po tym okazalo sie, ze zaszla w ciaze, co dla niej samej bylo niewiarygodne. Cuda sie zdarzaja, a dzis maja oni oprocz wspomnianej coreczki, jeszcze syna. Coreczke kochaja rowniez za to, ze dzieki niej zostali prawdziwymi biologicznymi rodzicami.
    Pozdrawiam

    Monika



    #134353

    Anonim

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    napisałam to na innym forum ale ponieważ jest to moja własna wypowiedz skopiowałam ja .
    Chciałbym wam napsiac zdanie które usłyszałam od mojej dobrej kolezanki z pracy.
    Ania jest mężatka od ponad 10 lat (żyli jednak długo przed slubem) , o maleństwo starali sie około 6 lat zabiegi, inseminację , leczenie w Warszawie i Białymstoku. jesli mozecie sobie wyobrazic kupe kasy im poszło w 1997 doszli do wniosku że sa strasznie zmęczeni i moze jak nie moga miec własnych zaadoptuja. Poszli do osrodka Pani ich troche zniechęciła ale przyjęła ich wniosek wypełnili formularze i zaczęło się czekanie. W między czasie nastawiali rodzine. W listopadzie zadzwoniła Pani i powiedziała że jest dziewczynka ale wczesniak matka jej nie chce bo ma wiele innych czy sie decyduja. Z obawami ale na skrzydłach pojechali do szpitala i … wpadli po uszy Julia jest teraz urocza dama ma 4 latka i gwiazdką rodziców oraz dziadków. Sąsiedzi jakoś sie nie domyslaja. i moja kolezanka mówi że gdyby ktoś wczesniej powiedział że dotanie taka Julcie i że to tyle radości to nie narazała by siebie i męza na ból, rozczarowanie , wstyd itp. A poza tym starzeli się bo latek przybywa a nie ubywa to napewno by juz o wiele wczesniej podjęła decyzje o adopcji i żałuje ze nie ma u nas odpowiedniego przygotowania do tego i pomocy w podjeciu decyzji i w tym wszystkim jestesmy samotni.
    betucha

    #134354

    Anonim

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    Jestem Roma i perwszy raz tu zajrzałam, jeszcze sie nie zalogowałam. Mnie też b. interesuje stosunek ośrodka adopcyjnego do ewentualnej ciąży. Też z mężem postanowiliśmy adoptować maluszka ale staramy się również o własne, ciekawa jestem jak oni do tego podchodzą

    #134355

    gusia

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    Jesteś wspaniałą osobą!!!

    Pozdrawiam cieplutko GUSIA!

    #134356

    joannamaria1973

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    Bobinka odezwij się.Może pisałaś ale nie szukałam twego posta. Jak Twoja ciąża i czy udało Wam sie adoptować maluszka. Jestem bardzo ciekawa.



    #134357

    qwe

    Re: Niepłodność, adopcja a los płata figle

    Podobną sytuację mieli moi znajomi.Gdy zaadoptowali dziecko , pojawiły się wkrótce własne.Czasami jest tak silna bariera psychiczna,która uniemożliwia zsajście w ciążę.A gdy już człowiek o tym nie myśli,to wszystko puszcza…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close