Noś czapki latem

Hej dziewczyny, mam pytanie, może trochę głupie, ale wszyscy mnie przestrzegają, abym zawsze mojemu 7 miesięcznemu synkowi zakładała czapeczkę z uszkami, jak wychodzę na dwór. Czy to nie jest lekka przesada. to w jakim wieku mogę mu ściągnąć czapeczkę? Chodzi o to, żeby nie miał zapalenia uszka i żeby go nie przewiało. Czy wy też tak postępujecie?

33 odpowiedzi na pytanie: Noś czapki latem

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

karol ma 5 m-cy i przy takim upale w ogole mu czapki nie zakładam. strasznie sie w niej pocił. zakładam czapke tylko jak jest silny wiatr lub gdy przebywa na słoncu. z tym ze on od poczatku był hartowany – robie tak odkad jest ciepło.

Iza i Karolek

ika Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Postępuję z igorem identycznie jak Iza. Tylko gdy wieje silny wiatr, lub jest zimno. No i na słońce. W pozostałych przypadkach nie nosi igorek czapek

ika z Igorem

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

juz bardzo rzadko zakładam czapke. raczej staram sie chronic przed słoncem niz wiatrem i zakładam kapelusik. zresztą i tak kazdą zdejmie

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

koletta Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

My używamy czapeczkę-rzadko i to raczej w formie chusteczki-ale broń Boże już z uszkami!!!! Mała nie cierpi czapek wiązanych pod brodą… A z tymi uszkami owianymi to ludzie lekko przesadzają! Podobnie jak z ubieraniem innych rzeczy. Gdy jest na dworze 20 st to ubieram krótki rękawek-a jej rówieśnicy grzeją się w bawełnianych czapkach i do tego jeszcze okryci kocem! I kto tu ma rację?? Zdaj się na swoją intuicję i czasami nie słuchaj dobrych rad. Pozdrowienia. Kasia z Kamilką 22.12.03.

ali21 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

my też nie nosimy czapek ale za to zakładamy opaske bo uszka odstają hi hi

Julia i Alicja

biancia Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Nie nosimy czapek – no chyba, że wieje mocno, to wtedy chusteczkę. Jak świeci słońce to czapeczkę z daszkiem. Bartek nie cierpi czapek wiązanych pod brodą, nigdy ich nie nosił. Nigdy tez nie miałam letniej czapki z nausznikami.
Ale…
wczoraj wracając z placu zabaw jakaś stara baba zaczepiła mojego synka w wózku z pytaniem “a dlaczego nie masz czapeczki?” Odpowiedziałam, że nie ma, bo nie. Baba na to “Przecież wieje!!” a ja; “wie pani, to moje dziecko i czapeczki nie ma i już”….
Dzisiaj znów ją spotkałam, patrzyła na mnie z wyrzutem, bo Bartek nadal pokazywał swoje piękne loki nie ujarzmione pod czapeczką.
Pozdrawiam

bianka i Bartuś (05.12.2003)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Powiem tak- ja pytałam o to samo naszego pediatrę i powiedział mi dosłownie tak :”..ludzie mają zajoba z tymi uszami..” Potem wyjaśnił,że główkę dziecka należy chronić przed słońcem i SILNYM wiatrem i że nie ma czegoś takiego jak ” zawianie”, ponieważ zapalenie ucha jest infekcją odśrodkową, czyli np. gdy przeziębisz dziecko, gdy dostanie powiedzmy katarku , to wtedy z tego może rozwinąć się zapalenie ucha. a nie z jakiegoś tam ” zaiania” I tym sposobem od 2 miesiący nie zakładam Ninie czapki. pozdróweczka

Niki i Nineczka 21.01.2004.

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Powiem tak- ja pytałam o to samo naszego pediatrę i powiedział mi dosłownie tak :”..ludzie mają zajoba z tymi uszami..” Potem wyjaśnił,że główkę dziecka należy chronić przed słońcem i SILNYM wiatrem i że nie ma czegoś takiego jak ” zawianie”, ponieważ zapalenie ucha jest infekcją odśrodkową, czyli np. gdy przeziębisz dziecko, gdy dostanie powiedzmy katarku , to wtedy z tego może rozwinąć się zapalenie ucha,a nie z jakiegoś tam ” zawiania” I tym sposobem od 2 miesiący nie zakładam Ninie czapki. pozdróweczka

Niki i Nineczka 21.01.2004.

