Nocki półroczniaka!

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #40383

    kasiula34

    Witajcie. Moja półroczna córeczka od urodzenia ma klopoty ze snem. Ale tak źle jak obecnie to jeszcze nie było.
    Budzi się co godzinę a czasem i częściej, jak podaje jej cyca to possie chwilke i zasypia. Wszelkie próby odłozenia ja do lozeczka koncza sie na nie tyle płaczu co wielkim krzyku, rozbudza sie i nie moze ponownie zasnac. I tak sytuacja wyglada przy kazdej jej pobudce wiec cale noce walczymy z jej placzem i zasypianiem. Chetnie spałabym z nia w łozku ale to tez juz przerabialismy(nie pasuje jej).Mam wrazenie ze ona w ogole nie sypia a jezeli juz to jej senek jest bardzo niespokojny i lekki. Kreci sie przy tym, podnosi do góry nogi, rusza glowa na boki, widac ze chce spac, jest zmeczona ale nie potrafi zasnac.W dzien jest tak samo.
    Mojego cyca traktuje raczej jako “przytulanke” anizeli żródło jedzonka wiec postanowiłam jej go nie podawac przy kazdej pobudce. Od 3 dni kończe karmienie ok 24 a potem podaje jej pic. Nie widac zeby radykalnie sie cos zmienilo ale budzi sie ciut rzadziej. Tak sie zastanawiam czy nie jest głodna ale znam młodsze maluszki ktore przesypiaja juz nocki bez karmienia. Ile pólroczny maluch moze wytrzymac bez jedzonka??
    Jakby była głodna to chetnie chciałaby piers z rana (6godzina) ale podje dopiero o 8 albo pozniej

    Co myslicie o tym wszytstkim
    Bede wdzieczna za wszelkie spostrzezenia i podpowiedzi
    Bardzo zmeczona mama z cudna ale mało spiaca corenka.

    #529154

    maruda

    Re: Nocki półroczniaka!

    U nas było to samo!!! Wieczorne karmienie i zasypianie przy cycu ciągnęło się w nieskończoność, mała zasypiała na góra 3 godziny (czasem na krócej), potem budziła się co godzinę… Spała razem ze mną w łóżku, często też w wózku. My zastosowaliśmy terapię z często wspominanej na forum książki “Każde dziecko może nauczyć się spać” – dla niektórych zbyt drastyczna, ale u nas sprawdziła się rewelacyjnie!

    Pozdrawiamy.
    Agnieszka i Ewunia (25.06.2003)



    #529155

    agniech28

    Re: Nocki półroczniaka!

    moja corka ma 7 miesiecy i od ponad dwoch tygodni jest tak jak u ciebie.budzi sie co pare minut,je,pije i znowu je(butelka) i raczej nie jest glodna,mam wrazenia ze to do smoczka,ale nie wiem,w kazdym razie ja nie mam juz sily i cierpliwosci.wszyscy dookola mowia ze to zeby,ale nie sadze,gdyz w dzien jest spokojna,nie marudzi i tych zebow jakos nie widac!!!!nie wiem kiedy to sie skonczy,mam nadzieje ze niedlugo,bo zasypiam na stojaco.pozdrawiam i zycze spokojnych nocy.

    Agnieszka i Alicja(18.07.2003r)[obrazek]http://foto.onet.pl/upload/49/15/_212608_s.jpg[/obrazek]

    #529156

    akia-k

    Re: Nocki półroczniaka!

    U nas jest tak samo. Oskar ma ponad 7 miesięcy. Noce są koszmarne, w dzień też ma problemy z zasypianiem, a potem budzi się co chwilę. jest usypiany w wózku, bo sam w życiu nie uśnie. Wcześniej zasypiał tylko na rękach. Nie wiem kiedy to się skończy i czy jest jakiś sposób żeby przespał chociaż 3 godziny spokojnie. Marzę o tym! Też w nocy ssie pierś i też widzę że nie zawsze jest głodny. W nocy śpi ze mną (czasem na mnie) lub w wózku, w ogóle nie chce w łóżeczku. I to spanie trudno nazwać spaniem raczej drzemie. Przekładam go tylko z boku na bok i z miejsca na miejsce. Tak jest od urodzenia. Mówię wam koszmar, tracę cierpliwość i odechciewa mi się wszystkiego. Czy to się kiedykolwiek skończy. Poza tym to moje dziecko to straszna maruda, ciągle go trzeba zabawiać, ale to temat na osobny wątek. Tak więc ja chyba Cię nie pocieszyłam, bo sama nie wiem jak sobie z tym poradzić.

    Konrad17/5/94 Oskar3/7/03 gg7855428

    #529157

    kasiula34

    Re: Nocki półroczniaka!

    hej, ja tez jestem wykonczona zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ostatnio czesto mam “doła”, plakac mi sie chce, jakos nie moge sobie z tym wszystkim poradzic. Pewnie to wszystko ze zmeczenia i ciagłego przebywania w domu z dzieckiem. Na szczescie niekiedy odwiedza nas na dłuzej moja mama i pomaga. Kochana jest.
    Co do problemu ze spaniem mojej coreczki to widze ze jest ciut lepiej. Oby nie zapeszyc. Dzis w nocy przespała sie dłuzej, oststnie karmienie było o 23.30, a picie podałam 3.30, wczesniej kreciła sie jak zwykle ale nie budzila z placzem.
    Mam nadzieje ze sytuacja sie unormuje i w koncu bedziemy jakos sypiac. Nasza niunia tez uwielbia spac” na mnie” tzn na moim brzuchu ale staram sie ja od tego odzwyczajac(choc ja równiez to uwielbiam) bo waga maluszka daje o sobie znac. Jest mi po prostu coraz ciezej bo sama jestem dosc szczupla. Poza tym nie mozna sie wcale ruszyc wiec na dłuzsza mete to nie bardzo.

    Pozdrawiamy i zyczymy powodzenia w walce ze spaniem. JA tez mam nadzieje ze maluchy zaczna normalnie spac.
    Kasiula i Gabula (19.08)
    gg 714733

    #529158

    sroczka

    Re: Nocki półroczniaka!

    Z tego co ostatnio przeczytałam półroczny maluch potrafi już wytrzymac w nocy 11 godzin bez jedzonka i picia. Mój Adas jeszcze nie potrafi, ostatnio nastapiła u nas niewielka poprawa, bo budzi się co 3 godz na cycę. Jak tylko wyzdrowieje zamierzam zastosować terapię z polecanej na forum ksiązki. I mam nadzieję, że w końcu uda mi się przespać całą noc

    Ela i Adaś 16.08.2003

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close