no jestem w szoku….

:Strach:

rozmawiałam ze znajomą, która wczoraj była u gina
i zapłaciła za wizytę….400zł
dodam jeszcze, że chodzi o Warszawę i słynnego profesora, czeka sie 3mce
no, ale żeby tyle???

łomatko! 150-180zł z taką sumą sie spotkałam
to i tak duzo
u nas przyjmuje bardzo fajna babka
za 50zł i do oporu
siostra studiuje na lekarskim, więc od niej wcale kasy nie chciała

aż strach pomyśleć jaką on ma pensję:Wow!:

25 odpowiedzi na pytanie: no jestem w szoku….

asik Dodane ponad rok temu,

Moja babcia płaciła za wizytę u gina 300 zł. :Strach:
Lekarz jest ordynatorem w szpitalu
babcia była w niego 2 razy, teraz jest w szpitalu na operacji, pewnie po szpitalu pójdzie jeszcze raz do niego prywatnie.
Lekarz robił babci wszystkie badania w szpitalu, na swoim oddziale, w ramach NFZ
A na prywatnej wizycie żadnych dodatkowych badań nie było, obejrzał wyniki i wypisał skierowanie do szpitala
Czyli zarobił sobie spokojnie na luzie 900 zł. :Hmmm…:
A dodam, że kolejki do niego straszliwe, na wizytę trzeba długo czekać, kobiety z różnych rejonów Polski do niego przyjeżdżają

natinka Dodane ponad rok temu,

Bez przesady :Boje się::Boje się::Boje się:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

więc wnioski nasuwają się same…. dzieci na lekarzy posłać 😉

:Cwaniak:

:Śmiech:

a cena za wizytę :Boje się: 5 takich pacjentek dziennie razy np 3 dni w tyg :Hmmm…:

Muszę zacząć dziecię urabiać i wmawiać jej, że to jej powołanie :Fiu fiu:

Dodane ponad rok temu,

a kasy fiskalnej gnoje nie maja….:Foch:

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:więc wnioski nasuwają się same…. dzieci na lekarzy posłać 😉

:Cwaniak:

:Śmiech:

a cena za wizytę :Boje się: 5 takich pacjentek dziennie razy np 3 dni w tyg :Hmmm…:

Muszę zacząć dziecię urabiać i wmawiać jej, że to jej powołanie :Fiu fiu:
wiesz to jest myśl :Hmmm…:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:wiesz to jest myśl :Hmmm…:

no nie :Cwaniak:

za 19 lat spłacę kredyt to wezmę drugi i pomogę jej otworzyć prywatną praktykę :Hyhy:

a jak trzeba będzie to wujka Żyda o pomoc się poprosi :Śmiech:

snoopy Dodane ponad rok temu,

moja kuzynka za wizytę u gina płaci 350 zł (wizyta+usg)
w Bydgoszczy
też niby jakis super lekarz, mega kolejki

kasia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alina24:moja kuzynka za wizytę u gina płaci 350 zł (wizyta+usg)
w Bydgoszczy
też niby jakis super lekarz, mega kolejki

To wniosek taki, że im więcej lekarz bierze, tym większe kolejki do niego :Hyhy:.
Wiadomo…jak dużo bierze to znaczy, że najlepszy :Hyhy:

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, znaczna część ludzi płaci kupę kasy prywatnie, bo ma wtedy widoki na dostanie się np. wcześniej na jakieś badania, czy zabieg. Tu przeważnie decyduje czas. Nie wszyscy płacą kupę kasy dla swojej fanaberii (choć takich też jest sporo).

