Nonkonformizm

Ostatnio dużo o tym myślę, wypłynęło przypadkiem, Bruni pewnie będzie kojarzyć skąd 🙂
Czy uważacie się za nonkonformistów? I czy lepiej mieć do czynienia z konformistą czy z non?
Czy konformiści rzeczywiście są bezkrytyczni? I tylko ulegają wpływom?
Czy nonkonformizm nie stał się obecnie modą?
Ja myślę, że nonkonformiści, przynajmniej Ci, których znam, to jednostki kreatywne, odważne, ale też trudne we współżyciu, trudniej się z nimi porozumieć.
Ja sama na pewno nie jestem nonkorfomistą, często brak mi odwagi, by bronić swoich racji…….Choć walczę z tym, walczę 🙂
Zapraszam do dyskusji 🙂

70 odpowiedzi na pytanie: Nonkonformizm

dorotka12007-12-13 13:47:02

podziwiam przemyslenia 🙂

moge podyskutowac po nowym roku 😉
teraz mysle tylko jak dobranac do swiat, zeby juz dzin zaczal byc dluzszy
i ta wstretna pogoda sie skonczyla

temat ciekawy to na pewno bedzie dlugo na gorce a jak nie to kiedys podciagne – obiecuje

beamama2007-12-13 13:54:11

Dorotka, no co Ty, synapsy Ci się przegrzały????????????

dorotka12007-12-13 13:59:48

diagnozy nie znam ale moze 😉

beamama2007-12-13 14:02:27

A zazdrościsz nonkonformistom, że nie mają problemów z asertywnością? (Podpuszczam Cię :p

olinja2007-12-13 14:10:51

podpuszczasz, nie tylko Dorotkę 🙂

do wieczorka 🙂

beamama2007-12-13 14:13:57

No to do miłego 🙂

olinja2007-12-13 14:15:45

Zamieszczone przez beamama:No to do miłego 🙂w podpisie zamiast [ obrazek ][ /obrazek ] wpisz [ img][ /img] między oczywiscie adres zdjecia

beamama2007-12-13 14:31:13

Dziękuję, Oluś 🙂

olinja2007-12-13 14:32:40

Zamieszczone przez beamama:Dziękuję, Oluś 🙂🙂 prosze bardzo

joannar2007-12-13 14:52:15

Bea, mnie się już trybiki przegrzały od przeczytania tego posta 😀
Jestem za a nawet przeciw 😉

beamama2007-12-13 14:53:59

Weźcie, dziewczyny, se jaja robicie, ja na poważnie 😀

figa2007-12-13 17:08:46

Zamieszczone przez beamama:Weźcie, dziewczyny, se jaja robicie, ja na poważnie
Ja się właśnie daję sprowokować – z przyjemnością 😉

Imho istnieją
konformizm
nonkonformizm szczery
nonkonformizm sztuczny 😀

Szczery nonkonformista to człek, który ma małą potrzebę akceptacji grupy i robi jak uważa.
Sztuczniak to taki, co się stylizuje na nonkonformistę, ale w środku trzęsię się ze strachu, że nie wytrzyma i ciągle sprawdza czy jego nonkonformizm jest cool, jazzy czy jak tam jeszcze.
A konformista imho to człowiek, co ma dużą potrzebę akceptacji grupy i dlatego boi się wystąpić wbrew obowiązującym lub rzekomym zasadom.

Z tych trzech postaw nie podoba mi się jeno sztuczniak, reszta jest jak najbardziej ludzka i ju.
Ja już wiem, że w odniesieniu do większości Polaków mam stosunkowo niską potrzebę akceptacji grupy, ale czasem milczę bom jednocześnie empatyczna i nie chcę przykrości innym robić.
W związku ze związkiem jestem nikim 😀

Pewnie jest tak, że każdy bywa taki i taki – w różnych okolicznościach przyrody, niepowtarzalnych 😉

