nieudany wyjazd…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #15608

    kleeo

    Niestety wyjazd na swieta w gory calkiem sie nie udal…:( Mielismy pojechac w czwartek z rana a wrocic w poniedzialek po sniadaniu, niestety wrocilismy juz w sobote, w Wielka Sobote… Jak wyjezdzalismy bylo 22 stopnie, wzielam same wiosenne ciuchy i po jednym swetrze, wiecej nie moglam spakowac, bo jeszcze wozek, no i w koncu jechalismy tylko na trzy dni. Jazda to byl koszmar, Natalia nie mogla usiedziec w foteliku, musielismy robic ciagle przerwy i zamiast dojechac na obiad, bylismy 2 godziny po kolacji. A w polowie drogi zadzwolnili z media markt ze aparat fotograficzny jest juz wymieniony na nowy i mozemy go odebrac, szkoda ze nie wczesniej…W nocy Natalia nie mogla zasnac (umie spac tylko w lozeczku, w domu to dobrze, ale okazuje sie ze gorzej na wyjezdzie). W piatek bylo ok 0 stopni, potem spadl snieg, tak strasznie zmarzlismy na spacerze, ze mialam juz dosc wszystkiego. A szklarska Poreba to jeden wielki smietnik, to miasteczko jest tak brzydkie i brudne, ze jest tam wyjatkowo nieprzyjemnie. Bylam kilka razy w szklarskiej latem i nie bylo az tak zle, ale teraz jest wyjatkowo beznadziejnie..Pensjonat tez do niczego, wlasciwie powinien sie nazywac hotelem, zero kameralnosci, przytulnosci, glodowe porcje jedzenia. (znalazlam go w sieci). W jednej chwili podjelismy decyzje ze wolimy spedzic swieta w domu i tak wrocilismy w sobote wieczorem, znowu przezywajac gehenne podrozy z Natalia… Nie mielismy swieconki, a zakupy zrobilismy w Tesco gdzies w polowie drogi, ale i tak wole te swieta w domu niz tamte niedoszle w gorach.
    A przez Natalie to chyba i latem nigdzie nie pojedziemy…:(


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02))

    #227277

    o-d

    Re: nieudany wyjazd…

    Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

    Ja też się czasem nastawię na wyjazd, nawet taki jednodniowy do rodziców z wizytą, a potem… ale często w końcu towarzystwo się rozkręca…

    Współczuję! Ale przynajmniej jesteś tutaj w mocno przerzedzonym gronie!

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i Basia (11.01.03)



    #227278

    majab

    Re: nieudany wyjazd…

    Może latem będzie już lepiej Natalie będzię starsza i lepiej będzie znosić podróż i zmianę otoczenia.
    Zmartwiłaś mnie tą Szklarską Porębą 🙁 My jedziemy tam na weekend majowy; w dodatku zapowiadają na te dni ochłodzenie

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #227279

    beatach

    Re: nieudany wyjazd…

    NIe ma jak to w domu.

    Maximilian od urodzenia wszedzie z nami podrozuje. Juz sie przyzwyczail. Ale bywa tez tak, ze nudzi mu sie podczas jazdy i sie bez przerwy wierci. Wiem jak bardzo to idzie na nerwy. Czasami tak bardzo ciesze sie na wyjazd. Lecz mysl, ze maly bedzie po drodze szwankowal potrafii zacmic cala radoche. Ale co zrobic??? Trzeba i jego zrozumiec 🙂
    Wlasnie jutro jedziemy do moich rodzicow. Mamy do nich 360km. Narazie sie ciesze, ale pewnie na miejscu zmienie nie jeden raz zdanie. Maxi straci swoj rytm, bedzie pewnie niegrzeczny i nie bedzie chcial jesc. Ale mam gdzies glaboko te iskierke nadziei…….

