nieśmiałe dziecko

Witam, moja córeczka ma 4 latka i jest bardzo nieśmiała, nie chce bawić się z rówieśnikami na placu zabaw czy w przedszkolu, ciężko też namówić ją żeby coś “kupiła” w sklepie, po prostu jest bardzo skryta i wycofana. Czy myślicie, że jej to przejdzie czy powinnam się martwić?

30 odpowiedzi na pytanie: nieśmiałe dziecko

asik2013-11-07 14:14:03

Różne są charaktery – czasami dorośli też są nieśmiali i skryci.
Imo – może jej to wcale nie przejść i niekoniecznie trzeba się tym martwić
I nie zmieniać na siłę, nie zmuszać do występów publicznych, do kupowania czegoś w sklepie itp.

qr-chuck2013-11-07 14:38:46

Jeśli chcesz jej pomóc to może zaproś do domu jakąś ulubioną koleżankę z przedszkola niech się we dwie pobawią. Pewnie z Twoją pomocą, bo to jeszcze niekoniecznie ten etap, kiedy same będą wymyślać zabawy. Potem w przedszkolu będzie jej “raźniej” (sposobu sama nie wymyśliłam, tak ze swoją córką robiła koleżanka za namową psychologa. Ale tam mała była do tego stopnia wycofana, że bała się odezwać w towarzystwie innym niż rodzice. Pomogło.)
Na pewno nie rzucałabym dziecka na głęboką wodę każąc mu coś samemu kupować…

usianka2013-11-07 20:48:18

Moja córka ma 10 lat. Nabiera odwagi. Tzn. wsrod rówiesników nabrała juz dawno, ale przy mnie miewa opory chocby właśnie w sklepie, mimo ze sama chodzi juz dosyc chętnie. To podobno kwestia silnej osobowości mej, co mnie zastanawia, bo ja byłam taka sama jak ona :Hmmm…: W stosunku do dorosłych tez juz jest ok, ale jeszcze nie tak dawno wstydziła się odpowiadac na pytania osób, które w sumie nawet znała, ba nawet “dzień dobry było problemem”. Taki charakter. Nie warto cisnąć moim zdaniem, tylko wspierac, utwierdzac dziecko w poczuciu własnej wartości i delikatnie podpowiadac jak powinno sie zachowac w jakiej sytuacji.
Odnosze wrazenie ze Emilce pomogły troche lekcje gry na pianinie, to że pani ją ciągle chwali i częste koncerty, ale moze to zwykły zbieg okolicznosci – moze po prostu dorosła.

beamama2013-11-08 09:34:14

Zamieszczone przez Usianka:Moja córka ma 10 lat. Nabiera odwagi. Tzn. wsrod rówiesników nabrała juz dawno, ale przy mnie miewa opory chocby właśnie w sklepie, mimo ze sama chodzi juz dosyc chętnie. To podobno kwestia silnej osobowości mej, co mnie zastanawia, bo ja byłam taka sama jak ona :Hmmm…: W stosunku do dorosłych tez juz jest ok, ale jeszcze nie tak dawno wstydziła się odpowiadac na pytania osób, które w sumie nawet znała, ba nawet “dzień dobry było problemem”. Taki charakter. Nie warto cisnąć moim zdaniem, tylko wspierac, utwierdzac dziecko w poczuciu własnej wartości i delikatnie podpowiadac jak powinno sie zachowac w jakiej sytuacji.
Odnosze wrazenie ze Emilce pomogły troche lekcje gry na pianinie, to że pani ją ciągle chwali i częste koncerty, ale moze to zwykły zbieg okolicznosci – moze po prostu dorosła.

Usia, kurcze ja mam to samo z moją 7latką.
Najgorzej przy mnie się blokuje, ponoć, kiedy mnie nie ma jest śmielsza, przy mnie jeszcze nigdy się nie odezwała do obcego/mało znanego dorosłego, do mężczyzny to już w ogóle, zerka tylko na mnie i udaje, że nie słyszy, albo się do mnie przytula, albo za mnie chowa, w szkole jest zupełnie inna, pani mówi, że zalicza ją do grupy “liderek” w grupie, ja się już nad psychologiem zastanawiam, żeby pomógł mi zobaczyć, czemu ja ją tak blokuję :Niepewny:

beamama2013-11-08 12:04:23

Usia, suszyłaś jej głowę mówiąc np. czemu znowu nie przywitałaś się z panią X, czy dawałaś spokój i nie komentowałaś?

usianka2013-11-08 13:30:40

Zamieszczone przez beamama:Usia, suszyłaś jej głowę mówiąc np. czemu znowu nie przywitałaś się z panią X, czy dawałaś spokój i nie komentowałaś?