2007-12-13 17:40:30

zdecydoanie jestem szczerym nonkonformistą…

…ale pracuje nad tym by wyposrodkować pomiedzy…
jak pisałam poprzednio – nie jest dobrze być calkiem ‘non’ i calkiem ‘nie – non’…
trzeba dojrzec…
ech… w tamtym watku zrobiłam sobie dobry wstep … ktoś może zapisał na twardym:)?
Może wieczorem mi sie zbierze…bo to wszystko wcale nie jest takie proste i jednoznaczne – głownie w skutkach:))))

beamama2007-12-13 18:09:25

Właśnie o skutki mi chodzi, bo jak Ci już tam pisałam, nonkonformistom często się dostaje od reszty świata…..Bo też chyba trudniej się znimi porozumieć, dojść do kompromisu.
Bo kompromisy często wypracowuje się wbrew sobie, do czego nonkonformista chyba nigdy nie dopuści?

lea2007-12-13 18:13:43

Mnie sie nasuwa tylko jedno – ze czyste formy raczej nie istnieja. Nawet pomiedzy szczerym i sztuczniakiem granica wydaje mi sie czasami cieniutka.

beamama2007-12-13 18:15:00

Podobno istnieje jeszcze coś takiego jak antykonformizm 😉 czyli skrajny nonkonformizm (tak się doszkoliłam ) 🙂
Antynonkonformista najpierw się nie zgadza, a potem zastanawia, nonkonformista nie wydaje osądu dopóki sprawy nie przemyśli.
Tak mówi Wikipedia 🙂

figa2007-12-13 18:18:07

Zamieszczone przez Lea:Nawet pomiedzy szczerym i sztuczniakiem granica wydaje mi sie czasami cieniutka.
Imo ocena nie należy do obserwatora.
Kryterium oceny może być li i jedynie odczucie nonkonformisty.
Więc to on sam “osądza” czy jest szery czy sztuczny 🙂

figa2007-12-13 18:22:31

Zamieszczone przez beamama:Właśnie o skutki mi chodzi, bo jak Ci już tam pisałam, nonkonformistom często się dostaje od reszty świata…..Bo też chyba trudniej się znimi porozumieć, dojść do kompromisu.
Bo kompromisy często wypracowuje się wbrew sobie, do czego nonkonformista chyba nigdy nie dopuści?

To oczywiste, że trudniej się z nimi “poukładać” bo oni postępują zgodnie ze SWOIMI przekonaniami i nie naginają się do reszty.
Ale nie w imię ślepego uporu imho, tylko dlatego, że trwają przy swoich przekonaniach.
Ale jestem przekonana, że nonkonformizm nie musi skutkować niemożnością pójścia na komromis.
To tylko kwestia tego, jak ważna jest sprawa, w której trzeba kompromis osiągnąć.
Jeśłi błaha – on to oleje.
Jeśli ważna, rozważy.

Tak mi sie wydaje 😉

figa2007-12-13 18:23:48

Zamieszczone przez beamama:Podobno istnieje jeszcze coś takiego jak antykonformizm 😉 czyli skrajny nonkonformizm (tak się doszkoliłam ) 🙂
Antynonkonformista najpierw się nie zgadza, a potem zastanawia, nonkonformista nie wydaje osądu dopóki sprawy nie przemyśli.
Tak mówi Wikipedia 🙂

W moim słowniku antykonformista to po prostu uparte oślisko 😀

beamama2007-12-13 18:26:36

Ano w sedno trafiłaś 😀

lea2007-12-13 18:31:34

Zamieszczone przez Figa123:Imo ocena nie należy do obserwatora.
Kryterium oceny może być li i jedynie odczucie nonkonformisty.
Więc to on sam “osądza” czy jest szery czy sztuczny 🙂

Ja nie pisze o mojej ocenie, czy ktos inny jest tym czy owym.

figa2007-12-13 18:36:29

Zamieszczone przez Lea:Ja nie pisze o mojej ocenie, czy ktos inny jest tym czy owym.
Ja też nie.
Ale było o cienkiej granicy – a ona jest cienka dla obserwatora.
Dla samego zainteresowanego nie jest, choc on sobie nawet nie zdaje z tego sprawy być może 😉