    Pozdrawiam serdecznie
    BeataCh mama Maximiliana

    #227280

    kleeo

    Re: nieudany wyjazd…

    moze przed weekendem troche posprzataja 🙂 zazielenia sie drzewa, moze nie bedzie juz tak przygnebiajaco…Ja w kazdym razie szklarska odpuszczam sobie na dlugo…


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02))

    #227281

    majkaa

    Re: nieudany wyjazd…

    Szkoda, ze tak CI sie nie podobalo w naszych stronach:( Ale fakt, ze juz od dawna nie bylo takich zimnych wielkanocnych swiat, no i po jednym swetrze to stanowczo za malo nawet gdyby byl juz czerwiec! Jadac w nasze gory polecalabym sobie ulozyc jakis plan, bo sama Szklarska to jedna ulica, ktora przejdzie sie przez 15 min:) Ale jest sporo atrakcji dookola. Np. godzinka drogi i jest sie w Czechach w Harachowie (pamietac trzeba o zabraniu paszportow), zaraz za granica Czesi maja super skocznie, fajny spacer i niedlugi, no i obiad czeski jest niedrogi no i piwko dla Panow zawsze jest atrakcja. W szklarskiej super spaceruje sie na wodospady, Kamienczyk, Szklarka, zawsze super powietrze i fajne widoczki, no i wszedzie jest blisko, takze maluchy swietnie sobie daja rade. Wjazd wyciagiem na wyzsze gorki tez jest fajny, ale teraz jeszcze jest sporo sniegu i zimno i trzeba sie dobrze ubrac, bo wtedy kazda wycieczka jest do niczego. Ja osobiscie polecam znajomym Karpacz, np. w drodze do Karpacza jest super miasteczko kowbojskie (sorry nie wiem jak sie pisze), gdzie jest sporo atrakcji dla wszystkich (taty, mamy i maluchow) i pol dnia zleci nie wiadomo kiedy. Fajnie zobaczyc tez skocznie w Karpaczu, przejsc sie do kosciolka WANG, na „kolorowej” (nazwa gory) przejechac sie saneczkami, sprobowac wdrapac sie (wyciag:) na Sniezke (nasza najwyzsza gora!) i jeszcze innych sporo atrakcji. Do Jeleniej na rynek tez niezly spacer, bo miasteczko poniemieckie i jest kolorowe. Jesli przyjezdza sie do nas samochodem to ja osobiscie nie widze problemu, zeby wyjazd byl udany. Sama Szklarska to miasteczko raczej narciarskie ale ze Szklarskiej wszedzie jest blisko:) (Jelenia, centrum 20 min drogi, Karpacz 40min). Szkoda, ze tak CI sie nie podobalo:( Ja tam lubie te nasze gorki, jest na co popatrzec, z dnia na dzien robi sie coraz fajniejsza pogoda (w gorach slonko lepiej opala) i ja osobiscie zapraszam bardzo serdecznie w nasze strony:) Nad morzem tez sie mozna nudzic, bo jest tylko morze, no a u nas sa tylko gory:) Pozdrawiam mocno wszystkich turystow:)

    Majkaa i Michas – majowy maluch 2003



    #227282

    kleeo

    Re: nieudany wyjazd…

    ja bardzo lubie gory i bylam w szklarskiej i w Karpaczu nie raz. Ostatnio jak bylam w czwartym miesiacu w ciazy, mieszkalismy wtedy w Karpaczu, a zwiedzilismy szklarska (chyba wszystkie muzea:), Cieplice, walbrzych (palmiarnia – polecam), Ksiaz i bylo bardzo fajnie. Niestety takie wycieczki chyba sa dobre z wiekszym dzieckiem. Zgadzam sie ze gory sa piekne, ale wlasnie trzeba byc dobrze ubranym, zeby sie nimi nacieszyc, my sprobowalismy przejsc sie ta jedyna ulica, ale bylo naprawde nieciekawie…


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02))

    #227283

    pluto

    Re: nieudany wyjazd…

    My też się zastanawiamy jak Karol zniesię podróż na Chorwację latem……….na razei planujemy jechcać po 400 km dziennie i to wtedy jak On śpi……………..

    Najwazniejsze, że w końcu miło spędziliście te święta………

    Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close