Wiesz co, czesto jej robiłam “kazanie” jak powinna sie zachowac w danej sytuacji, bo nie bylo to fajne, gdy będąc juz w szkole nie mówiła np. dzien dobry. Wiem, że ludzie moga to postrzegac jako brak dobrego wychowania, ale sęk w tym że ja rozumiem, że ona byla po prostu zablokowana, bo dla mnie to tez byl problem w dziecinstwie. Tak wiec jesli miałam dobry/normalny nastroj to starałam sie spokojnie przypomniec jak powinna sie zachowac, albo zapytac czy pamieta (oczywiscie, ze pamieta, ale co z tego….). Ale przyznaje, ze pare razy mnie poniosło – gdy akurat trafił mi sie paskudny dzien, a tu jeszcze “wysiłki wyhowawcze idą na marne”:( Na razie ma 10 lat i zdarzają sie jeszcze sytuacje, ze gdy ktos o coś ją pyta i ja jestem obok – patrzy na mnie jak bym to ja jej miała powiedziec co ma odpowiedziec. Z m. zachowuje sie tak samo. Dajemy jej bardzo duzo wolności (tak mi sie wydaje :Niepewny:), nie wydaje mi sie by byla ograniczana, bardzo czesto mówie jej jaka jest fajna, mądra, inteligentna i ze ja kocham, a mimo to widac, ze brakuje jej jakby pewnosci siebie. I dla odmiany widze, ze młoda łatwiej łapie kontakt z mężczyznami. Teraz tak sobie mysle, ze nabrała odwagi, gdy zaczęła pływac na indywidualnych zajęciach z trenerem :Hmmm…: Moze to wcale nie zasluga muzyki i koncertow, a fajnego trenera od pływania. No nie wiem, grunt ze się zmienia.

Dla równowagi młody nie mając jeszcze lat 3 dyskutuje z każdym i na każdy temat 😉

beamama2013-11-08 17:54:59

Zamieszczone przez Usianka:Wiesz co, czesto jej robiłam “kazanie” jak powinna sie zachowac w danej sytuacji, bo nie bylo to fajne, gdy będąc juz w szkole nie mówiła np. dzien dobry. Wiem, że ludzie moga to postrzegac jako brak dobrego wychowania, ale sęk w tym że ja rozumiem, że ona byla po prostu zablokowana, bo dla mnie to tez byl problem w dziecinstwie. Tak wiec jesli miałam dobry/normalny nastroj to starałam sie spokojnie przypomniec jak powinna sie zachowac, albo zapytac czy pamieta (oczywiscie, ze pamieta, ale co z tego….). Ale przyznaje, ze pare razy mnie poniosło – gdy akurat trafił mi sie paskudny dzien, a tu jeszcze “wysiłki wyhowawcze idą na marne”:( Na razie ma 10 lat i zdarzają sie jeszcze sytuacje, ze gdy ktos o coś ją pyta i ja jestem obok – patrzy na mnie jak bym to ja jej miała powiedziec co ma odpowiedziec. Z m. zachowuje sie tak samo. Dajemy jej bardzo duzo wolności (tak mi sie wydaje :Niepewny:), nie wydaje mi sie by byla ograniczana, bardzo czesto mówie jej jaka jest fajna, mądra, inteligentna i ze ja kocham, a mimo to widac, ze brakuje jej jakby pewnosci siebie. I dla odmiany widze, ze młoda łatwiej łapie kontakt z mężczyznami. Teraz tak sobie mysle, ze nabrała odwagi, gdy zaczęła pływac na indywidualnych zajęciach z trenerem :Hmmm…: Moze to wcale nie zasluga muzyki i koncertow, a fajnego trenera od pływania. No nie wiem, grunt ze się zmienia.