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Natalka ma na głowie czapkę/kapelusik/chusteczkę kiedy mocno swieci słońce lub wieje i tak było od początku
spokojnie mozesz sciągnąć czapkę, tylko uważaj na przeciągi, wiatr i słońce
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

pestkaa Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

mój synek podobnie jak tu dziewczyny pisały- na silny wiatr lub gdy bezpośrednio jest na słoneczku a ludzie fakt “zajoba” mają na tym punkcie i ja mam serdecznie dosyć tych uwag typu “a gdzie czapeczka- uszy przewieje, będziesz miałą problem!” wrr.. a dzisiaj się jedna przyczepiła, że muszę przepajać dziecko.. wrr.. to ta sama co nie mogła przeżyć jak zobaczyłą Tymusia bez czapeczki-ostatnia szansa-niech siętrzeci raz czepi to jej grzecznie podziękuję za te dobre rady..

Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

chica Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Ja ju nie mam zbyt wielkiego wplywu na to, bo Ola i tak sciaga czapki i kapelusiki i wyrzuca je z wozka. Ale rzeczywiscie gdy jest wiatr czy duze slonce zakladam jej cos na glowe, tylko dalsze losy nakrycia glowy bywaja juz rozne i zaleza od Oli:-))

Ola (16.10.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

zakladam czapke Szymkowi, jak mocno swieci sloneczko, ale i tak ja sciaga, a jak juz uda sie go czyms zajac i przez 5 minut czapki nie sciagnie, to za chwile jest caly spocony. Pamietam, jak bedac w szpitalu po porodzie jedna matka zakladala dziecku ciagle czapeczke ( w szpitalu bylo przerazliwie goraco), w koncu zapytala pediatry, czy w domu tez ma zakladac czapeczke malenstwu, a pani dr na to “a pani w domu nosi czapki? przeciez dziecko to tez czlowiek i gorzej jest jak sie zgrzeje niz zmarznie”.

colora + Szymonek (22.10.03)

rjotka Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

CZapeczke ubieram jak mocno swieci slonko lub jest silny wiatr.

Asia & Gaba -11.02.2004

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

A ja wam się dziwię! Zawsze zakładam mojej córeczce jakieś nakrycie głowy gdy idzie na dwór nie tylko gdy jest duże słońce czy duży wiatr. Trzeba tylko pamiętać żeby dostosować się do pogody – w lecie chusteczka albo cieniutki kapelusik, a gdy chłodniej czapeczka. Przecież mnie to nic nie kosztuje a przynajmniej nie mam sobie nic do zarzucenia gdy mała kiedyś się rozchoruje – ma już prawie rok a nie złapała jeszcze nawet kataru! Ponieważ zawsze zakładałam jej kapelusik lub czapeczkę jest do tego przyzwyczajona i nigdy nie zdziera sobie ich z głowy. Ale każdy ma swoje metody. Zastanawiam się tylko dlaczego tak obstajecie przy wyprowadzaniu dzieci bez czapki? Z własnej wygody? Czy teraz jest taka moda żeby okazywać nonszalancję w wychowaniu i np. nie zakładać dziecku czapki na dwór, nie przejmować się czy mu nie za ciepło czy nie za zimno, zabierać je ze sobą na imprezy, targać w samochodzie kilkaset km na wakacje itp ???

ika-76 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Moj ateż nosi zawsze czapeczkę, cieńszą lub grubszą, zależnie od pogody. W tej chwili to włąściwie sama z siebei o tym przypomina i bez czapki nie wyjdzie. Prawie wogóle nie choruje,a latem kapelusik uważa za swoją ozdobę 🙂

