no to zaczynamy

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #97361

    tora

    i cycki powoli ida w odstawke. ale zanim przejda do historii, musze tymiankowi zaproponowac cos nowego. zupelnie juz nie pamietam jak to poszlo z marta, wiem tylko ze gladko i na swoje pierwsze urodziny popijala jedynie wode + rozrzedzone soki. nie dostawala wogole mleka. ani modyfikowanego, ani krowiegoo. krowie zazyczyla sobie sama dopiero po jakims czasie. (jadla jogurty naturalne, kaszki, sery..)
    za to zdaje sie od 6 mies raczyla sie kaszka milupa – taka ktora jedynie ciepla woda mozna roprowadzic. chyba 2 razy dziennie :Hmmm…:

    no i z tej cudnej (nie)pamieci nie wiem od czego i jak zaczac. podawac to modyfikowwane? czy nie? a jesli tak, to kiedy? zamiast mojego? no ale wlasciwie dlaczego? chce powoli odstawiac, nie na raz. karmienie piersia chce zakonczyc ok 10 mies. kaszke 2 razy dziennie? a warzywa i inne dania wkomponowac jako obiad?
    tak luzno pytam i prosze o troche sugestii, pouklada mi sie ten caly jadlospis w glowie moze to i latwiej niezaglodzic dziecka bedzie.
    dziekuje:)

    #2251789

    avi

    na początek zaczęłabym od wprowadzenia obiadków
    najpierw po troszku między karmieniami zdążając do zastąpienia jednego karmienia obiadem

    jak się oswoicie z obiadami to dałabym musy owocowe zaczynając od jabłek potartych – i znów procedura ta sama

    potem kaszki

    potem jogurty i serki

    i tak aż do wyeliminowania cyca

    ja postępowałam właśnie takim trybem ale Wiktor dostał modyfikowane bo zastrajkował w międzyczasie odmawiając cyca ale to było ok.7mego miesiąca więc stwierdziłam że jeszcze za wcześnie na całkowitą rezygnację z mleka



    #2251790

    tora

    Zamieszczone przez avi
    na początek zaczęłabym od wprowadzenia obiadków
    najpierw po troszku między karmieniami zdążając do zastąpienia jednego karmienia obiadem

    jak się oswoicie z obiadami to dałabym musy owocowe zaczynając od jabłek potartych – i znów procedura ta sama

    potem kaszki

    potem jogurty i serki

    i tak aż do wyeliminowania cyca

    ja postępowałam właśnie takim trybem ale Wiktor dostał modyfikowane bo zastrajkował w międzyczasie odmawiając cyca ale to było ok.7mego miesiąca więc stwierdziłam że jeszcze za wcześnie na całkowitą rezygnację z mleka

    avi, ale taki obiadek sklada sie zwykle z kilku skaldnikow chyba? masz na mysli takie sloiczkowe? bo ja bede chciala raczej sama gotowac. (wogole mamy gdzies przepisy?) mialam ksiazke kucharska dla maluchow na starym kom maz poprzerzucal mi co nie co na nowy a o reszcie zapomnial min o ksiazce kucharskiej:Niepewny:
    musze go kiedy w koncu posadzic przed kom i niech uzupelnie, tylko ciazko go zdybac.

    #2251791

    dorotka1

    obiadek nazywa sie obiadkiem a na poczatek chya zacznij od jednego warzywa – np ziemniaka zmiażdżonego z woda – zeby mu bylo latwo
    marchewki takiej samej
    dyni
    rozgotowanego i przemielonego ryzu
    jesli u was nie ma alergii to nie musisz az tak drastycznie powli wprowadzac jak ja
    ja wprowadzalam 1 skladnik tygodniowo i obserwowalam
    a jesli chodzi o mieszanie warzyw to zobaczysz ze ziemniak jest ok i marchew ok – zmieszasz razem

    troche potem dodasz do tego ugotowane na twardo żoltko
    i niedlugo nawet nie wiesz kiedy dojdziesz do zmiksowanego kawaleczka indyka i juz 🙂

