Niestety…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #33879

    dosiam

    … nawet Święty tu niewiele może.
    Piszę dopiero dzisiaj, bo byłam na zwolnieniu, a w domu nie mam dostępu do netu.
    Tak się porobiło, że chyba nie wyrabiam już przychicznie, bo w terminie spodziewanej miesiączki dostałam temperatury, poszłam do rodzinnego, a ten powiedział, że to początek grypy i mam leżeć. WIęc spędziłam 5 dni w domu. Okres przyszedł zaraz po tym jak zrobiłam test… Jestem wściekła na męża, bo mnie nakręca cały czas. Przez 3 dni miałam tylko plamienie i on się upierał, że na pewno jestem w ciąży (bo nigdy okresu nie poprzedzało plamienie), za jego namową wczoraj rano zrobiłam test, a wieczorem przyszła @. Już nawet nie mam siły ryczeć… Dzisiaj siedzę już w pracy i potwornie boli mnie brzuch…
    We wtorek idę do mojego gina. Zobaczę co mi powie. Mam nadzieję, że zmieni strategię, bo już nie mogę więcej brać tych tabletek. Przez 3 miesiące przytyłam 5 kg… Już mam naprawdę dość !!!

    temperaturki dosi

    #445205

    erica

    Re: Niestety…

    Dosiaczku, kurcze… tak mi przykro! Ale wiesz co? Jak nei Mikołaj, to Nowy Rocek przyniesie Ci prezent, co? Uśmichniesz sie choć na sekundeczke? Prosze… . Idź do gina, powiedz, ze chcesz jakieś magiczne tabletki i wszystko będzie dobrze!
    Buziaki!!!

    erica – błagająca o cud



    #445206

    marti1

    Re: Niestety…

    dosia wiem co czujesz…mnie też to czeka w tym cyklu…chociaż obiecałam sobie, że nie dam się zaskoczyć i rozczarować i z góry zakładam, że nie jestem…słuchaj…teraz jest Ci źle…ale ja Ci obiecuję, że Twój dzieciaczek czeka gdzieś na Ciebie i przyjdzie do Ciebie…skoro ten rok byl kiepski…to poczekaj na nowy i zaczniesz go pięknie….naprawdę…uda się….2004 rok będzie Twój!!!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #445207

    inka-24

    Re: Niestety…

    To bardzo przykre :0((((((((((

    Ale Twój mąż mógł mieć rację co do tej ciąży!!!
    Mogłaś być w ciąży, ale ta choroba wszystko zepsuła!!! Tymbardziej, że pojawiło się najpierw plamienie, którego wcześniej nigdy nie miałaś przed @!!!

    Moja ginka twierdzi, że większość fasolek „leci” przez grypy i inne choróbska!!!

    Napisz proszę jakie brałaś piguły.

    Główka do góry na pewno już niedługo się uda!!!

    Pozdrowionka śle

    „Kawa Inka”:0)

    #445208

    anusia25

    Re: Niestety…

    Marti – piszesz stylem Zuzanny?

    Ania

    wykres Ani

    #445209

    dosiam

    Re: Niestety…

    Dzięki. Wiem, wiem, trzeba być cierpliwym. Tylko to takie trudne. Do tego jeszcze mój mąż ma mnie powoli dosyć. Jak robiłam test, to grał sobie w jakieś gierki. I cały czas mówi, że mam „czarne wizje ” i „ty i te twoje humorki”. Boję się, że to wszystko się rozwali przez te nasze starania…

    temperaturki dosi



    #445210

    dosiam

    Re: Niestety…

    Zamierzam jutro porządnie go przyprzeć do muru! Co on sobie myśli. Ile będę czekać?! Niech coś wymyśli. Po to jest! Dzięki za miłe słowa

    temperaturki dosi

    #445211

    dosiam

    Re: Niestety…

    WIesz, Inko, ja myślę, że u mnie nie dochodzi w ogóle do zapłodnienia. Niby wszystko jest ok, po Clo pieknie rosną pęcherzyki, ale hormony do d… Może w tych pęcherzykach nie ma komórek jajowych? W tym cyklu sprawdzam hormony na własną rękę. Zobaczymy.
    Co do tabletek, to nie brałam nic oprócz Rutinoscorbinu. A temperatura spadła już następnego dnia siedzenia w domu. To chyba psychika, nie grypa…

    temperaturki dosi

    #445212

    ania123

    Re: Niestety…

    Słoneczko….musisz mic siły,wiem,że tak łatow sie mówi…Napewno cięzko jest, ale miej nadzieje,ze zostanie to wynagrodzone.Predziej czy później,ale napewno bedziesz jeszcze b.szczęsliwa a ja życzę zeby stało sie to jak najszybciej
    pOZDROWIONKA!

    #445213

    anna27it

    Re: Niestety…

    Prosze, nie przejmuj sie, przeciez to nie Twoja wina, jestes dzielna i wspaniala, maz jak kazdy facet, maly chlopiec, moj np. w ogole nie beirze pod uwage, ze on moze byc przyczyna nie moznosci zajscia, tez gra w gierki i spedza wiecej czasu przed tv, mnie brakuje juz slow an to wszystko, ale Ty masz byc dzielna!!
    Usciski, Anna



    #445214

    marti1

    Re: Niestety…

    nie…jakby pisała stylem Zuzanny to bym po każdym słowie robiła kropki…a ja robię kropki wtedy kiedy kończy mi się myśl. Ona ma zepsutą klawiaturę i dlatego…a dlaczego pytasz?

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close