niewydolność szyjkowa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #89100

    nonnocere

    Witajcie…

    Jestem teraz w 15 tc. Byłam dziś u ginekologa i okazało się, że szyjka się powoli skraca i zaczyna rozwierać. Miałam niewydolność szyjkową przy Maćku, ale wtedy problemy się zaczęły koło 22 tc. Teraz to dopiero 15…. Przy Maćku dobrze się skończyło, bo urodziłam Szkraba w 39 tc. Teraz mnie martwi to, że tak wcześnie ta szyjka nie wytrzymuje. Co dopiero będzie, jak dzidzia będzie większa i cięższa….
    Miała któraś z Was tak wcześnie problemy z szyjką? Udało Wam się dotrwać do bezpiecznego czasu?

    Madzia i Maciek (2,5) +

    #1449217

    lilavati

    Re: niewydolność szyjkowa

    Dwa razy miałam problemy ze skracającą się szyjką, za pierwszym razem od ok 22tc, za drugim razem chyba jakoś od 18tc, Starszego smyka urodziłam w 37tc, młodszego w 38tc
    A jaka jest przyczyna skracania szyjki :skórcze?, niewydolnosć szyjkowa? bardzo się ta szyjka skróciła?
    Co na to lekarz ? Dał jakieś leki? Może warto pessar zalożyć aby nie leżeć do końca

    Ania & Mati & Wojtek



    #1449218

    nonnocere

    Re: niewydolność szyjkowa

    Hej

    Nie powiedział jak bardzo, ale raczej jest to bardzo wczesna faza skracania. Mówił, że zaczyna się rozwierać.
    Pessar mam zalecony. Jutro zamiawiam, a 12 lipca idę założyć. Skurczy jako tako nie mam, ale boli mnie w podbrzuszu, podobnie jak na okres.
    Z leków biorę już od jakiegoś czasu doraźnie Nospę i na stałe Duphaston (miałam krwiaka i kosmówka się odklejała).

    Madzia i Maciek (2,5) +

    #1449219

    lilavati

    Re: niewydolność szyjkowa

    Będziesz miała Pessar, będzie dobrze. Trzymajcie sie cieplutko

    Ania & Mati & Wojtek

    #1449220

    nonnocere

    Re: niewydolność szyjkowa

    Dzięki 🙂 Na szczęście miałam już pessar i wszystko dobrze się skończyło. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo 🙂

    Madzia i Maciek (2,5) +

    #1449221

    kamis

    Re: niewydolność szyjkowa

    Dziewczyny napiszcie cos więcej o poradach waszych lekarzy. Jestem w 23 td, miałam wczoraj założony pessar podbrzusze mniej boli ale i tak się martwie troche. Jak poprzednio miałyście żałożony pessar mogłyście normalnie chodzić czy reszte ciąży przeleżałyście. Ja narazie leże jak najwięcej.

    Kama i mały chłopczyk -31 październik



    #1449222

    nonnocere

    Re: niewydolność szyjkowa

    Kamo..

    Ja mogłam chodzić, ale miałam prowadzić oszczędny tryb życia. Na początku też leżałam jak najwięcej, potem z czasem widziałam, że nic złego się nie dzieje i pessar się trzyma i mogłam nawet trochę spacerować.
    Tydzień po założeniu pessara broniłam pracę magisterską, choć miałam strasznego pietra, że stres lub wyprawa coś pogorszą :).
    Przy Maćku wyciągneli mi pessar w 36 tc. Potem w 39 wody mi odeszły i wywoływali poród oksytocyną. Niecałe 6 godzin i mieliśmy Maćka na świecie :).

    Madzia i Maciek (2,5) +

    #1449223

    lilavati

    Re: niewydolność szyjkowa

    Na początku podbrzusze może troszkę boleć, podpytaj na kontrolnej wizycie jak gin będzie sprawdzał czy krążek jest na swoim miejscu
    Co do zaleceń, najczęściej dalej się oszczędzać i więcej odpoczywać niż szaleć, ale zazwyczaj nie ma już potrzeby 100% czasu spędzać leżąc-pessar ma za zadanie „wepchnąć” główkę maluszka wyżej aby nie uciskała już na szyjkę powodujac jej rozwieranie, Tzreba brać globulki, zakaz na wannę, basen no i sex, Wiem, ze lekarze zalecają też kontrolne posiewy co 4 tygodnie.

    Ania & Mati & Wojtek

    #1449224

    nonnocere

    posiew

    Aniu a mówisz o posiewie moczu czy z wymazu z pochwy?

    Ja już dostałam globulki – GynoFemidazol, aby przygotwać grunt jak to powiedział mój gin :).

    Madzia i Maciek (2,5) +

    #1449225

    lilavati

    Re: posiew

    Posiew z kanału szyjki macicy
    Ja też brałam GynoFemidazol
    Madziu ja tak w woli wyjaśnienie, nie miałam założone pessara, miałam mieć zakładany (nawet zamówiłam krążek) okazało się, że mam jakąś infekcję, musiałam ją wyleczyć, leczenie się przeciągało, po leczeniu szyjka już się nie nadawała pod krążek pozostało mi leżenie

    Ania & Mati & Wojtek



    #1449226

    pasiasta

    Re: posiew

    aniast GynoFemidazol w ciąży? nie wiem czy silny czy nie, ale mi gin zapisał na grzybka i miałam wrażenie, że za kare to dostałam, bo piekło tak, że obsmarowywałam się kremem nivea, bo łzy same leciały:( jejku można tak w ciąży? Miałaś jakiś dyskomfort przy braniu tego???

    #1449227

    lilavati

    Re: posiew

    Serio? U mnie zero objawów o których piszesz, a może to po tym cholerstwie zaczęły się te plamienia?

    Ania & Mati & Wojtek



    #1449228

    pasiasta

    Re: posiew

    No właśnie dlatego się dziwię – mi to złuszczało nabłonek normalnie:(

    #1449229

    lilavati

    Re: posiew

    Nie no „chyba” gin wie co robi? Kurna blaszka, nie ja pierwsza i nie ostatnia brałam i serio nic a nic nie czułam- to ja już taka na nic nieczuła jestem

    Ania & Mati & Wojtek

    #1449230

    pasiasta

    Re: posiew

    Chyba wiedzą, tym bardziej, że nonnocere też toto zapisał, qrcze, ale jakoś tego nie widzę by brać w ciąży.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close