Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #22118

    angel22

    Zebym to miala malo zmartwien….Dzis poszlam do usc i wiedzialam, ze mam nie podawac imienia ojca :-(( Baba jednak mnie nastraszyla i zrobila mi taka wode z mozgu ze to nie zgodne z prawem, ze tak sie robi, ze to bedzie traktowane jako ojciec nieznany – ze podalam :-(( …. Na poczatku sie wypieralam, ze nie….ale w koncu tak mi namieszala ze walnelam…Co prawda przy imieniu jest nazwisko moje i wg papierow jestem jedyna osoba odpowiedzialna, bo ojciec nieznany ale mam dola bo moglam podac cokowiek tylko nie jego imie. Z drugiej strony przeciez nie jednemu psu na imie burek….ehh zameczam sie tym do teraz ale juz nic nie zmienie i jakos nie uspokaja mnie fakt, ze baba powiedziala, ze tak sie robi a jakby chcial uznawac to cala procedura sadowa, badania itp….A jak to bedzie miec znaczenie ze go podalam ? Jak nasralam dziecku w papierach :-((( ? Po drugie malutka caly dzien placze…karmilam jak od 10-15 z jedna 30 min przerwa !!! potem do usc i od 16.30 do teraz …caly czas placze i sie prezy a ja wyje razem z nia bo opadlam z sil po tych atrakcjach … Myslicie ze ona moze odbierac moje negatywne emocje?? Jak ja karmie to w tym momencie staram sie nie denerwowac ale ogolnie to caly dzien mam zjeb….m.in dlatego ze przez 5h nie moglam jej nakarmic :-(( i nie wiem co sie dzieje….Jak juz obie opadlysmy z sil…(a raczej ja bo malutka miala sile plakac i ma) odezwal sie ojciec dziecka !! A juz myslalam, ze sobie darowal. A on siedzial w ukryciu i tylko czekal by zaatakowac co z zadowoleniem uczynil dzis….Wiec…zaczela sie moja walka o malutka i teraz mysle: JAK MAM SIE NIE DENEROWAC, by mala tego nie odbierala, bym nie stracila pokarmu…Ciezko mi troche i czasami mam wrazenie ze nie dam rady sobie :-(( Jestem zbyt slaba….nie podolam temu wszystkiemu, roli mamy i tej walce o coreczke …. by to nie bylo kosztem jej…. Dziewczyny macie jakies sposoby by byc w takiej sytuacji podwojnie twardym, nie plakac i miec nerwy na wodzy ?? Bo mi cos dzis poscilo i wyje….myslac co zrobic…Poza tym mam teraz dom na glowie i samam nie wiem jak sie nazywam (no ale to juz najmniej wazne, podolam….gorzej z moimi nerwami to bym chetnie sobie upozadkowala)…Myslicie czy mozna pic PASISPAZMIN (nie wiem jak to sie pisze) na wyciszenie?? To jest ziolowe bo naprawde nei chce sie denerwowac….A malutka placze juz 7h a mi brak pomyslow….przeciez niemozliwe by byla glodna :-(((( A moze mam malotresciwy pokarm???? Zwariuje chyba….przeciez nie moge jej karmic w sumie od 10-19 non stop poza 1,5h przerwa jak mnie nie bylo !! Nie wiem co jest grane…smoka nie chce, palca nie, na rece nie, nic nie ! i tylko je i ulewa…..Ehhh HELP…..

    Sylwia + Wiktoria (20 lipca)

    #303041

    efik

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    kochana jak sie preży to ma kolkę po prostu i karmienie jej jeszcze tylko pogarsza sprawę….. a nerwy to pewnie i ona odbiera też…. dziecko dobrze czuje nastroje mamy, jeśli sama jesteś zdenerwowana to trudno bedzie Ci ją uspokoić….
    współczuję Ci tych przejść i kłopotów które masz ale głęboko wierzę ze sobie z tym poradzisz!!! nie z takich opresji wychodzilaś z tego co juz wiem…. i jesteś jak do tej pory bardzo dzielna i nadal wierze w Ciebie ze DASZ RADĘ!!!