Generalnie chodzi mi o to, że ta granica – jeśli istnieje – jest po prostu tym, co motywuje gościa do nonkonformistycznego zachowania.
Jeśli motywacją jest zadanie szyku 😉 to jest sztuczny.
Jeśli postępuje zgodnie ze swoimi poglądami – zachowuje się szczerze.
I ten drugi nawet kiedy przy okazji zadaje szyku, to wciąż jest szczery.

chyba hmmm

lea2007-12-13 18:41:05

Nie piszesz o mojej=obserwatora ocenie w poscie powyzej, tym cytowanym? No to o czyjej? 😉 Jam obserwator jak kazdy inny, tak przykladowo. 😉

Chodzilo mi o to, ze wg mnie ludzie moga miec w roznych chwilach rozna motywacje. A nie ze ktos robi caly czas cos dla zadania szyku.
Co wiecej, mysle, ze wiekszosc ludzi choc raz cos dla zadania szyku zrobila 😉

Moje prywatne zdanie. Zapewne osamotnione. Ale nie zmienie 😉

2007-12-13 18:46:44

fajny temat
ja myśle chyba jak Lea, że każdy kiedyś zrobił coś dla uznania, poszedł za grupą w jakiś tam sposób

kim ja jestem? mam nieduża potrzebę akceptacji innych ale jakąś tam mam
imponują mi ninkomformiści – to na pewno
generalnie staram się nie robić niczego wbrew sobie

figa2007-12-13 18:49:45

Zamieszczone przez Lea:Nie piszesz o mojej=obserwatora ocenie w poscie powyzej, tym cytowanym? No to o czyjej? 😉 Jam obserwator jak kazdy inny, tak przykladowo. 😉
No przykłądowo to rzeczywiście ; ) ale tak konkretnie to nie 😀

[quote] Chodzilo mi o to, ze wg mnie ludzie moga miec w roznych chwilach rozna motywacje. A nie ze ktos robi caly czas cos dla zadania szyku.
Co wiecej, mysle, ze wiekszosc ludzi choc raz cos dla zadania szyku zrobila [/quote]
Myślę, że nawet więcej niż raz ; )

[quote]Moje prywatne zdanie. Zapewne osamotnione. Ale nie zmienie [/quote]
Nie musisz, bo to prawda imho.

Ja tak sobie mówię o tym co dla mnie definiuje konformizm i nonkonformizm tak ogólnie.
Ale zgadzam się oczywiście z tym, że nikt nie jest konformistą zawsze, albo zawsze nie jest.

Jak to w życiu… raz na wozie, raz pod wozem…
😎

PS. To ograniczenie do pięciu emotków jest męczące ; )

lea2007-12-13 18:52:27

No to myslimy podobnie.

Ja znam takiego klasycznego sztuczniaka, choc w zasadzie to nie jest do konca tak… ale nie ja oceniam… w kazdym razie mi sie nasuwa 😉

tyest emotek
😉 😉 😉

lea2007-12-13 18:53:38

w poprzednim poscie nawet 5 ikonek mi nie pozwolilo 🙁

kantalupa2007-12-13 19:31:07

Zamieszczone przez Figa123:J
Szczery nonkonformista to człek, który ma małą potrzebę akceptacji grupy i robi jak uważa.
Sztuczniak to taki, co się stylizuje na nonkonformistę, ale w środku trzęsię się ze strachu, że nie wytrzyma i ciągle sprawdza czy jego nonkonformizm jest cool, jazzy czy jak tam jeszcze.
A konformista imho to człowiek, co ma dużą potrzebę akceptacji grupy i dlatego boi się wystąpić wbrew obowiązującym lub rzekomym zasadom.

