No i po wizycie …. ehh….

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #20093

    angel22

    Wlasnie wrocilam od gina…I od dwoch tygodni nic nie drgnelo, nie ruszylo sie. Szyjka sie wogole nie skraca, rozwarcia wogole nie ma …. poprostu cisza :-)) Ehh i na dodatek wizyta za dwa tygodnie :-((( 16 lipca bo moj gin wyjezdza i sama teraz nie wiem co gorsze. Czy rodzic po terminie dopiero jak bedzie czy teraz jak go nie ma (zreszta nie mam na to wplywu … tak czy tak nie jest rozowo….wolalabym by byl – choc wiem ze jak go nie ma to inni lekarze z polecenia b. dobrze sie zajmuja). Co prawda, powiedzial ze on zadzwoni do lekarza, powie w razie czego ze jestem jego pacjenta i zeby sie mna dobrze zajal…ale mialam nadzieje, ze jednak bedzie – musi jednak wyjechac…Jak mnie dzis zbadal to tylko sie usmiechna ze mala uparcie nie chce wyjsc widocznie i nic na to nie zapowiada …. I na koniec jeszcze powiedzial ze moj termin przesuwa sie na 14 … Wiec w sumie wizyta – 5 min. Dotrzymal slowa i nie placilam za wizyte i za kolejna tez nie bede musiala….I boje sie tez bo 2 tyg bez wizyty !! kurka czy to nie jest niebezpieczne dla dzidzi :-((( a jak sie cos tam zacznie dziac…Ale mam zjechany humor po tej wizycie…boje sie o mala i chcialabym ja juz miec przy sobie … Wiem, ze mam jeszcze czas ale z uwagi na to ze kompletnie nic sie nie ruszylo odkad pamietam boje sie ze przenosze :-((…Bo nie ma skurczy ani nic wiec od czego ma sie skracac szyjka itp….Poza tym przeciez nagle nie skroci sie nie odejda wody i nie zaczne rodzic :-))) Nawet nie kazal isc na ktg….zreszta po co … mala fika codziennie i poki czuje ruchy to chyba jest ok???? Czyz nie tak? Wod jest podobno az nadto i …. no i nic wiecej :-))) Pozdrawiam

    Sylwia i Wiktoriunia co nie wybiera sie na ten swiat (14.07)

    #280358

    Anonim

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    u mnie bylo zupelnie tak samo. Nic nie zwiastowalo porodu.
    I nagle wszystko samo przyszlo – tak niz z gruszki ni z pietruszki. musisz uzbroic sie w cierpliwosc, wiem ze to nie jest latwe ale sprobuj:-)
    pozdrawiam!
    ula i Adaś



    #280359

    Anonim

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    u mnie bylo zupelnie tak samo. Nic nie zwiastowalo porodu.
    I nagle wszystko samo przyszlo – tak niz z gruszki ni z pietruszki. musisz uzbroic sie w cierpliwosc, wiem ze to nie jest latwe ale sprobuj:-)
    pozdrawiam!
    ula i Adaś

    #280360

    efik

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    a ja wczoraj byłam na ktg i usg… i co? jeden maluteńki skurczyk… którego ja nie czułam wcale ale za to piękne bicie sreduszka i cudna czkawka…..:))
    na usg łożysko dojrzałe mały przygotowany do wyjścia tylko czekać na skurcze i do rodzenia:) ułożony jest idealnie przyparty główką do ujścia kanały i nawet powiedział lekarz ta główka jest już lekko przygotowana do porodu czyli jakby wydłużona…..
    a tak na marginesie to widziałam nawet buziuchnę Stefciową i oczka takie maciupeńkie zamknięte śliczna mordka:)))))
    ehhhhhh tym co urodziły już to dobrze…. nam poczekać jeszcze trzeba

    pozdrawiam efik z buszującym w brzuchu Stefkiem (21 lipiec)