Pozdrowienia

Iwona i Krysia (4.05.2002)

monika21 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Mi rowniez wszyscy o tym mowili. Szczegolnie tesciowa Stwierdzilam, ze pojde do lekarza i sie zapytam jak to z tym jest. Czy np. na plazy nie moge Majci zalozyc czapki z daszkiem lub kapelusika…
Lekarka powiedziala,ze trzeba kierowac sie rozsadkiem. Jak dziecko jest w wozeczku z budka to nawet w ogole nie musi miec czapki, jak jest duzy wiatr, to nalezy zakladac czapke na uszka nawet do 2 roku zycia. Jak nie ma wiaterku, lub dziecko jest od niego oslonione to nie trzeba zakladac czapki na uszka.Oczywiscie przed sloneczkiem zawsze trzeba chronic glowke…Ja sie do tych zalecen stosuje

Pozdrawiam

Monisia i Majcia

mommy Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

nie wiem czy zbyt latwo uleglam “modzie na nonszalancje w wychowaniu” czy tez opetal mnie demon, ale:
po pierwsze nie zakladam mojemu dziecku czapki gdy nie widze ku temu powodu (wiatr, slonce), jak rowniez nie uwazam ze niezbedne mu sa skarpetki w upalny dzien czy spioszki w upalna noc.
po drugie wychodze z zalozenia ze areszt domowy to nie najlepsza kara a juz na pewno nie dla niemowlaka. bo nie potrafie inaczej jak tylko w kategoriach kary patrzec na “kurczenie” dzieciecego swiata do wielkosci mieszkania z jednym, nie za dlugim spacerkiem dziennie. w zwiazku z tym zabieram swoje dziecko wszedzie gdzie sama ide (zakupy, plaza, spotkania towarzyskie, restauracje) i nie dosc ze nie widze w tym nic zlego, to jeszcze uwazam ze to swiatny sposob na stymulacje jego rozwoju. dzieki temu on jest szczesliwy bo jest ze mna i przy okazji moze zaspokajac swoja poznawcza ciekawosc ( jak pewnie wiesz dzieci potrzebuja mnostwo tego typu stymulacji). ja jestem szczesliwa bo mam go blisko siebie gdy robie to co lubie. moje dziecko, tak jak wszystkie dzieci swiata, potrzebuje szczesliwej i radosnej mamuski a nie sfrustrowanej kwoki, ktora bycie ze swoim dzieckiem postrzega w kategoriach poswiecenia.
po trzecie mimo iz tak niepowaznie podchodze do wychowania mojego syna, Eric jest szczesliwym, pogodnym, otwartym, wiecznie rozesmianym maluchem, ktory nie doswiadczyl jeszcze zadnej infekcji.
po czwarte gdyby moj maz dostal w tym roku wiecej niz 3 dni urlopu to bardzo chetnie “potargalibysmy” nasze dziecko kilkaset kilometrow samochodem czy samolotem w jakies ladne miejsce by nacieszyc sie soba z dala od codziennych problemow. jestem jednak swiecie przekonana ze ten plan wypali za rok.
po piate: zdecydowanie tak! nie zakladam mojemu synkowi czapeczki (jak i rowniez skarpetek i spioszkow) z wlasnej wygody poniewaz:
1. moge w ten sposob zaoszczedzic czas (zalozenie czapeczki – 2 min, skarpetek 2×2 min, spioszkow – 3 min, doliczajac stracony czas na odnalezienie w/w w szufladzie (3×2 min) zaoszczedzam lacznie 15 minut,
2. oszczedzam energie potrzebna do wykonania ruchow rekoma przy zakladniu w/w,
3. mniej energii zuzywam – mniej jem
4. mniej jem – mniej wydaje na jedzenie
5. a tak na serio to nie zakladam mu czapek bo sama je nosze – sa takie slodkie i bardzo twarzowe

15/05/04

Eric’s mommy

anka75 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Z tymi wakacjami to troche chyba przesadziłaś. Ja jak to stwierdziłaś – zatargałam mojego synka 350 km od domu na wakacje żeby go wywieść ze śląska i żeby troche poprzebywał w lesie i nie widzę w tym nic strasznego.

