No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #82635

    lotos

    Kiedyś (to a propos piosenek) Bogusław Mec śpiewał piosenkę zaczynającą się od
    słów „mały, biały pies, bez łat miał w pysku kwiat … itd.”
    Moja koleżanka tak śpiewała : „mały, biały pies bezwład miał w pysku …” 🙂

    ——
    A moja kuzynka spiewala „maly bialy pies BEZ ŁAP” !!!

    —–
    w „caluj mnie” (kukiza chyba?) jest taki fragment „dam ci torbe z
    darami…”. a ja zawsze myslalam, ze tam jest „dam ci torbe salami” 😀

    —-Byla kiedys taka piosenka BigCyca o skinie.
    No i kumpela, zamiast „Zaloz czapke skinie”,
    spiewala… „zaloz czapke z kijem” 😀
    ——

    Ide do kiosku i pytam pania:
    -czy jest Vidal Sasoon (nie wiem jak to sie pisze-chodzi o szampon) do włosów
    normalnych?
    Pani odpowiada:
    – Nie,nie ma. Jest tylko do zenitów.

    —–
    Ojcze nasz ktorys jest w niebie
    Swiec sie imie Twoje, przyjdz krolestwo Twoje
    Bądz wola Twoja JAJKO w niebie PTAKI na ziemi…”

    Ha, ja tam powtażałam „pod polskim Piłatem”…

    A czy ktokolwiek z Was był tak sprytny, żeby śpiewać „Leży w stajni obrażony”,
    zamiast „obnażony”? Bo ja np. TAK!
    ——–
    Ja jako dziecko śpiewałam „Spała na wysokościach w pokoju na ziemi”
    ———–

    Błogosławionas ty miedzy miastami..
    .——-

    a wymię ojca i syna…

    ———–
    pod pączusiem piłatem
    ——–
    Jeden z nich niedawno prawie „zabil” wlasna matke wspominajac o ADAMIE
    Husajnie…

    —-
    Mój mąż często słyszy różne dziwne rzeczy. Np. początek świetności Tatu „nas
    nie dogoniet”. Mój Kiciuś usłyszł: „Klacz zjadła konia”. Mało nie doprowadził
    do wypadku, gdy wyjawił koledze – kierowcy, swoje spostrzeżenia.
    ——-

    moja koleżanka jakoś tak w wieku 13 lat jak byłysmy harcerkami zapytala jak
    wyglądają stóże ? nie miałam pojecia o co jej chodzi i nawet mi nie
    podpowiedziała skąd jej do głowy przyszło
    potem podczas spiewania jednej z piosenek obgezdowych na pożegnanie-Bratnie
    Słowo akurat stałam obok niej i zbiegiem okolocznosci udało mi sie usłyszec-jak
    zamiast słow BÓG JEST TUŻ spiewa BUKIET STÓŻ….juz nie pytałam o nic więcej 🙂
    —–

    weszliśmy z kolegą do baru, niezły klimat -różowe ściany, pani sprzedająca w
    lekko przybrudzonym fartuszku – ogólnie git
    kolega mówi:poprosimy dwa razy Capucino
    a kobitka ze szczerym uśmiechem
    -kapuśniak, gotuje się.
    ——
    wsrod 10 przykazan w wykonaniu
    mojego brata bylo tez takie „cwicz ojca swego i matke swoja”.
    ——
    chciałam szybko zawołac siostrę bo w telewizji był wywiad z Cezarym Pazurą
    którego ona uwielbia, więc drę się na cały dom: „Aśka chodź szybko w tv pazury
    cezara!”
    ———

    lata temu, msza, śpiewy itd, coś mnie, berbecia, zastanowiło…
    po wyjściu z kościoła:
    -mamo… co to jest przednie czoło?!