slowa swiete w twoich ustach, figa (po raz kolejny normalnie jestes moim guru)

sama nie jest czystym non ani tez pro
bo sa takie rzeczy, ktorych bede bronic rozdzierajac szaty
a sa takie, dla ktorych jestem w stanie pojsc na kompromis
kwestia priorytetu generalnie
nie lubie jak mnie kto kaze robic cos, na co nie mam ochoty
przez to prawie wylecialam ze szkoly
ale zawsze jestem sklonna wysluchac argumentacji drugiej strony

dla mnie kompromis rzecz swieta
ale jak czuje, ze mam racje, bede gryzla i kopala;)

ahimsa2007-12-13 19:45:18

Chyba…non ( kierując się podanymi tu kryteriami)

olinja2007-12-13 21:28:33

Kiedyś, kiedyś byłam non i trudno było mi isc na kompromisy, nadal są takie sfery w zyciu gdzie kompromisu nie uznaję.
Jednak w miarę nabywania doświadczenia i ścierania sie z rzeczywistościa mysle, ze zmieniam sie też i ja.
Nadal są rzeczy, ktróre mnie nie unosza np poklask grupy ale juzsą osoby, na których zdaniu mi zalezy i jest dla mnie cenne.
Kompromis… no cóz zycie nauczyło mnie korzystać z mądrości (nie, nie mopjej :)) innych i wiem, że szukanie siebie nigdy sie nie kończy, nigdy nie mozna powiedzieć “wiem juz o sobie wszystko”.
Bywam zaskakiwana sama soba.

Co do innych.
Mam w rodzinie osobę bardzo non nawet powiedziałabym bardziej niż wydawałoby mi sie, ze nia jest ale najważniejsze, ze robi to ponieważ jest o tym przekonana a nie bo taka moda. Zbyt wysoką cenę musiałaby zapłacić za trend tylko.

Tak jak Lea pisze, każdy z nas cos zrobił “pod publiczke” choć raz. Właśnie zaczęłam szukać i doszłam do wniosku, ze im starsza jestem to tych rzeczy nie ma bo były ale bardzo, bardzo dawno temu.

Ciekawy temat, mam jeszcze dużo przemysleń ale jakostak niezwykle tu na DI o tym pisac 🙂
Dzieki Bea za temat 🙂

ciapa2007-12-13 21:55:20

To sa dwa skrajne bieguny. Zarówno zbyt duży przechył w jedną bądź druga strony nie jest czyms fajnym.
Sama skłaniam sie raczej ku nonkonfomizmowi. Przy czym nonkonformizm kojarzy mi się bardziej ze spokojnym, nieagresywnym zyciem wg swoich zasad a nie z agresywnoscia i kwestionowaniem wszystkiego bo to jest raczej kontestacja

elik2007-12-13 22:07:13

Olaboga jaki temat 😎

no niestety jestem nonkonformista w 100 %,
w sumie fajnie – dla mnie, ale dla innych raczej lepszy kontakt z kims bardziej ugodowym ;0. MI to glownie wszysto w d… stad przyjacio i znajomych co to rozumieja malo. Ale sa tacy twardziele, co sie nie obrazaja za szczerosc 😀

2007-12-13 22:08:39

Zamieszczone przez polahola:pol na pol 😉
tzn. wódka z czym? 😉

elik2007-12-13 22:13:03

nonkonformizm niekoniecznie wyklucza kompromisy. w mniej waznych dla zainteresowanego tematach 😉 Ja tam jestem bardzo ugodowoa, o ie nie jest temat w obszarze mojego kregoslupa moralnego 😀