Anka i Staś (23.02.04)

lanollina Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

całkowicie sie z tobą zgadzam..:))i jestem ,,strasznie leniwa” bo zabierałam swego Olka już na pierwsze spacery bez czapki oczywiście ludzie z przestrachem zaglądali do wózka mało tego już 4 tygodniowe bobo trzymaliśmy od 6 rano do 20 na podwórku a po co??a żeby na pewno w domu nie przeszkadzał hehehe

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

moje dziecko nigdy nie nosi czapki. zawsze je zdejmuje i wyrzuca. mogłabym mu przybic geożdziem ale chyba nie o to chodzi…. narazie jest zdrów jak rydz, nawet kataru nie miał. a jak mu zakładalam czape to przeciw słoncu. teraz musze kupic nowe na jesien bo wszystkie powyrzucał z wózka na spacerze…

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Byłam ostatnio na weselu znajomych gdzie młodzi rodzice przyprowadzili ze sobą 3 miesięcznego chłopczyka. Stymulowali jego rozwój i dostarczali mu bodźców wśród ogłuszającej muzyki, dymu z papierosów, ziejących alkoholem ciotek i wujków u których mały przechodził z rąk do rąk. Ani dziecko dobrze się nie bawiło ani jego rodzice.
Podczas letnich wyprzedaży w długaśnej kolejce do przymierzalni przepuściłam dziewczynę z 5 miesięcznym synkiem. Mnie pot lał się strumieniem z czoła, ludzie potykali się o siebie, miałam ochotę rzucić te ciuchy i wyjść żeby złapać łyk powietrza a dodam żepogoda była cudowna i cieszyłam się że w tym czasie moje dziecko bawi się na dworze – ale widocznie takie otoczenie jest lepsze od aresztu domowego dla niemowlęcia.
Nie zgadzam się z Tobą zupełnie. Dziecku trzeba stworzyć najbardziej optymalne warunki rozwoju: świeże powietrze, rozbudzanie ciekawości świata, nowe miejsca – owszem ale “przyjazne” niemowlęciu. Po prostu są miejsca i sytuacje męczące dla malutkiego dziecka. Nie sądzę żeby podróż kilkaset km na wakacje dla niemowlęcia była jakimś stymulującym rozwój bodźcem. Nie jestem “sfrustrowaną kwoką, ktora bycie ze swoim dzieckiem postrzega w kategoriach poswiecenia” i nie musisz mnie obrażać. Po prostu jest to dla mnie naturalne że teraz na pierwszym miejscu jest wygoda i potrzeby mojego dziecka i nie staram się na siłę udowadniać sobie i innym że moje życie w ogóle się nie zmieniło po urodzeniu dziecka.

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Sobie też zakładasz czapkę/kapelusik przez cały rok?

Owszem, teraz masz kontrolę nad dzieckiem, przypilnujesz, ale gdy dziecko będzie starsze, nie upilnujesz, ono ściągnie czapkę i nie będzie patrzyło, że wieje silny wiatr, a takie nieprzyzwyczajone jest bardziej podatne na choroby.

Moje dziecko ma pół roku i też nie złapało kataru, a w czapce nie chodzi. A nie zakładam jej czapki, nie jak piszesz dla własnej wygody, a dlatego, że nie widzę takiej potrzeby )przy pełnym poparciu pediatry zresztą).


Ola i Ulcia (24/03/04)

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Współczuję Twojemu dziecku.

Sorry, ale potrzeba jedynie minimum wyobraźni aby kilkuset kilometrowa podróż stała się dla dziecka znośna lub nieodczuwalna (np. podróż nocą. gdy dziecko śpi).