    a pieśń leciała jakoś „…i uderzmy PRZED NIM CZOŁEM…” 😛

    ———
    znajoma postanowila wybrac sie z mezem do kina na „byl sobie chlopiec” z Hugh
    Grantem. dotarli do multipleksu, ona wysyala meza po bilety, a sama staje w
    kolejce po popcorn. chwilke pozniej pojawia sie maloznek ze straszliwie
    skwaszona mina i oznajmia:
    chodzmy stad. w tym kinie nie graja zadnego „chlopca z hydrantem”…
    ——-
    Ja sądziłam, że „Maja gruba tulipan”…
    ——

    Wlasnie ogladam „Rosyjska ruletke” na Polsacie. Facet dostal
    pytanie: „Kolednicy, zalobnicy, weselnicy. Kto chodzi z turoniem?”. Skrzywil
    sie, stwierdzil, ze nie wie. Na koncu zapytal Ibisza: „Co to bylo to pierwsze
    pytanie? Kto chodzi z Kuroniem??!” 😀

    Moja mama jako dziecko spiewajac piesn ‚z dawna Polski tys krolowa’ przekrecala:
    ‚Twe krolewstwo wez pod reke’ (zamiast w poreke)

    Kościelne:”I będzie uzdrowiona dusza moja…”. A ja przez 10 lat mojego życia
    mówiłam:”I będzie JUŻ ZROBIONA dusza moja”. I myślałam:”Pan Jezus jest naprawdę
    wielki!!
    „——-
    1)Moja, wówczas trzyletnia siostra, gdy usłyszała hejnał 0 12 pyta mamy, co to?
    Mama: to hejnał z Wieży Mariackiej
    Na drugi dzień o 12 moja siostra: Mamo, znowu ta zwierza mariacka ryczy!
    ——–

    3) Gonia: czy kibel jest już wplny?
    Ja zrozumiałam :czy jutro pójdziemy na wojnę.

    ————-
    mama mi opowiadala ze kiedys na wsi jej sasiadka krzyczala do
    meza:” stefek, dajes swiniom?!!!!” „Dalem, a co?” „A bo wradiu
    spiewaja „Swiniom daj swiniom daj” – scislej „W sina dal, w sina dal”

    ———-
    Ja sie zastanawialam kto jest Powieczerzy ktory wzial kielich, ponownie zreszta…

    ———-
    ‚Archaniol bo rzyga bryją..’

    ——
    W mojej szkole podstawowej byl taki hymn szkoly, w ktorym stalo m.in.

    „Sluzymy ci, Ojczyzno, juz od najmlodszych lat
    By rozkwitl socjalizmu wspanialy kwiat”

    Ale zrozumialem to dopiero jak ja skonczylem, a przez cale lata na wszystkich
    akademiach spiewalem

    „Sluzymy ci, Ojczyzno, juz od najmlodszych lat
    Wyrostki socjalizmu, wspanialy kwiat”
    —–
    Z Kuzynem jak usłyszeliśmy pierwszy raz piosenkę Kayah „testosteron”(chyba
    taki jest tytuł) to zrozumieliśmy oskarżam cię o rozwolnienie zamiast oskarżam cię o łez ronienie
    ———-
    Niedawno ma lekcji polskiego sorka nam dyktuje:”…salomonowy wyrok…”. Na co
    moja kumpela z ławki: „Jak? Salomonowe wyro????”

    ——–
    w podstawówce polonistka kazała mi odmienić rzeczownik „Chrześcijanin”,
    tymczasem ja twardo odmieniłam „sześć jaj” cała klasa płakała ze śmiechu

    —–
    Kiedyś wracamy z kolegą nocą do domu i kończę koledze jakaś historie.Kończę ją
    słowami „(…) i wczerpała się jak Duracel.A kolega: Czym???Ogórasem???