Dla równowagi młody nie mając jeszcze lat 3 dyskutuje z każdym i na każdy temat 😉

Usia, a nie masz czasem wrażenia, że to taki dziwny upór?
W sensie, nie powiem dzień dobry, bo nie i już….?
A jak Emi z występami publicznymi?
Bo moja uwielbia – gwiazda całą gębą, co jakoś mi nie koreluje z nieśmiałością, jaką wykazuje na co dzień :Niepewny:

usianka2013-11-08 21:21:17

Czy upór – czasami tez mi się tak wydawało.
Z wystepami było tak, ze zawsze się wstydziła, ale na tyle zbierała sie w sobie, ze mowila ładnie, głosno i wyraznie. Ale juz np. spiewanie (w grupie) to tylko mamrotanie pod nosem, o ekspresji i gestykulacji mowy nie ma (a przeciez spiewa ładnie 🙂 ). W tym roku bardzo mnie zaskoczyła wystepem na dzien matki, ktory zorganizowal jej zastęp – jak nie ona. Zawsze byłam z niej dumna, ze mimo wstydu pieknie recytuje, bo wiem ze to ją sporo kosztowało, ale ten występ to było coś więcej.

klarisa2013-11-19 14:38:09

Wiem, że różne są charaktery, ale właśnie chyba wolałabym, żeby moja mała rozmawiała z każdym i o wszystkim. Martwię się, że dzieci ją odrzucą, że będzie “kozłem ofiarnym” w końcu, że przez tą nieśmiałość będzie miała problemy w szkole – jakieś wystąpienia itp. Tym bardziej że oboje z mężem jesteśmy dość “wygadani”, chcieliśmy przekazać małej pewność siebie, wiarę we własne siły i żeby umiała bronić własnego zdania. Czytałam gdzieś, że taka niechęć do mowienia w obcym otoczeniu może być spowodowana mutyzmem wybiórczym, i że wymaga to terapii – czy spotkałyście się z tym? Bo już sama nie wiem, czy czekać czy lepiej dmuchać na zimne…

monika-waw2013-11-19 14:49:42

doskonałe rozumiem Twoje obawy, synek moich przyjaciół był właśnie taki nieśmiały, też bali się, że dzieci wejdą mu na głowę, na szczęście Panie w przedszkolu szybko to “wyłapały” i otoczyły go szczególną troską i skierowały na terapię. Wiem, że oni korzystali z usług Poradni [reklama]. Są zadowoleni, efekty podobno widać. Może i Ty powinnaś sprawdzić, czy pomogliby Twojej córeczce?

madzia152013-11-23 20:12:30

Mój Synek za przedszkolnych czasów również był nieśmiały. Ale się “wyrobił” nieraz dzieci wyrastają z nieśmiałości. Z kolei niekiedy jest odwrotnie 😉 w każdym razie nieśmiałość na pewno można zwalczyć

———————————————————————————————————————

touk2014-02-24 10:26:32

Nie jestem pewna, czy w każdym przypadku nieśmiałość można całkowicie zwalczyć… Ale na pewno można nauczyć sobie z nią radzić, w większym albo mniejszym stopniu

anetka12014-03-06 12:21:52

Moja córeczka też była bardzo nieśmiała, może nie aż tak, jak niektóre z Was pisały, ale miała mocne zahamowania przed zaproszeniem do zabawy, albo zapytaniem dziecka “jak masz na imię”. Teraz jest już trochę lepiej. Zawsze powtarzałam, jak miała tremę że to ona coś od kogoś chce, nie ja. Że rozumiem, że się wstydzi itp. mogę podejść razem z nią, potrzymać za rękę ale mówić będzie ona. I tak powoli powoli, doszłyśmy do tego, że potrafi sama w sklepiecoś kupić, do dzieci sama podejść (już zupełnie beze mnie) Więc sukces wychowawczy jest 🙂

kasjana2014-03-24 12:13:34

Dzieci potrafią czuć się onieśmielone obecnością innych dorosłych w piaskownicy a nawet własnych rodziców. Z moja Zuzą przechodziłam przez etap “zawstydzenia” i bardzo pomogło danie odrobiny przestrzeni na placu zabaw 😉 oczywiście na początku przybiegała i łapała mnie za nogę, więc wymagało to cierpliwości. Myślę, że pomogło zaproszenie sąsiadek z dziećmi na kawę. Dzieciaki bardzo się zintegrowały przy wspólnym śpiewaniu piosenek, zwłaszcza przy “My Delfiny” Kowalewskiej 🙂