Ola i Ulcia (24/03/04)

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Nie rozumiem skąd w was tyle złośliwości, dziewczyny. Moje dziecko nie potrzebuje waszego współczucia. Brak umiejętności dyskusji RÓWNIEŻ świadczy o dojrzałości kobiety. Ja wam nie narzucam jak macie wychowywać wasze dzieci, dzielę się tylko moją opinią. Szkoda że jeśli ktoś ma odmienne zdanie niż wy jesteście gotowe od razu do uszczypliwych uwag.
Zabierajcie niemowlęta w dalekie podróże, my pojedziemy sobie w następne wakacje gdy moja córeczka trochę podrośnie. Niech wasze dzieci zasypiają przy kawiarnianych stolikach wśród dymu z papierosów, ja wolę spotkać się ze znajomymi bez dziecka, wiedząc że śpi ono słodko w swoim łóżeczku. Zakupy jakoś lepiej mi wychodzą samej bo mogę się skupić na przymierzaniu i wybieraniu tego co chcę a nie na dziecku.
Nie trzeba współczuć zdrowemu dziecku, które większą część dnia spędza na świeżym powietrzu, bawi się, poznaje nowych ludzi i nowe miejsca tylko dlatego że jego mama nie hołduje zasadzie “A co?! Należy mi się! Wakacje, imprezy, wyjazdy, zakupy”. Ja naprawdę wolę zabrać moje dziecko do znajomych na działkę albo do parku niż na zakupy do supermarketu. I jak chcecie to mnie zastrzelcie bo jestem “sfrustrowaną kwoką której dziecku należy współczuć”.

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Nie rozumiem skąd w was tyle złośliwości, dziewczyny. Moje dziecko nie potrzebuje waszego współczucia. Brak umiejętności dyskusji RÓWNIEŻ świadczy o dojrzałości kobiety. Ja wam nie narzucam jak macie wychowywać wasze dzieci, dzielę się tylko moją opinią. Szkoda że jeśli ktoś ma odmienne zdanie niż wy jesteście gotowe od razu do uszczypliwych uwag.
Zabierajcie niemowlęta w dalekie podróże, my pojedziemy sobie w następne wakacje gdy moja córeczka trochę podrośnie. Niech wasze dzieci zasypiają przy kawiarnianych stolikach wśród dymu z papierosów, ja wolę spotkać się ze znajomymi bez dziecka, wiedząc że śpi ono słodko w swoim łóżeczku. Zakupy jakoś lepiej mi wychodzą samej bo mogę się skupić na przymierzaniu i wybieraniu tego co chcę a nie na dziecku.
Nie trzeba współczuć zdrowemu dziecku, które większą część dnia spędza na świeżym powietrzu, bawi się, poznaje nowych ludzi i nowe miejsca tylko dlatego że jego mama nie hołduje zasadzie “A co?! Należy mi się! Wakacje, imprezy, wyjazdy, zakupy”. Ja naprawdę wolę zabrać moje dziecko do znajomych na działkę albo do parku niż na zakupy do supermarketu. I jak chcecie to mnie zastrzelcie bo jestem “sfrustrowaną kwoką której dziecku należy współczuć”.

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Rozumiem, że dotknęło Cię tak moje zdanie dotyczące wspłczucia. To było tylko wyrażenie mojej opinii, nie wiedziałam, że to świadczy o niedojrzałości.

Moje współczucie dotyczy głównie Twojego poglądu na temat czapek. Tak jak już jedna z dziewczyn napisała należy kierować się zdrowym rozsądkiem, a nie przekonaniem “małe dzieci powinny nosić czapki”. Właśnie gdy ktoś postępuje w ten sposób, nie myśli samodzielnie, tylko robi coś “bo tak trzeba”, ale dlaczego tak trzeba to już nie wie, jest to dla mnie przykład osoby, która ma klapki na oczach. Jeżeli jest tak w tej jednej kwestii, mogę przypuszczać, że i w innych istnieje prawdopodobieństwo, że jest podobnie.
Rozumiem, że w pewien sposób moje zdnie o współczuciu dla Twojego dziecka mogło wydać Ci się uszczypliwe – mogłaś to tak odebrać. Gdybym to powiedziała, a nie napisała, powiedziałabym to ironicznie.
Bo takie jest moje zdanie, a dyskusja polega na wymianie zdań. I czasem ludzie mają różne zdania. Nie uważam żebym Cię obraziła.