    ——–
    Hi hi, jak bylam mala, tzn ok 13 lat ogladalam po raz pierwszy „Obcy – osmy
    pasazer Nostromo”. Na samym poczatku leci tekst, ze „cos tam cos tam, olbrzymi
    transport owiec…”
    Do konca filmu czekalam na te owce i sie nie doczekalam 🙁
    Dopiero za drugim podejsciem zorientowalam sie, ze istnieje cos takiego jak
    TRANSPORTOWIEC… 😉


    Ja z kolei przechodziłam swego czasu fascynację Kultem, i przez wiele lat
    zastanawiał mnie wstęp do piosenki „Czarne słońca”
    Moja wersja:
    – coś tam było!
    – człowiek!
    -może Z OWCĄ! (w oryginale „dostał”)
    -może…
    —-
    A Matka Święta, A Matka Święta RONDEL z głowy
    zdjęła
    —-
    :” i ze wszystkimi KURAMI niebios
    bez końca woooołaaając”

    —-
    Piosenka wilki „..Lece bo chce..”
    kolega myslał ze spiewa :”..Lece do Czech..”

    ——-
    więcej już nie wpisuję- kto chce jeszcze poczytać to TUTAJ

    dodam jeszcze od siebie:

    Maoja babcia oglądała TV i zobaczyła znana aktorke i mówi konspiracyjnie – A ty wiesz Ania ,ze jej mąż to jakiś jest dziwny……
    ( w tym momencie woła mnie mama z kuchni )to jej odkrzykuję zaraz zaraz !!!!

    Na to babcia oczy w słup: ARAB ???????

    :DDDDDDDDDDD

    Ania i córeczka Domi (06.06.2005)

    #1175943

    anek

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    świetne 🙂
    ale sobie humor poprawiłam 🙂

    Przypomniało mi się jak w liceum, na wycieczce poszłyśmy z koleżanką do sklepu. Kupując owa koleżanka mówi POPROSZĘ ZUPA…..patrze na nią zdziwiona….myślę o co chodzi? A pani ekspedietka bez cienia wahania podaje jej 7-up 🙂

    Ania i Oleńka 3,5



    #1175944

    kateczka

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    hehehe
    A ja kiedys tez sobie siary narobilam.Byla dawno temu taka piosenka chyba blendersow „powiedz gdzie,powiedz gdzie jest punkt G” a ja sobie kedys w kuchni przyspiewywala „powiedz gdzie powiedz gdzie jest moj pies” uslyszal to moj brat i mowi „no nie Ty mysisz ze on tam spiewa o psie:)” ja na to ze tak,no to on mi powiedzial ze oni spiewaja „punkt G” a ze ja jeszcze srala wtedy bylam to nie wiedzialam bidulka co to jest ten punkt G:)wiec pytam starzego brata co to:)na to braciszek mi mowi zebym szla sie spytac rodzicow.No to ja ide do goscinnego ,rodzice przed tv ogladaja tv a ja z haslem”tato co to jest punkt G”?tata zdebial,mama zdebiala,tata w koncu mowi”odrobilas juz lekcje?:):)

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1175945

    eliz

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA

    ;-))
    Moja koleżanka śpiewała „jestem wolny jak kaszanka w sklepie”. Chodziło jej oczywiście o tekst T Love „Jestem wolny jak taczanka na stepie”.
    A mój mąż zamiast „widziałem orła cień” podśpiewywał „wyciąłem orły w pień”. Ale on akurat słyszał dobrze i celowo tak przekręcał 🙂

    Ela i grudniowa córeczka

    #1175946

    kateczka

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA

    a moja mamusia spiewala „to nie ja bylam ewa,to nie ja zjadlam drzewo”:)

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1175947

    monikaapj

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    hihihi dobre

    Parę lat temu, kiedy pracowałam w czasie wakacji na zabitej dechami wsi, wysłałam do sklepu kuzyna.Zebrał zamówienia od całej ferajny, w zamówieniu między innymi 2 osoby chciały po pół chleba, jedna chciała Chio chipsy. No i kochany kuzyn w sklepie wypalił: „poprosze dwa półchleby i chio chipsy”, przy czym „chio chipsy”wymóił tak jak się pisze; nie „czijo czipsy” tylko dokładnie”chio chipsy”.