Moja babcia np. musiała szybko mieć zrobiony zabieg. Jak pojechała się wyznaczyć, to jej w szpitalu podali termin ………… za 9 m-cy. Babcia nie mogła tyle czekać, bo jakby przyszedł czas, to pewnie wszelkie zabiegi i operacje byłyby już zbyteczne 🙁 Musieliśmy znaleźć dojście prywatnie. Znaleźliśmy i to u samej góry. Wystarczyła jedna prywatna wizyta i zabieg odbył się w ciągu tygodnia, czy dwóch (już dokładnie nie pamiętam). Takie są polskie realia. Jak nie masz kasy, to masz marne szanse na to, że Twoim zdrowiem lekarze zajmą się szybko i fachowo (choć to drugie, wcale nie jest regułą 😉 ). Dlatego też osobiście jestem za tym, by całą służbę zdrowia sprywatyzować. Wtedy przynajmniej każdy będzie wiedział, na co idą jego pieniądze. A tak, to jest tak, że ktoś kilkanaście lat płaci składki i nie korzysta z pomocy lekarskiej, a jak już jej potrzebuje, to wychodzi na to, że albo musi czekać na nią pół roku, albo wszystkich potrzebnych badań w ramach NFZu i tak zrobić nie można. Dla mnie to paranoja!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

ZA cholere nie mam zaufania do takich “sław”- kantalupa może opowiedziec, dlaczego. Ma niestety większe doświadczenie w kontaktach ze “słynnymi profesorami”.

chilli Dodane ponad rok temu,

jezeli mowa o panu R. to ja wiem dlaczego ma takie dosc zaporowe – ale jak tylko sie cos dzieje to dalej kieruje panstwowo za darmolca i sam pilnuje zeby bylo dobrze.
ale on nie profesor :Hmmm…:

vivian Dodane ponad rok temu,

zapomniałam jeszcze dodać, że ów profesor…

szpilki-to jest pan D.

napisał jej recepty na kilka miesięcy…. na starych drukach /czytaj pełnopłatne/

żenada:Wow!:

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:zapomniałam jeszcze dodać, że ów profesor…

szpilki-to jest pan D.

napisał jej recepty na kilka miesięcy…. na starych drukach /czytaj pełnopłatne/

żenada:Wow!:

Może wychodzi z założenia, że za 300 zł to taka ilość recept się pacjentce należy 😉
Żart ofkors.
Dla mnie cena 150 zł za wizytę to już jakaś masakra. Jeśli lekarz robi w tej cenie jakieś badania – ok, ale taka cena za samą wizytę już mniej mi się podoba.

U endokrynologa zapłaciłam ostatnio stówkę (wizyta plus usg) ale ów pan zlecił mi badań za ponad 200 zł. Do tego “zażyczył” sobie, żebym zrobiła te badania w labie, który on mi “poleca”, bo laboratorium to jest git i on tylko im ufa. Dodam, że laboratorium mieści się w innej miejscowości, niż mieszkam co też było jakąś tam niedogodnością dla mnie.
Na odległość mi to śmierdziało, więc poszłam do innego lekarza.

vivian Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia:Może wychodzi z założenia, że za 300 zł to taka ilość recept się pacjentce należy 😉
Żart ofkors.
Dla mnie cena 150 zł za wizytę to już jakaś masakra. Jeśli lekarz robi w tej cenie jakieś badania – ok, ale taka cena za samą wizytę już mniej mi się podoba.

U endokrynologa zapłaciłam ostatnio stówkę (wizyta plus usg) ale ów pan zlecił mi badań za ponad 200 zł. Do tego “zażyczył” sobie, żeby zrobiła te badania w labie, który on mi “poleca”, bo laboratorium to jest git i on tylko im ufa. Dodam, że laboratorium mieści się w innej miejscowości, niż mieszkam co też było jakąś tam niedogodnością dla mnie.
Na odległość mi to śmierdziało, więc poszłam do innego lekarza.