krakowka2014-03-24 14:02:23

Ja sam niestety byłem nieśmiały i tak mi zostało – jednak porozmawianie z przedszkolankami może sporo wyjaśnić, jak napisano powyżej – czy w ogóle jest realna możliwość zmiany tego stanu rzeczy 🙂

kasjana2014-03-26 13:29:45

Oczywiście, że jest możliwość zmiany w zachowaniu swojego dziecka 🙂 ale przede wszystkim należy obrać odpowiednie podejście i uzbroić się w cierpliwość, bo mówimy o procesie, a nie jednorazowej i krótkotrwałej zmianie sytuacji 😉

kasjana2014-04-01 08:12:50

Znalazłam artykuł na ten temat. Mówi o tym kiedy nieśmiałość dziecka jest naturalna a kiedy może okazać się groźna, no i oczywiście jak wychwycić takie momenty, a następnie sobie z nimi radzić np rozwijać mocne strony dziecka i umacniać je w sytuacjach, w których osiąga sukcesy 😉

olka1232014-04-29 10:04:38

Córka mojej znajomej tez była nieśmiała. Nie bawiła się z dziećmi, wszystkich się wstydziła. ale teraz powoli z tego wyrasta. Nie unika juz tak bardzo kontaktu ze swietem:)

asiaacha2016-05-28 18:48:27

Zamieszczone przez klarisa:Witam, moja córeczka ma 4 latka i jest bardzo nieśmiała, nie chce bawić się z rówieśnikami na placu zabaw czy w przedszkolu, ciężko też namówić ją żeby coś “kupiła” w sklepie, po prostu jest bardzo skryta i wycofana. Czy myślicie, że jej to przejdzie czy powinnam się martwić?

Witam, nieśmiałość Pani córki w tym wieku to coś na co trzeba zwrócić szczególną uwagę. W okolicy wieku 3-4 lat, a czasem nawet w wieku 5 lat dzieci przejawiają się dużą oznaką nieśmiałości wobec dorosłych, ale też również rówieśników. W tym okresie nieśmiałość dzieci może przynieść trudności z nawiązaniem kontaktów z rówieśnikami, co może wpłynąć negatywnie na proces rozwoju społecznego dziecka. Dobre kontakty z rówieśnikami mają ogromny wpływ na każde dziecko, ponieważ dziecko, które nie jest nieśmiałe lubi chodzić do przedszkola, czuje się wtedy bardziej zmotywowane do poznawania świata a przede wszystkim chętne do kontaktów z innymi. Poczucie dobrych kontaktów i poczucie pewności siebie w otoczeniu daje poczucie bezpieczeństwa i dobrej samooceny dziecka.
Co należy zrobić by przełamać nieśmiałość dziecka? Przede wszystkim należy pokazać dziecku, że ważne jest obcowanie z innymi, można zabierać dziecko w wolnym czasie w miejsca gdzie przebywa dużo osób np. można wybrać się do teatru czy do kina. Dziecko poprzez rozrywkę przystosuje się do nowej sytuacji jaką jest skupisko dużej ilości osób, zauważy, że ludzie ze sobą wychodzą do teatru czy do kina, spędzają ze sobą czas co daje im radość. Należy pamiętać, żeby nie ograniczać się do wyjść tylko w relacji „rodzice-dzieci”, można też wyjechać do rodziny, czy też wyjazd do dziadków, tak by czas dziecko spędzało nie tylko z rodzicami i nie ograniczało się do relacji tylko z rodzicami i nauczyło się, że nie tylko wśród rodziców może czuć się bezpieczne.
Sposobem na przełamanie nieśmiałości w przedszkolu wśród rówieśników jest również sposób, by przyprowadzać dziecko wcześniej do przedszkola tak by było przed kolegami i koleżankami z grupy by to ono wyczekiwało na rówieśników w sali i by oni dołączali do dziecka do zabawy, tak by czuło się potrzebne i lubiane przez inne dzieci. Łatwiej jest wtedy dziecku bawić się i włączyć kogoś do zabawy niż samemu przyłączać się później do jakiejś grupy i zabawy. Tym bardziej, że w okresie nieśmiałości jest to dla dziecka bardzo stresujące i często nie przyłącza się do grupy co powoduje pogłębienie się nieśmiałości.
Co do zabaw na placu zabaw nie należy zmuszać dziecka do zabaw z kimś z kim na przykład nie chce, musi sam zdecydować z kim chciałby się bawić na placu zabaw, można podsunąć mu myśl i pomysł, że fajnym efektem zabawy np. w piaskownicy jest wspólna zabawa z innymi, może wtedy się dzielić zabawkami czy foremkami, kiedy bawi się z rówieśnikami mogą stworzyć wspólne budowle, każdy coś doda od siebie i wtedy efekt budowania np. zamków z piasku jest ciekawy, co może wzbudzić ciekawość zabawy, inwencja twórcza ale też i przełamie próg nieśmiałości dziecka i stanie się bardziej otwarty podczas zabaw.

