Nocne karmienie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #85236

    aneta–79

    Uświadomcie mnie jak wydłużyć dziecku przerwy na nocny sen. Karmię mojego miesięcznego synka piersią w ciągu dnia na żądanie czasami co godzinę, w nocy udaje mu się przespać 2,5 godziny i płacze bo jest głodny, mamy czasami 3-4 takie nocne serie. Jego żołądeczek stale pracuje, po karmieniu zasypia ale po 10 min. budzi się bo boli go brzuszek ukołysany zasypia na 2-3 godz.(ostatnio wprowadziłam herbatkę z kopru i anyżu, zdaniem położnej mogę mieć za tłuste mleko) czekam na efekt. Powiedzcie kiedy pośpimy dłużej??

    #1285046

    chilli

    Re: Nocne karmienie…

    za jakieś dwa miesiace albo rok.

    Za dwa miesiace będzie zjadał dużo większe porcje naraz, będzie efektywniej ssał, miał wiekszy zoladek itd. Jego układ pokarmowy dojrzeje wiec skoncza sie kolki i pobolewania, ustabilizuje praca jelit.
    Tak naprawde z tygodnie na tydzien bedziesz widziala, ze przerwy w jedzeniu sie wydluzaja, den skraca itd.
    Cierpliwosci troche.

    Za tluste mleko to bajka z mchu i paproci – mleko zmienia swoja strukture wraz ze wzrostem dziecka – herbatke mozesz wylaczyc spowrotem jezeli karmisz tylko piersia.

    kusiolson



    #1285047

    cait

    Re: Nocne karmienie…

    Hmm.. mam to szczęście, że u Olafa kolki są minimalne, a nawet trudno je kolkami nazwać – nie wyje ponad godzinę tylko kilkanaście minut, w najgorszym wypadku, a na dodatek w dzień. Lekarka stwierdziła, że powinnam dawaćmu Espumisan, żeby się maluch nie męczył. Niestety niespecjalnie to na niego działa – ale tak to jest, różne rzeczy działają na różne dzieci. Pocieszające jest to, że kolki za jakiśczas miną 😉
    Na Olafa najlepiej działa leżenie na moim brzuchu – brzuszek do brzucha. Dobra pozycja uwalniająca gazy, to leżenie na plecach na podkurczonych nogach rodzica – pod kątem ok. 45 stopni. Próbuj i szukaj lekarstwa. No i staraj się podsypiać ile się da. Łatwiej znieść ten przykry okres, jeśli samej nie jest się u kresy sił.

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

    #1285048

    cait

    Re: Nocne karmienie…

    Ciotka Szpilki staje się specjalistką od karmienia! Respekt!

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

    #1285049

    chilli

    Re: Nocne karmienie…

    a co ja takiego o karmieniu napisałam?
    a nie o rozwoju dziecka?

    kusiolson

    #1285050

    Anonim

    Re: Nocne karmienie…

    off topic- cudne zdjecie:)

    Aga i jej dziatki: Jaś(11.03), Igusia(02.05) i Pawełek(31.12.2006)



    #1285051

    Anonim

    Re: Nocne karmienie…

    Kochana! Jedne dzieci na piersi po miesiacu-dwu przesypiaja cale noce, inne dopoki tylko na piersi budza sie co 2 3 godziny. Moje dzieciaki to takie egzemplarze, ale powiem CI, że najgorzej było przy Jasiu, a teraz to nawet wyspana się czuję;-)))

    Co do herbatki na gazy to zamiast dawać Pawłowi ja ją po prostu piję i mam nadzieję, że z mlekiem coś do niego trafia:)

    Aga i jej dziatki: Jaś(11.03), Igusia(02.05) i Pawełek(31.12.2006)

    #1285052

    goha

    Re: Nocne karmienie…

    Kasiu, u nas na kolkę sprawdziła się woda koperkowa. Spróbuj, może zadziała na Olafa.

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1285053

    cait

    Re: Nocne karmienie…

    A chyba spróbuję. Na razie testuję Plantex – bez większych efektów niestety.

    A my znowu, wszyscy oprócz najmłodszego, chorzy 🙁

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

    #1285054

    goha

    Re: Nocne karmienie…

    Plantex też się u nas nie sprawdził.
    Kasiu kurujcie się, życzę zdrówka!!!
    P.S. My wczoraj byliśmy na kontroli. Dareczek zdrowieje, ale w płucach jeszcze orkiestra. Od jutra możemy wychodzić na 20 minutowe spacery. Nareszcie
    Na weekend zaplanowałam pichcenie pyszności. Może ci podrzucę??