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)



    #303042

    ada77

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Mam takie podejrzenie, że Wikusia już wyczuła, biedulko, Twój fatalny nastrój i choć nie jest głodna, chce się wyciszyc, uspokoić przy cycu. Wydaje mi się, że pokarm nie może się zrobić az tak nietreściwy żeby dzidziuś jedzący cały dzien wciąz był głodny. A może jest go raczej zbyt mało? Ja kiedy tylko sie zestresuję tracę pokarm, z tym, że natychmiast to czuję, cyśki robią się obwisłe, puste, a zwykle są takie, no.., sprężyste. Kiedy byłam z Mikołajkiem u pediatry powiedział mi coś takiego : „Prosze sobie nigdy nie dać wmówić, że ma pani zły pokarm. Jesli dotąd był dobry nie ma takiego czynnika, który by go zepsuł. Chyba, że jest genetycznie nietreściwy, ale to byłoby wiadomo w miarę od razu”. Oczywiście nie chodzi o sytuację kiedy mama zje cos czego dziecko jeść nie może. Więc: nie martw się o to. Nie jest nietreściwy, może być tylko inny w smaku przez stres i nie wszystkie dzieci go lubią, ale przeciez Wikusia wsuwa. Idealnie byłoby gdyby zechciala smoczka, zaspokojenie odruchu ssania bardzo by ją uspokoiło. Może zechce…Co do ziół-idź do apteki albo lepiej wyslij kogos, niech tam zapyta o coś ziołowego dla karmiącej, sama może nie ryzykuj!!! Albo zadźwoń do lekarza…Co do uspokojenia-sama wiem jakie to trudne, bo niedawno tez bardzo się dreczyłami nie było mi latwo sie uspokoic do karmienia. Ale jest tylko jeden sposób: nie mysleć o tym. Na siłe, za wszelką cenę. gapić się nawet w telwizor, słuchac radia, odganiac każdą natretna mysl. W końcu się udaje. Mnie mleczko powóciło. I wierzyć, że będzie dobrze. A ojcu powiedz wprost, że to nie pora na jego demonstracje…I nie martw się tym imieniem. Nie znam się na tym, ale to pewnie do odkręcenia…Buziaczki, trzymaj się, jeszcze będzie wspaniale…
    ada i miki-20 maj 2003

    #303043

    rita25

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Może posusz ją trochę suszarką i jak masz kogoś kto mógłby pójść do apteki to niech idzie i kupi Esputicon (lek na kolki ,bez recepty)Polej sobie kroplę na cycuszka i daj małej.Jest bez zapachu i bez smaku.
    Jeśli chodzi o sprawę ojca Wikusi , to uwazam , że jeśli do tej pory tak dzielnie dawałaś sobie rade to teraz tez sobie dasz.Jesteś bardzo dzielna i tak trzymaj.Nawet kobiety , które mają mężów przy sobie i ich pomoc i oddanie miewają gorsze dni i totalną deprechę.Musisz walczyć , bo jest i o kogo!
    rita25 i Sonia 03.07.03

    #303044

    ada77

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Ta hipoteza tez jest bardzo prawdopodobna, może mieć po prostu kolkę. Jej żołądek musi odpocząć!!! Położ może na brzuszku !!! I już nie karm!!!
    ada i miki-20 maj 2003

    #303045

    ada77

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Słyszałam, że w wielu aptekach robiona papaweryna jest bez recepty ( nie wiem od czego to zalezy), więc spróbuj. A jesli już nie chcesz jej dawać cysia możesz łatwo Esputicon wkroplić wprost do buźki. To tylko 1-2 kropleki. Gripe Water tez jest bez recepty. Najlepiej u mojego Mikusia dziala noszenie go położonego brzuszkiem na mojej ręce, buźką zwróconą do podlogi ( choc główke natychmiast dźwiga i ogląda świat). Podobnie jak normalnie nosi się niemowlaczka tylko odwrotnie, czyli nie brzuszkiem a pleckami do góry. Trzeba uważać na główkę. To u nas ratunek lepszy niz wszystkie leki. Uspokaja się po kilku minutkach. Tylko, że wzięcie go tak wymaga pewnej wprawy!!!
    ada i miki-20 maj 2003



    #303046

    helga

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Weż się w garśc. Nie znam Twojej historii i nie wiem, o co chodzi z ojcem Twojego dziecka, ale tak czy siak nie stresuj się tym teraz. Nikt nie ma prawa zabrać Ci dziecka, skoro jesteś jego matką. Rozumiem, ze masz doła, bo ja zaraz po urodzeniu Mikiego ryczałam z byle powodu i sądziłam, ze tak będzie już do końca zycia.

