No i zaczelo sie…

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #58481

    bib

    mdlosci, wymioty, oslabienie, a musze bys w pelni sil zeby zajac sie moim szkrabem. A juz myslalam ze w tej ciazy mnie to obejdzie, a tu taka niemila niespodzianka. Dlaczego nas to spotyka? No dlaczego? Ale powiem wam, ze ja przez cale zycie nie spedzilam tyle nad muszla co przez trzy miesiace poprzedniej ciazy 🙂 I znowu musze opracowac dobry plan wymiotow i jedzenia zeby jakos zyc. Trzymajcie sie dziewczyny 🙂

    Monika, Adaś (18.09.2003r.) i sierpniowe cudenko 🙂

    #748099

    Anonim

    Zycze powodzenia:))

    Witaj:))

    Zycze Ci powodzenia!! Wierze, ze przetrwasz ten okres. Jestem mz Tobą:))

    Utul brzusio:)) i Adasia:))

    Ola i dzidzia 12.04.05? „M&M”



    #748100

    planetka

    Re: No i zaczelo sie…

    Może pocieszy Cię to, że w końcu przejdzie. Mi przeszło jak ręką odjął z końcem trzeciego miesiąca…

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)

    #748101

    bib

    Re: Zycze powodzenia:))

    Dzieki dziewczyny za pocieszenie. Mialam po prostu nadzieje ze tym razem bedzie spokoj.

    Pozdrawiamy serdecznie 🙂 Adas i brzusio utuleni 🙂

    Monika, Adaś (18.09.2003r.) i sierpniowe cudenko 🙂

    #748102

    kingaok

    Re: No i zaczelo sie…

    Hej!!
    Przedemna też długa droga, również aż do sierpnia. Mnie natomias wymioty tak nie męczą tyle, co te holerne zaparcia :((( Czymaj się ciepło z pełnym brzusiem 🙂
    Pozdrawiam

    #748103

    dronka

    Re: No i zaczelo sie…

    Monika,
    a moge zadac ci jedno pytanie?
    Czy ogolnie masz sklonnosci do wymiotowania, tzn czy zdarza cie sie wymiotowac jak nie jestes w ciazy- grypa zoladkowa, niestrawnosci, nie wiem co jeszcze.
    Zastanawiam sie wlasnie czy sklonnosci jak ja to nazywam jakos maja sie do wymiotowania w ciazy.
    Juz kilka osob z ktorymi rozmawialam potwierdzilo moja „teorie”. Np. Moja mama czesto jak zje cos nieodpowiedniego, to ja wymiotuje- wymiotowala tez w kazdej z 4 ciaz. Ja za to nie pamietam zebym kiedykolwiek wymiotowala, nawet jak mnie mdlilo. To samo jest teraz w ciazy, w poprzedniej bylo to samo.
    Co o tym myslicie?

    Iwona, Karolinka 34m. i fasolinka



    #748104

    zuzanna

    Re: No i zaczelo sie…

    no prosze gratuluje:) jestes chyba pierwsza sierpniowka z ta malo przyjemna dolegliwoscia:)
    zycze szybkiego konca tej przyjemnosci!

    #748105

    bib

    Re: No i zaczelo sie…

    To u mnie sie raczej nie sprawdzi, bo mnie poza ciaza to sie raczej nie zdaza, no chyba ze to jest naprawde porzadne zatrucie pokarmowe, ale takowe zdarzylo mi sie jakies 10 lat temu. Poza tm ja nawet do czasu pierwszej ciazy nie umialam normalnie wymiotowac 🙂 Z kolei moja mame meczylo tylko przy pierwszej ciazy, wiec nie wiem jak to sie ima do twojej teorii. Ja mysle ze kazdy organizm inaczej reaguje na zmiany hormonalne.

    Pozdrawiamy serdecznie 🙂

    Monika, Adaś (18.09.2003r.) i sierpniowe cudenko 🙂

    #748106

    cat

    Re: No i zaczelo sie…

    A ja jestem skłonna się zgodzić z tą teorią, nawet kiedyś coś podobnego przyszło mi do głowy. Nigdy nie miałam skłonności do wymiotowania, czy to w zatruciu czy to np. … po alkoholu. I tak samo, w żadnej z ciąż wymiotów nie miałam – choć na początku tej ciąży czułam się nienajlepiej i mdłości mnie nękały.
    Może COŚ w tym jest….

    Kasia i…

    Łukasz i Karolinka [~03.03.05]

    #748107

    anetkaanetka

    Re: No i zaczelo sie…

    Spokojnie, jest to do przejścia ! Pozdrawiam

    Aneta i …



    #748108

    kra

    Re: No i zaczelo sie…

    Wiesz, ja myslę, że to nie do końca prawda. Ja wprawdzie jakoś szczególnie często nie wymiotuję, chociaż czasem się zdarza (ja wiem? średnio może ze dwa razy do roku), natomiast niemal codziennie było mi niedobrze. Właściwie z każdego powodu: że za wcześnie wstałam, za dużo zjadłam, albo z głodu itp. I było tak do czasu, kiedy zaszłam w 1 ciążę. Wtedy jak ręką odjął. Przeszło. W ciąży nie miałam mdłości, ani nie wymiotowałam. Więc u mnie, to wręcz odwrotnie 🙂
    Pozdrawiam

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

    #748109

    dronka

    Re: No i zaczelo sie…

    Ale wlasnie moja „teoria” dotyczy tylko i wylacznie wymiotowania, nie chodzi mi o mdlosci, wiec ty pod nia podchodzisz. Ktos kogo uwazam za sklonnego do wymiotow to wlasnie ktos kto jak tylko zrobi mu sie niedobrze-ma odruch wymiotny i wymiotuje. Po drugiej stronie stawiam tych ktorzy choc bywa im niedobrze- nie wymiotuja.
    Przydaloby sie wiecej wypowiedzi zeby obalic badz potwierdzic ta „teorie”

    Iwona, Karolinka 34m. i fasolinka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close