Nocny problem….. z kupka:((

Moja dziewczynka od kilku dni budzi sie w nocy, ok 3-4. Prezy sie, nerwowa macha nozkami i raczkami, steka…. po prostu nie moze zrobic kupki:((( Jak jej pomoc?

Marta i Gabrysia (27.03.2003)

5 odpowiedzi na pytanie: Nocny problem….. z kupka:((

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny problem….. z kupka:((

Pij rumianek – dwie trzy szklanki w ciągu dnia. Powinno pomóc. Jeśli nie to może kup herbatke dla malucha. Widziałam takie z rumianku i innych ziółek. u mnie wystarczyło że sama piłam rumianek.

Kasia mama Oli (17.09.2002)

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny problem….. z kupka:((

Bardzo Ci dziekuje:) Zaczynam od dzisiaj pic, bo nie moge patrzec jak sie strasznie meczy:(

Pozdrawiam

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny problem….. z kupka:((

Tylko nie przesadzaj hi hi hi. Dwie trzy szklanki dziennie powinny wystarczyć. Jak wypijesz więcej to może być w drugą stronę hi hi hi
Pozdrawiam

Kasia mama Oli (17.09.2002)

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny problem….. z kupka:((

…albo zamiast rumianku możesz pic taką mieszankę z herbapolu, nazywa sie BOBOFEN i zawiera koper włoski, rumianek i melisę, u nas problemy z kupka minęły jak ręką odjął:)
Pozdrawiam.

Ola i Igorek 25.03.2003

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny problem….. z kupka:((

A jesteś pewna, że ona chce zrobić kupkę? Bo moja Ola też tak robiła, do tego o tej samej godzinie i potem jej przeszło. Na forum pisano mi, że to normalne jak sobie postęka i pojęczy w nocy.

Asia i Olka-Fasolka (ur. 5.02.2003r.):

Znasz odpowiedź na pytanie: Nocny problem….. z kupka:((?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Zrbiłam jednak test
Nie wytrzymałam i zrobiłam jednak test - 1 kreska, ale pocieszam się tym mimo wielkiego mojego żalu, że zacznę normalnie funkcjonować, chociaż przez jakiś czas. Oj dziewczyny jest mi źle
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Poroniłam-straszne przezycie
Dziewczyny, Wlasnie wrocilam ze szpitala po zabiegu lyzeczkowania i zaczynam dochodzic do siebie. Moj dzidzius mial 6 tydzien. W szpitalu przezylam horror i mam nadzieje, ze juz nie wroce tam z tym
Czytaj dalej