400zł….

superbasiek Dodane ponad rok temu,

u nas jest zajefajny ginio, na wizytę na kasę chorych czeka się koło 1 miesiaca, ale w dzień wizyty trzeba się przygotować nawet na 2godzinny poślizg, …nie wiem ile się czeka jak prywatnie, … trzyma każdą pacjentkę ile trzeba, wypyta o wszystko, wszystko wyjaśni, nie wciska drogich leków, słucha co się do niego mówi i bierze to pod uwagę, … a jak się schodzi z “samolotu” to podaje rękę, u żadnego innego gina nie spotkałam się z taką serdecznością i uprzejmością… usg u niego kosztuje 50zł, dobrze je czyta, nie spotkałam się jeszcze z jakąś negatywną opinią na jego temat… no i nie zamienie na innego 🙂

Pozdrówki 🙂

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:u nas jest zajefajny ginio, na wizytę na kasę chorych czeka się koło 1 miesiaca, ale w dzień wizyty trzeba się przygotować nawet na 2godzinny poślizg, …nie wiem ile się czeka jak prywatnie, … trzyma każdą pacjentkę ile trzeba, wypyta o wszystko, wszystko wyjaśni, nie wciska drogich leków, słucha co się do niego mówi i bierze to pod uwagę, … a jak się schodzi z “samolotu” to podaje rękę, u żadnego innego gina nie spotkałam się z taką serdecznością i uprzejmością… usg u niego kosztuje 50zł, dobrze je czyta, nie spotkałam się jeszcze z jakąś negatywną opinią na jego temat… no i nie zamienie na innego 🙂

Pozdrówki 🙂

Mój podawał, gdy byłam w ciąży. Teraz “radź sobie babo sama” hehehehe
Jakoś niespecjalnie mi na tym zależy tj. żeby lekarz podawał mi rękę, gdy schodzę z fotela albo wychodził po mnie do poczekalni lub odprowadzał do drzwi, gdy wychodzę. Przestałam na takie szczegóły zwracać uwagę, choć to w jakimś tam stopniu jest miłe

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:400zł….

Wyszłoby jak nic

meva Dodane ponad rok temu,

Zupełnie nie rozumiem po co płacic za cos co mozna miec za darmo, no chyba ze nie ma odpowiedniego lekarza w miescie, który przyjmuje w ramach ubezpieczenia….
Ja na szczescie takiego lekarza mam u siebie, a na wizyte czekam max. 6 dni( bo tylko w czwartki przyjmuje;)
W zyciu nie wydalabym 400zl za wizyte!!! Czy to czasem nie jest juz snobizm….hmmm???

pipipi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:Zupełnie nie rozumiem po co płacic za cos co mozna miec za darmo, no chyba ze nie ma odpowiedniego lekarza w miescie, który przyjmuje w ramach ubezpieczenia….
Ja na szczescie takiego lekarza mam u siebie, a na wizyte czekam max. 6 dni( bo tylko w czwartki przyjmuje;)
W zyciu nie wydalabym 400zl za wizyte!!! Czy to czasem nie jest juz snobizm….hmmm???

Wydaje mi się,że snobizmem jest gdy nie ma się pieniędzy-a wszystkie koleżanki mające kasę,latają do jakiegoś drogiego profesora,żeby się tam pokazać i mieć o czym poplotkować przy kawce-więc też się idzie.
Niestety ciężko jest spotkać lekarza,który jest lekarzem z prawdziwego zdarzenia w ramach NFZ.Ja mam takiego pediatrę i chwała mu za to dozgonna.

Sama sie przekonałam o różnicy między prywatą a NFZ na początku ciąży-ciąża była zagrożona,pierwszy gin. na NFZ olewał totalnie,więc poszłam prywatnie i za 300 zł nie musiałam mu już nawet wazeliny przynosić.
Sytuacja sie wyklarowała troszkę-więc miałam czas pomyśleć i znaleźć ginekologa.chodziłam prywatnie ale wizyty z usg kosztowały od 80-100.Badania w większości wypisywał na fundusz.

Człowiek chory chcąc uzyskać pomoc zapłaci,żeby te pomoc otrzymać szybciej, dostać się do dobrego szpitala pod skrzydła dobrego fachowca-wydaje mi się to normalne z punktu widzenia chorego-jeśli go na to stać,oczywiście ,o zasadach działania NFZ pisać nie będę bo szkoda słów.