    GOHA i Dareczek (02.04.03)



    #1285055

    eiffla

    Re: Nocne karmienie…

    za tłusty pokarm??????????
    BZDURA!
    Pokarm nidgy nie jest za tłusy albo za chudy, albo za mało…… Mleko w piersi jest takie jaki musi byc aby prawidłowo odżywic maluszka,jset dostosowane do jego potrzeb. Poza tym jak najszybciej wyłącz z diety dzidzisia karmionego piersią przepajanie róznymi herbatkami bo o tyle ile wypije tyc herbat o tyle mniej zje mleczka i zaraz jet głodne. Wiesz ze mleko matki jest podzielone na rózne gestosci i zawiera rózne własciwosci odzywcze w kolejnej fazie gdy dziecko pije? Najpierw mleko jest rzadsze zeby maluch sie napił, potem zjada:”obiadek” a na koncu gesty i tłusty „deserek”, jesli dasz mu jakąs herbate a potem przystawisz do piersi do dziecko sie dwa razy napije bo do gestego deserku nie dojdzie bo juz sobie zapełni brzunio. A Ze sie budzi czesto ? Cóz taka dola matki karmiącej piersią…. Mój Antos przez rok był na cycu i przez rok wstałał do cyca co 2 godziny. Teraz jest lepiej….:-) A tak naprawde to sie pewnie wyspimy jak nasze dzieci pójdą na studia i wyprowadzą sie z domu hi hi hi…..
    Pozdrawiam

    Kasia

    #1285056

    cait

    Re: Nocne karmienie…

    Dzięki!

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)



    #1285057

    cait

    Re: Nocne karmienie…

    Nie namawiaj, bo Cię wykorzystam 😉 Placki bananowe brzmią pięknie.

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

    #1285058

    ja3

    Re: Nocne karmienie…

    łączę się w bólu. Mój synek ma 2 miesiące a cyca chce max co dwie godziny. Do tego jest marudny i czasami sypiam po 3 godziny, bo reszta nocy to tulenie, karmienie, kołysanie i spacerki po pokojach, by zobaczyć co u reszty dzieci. Także z utęskieniem czekam na taką noc, którą będę mogła wreszcie przespać całą.

    Gosia, Julia-1994/12, Oliwia-2002/11 i Konrad-2006/11

    #1285059

    kama28

    Re: Nocne karmienie…

    witam,
    moje zdanie jest takie: nie dopajac niczym, jeszcze długo twój pokarm zaspokoi wszystkie jego potrzeby żywieniowe. lepiej sama pij koperek i inne zioła (lipa uspokaja!) i dużo masuj synkowi brzuszek. karmienie co godzine to stanowczo za często! mały ciągle zjada tylko zupkę, nie dociera pewnie wcale do drugiego dania, że o deserku nie wspomnę. on tylko pije, zamiast jeśĆ! przez to ciągle jest głodny i płacze!
    na żądanie nie oznacza na każde zakwilenie! przetrzymaj go troszkę, a potem pilnuj by zjadał o mniej więcej stałych porach. jest jeszcze malutki, jeśli teraz sobie to uporządkujesz, będzie ci łatwiej potem.
    co do nocy to: maluszek nie może w dzień spac dłużej jednorazowo niż 2-3 godziny, lepsze są krótkie drzemki, by wiedział że dłuższe spanie jest tylko w nocy! po karmieniu na noc (u mnie ok 20-stej, po kąpieli) karmię jeszcze ok. 23 „na śpiocha”. dzięki temu mała dłużej wytrzymuje. w nocy budzi się ok 4, zjada i odkładam ją do łóżeczka (jest noc, więc trzeba spac!), potem wstaje ok 8 rano.
    tak się tu wymądrzam, ale wszystkie te rady sama zastosowałam i podziałały. pije koperek, dużo masuję dziecku brzuszek, karmię o prawie stałych porach (nie częściej niż 2 h), nie kołyszę i nie noszę córczki do snu, jestem wyspaną radosną mamą! i bardzo chcę by inne mamy też tak miały!
    bardzo mi pomogła książka „język niemowląt” tracy hoog. jej elektroniczną wersję można znaleźc na necie.
    mam nadzieję,że pomogłam, choc trochę? życzę powodzenia i bardziej przespanych nocy!

    kaśka i tośka 13.11.2006

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close