Szczególnie polecam książkę Margot Sunderland „Mądrzy rodzice” – rozdział „Twoje społecznie inteligentne dziecko” w szczególności strony 216-229. Autorka opisuje tutaj rozwój umiejętności społecznych dziecka, jak rozwiązywać problemy z brakiem otwartości dziecka w stosunku do rówieśników i jak sobie radzić z tym.

asiaacha2016-05-31 16:20:47

Zamieszczone przez Usianka:
Wiesz co, czesto jej robiłam “kazanie” jak powinna sie zachowac w danej sytuacji, bo nie bylo to fajne, gdy będąc juz w szkole nie mówiła np. dzien dobry. Wiem, że ludzie moga to postrzegac jako brak dobrego wychowania, ale sęk w tym że ja rozumiem, że ona byla po prostu zablokowana, bo dla mnie to tez byl problem w dziecinstwie. Tak wiec jesli miałam dobry/normalny nastroj to starałam sie spokojnie przypomniec jak powinna sie zachowac, albo zapytac czy pamieta (oczywiscie, ze pamieta, ale co z tego….). Ale przyznaje, ze pare razy mnie poniosło – gdy akurat trafił mi sie paskudny dzien, a tu jeszcze “wysiłki wyhowawcze idą na marne”:( Na razie ma 10 lat i zdarzają sie jeszcze sytuacje, ze gdy ktos o coś ją pyta i ja jestem obok – patrzy na mnie jak bym to ja jej miała powiedziec co ma odpowiedziec. Z m. zachowuje sie tak samo. Dajemy jej bardzo duzo wolności (tak mi sie wydaje :Niepewny:), nie wydaje mi sie by byla ograniczana, bardzo czesto mówie jej jaka jest fajna, mądra, inteligentna i ze ja kocham, a mimo to widac, ze brakuje jej jakby pewnosci siebie. I dla odmiany widze, ze młoda łatwiej łapie kontakt z mężczyznami. Teraz tak sobie mysle, ze nabrała odwagi, gdy zaczęła pływac na indywidualnych zajęciach z trenerem :Hmmm…: Moze to wcale nie zasluga muzyki i koncertow, a fajnego trenera od pływania. No nie wiem, grunt ze się zmienia.
Dla równowagi młody nie mając jeszcze lat 3 dyskutuje z każdym i na każdy temat 😉