    Monika i Basia



    #1175948

    wyki

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    Dobre!
    Przypomniało mi sie jak to moja kolezanka namiętnie uczyła sie angielskiego i wchodzac do jakiegos biurowca zobaczyła nad wejsciem napis DO WIND i zastanawiała sie co moze to oznaczać – „robic wiatr” może? Nie wpadła ze to jest po prostu drogowskaz pokazujacy gdzie sa windy:):)

    I z tej samej serii: Koles dostał w pubie ankietę do wypełnienia i miał okreslic która nazwa piwa mu sie najbardziej podoba. Napisał że WAR ZONE no bo to strefa wojny (mocne dla faceta, nie:) Nie pokapował że to po prostu piwo warzone:)

    Iza 3 l

    #1175949

    monikaapj

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    WAR ZONE jest czad

    Też miałam kiedys problemy ze zrozumieniem czytanego – czytywałam takąserię dla dziewcząt o Polyannie; jedną z części była część pt.”Polyanna dorasta” – długo żyłam w przekonaniu że „dorasta” to jest nazwisko albo i drugie imię

    Monika i Basia

    #1175950

    lotos

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    Ja myślałam bardzo długo ,że prorokufy to były starożytne mikrofony, bo ksiądz powtarzał:
    „I mówił przez prorokuf: wierzę w Boga Ojca….”

    Ania i córeczka Domi (06.06.2005)

    #1175951

    erica

    KILKA MOICH

    – Oleńko, pożegnaj się z ciocią – moja mama do mnie jak miałam około 3 lat
    – w imię ojca i syna i ducha… – do tej pory pół rodziny płacze ze śmeichu na to wspomnienie
    ********************************
    Mój ex-szef (po 60-tce) kupił sobie czarne BMW z przyciemnionymi szybami, na co koleżanka stwierdziła, że jeździ DZIWKOWOZEM, ja chciałam zabłysnąć w gronie znajomych i opowiedziałam im jak to dyrektor jednego banku jeździ DZIWKOLOTEM.
    ********************************
    z ostatniej chwili, czyli sprzed 2 dni…:)))
    daję P. kartę i proszę by wyjał 100 zł z bankomatu. P. wraca do domu i przynosi mi 10 zł. Szykuję się do avanti, że niby wydał kasę i przynosi mi jakieś gówniane 10 zł, ale jeszcze spokojnym tonem pytam
    – co to jest?
    – 10 zł
    – widzę, ale co to jest?
    – no przecież kazałaś mi wyjąć 10 zł z bankomatu!
    I jak tu go nie zabić?! Dodam, że do bankomatu musiał jechac samochodem, bo niestety nie jest to dość blisko:)))))
    *****************************
    moja mama w podstawówce:)) Święta Bożego Narodzenia, śpiewa kolędę „i Józef Stalin, i Józef Stalin ono pielęgnuje…”
    i dopiero kilka lat późneij dowiaduje się od śpeiwającej obok koleżanki, że ten Józef, to jest stary, a nei Stalin:)))
    *********************************
    Poza tym mój mąż notorycznie coś przekreca. Albo wymyśla nowe słowa. Ostatnio na topie ma ROZKMINIĆ co znaczy rozwiązać, rozłożyć na części, zrozumeić itp. Mówi więc do swojego szefa (kompletnego głąba komputerowego, który nawet maila nei potrafi wysłać)
    – „szefie, musi szef w końcu rozkminić te maile”
    – „pRZEMEK, JA JUŻ MAM DOSYĆ TEGO KMINKU”
    ********************ITD, ITP…

    Dawcio 15.10.04



    #1175952

    grazyna-z

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    hehe doble
    Mój ślubny jako dziecko mówił modlitwę na dobranoc
    > cicho i spokojnie pieprze człą noc a teraz ci Boziu dobranoc
    miało być
    > prześpie całą noc…..