    nastaw sie tez ze moze pojsc gladko ale moze nie 😉 i np zalapanie o co chodzi z jedzeniem lyzeczka wam zabierze kilka tygodni – w miedzyczasie np sukcesem moze byc zjedzenie w ciagu dnia pol lyzeczki ziemniaka 😀

    u nas w tym wieku tez dobre byly chrupki kukurydziane

    albo ogorek kiszony w lape do polizania 😉

    ogolnie dawalam sporosloiczkow
    a to co gotowalam doprawialam jednak niewielka iloscia soli

    #2251792

    avi

    Zamieszczone przez tora
    avi, ale taki obiadek sklada sie zwykle z kilku skaldnikow chyba? masz na mysli takie sloiczkowe? bo ja bede chciala raczej sama gotowac. (wogole mamy gdzies przepisy?) mialam ksiazke kucharska dla maluchow na starym kom maz poprzerzucal mi co nie co na nowy a o reszcie zapomnial min o ksiazce kucharskiej:Niepewny:
    musze go kiedy w koncu posadzic przed kom i niech uzupelnie, tylko ciazko go zdybac.

    ja na początku dawałam słoiczkowe ale z powodzeniem sama możesz zacząć np od marchewki z ryżem i stopniowo poszerzając wielość składników dojść do pełnego obiadku 🙂

    przy gotowaniu trochę korzystałam z tej stronki:

    #2251793

    tora

    Zamieszczone przez dorotka1

    nastaw sie tez ze moze pojsc gladko ale moze nie 😉 i np zalapanie o co chodzi z jedzeniem lyzeczka wam zabierze kilka tygodni – w miedzyczasie np sukcesem moze byc zjedzenie w ciagu dnia pol lyzeczki ziemniaka 😀

    … dorka, on nie jadl, on wsuwal, az mu sie uszy trzesly!:Wow!:
    NIC sie nie zmarnowalo.



    #2251794

    tora

    Zamieszczone przez avi
    ja na początku dawałam słoiczkowe ale z powodzeniem sama możesz zacząć np od marchewki z ryżem i stopniowo poszerzając wielość składników dojść do pełnego obiadku 🙂

    przy gotowaniu trochę korzystałam z tej stronki:

    dzieki bardzo dziewczyny 🙂

    dam rade :Kciuki:
    (chyba:Niepewny:)

    #2251795

    dorotka1

    tora no to super
    a jaki on fajniutki 🙂 slodki i taaaaki juz duzy
    boski

    #2251796

    tora

    Zamieszczone przez dorotka1
    tora no to super
    a jaki on fajniutki 🙂 slodki i taaaaki juz duzy
    boski

    dziekuje:)

    ale skonczylo sie babci s(,,) wczoraj dostal sloikowa marchew, a dzis chcialam sama zrobic, kupilam taka specjalna, ekologiczna. plul daej niz widzial.:(
    w koncu podalam kaszke, bo mialam zakupiona juz wczesniej. zjadl tyle, ze potem usnal na 4g!
    kochany chlopak, domyslil sie ze mama chora i nie da rady sie nim zajmowac. marta na bajkach caly dzien przejechala.

    przyznam ze ciagle nie mam planu z tym karmieniem. jest inaczej niz z marta. marta do tego czasu ustalila sobie stale pory jedzenia i latwiej bylo mi je powoli zastempowac czyms innym niz piers. u tyma wszystko jest zabalaganione. pewnie przez to,z e sama zyje w balaganie czasowym, z dwojka, gdzie ciagle gdzies jezdze, karmie jak tylko moge i gdzie moge, po drodze, wiec i ten czas jest rozny. musze sie pozbierac.:Hmmm…:

    #2251797

    dorotka1

    wiesz co torka
    jemu tez sie ustali jak przestanie co chwila podpijac z piersi tylko sie naje i bedziesz miec w koncu pare godzin spokoju
    uwierz ze bedzie dobrze
    powiem ci ze przy szymonie odstawienie od piersi wrocilo mi zycie i chec do niego