Sądzę, że takie podejście nie jest zbytnio wpływające pozytywnie na nieśmiałe dziecko. Każdy z Nas wie, że należy mówić „dzień dobry” każdy wynosi kulturę z domu, ale problemem może jest to, że jeśli jest nieśmiała i dodatkowo wywiera się na niej presje by się nagle otwierało dziecko na siłę daje odwrotny skutek… Dziecko się blokuje i stawia opór jeszcze bardziej i czasem to nie idzie w parze z tym, że jest nieśmiałe ale po prostu nie chce robić tego czego się obawia. W okolicy wieku 3-4 lat, a czasem nawet w wieku 5 lat dzieci przejawiają się dużą oznaką nieśmiałości wobec dorosłych, ale też również rówieśników. W tym okresie nieśmiałość dzieci może przynieść trudności z nawiązaniem kontaktów z rówieśnikami, co może wpłynąć negatywnie na proces rozwoju społecznego dziecka. Dobre kontakty z rówieśnikami mają ogromny wpływ na każde dziecko, ponieważ dziecko, które nie jest nieśmiałe lubi chodzić do przedszkola, czuje się wtedy bardziej zmotywowane do poznawania świata a przede wszystkim chętne do kontaktów z innymi. Poczucie dobrych kontaktów i poczucie pewności siebie w otoczeniu daje poczucie bezpieczeństwa i dobrej samooceny dziecka.
Co należy zrobić by przełamać nieśmiałość dziecka? Przede wszystkim należy pokazać dziecku, że ważne jest obcowanie z innymi, można zabierać dziecko w wolnym czasie w miejsca gdzie przebywa dużo osób np. można wybrać się do teatru czy do kina. Dziecko poprzez rozrywkę przystosuje się do nowej sytuacji jaką jest skupisko dużej ilości osób, zauważy, że ludzie ze sobą wychodzą do teatru czy do kina, spędzają ze sobą czas co daje im radość. Należy pamiętać, żeby nie ograniczać się do wyjść tylko w relacji „rodzice-dzieci”, można też wyjechać do rodziny, czy też wyjazd do dziadków, tak by czas dziecko spędzało nie tylko z rodzicami i nie ograniczało się do relacji tylko z rodzicami i nauczyło się, że nie tylko wśród rodziców może czuć się bezpieczne.
Sposobem na przełamanie nieśmiałości w przedszkolu wśród rówieśników jest również sposób, by przyprowadzać dziecko wcześniej do przedszkola tak by było przed kolegami i koleżankami z grupy by to ono wyczekiwało na rówieśników w sali i by oni dołączali do dziecka do zabawy, tak by czuło się potrzebne i lubiane przez inne dzieci. Łatwiej jest wtedy dziecku bawić się i włączyć kogoś do zabawy niż samemu przyłączać się później do jakiejś grupy i zabawy. Tym bardziej, że w okresie nieśmiałości jest to dla dziecka bardzo stresujące i często nie przyłącza się do grupy co powoduje pogłębienie się nieśmiałości.
Co do zabaw na placu zabaw nie należy zmuszać dziecka do zabaw z kimś z kim na przykład nie chce, musi sam zdecydować z kim chciałby się bawić na placu zabaw, można podsunąć mu myśl i pomysł, że fajnym efektem zabawy np. w piaskownicy jest wspólna zabawa z innymi, może wtedy się dzielić zabawkami czy foremkami, kiedy bawi się z rówieśnikami mogą stworzyć wspólne budowle, każdy coś doda od siebie i wtedy efekt budowania np. zamków z piasku jest ciekawy, co może wzbudzić ciekawość zabawy, inwencja twórcza ale też i przełamie próg nieśmiałości dziecka i stanie się bardziej otwarty podczas zabaw.

Szczególnie polecam książkę Margot Sunderland „Mądrzy rodzice” – rozdział „Twoje społecznie inteligentne dziecko” w szczególności strony 216-229. Autorka opisuje tutaj rozwój umiejętności społecznych dziecka, jak rozwiązywać problemy z brakiem otwartości dziecka w stosunku do rówieśników i jak sobie radzić z tym.

manuela-antosik2016-06-02 16:17:13

A może zapisz dziecko na jakieś dodatkowe zajęcia..? Moja Ania też była bardzo nieśmiała, szczególnie w przedszkolu. W październiku zapisałam ją na dodatkowe zajęcia: [Zobacz stronę] i okazało się, że jest coraz bardziej śmiała! Nie wiem, czy to te zajęcia tak na nią działają( może nie, może się mylę) czy po prostu dorasta i kontaktuje się z rówieśnikami i wgl.. Może to pomoże? 🙂

konradad2016-06-02 21:04:54

Dziwne że dzieci tez ją onieśmielają ale pdp jak się oswoi to sobie poradzi

konradad2016-06-02 21:20:12

Dziwne że dzieci tez ją onieśmielają ale pdp jak się oswoi to sobie poradzi

zostanemama2016-06-10 10:14:15

Moja siostra ma podobny problem ze swoją córką, a ja sama też byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem – zresztą zostało mi to do teraz. Mój brat tak samo. Zastanawiam się, na ile przyczyna może leżeć w sposobie wychowania, a na ile może mają tu udział jakieś czynniki genetyczne?

