Niestety, nic z tego…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7863

    asias

    Wracam po dłuższej przerwie, po nieudanej stymulacji w celu transferu mrozaczków. W 12dc w Białymstoku okazało się, że „ten cykl trzeba sobie odpuścić”. Przyczyna – mnóstwo dojrzewających pęcherzyków, zamiast jednego „porządnego. Wszystko przez to moje PCO… Teraz jestem w 10dc na Progynowie i we wtorek znowu jestem w Białymstoku. Nadziei wielkiej nie mam, bo jakoś nie przekonuje mnie transfer w cyklu bez owullacji, ale chcę wykorzystać każdą szansę. Wiecie, jak to jest, znacie takie podejście z autopsji..
    Postanowiłam sobie jednak, że jeśli i tym razem nic, to spróbuję z tym zabiegiem elektrokauteryzacji jajników. Zobaczymy.

    Joanna

    #137308

    sabka

    Re: Niestety, nic z tego…

    Jeżeli dobrze znam temat to ta elektrokauteryzacja polega na nacięciu jajników. Robi się to podczas laparoskopii. Czy tak? Jeżeli tak to ja miałam coś podobnego. Dodam że też mam PCO i w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę. Polecam,życzę powodzenia



    #137309

    malgosia

    Re: Niestety, nic z tego…

    aska a ile pecherzykow mialas? dziwie sie, ze zrezygnowali z dalszej procedury, przeciez chyba jakos ci kontrolowali wzrost pecherzykow. moze dopstlas za duza dawke lakow…

    #137310

    asias

    Re: Niestety, nic z tego…

    Problem polega na tym, że nie było sensu nawet liczyć tych pęcherzyków ani dalej ich stymulować, bo w cyklu, w którym nie była przewidziana punkcja byłoby to zbyt niebezpieczne (hiperstymulacja, torbiele itd.). Jeśli chodzi o dawkę leków, to w przypadku PCO bardzo trudno ją ustawić. W tym przypadku była raczej zbyt niska, bo pęcherzyków było b.dużo, ale nie przekroczyły 10 mm. „Sama drobnica”- określenie lekarza.

    Joanna

    #137311

    asias

    Re: Niestety, nic z tego…

    A czy mogłabyś mi odpisać, gdzie odbył się zabieg i coś więcej na ten temat (przygotowanie do zabiegu, samopoczucie po, ciąża bez zabiegów wspomaganego rozrodu? ). jeśli możesz, to odpisz proszę na maila [email]joan32@interia.pl[/email].
    PS. Gratuluję dzidzi!!!

    Joanna

    #137312

    sowa2

    Re: Niestety, nic z tego…

    Witaj Asiu. Przykro mi, że nie wyszło nic w poprzednim cyklu, ale jeszcze nic straconego. Piszesz, że będziesz w B. we wtorek. Ja właśnbie od soboty jestem tutaj. I czeka mnie prawdopodobnie dłuuuuuuugi pobyt. Na razie w 9 dc estradiol miałam tak śmiesznie mały – 10, pęcherzyki jakaś drobnica. Boję się co z tego wyjdzie……. Poprzednio miałam krótki protokół i punkcję w 13 dc, a teraz …… sama nie wiem. Napiszę jeszcze do Ciebie prywatnie. Może się spotkamy?
    Gorąco pozdrawiam



    #137313

    asias

    Re: Niestety, nic z tego…

    Koniecznie odezwij się prywatnie-wyjeżdżam już dzisiaj wieczorem, więc tylko do 17:00 odbieram pocztę. Napisz, gdzie mieszkasz i czy masz jakiś numer komórkowy. Też odezwe sie prywatnie.

    Joanna

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close