    #2251798

    elwi

    a ja tak jeszcze chciałam zagadnąć bo mały wkrótce kończy 6 miesięcy ( dotąd tylko cyc) i wiem, że tą marchewkę i ziemniaczek i jabłuszko a jakby tak jeszcze kaszkę czy coś przed spaniem? tylko po jakim czasie? Co prawda na razie butelką gardzi ale pomyślałam sobie, ze jak coś słodkiego dostanie to może go skuszę?hmm?
    Aż się boję tych zmian

    #2251799

    tora

    Zamieszczone przez EwelinaW
    a ja tak jeszcze chciałam zagadnąć bo mały wkrótce kończy 6 miesięcy ( dotąd tylko cyc) i wiem, że tą marchewkę i ziemniaczek i jabłuszko a jakby tak jeszcze kaszkę czy coś przed spaniem? tylko po jakim czasie? Co prawda na razie butelką gardzi ale pomyślałam sobie, ze jak coś słodkiego dostanie to może go skuszę?hmm?
    Aż się boję tych zmian

    rozumiem, ze mlody na piersi, nie na butli, skoro nia gardzi, moze w takim razie od razu podaj kasze w miseczce lyzeczka?
    tymon zaskoczyl bez problemu, butli nie podalam. dostaje milupe rozrobiona woda – wtedy jest taka gestsza i wsuwa lyzka. kasze dostaje rano i wieczorem, w poludnie ma cos z warzyw (dynia, fasola do tej pory, dzis dorzucilam ziemniaka) a pomiedzy zapija piersia jeszcze.



    #2251800

    elwi

    dzięki tora, będziemy kombinować:)

    #2251801

    kari80

    Zamieszczone przez tora
    i cycki powoli ida w odstawke. ale zanim przejda do historii, musze tymiankowi zaproponowac cos nowego. zupelnie juz nie pamietam jak to poszlo z marta, wiem tylko ze gladko i na swoje pierwsze urodziny popijala jedynie wode + rozrzedzone soki. nie dostawala wogole mleka. ani modyfikowanego, ani krowiegoo. krowie zazyczyla sobie sama dopiero po jakims czasie. (jadla jogurty naturalne, kaszki, sery..)
    za to zdaje sie od 6 mies raczyla sie kaszka milupa – taka ktora jedynie ciepla woda mozna roprowadzic. chyba 2 razy dziennie :Hmmm…:

    no i z tej cudnej (nie)pamieci nie wiem od czego i jak zaczac. podawac to modyfikowwane? czy nie? a jesli tak, to kiedy? zamiast mojego? no ale wlasciwie dlaczego? chce powoli odstawiac, nie na raz. karmienie piersia chce zakonczyc ok 10 mies. kaszke 2 razy dziennie? a warzywa i inne dania wkomponowac jako obiad?
    tak luzno pytam i prosze o troche sugestii, pouklada mi sie ten caly jadlospis w glowie moze to i latwiej niezaglodzic dziecka bedzie.
    dziekuje:)

    Moją córę odstawiłam jak miała 13 miesięcy, ale od 10 dostawała cyca jedynie do usypiania. Mleka mdyfik. nie wprowadzałam, dostawała rano i wieczorem kaszkę mleczno-ryżową(na gęsto podawaną łyżeczką , bo butli nie chciała i nie chce), jadła czasami Danonki, a obiady robiłam praktycznie jak dla nas, z tym, że przed doprawianiem wydzielałam dla niej porcję, no i wiadomo, że jak miałam mieć schabowego, to jednak wolałam jej ugotować niż smażyć jak nam. Teraz ma 18 prawie 19 miesięcy i je kaszkę , ale tylko na kolację, a rano zjada płatki z mlekiem (krowim), lub kanapeczki i herbatkę lub kakao. Je także jogurty, serki, pije kefiry, maślanki ,itp. Obiady dalej to co my tylko w wersji lżejszej

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close