Mam nadzieję tylko,że ci wszyscy profesorowie biorący za wizyty po 400 zł są tego faktycznie warci.

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez pipipi:
Niestety ciężko jest spotkać lekarza,który jest lekarzem z prawdziwego zdarzenia w ramach NFZ..

To racja. Zdaję sobie sprawe z tego, ze mam ogromne szczescie majac wspanialego lekarza, do którego moge chodzic bezplatnie.
Dlatego nie rozumiem moich znajomych, które chodza prywatnie, bo…….i tu sie zaczyna wyliczanie…..a tak naprawde mysle, ze to chwyt- ide prywatnie- jestem pod dobra opieka-takie jest myslenie, które czesto jest zgubne:(
Co innego jak czlowiek szuka ratunku, wtedy rozumiem, ze jest gotów wydac o wiele wiecej niz posiada…

asik Dodane ponad rok temu,

Ja mam świetnego gina, chodzę do niego w ramach NFZ
Przyjmuje w dwóch przychodniach, w jednej terminy dość długie ok. miesiąca, w drugiej kilka dni, ostatnio zadzwoniłam w poniedziałek i zapisałam się bez problemu na środę.
Lekarz jest naprawdę w porządku, wszystkie badania robi w ramach NFZ, nie proponuje badań w prywatnych laboratoriach itp.
Jeśli potrzebny jest np. jakiś zabieg w szpitalu do daje skierowanie do tego w którym pracuje.
Odkąd do niego chodzę nie wydałam ani grosza, a mam zrobione wszystkie badania.
Ma czas dla każdej pacjentki, tłumaczy wszystko itp.
A jak zajdzie jakaś nagła potrzeba to i tak przyjmie nawet mimo tego że się nie było wcześniej zapisanym.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:zapomniałam jeszcze dodać, że ów profesor…

szpilki-to jest pan D.

o to pan D.
zalatwil mi bliska z rodziny na cacy 😡
szkoda ze nie jest kobieta 😡

ciachola Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik77:Moja babcia płaciła za wizytę u gina 300 zł. :Strach:
Lekarz jest ordynatorem w szpitalu
babcia była w niego 2 razy, teraz jest w szpitalu na operacji, pewnie po szpitalu pójdzie jeszcze raz do niego prywatnie.
Lekarz robił babci wszystkie badania w szpitalu, na swoim oddziale, w ramach NFZ
A na prywatnej wizycie żadnych dodatkowych badań nie było, obejrzał wyniki i wypisał skierowanie do szpitala
Czyli zarobił sobie spokojnie na luzie 900 zł. :Hmmm…:
A dodam, że kolejki do niego straszliwe, na wizytę trzeba długo czekać, kobiety z różnych rejonów Polski do niego przyjeżdżają

Z ciekawosci pytam… czy to Pan L.?

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciachola:Z ciekawosci pytam… czy to Pan L.?

Nie, dr M.

agat79 Dodane ponad rok temu,

Normalnie szyfry jakies z tymi literkami ;-))) A do tematu- 400 zl- naprawde przegiecie. Ale skoro placa, znaczy albo maja, albo jest tego warty!! Innej mozliwosci nie widze.

Znasz odpowiedź na pytanie: no jestem w szoku….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
Kto ma teraz ospę? :-)
Wiem, że ospowe wątki bywają często, ale aktualnie nas to w końcu dotyczy i ciekawa jestem czy jeszcze jakieś dzieci na forum chorują w tym samym czasie? Emilka wczoraj miała 12
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Glupia sprawa....
niektore moze pamietaja o meblach do kuchni. wplacilam zaliczke-pare groszy po 2 miechach byly meble, ktore mialy byc po miesiacu, no ale ok. kiedy je przywiezli okazalo sie,ze facet dowiezie nam za kilka
Czytaj dalej