    #1175953

    jane

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA :DD

    hehe… moj brat zamiast „zostanmy razem” spiewa „zostan murarzem” 🙂

    a moja kolezanka w liceum w czasach milosci do Guns n’ Roses zegnala sie tak: ” W imie Ojca i Syna i Duffa Swietego” :))))

    Małgosia 3,5 & Martinka 1,4!



    #1175954

    kasiejka

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA

    po prostu się poryczałam ze śmiechu-większa część doprowadziła mnie do głośnego ryku ze śmiechu- nie przesadzam

    *..” i nie wódż nas na pokruszenie…”- to moja wersja z lat dzieciństwa
    *. teksty autentyczne dorosłej już wtedy mojej przyjaciółki, która była święcie przekonana, że tak to się mówi: ” naprawdę nosisz soczewki kompaktowe?”, „popatrz, to na pewno jest ksiądz bo ma kolczatkę na szyi”- (zamiast koloratkę).

    A to teksty moich kochanych niepelnosprawnych podopiecznych. W żadnym wypadku nie chce ich ośmieszać bo byli niesamowici bystrzy, błyskotliwi, fantastyczni.Mam tu na myśli pokazanie Wam jak niechcący fajne, zabawne rzeczy czasem im wychodziły gdy mówili zwłaszcza z przejeciem. Oni mieli absolutny talent do upiększania, czynienia wielu wypowiedzi zabawnymi,czasem wręcz genialnymi, nadawania nowych znaczeń:
    * kończyliśmy właśnie z moimi podopiecznymi (osoby w wieku od 22-33 lat) i- zajecia rzeźby w glinie, uczestnicy sprzątali po sobie stoły, myli w łzience brudne pomoce rzeźbiarskie. W tym momencie nagle nadbiega do mnie z toalety przejęta podopieczna i woła z ekscytacją : pani Kasiu, pani Kasiu jakiś narząd pływa w muszli. Ja na to przerażona:” Boże jaki narząd Marysiu, jak to narząd, myśląc o tym, że może któryś z dojrzewających intensywnie w tym okresie chłopców dokonał jakiejś aktu autoagresji na swoim członku. No ale po sekundzie ochłonęłam i zaczęłam trzeźwiej analizować. Marysiu naaaaarząd czy przyrząd bo to jest różnica? No, no tak- przyrząd przecież mówię- potwierdziła śmiejąc się z samej siebie Marysia.
    *. kolejny ich tekst: „pani Kasiu a ja wczoraj byłem na nabożeństwie wieczorowym”.
    *. kolejny tekst innej podopiecznej-„kupiłam sobie wczoraj za zaoszczędzone pieniążki zegarek szczelnowodny”,
    * na tym gordzisku widziałem także fajne teleturnieje rycerskie”,

    jak sobie jeszcze coś przypomnę to Wam napiszę.

    #1175955

    daga-j23

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA

    Fajne

    Mój brat jak miał jakieś 6 lat:chodził ksiądz po kolędzie, a że my nie chodzący do kościoła to zwyczajów nie znaliśmy, więc gdy ksiądz poprosił brata: „a powiedz chłopczyku pacież” to mój brat zaskoczony prostym zadaniem, bo wiedział, że o coś będzie pytany, wyprężył się i z dumą mówi „PACIEŻ!”

    Dagmara i

    #1175956

    joannar

    Re: No i posisiałam sie ze śmiechu – PRZESŁYSZENIA

    To ja na tej zasadzie, dłuugo jako dziecko myślałam i myślałam, ale głupio mi było zapytać, co to jest : ZAPOGODA. Bo po dzienniku mówili PrognoZA POGODY. I nie wiedzieć czemu myślałamo zapogodzie a nie myślałam o progno 🙂

    Asia & PAA Kids Co.:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close