    Jeśli chodzi o płacz Twojego dziecka, to podobno niektóre noworodki maja tak, że moga wisieć na matce cały dzień, bo inaczej ryczą. Możlie jest też, ze mała ma kolkę. W takiej sytuacji najlepiej kupić Esputikon (w aptece bez recepty) i dawać małej dwie dropelki dziennie (po jednej rano i wieczorem) A najlepiej to iść do lekarza i jego się poradzić.
    Spróbuj się wyluzować, uspokoic, a i dziecko wtedy będzie spokojniejsze. Lekarz w szpitalu twierdził, że dzieci idealnie wyczuwaja stan matki. trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (8 miesięcy!!)

    #303047

    lea

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Trzymaj sie… choc nie wiem, ja w tej sytuacji się nie stresowac….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #303048

    angel22

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Zle to ujelam…moze nie ze sie prezyla ale byla taka niespokojna, energinczna….i nie raz myslalam, ze boli brzus, masowalam…itp ale miala miekki i nawet polozna mowila ze glodna, wtedy ja przystawilam i skonczylo sie nerwowe zachowanie, placz….possala i poszla spac

    Sylwia + Wiktoria (20 lipca)

    #303050

    angel22

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Smoka nie chce ….. a pokarmu mam nawal …. Dzis taki pierwszy dzien. Co do imienia to nie do odkrecenia bo mam juz akt urodzenia. Poza tym zawsze ja dawalam do cyca i byl spokoj a to ze je na raty to wiem od dawna i tak ja karmie caly czas…nie wiem co sie dzis dzieje…Wlasnei dopiero teraz sie uspokoila,,,,pytanie na jak dlugo? A zaraz kapiel i pewnie sie zacznie od nowa….

    Sylwia + Wiktoria (20 lipca)



    #303051

    Anonim

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    mala ma kolke, a ty pij herbatke z melisy!!!!!!

    Nelly i Hubert

    #303052

    helga

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Daruj jej kąpiel skoro zasnęła. Nie ma potrzeby kąpania dziecka codziennie. Lepiej jej zrobisz, i sobie, gdy mała będzie szczęśliwym brudaskiem.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (8 miesięcy!!)



    #303053

    alexje

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    trzymaj sie
    ola i olo

    #303054

    jane

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    niektóre noworodki tak mają, ze przez cały dzień domagają się cycka. U mnie tak akurat było i też spekulacje na ten temat były różne, a pomysł, ze mam mało tresciwy pokarm był nr 1 u mojej mamy. Nie dałam się i nie dokarmiałam i wszystko było w porządku. To po prostu trzeba przeczekać. Chociaż moja koleżanka dopaja córeczkę herbatką koperkową Hippa (po konsultacji z lekarzem) i w rezultacie mała nie wisi tak ciągle na cycku.
    Wiem, ze sytuacja w której się znalazłaś nie jest łatwa i ciężko cokolwiek radzić. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki, żeby się wszystko dobrze ułożyło. Pozdrawiam!

    Beata z Małgosią (ur. 4 maja 2003)

    #303055

    ewa250

    Re: Nieszczescia chodza ….. trojkami :-((

    Kochana niestety tylko spokoj moze nas uratowac :))), jak sie wkurzylam po raz kolejny na Urzad Skarbowy bo mnie ciagaja i ciagle sie czepiaja bzdur i wzielam Jaska na rece darl sie wnieboglosy, dopiero jak zapanowalam nad swoimi emocjami dziecko sie uspokoilo i przytulilo i bylo ok. Niestety dzieciaczki czuja nasze emocje.
    Duzo wytrwalosci czego i sobie zycze po czwartej nie[przespanej nocy :(, pa

    Ewa juz z Jasiem (09.07.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close