2007-12-13 22:22:41

Zamieszczone przez elik:

stad przyjacio i znajomych co to rozumieja malo. Ale sa tacy twardziele, co sie nie obrazaja za szczerosc 😀
jest tylko taki problem, że mogą sie nie obrazić, ale tez nie strawią tego w sobie…
skutek – zmiana klimatu. i co po takich ‘znajomych’ kiedy sie odzywają a …Ty czujesz, ze sztuczne to jakieś…
ja rezygnuje… jesli ktoś nie jest ze mną szczery w 100% w tym co chce mi powiedziec, to automatycznie wyczuwam i tak samo automatycznie się odcinam…

teraz to zabrzmi – uwaga ! ŻYCIE NAUCZYŁO MNIE, że lepiej sie ugryźć w jezyk, lepiej coś przemilczec, lepiej czasem tolerowac jakiś układ ‘niedoskonały’ niż… zostać samemu jak palec…
oświeciło mnie też dość późno, że nie ma ani idealnych, nieskazitelnych przyjaciół ani układów… trzeba się zwyczajnie NAGIĄC, choć to nie leży w mojej naturze i trzeba to ZAAKCEPTOWAC a czasem głupio sie usmiechac, robiąc dobrą mine do złej gry (no chyba ze gra jest bardzo zła).
nie można życ w stanie ciągłej wojny, bo kto tak żyje, przegrywa.
czasem lepiej nie zwrocić uwagi, nie wypowiedziec swojej ‘racji’ zwyczajnie po to by kogoś nie urazić, nawet jesli jestesmy swiecie przekonani o słusznosci tego co myslimy…
to pisałam ja – bruni – osoba, która ostatnio nad sobą pracuje.

elik2007-12-13 22:31:24

Zamieszczone przez bruni:

teraz to zabrzmi – uwaga ! ŻYCIE NAUCZYŁO MNIE, że lepiej sie ugryźć w jezyk, lepiej coś przemilczec, lepiej czasem tolerowac jakiś układ ‘niedoskonały’ niż… zostać samemu jak palec…

wlasnie kazdy wyciaga wnioski na miare swojego nonkonformizmu. ja tam woke zostac sama niz zrozumienie poowiczne

olinja2007-12-13 22:42:57

Zamieszczone przez bruni:… że lepiej sie ugryźć w jezyk, lepiej coś przemilczec, lepiej czasem tolerowac jakiś układ ‘niedoskonały’ niż… zostać samemu jak palec…
oświeciło mnie też dość późno, że nie ma ani idealnych, nieskazitelnych przyjaciół ani układów… trzeba się zwyczajnie NAGIĄC, choć to nie leży w mojej naturze i trzeba to ZAAKCEPTOWAC a czasem głupio sie usmiechac, robiąc dobrą mine do złej gry (no chyba ze gra jest bardzo zła).
nie można życ w stanie ciągłej wojny, bo kto tak żyje, przegrywa.
czasem lepiej nie zwrocić uwagi, nie wypowiedziec swojej ‘racji’ zwyczajnie po to by kogoś nie urazić, nawet jesli jestesmy swiecie przekonani o słusznosci tego co myslimy…
to pisałam ja – bruni – osoba, która ostatnio nad sobą pracuje.
bruni :):):)

2007-12-14 00:10:40

Zamieszczone przez elik:wlasnie kazdy wyciaga wnioski na miare swojego nonkonformizmu. ja tam woke zostac sama niz zrozumienie poowiczne
nigdzie nie użyłam sformułowania “zrozumienie połowiczne”, ani nie napisałam ze je wole…:)

2007-12-14 00:11:49

Zamieszczone przez Olinja:bruni :):):)
no co, Żabko, co? 🙂

olinja2007-12-14 00:19:43

Zamieszczone przez bruni:no co, Żabko, co? 🙂najpierw co to za Zabka? 🙂

a teraz no bo tu nie ma oklasków a praca nad sobą powinna byc oklaśnieta 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Nonkonformizm?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Nie moge sie odnalesc
Jakos nie moge sie odnalesc na tej nowej stronce i jest mi smutno...wszystko jest takie nowe i obce hmmmmmmm nie lubie zmian i mam nadzieje, ze jakos sie przyzwyczaje. przepraszam,
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Jak podać leki
Chciałam się podzielić moim doświadczeniem w podawaniu leku 1,5 miesięcznemu dziecku. Ponieważ niestety zostałam zmuszona karmić butelką mogłam w ten sposób podać dziecku lekarstwo (jeśli karmicie piersią być może zaburzy to
Czytaj dalej