    #280361

    lea

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    Z tym lekarzem idealnie Cię rozumiem… choć wg mnie lekarz jest nieprzydatny niemal przy porodzie pamietam, jak zalezalo mi na moim… to jest jakis komfort, nawet jesli czasem nieuzasadniony…
    ale jest idzie o termin… nigdy nie zrozumiem dziewczyn bojących sie przeterminowania… mamy jakis termin, i teraz mozemy urodzic wczesniej lub póxniej… dlaczego każda z nas wybrałaby o np. 2 dni za predko niz 2 po terminie? nie rozumiem tego… wiem, ze jest długie czekanie, ze juz złe samopoczucie.. ale przez te kilka dni dziecko nie urosnie za dzue, a w brzuszku swietnie sie czuje.. dlatego spokojnie poczekaj sobie na termin… przed terminem jest rownei dobrze jak po i to nie jest zadne zło ani anomalia.. termin jest orientacyjnie wyposrodkowany anie jest jakąś datą koncową, po ktorej dziecko jest przenoszone… przenoszone byłoby bodajze po upływie 42 tygodni…
    nie martw sie.. wszystko moze zaczac sie nagle i bez fanfar uprzedzających… mojej kolezance bez skurczy bez rozwarcia po prostu odeszły wody i poszło wszystko w 6 godzin!
    pamietajac siebie w ciazy pewnie bym przelezala te dwa tygodnie z lozku, zeby nie urodzic przed powrotem lekarza… ja tak własnie zrobilam, nie chcialam przed terminem rodzic… i wolałam ze swoim lekarzem, choc z nim tylko porod sie zaczal a skonczyl … kilka dyżurów lekarskich wczesniej… jeszcze jeden argument za tym, ze nie nalezy sie spieszyc… dziecko musi byc gotowe… pogadaj z nim o tym wieczorem 😉
    zycze spokoju przede wszystkim, zebys nie musiala sie martwic i spokojnie poczekala a bedzie dobrze

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #280362

    angel22

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    Dzieki …. a co do lekarza to tez sie zbytnio nie nastawiam od poczatku bo jest ordynatorem, wiecznie zajety … poza tym obiecal ze inny lekarz rownie dobrze sie mna zajmie i w tym mu ufam w 100% dlatego co ma byc to bedzie i nie bede plakac ani sie martwic jak nie bedzie odbieral porodu. Poza tym kuzynka 2 razy rodzila i tez go nie bylo…inny lekarz zaja sie z jego polecenia – byla b. zadowolona….A co do czekania … to fakt …koncowka bardzo niecierpliwa….moze mam dzis poprostu gorszy dzien lub jestem rozdrazniona :-))) Pozdrawiam

    Sylwia i Wikotria (14.07)



    #280363

    anet

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    wiesz ja caly czas wlasnie sie tego obawialam – mialam termin na lipiec i wiadomo to sezon urlopowy, jakie bylo moje szczescie jak dowiedzialam sie ze moj gin bedzie odpoczywal dopiero we wrzesniu!!! A kiedy zaczelam rodzic dzwonie do niego i okazalo sie ze wlasnie jest w drodze na jakies sympozjum czy cos, ale dokladnie bylo tak jak piszesz powiedzial lek. ktory mial dyzur ze jestem jego pacjentka i ten zajal sie mna tak jak moj gin — wiec nie martw sie!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ale od 38 tyg powinno sie chodzic na ktg, nie musisz miec skierowania wystraczy pojsc do szpitala i Ci zrobia, potem moze wydruk obejrzec lek. ktrory ma dyzur i powie czy porod sie zbliza czy nie, jak to jest ze skurzcami macicy a i bedziesz wiedziec jak serducho maluszka — przynajmniej u mnie w szpitalu tak jest — bo ja nie zdazylam tego spr. osobiscie b urodzilam w 37 tyg.
    I tak sobie teraz mysle ze mam termin na styczen, ale jak znowu urodze wczesneij to moze wceluje sie w Swieta, Wigilie, Sylwestra – juz sie boje bo to roznie moze byc z tym personelem szpitalnym przy takich okazjach!!! – juz pomijam fakt obecnosci mojego gina bo wiem ze wystarczy sam kontakt telefoniczny
    powodzenia i nie martw sie

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

    #280364

    angel22

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    Hmmm co do lekarza to wlasnie mam nadzieje ze bedzie ok…za to co do ktg to sama juz nei wiem czy jest sens jechac….Szyjka sie wogole nie skrocila odkad pytam o nia (od 3 tyg) a nie skrocila sie bo nie mam ZADNYCH skurczy ….czyli prawidlowo (jakby jakies byly, nawet dla mnie niewyczuwalne to by drgnela)….no i widze serducho na usg co tydzien :-)) Widze cala swoja kruszyne ze jest ok :-)) Tylko ginek dzis powiedzial ze juz jej tam ciasno ;PP

    Sylwia i Wiktoria (14.07)

    #280365

    anet

    Re: No i po wizycie …. ehh….

    jesli masz USG i jest o.k to spoko!!!
    powodzenia i pozdrawiam cieplutko!!!

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close