panirada2016-06-13 20:27:16

Witaj,
Na początku należy zaznaczyć, że każdy nawet ten mały człowiek ma swój niepowtarzalny zestaw cech charakteru, jest jakąś indywidualnością i najczęściej nie możemy tego zmienić a co najwyżej trochę modyfikować. Jednak należy pamiętać o tym aby dostrzegać i mówić o samych dobrych cechach małego dziecka – wzmacniając tym samym poczucie jago wartości, co może z czasem zmniejszać jego nieśmiałość. Jeśli zależy Ci aby Twoje dziecko było bardziej śmiałe, bez problemu nawiązywało kontakt z rówieśnikami czy też z dorosłymi spróbuj nawiązywać kontakty wspólnie z nim. Zacznij od zwykłego ,,cześć” wypowiedzianego razem z dzieckiem, podejdź wspólnie z nią do kolegi/koleżanki, jeśli jesteście w sklepie proponuj, że powiecie np razem Pani ekspedientce co chciałybyście kupić. Spróbuj również zaprosić koleżanki z przedszkola czy z placu zabaw do domu, może na własnym gruncie, mając wokół siebie własne zabawki poczuje się śmielej i sama rozpocznie zabawę 🙂
Pozdrawiam

lusterko2016-06-16 22:46:28

Witaj,

Dzieci rożnie reagują na obecność innych. Nieśmiałość jest problemem w nawiązywaniu kontaktów miedzy ludzkich. Myślę, że w przedszkolu nie dostała zbyt wielu pozytywnych wzmocnień co do swojego zachowania. Dlatego jest wycofana m. in. w przedszkolu co może zniechęcać dzieci do zabawy z nią. Warto by było zastanowić się nad urządzeniem przyjęcia u was w domu. Zaproszenie kilku koleżanek i wspólna zabawa pomogłyby w przełamaniu pierwszych lodów. Również spędzanie wiele czasu na spacerach. Nawet wybranie smaku lodów w budce w parku. Nieśmiałość trzeba pokonywać stopniowo. Towarzyszcie jej w tym procesie. Pozytywne wzmocnienia pomogą jej w tym.
Chciałabym Ci polecić książkę: “Wrażliwe dziecko” Poland Janet
Książka ta pomoże Ci i Twojemu dziecku pokonać obawy związane z wyjściem do ludzi.

Pozdrawiam

sociallead-pl2016-07-15 17:52:05

Czytanie dziecku przed snem jest bardzo ważne. Pomaga w jego rozwoju emocjonalnym, kształtuje wyobraźnię i poszerza wiedzę. A książki dla dzieci nie są drogie. Tu można znaleźć książkę już od 1,59 zł:

sociallead-pl2016-07-18 19:01:07

Czytanie dziecku jest bardzo ważne. Pomaga w jego rozwoju emocjonalnym, kształtuje wyobraźnię i poszerza wiedzę. A książki dla dzieci nie są drogie. Tu można znaleźć książkę już od 1,59 zł

wosia2016-11-22 18:39:44

Też mnie zastanawia ten temat, czyli nieśmiałość – nieśmiałość u dzieci, nieśmiałość u dorosłych. Znacie jakieś opracowania ciekawe na ten temat?

wosia2016-11-22 19:07:08

Też mnie zastanawia ten temat, czyli nieśmiałość – nieśmiałość u dzieci, nieśmiałość u dorosłych. Znacie jakieś opracowania ciekawe na ten temat?

Znasz odpowiedź na pytanie: nieśmiałe dziecko?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
BIK
Potrzebuje sprawdzić kogoś - ten ktoś wie o tym, trochę nie ogarniam ostatnio prostych rzeczy korzystał ktoś by sprawdzić siebie czy wisi, gdzie wisi i ile wisi? Stale mi coś
Czytaj dalej
Szkolniaki
problematyczny uczeń - bezradni nauczyciele....
może ktoś kto pracuje w szkole jest mi w stanie powiedzieć jak wygląda sprawa problematycznego ucznia. napisze w skrócie -klasa 3 podstawówki,dziewczynka z patalogicznego środowiska -wychowywana przez samotną matkę
Czytaj dalej