Ola i Ulcia (24/03/04)

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

A ja właśnie czuję się urażona tą uszczypliwością i ironią zarówno w twojej odpowiedzi jak i w odpowiedzi “mommy”. Bo dyskusja to wymiana poglądów i argumentowanie ich a nie obrzucanie drugiej osoby epitetami i uszczypliwościami. Jak Ty czułabyś się gdybym ja napisała że współczuję Twojemu dziecku? Tylko dlatego że masz odmienne zdanie od mojego.
A wracając do przedmiotu sporu – nie mam klapek na oczach jak twierdzisz i może właśnie dlatego w opiece nad dzieckiem słucham własnego instynktu. Owszem, czasami działam “na ślepo” – to mooje pierwsze dziecko więc skąd niby mam wszystko wiedzieć – i wtedy wspieram się książkami albo forum takim jak to. Chociaż po tej ostatniej wymianie postów z forum raczej zrezygnuję….

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Jeżeli chodzi o zabieranie ze sobą dziecka na wakacje czy w inne miejsca to nie rozumiem dlaczego równa się to dla Ciebie z zasypianiem w dymie papierosowym itp.

Pewnie niektóre mamy tak robią jak piszesz, ale za bardzo generalizujesz. Tak to można i w drugą stronę, są ludzie, którzy nigdzie z dzieckiem nie jeżdżą, a dymem papierosowym raczą je we własnym domu.

Mogę pisać tylko za siebie:
1. Wyjechałam z dzieckiem na wakacje nie czekając aż podrośnie bo nie widziałam w tym żadnego problemu, ani dla niej ani dla siebia, a raczej obustronne korzyści. Siedzenie w blokach w mieście zdrowe nie jest dla nikogo, nie każdy ma domek z ogródkiem czy działkę pod miastem.
Wybraliśmy góry bo lubimy góry, poza tym jest tam dobry klimat dla alergików (tak nam poradzono i rzeczywiście skóra bardzo się jej poprawiła). Jechaliśmy nocą, gdy spała.
W górach czuła się b. dobrze, przesypiała noce – co jej się nie zdarza w domu, a w dzień spała 4 godziny więcej niż w mieście.
Gdzie tu widzisz problem i męczenie dziecka?

2. Moje dziecko zabieram czasem do ogródka piwnego, na powietrze. Właśnie ze względu na dym z papierosów nie chodzę po kawiarniach czy pubach. Nigdy nikt koło nas nie palił, siadamy z dala od palaczy, myślę, że w takim miejscu jest podobnie jak po prostu na ulicy, gdzie też ludzie chodzą, stoją, palą papierosy.
Żeby było jasne nie chodzę na piwo codziennie, ale zdarza się. Lubię spotkać się i pogadać, Ula nie wydaje się z tego powodu niezadowolona, wręcz przeciwnie zainteresowanie i chęć do zabawy cioć i wujków wyraźnie sprawia jej radość. Przecież gdyby płakała czy była marudna to bym z nią tam nie siedziała.
Czasem jedziemy gdzieś do lasu, nad jezioro, różnie.
Zimą będę ze znajomymi spotykać się w domu. Acha, i spotykamy się raczej koło 17, właśnie żeby na porę spania wrócić do domu.

3.Nie każdy ma taki komfort, że ma z kim zostawić dziecko Ja wychowuję małą praktycznie sama, mąż całymi dniami pracuje. Nie mam jak robić zakupów sama bez Ulki. Jest to po prostu niewykonalne bo nie zostawię jej przecież samej w domu. Owszem, zgadzam się, że byłoby lepiej dla niej i przyjemniej dla mnie gdybym chodziłą na zakupy sama, ale jak się nie ma wyboru to nie ma co tego roztrząsać.

4. Nie hołduję zasadzie, że mi się należy itp. I nie chcę na siłę udowodnić, że moje życie po urodzeniu się nie zmieniło, ale tak jak napisałam w innym wątku ([Zobacz stronę]), życie po urodzeniu dziecka jest inne, ale nie musi być pełne ograniczeń, to ludzie z własnego lenistwa, albo innych przyczyn wymyślają te ograniczenia.

5. Podobnie jak Ty wolę zabrać dziecko na działkę czy do parku, ale zakupy też muszę zrobić. Więc jest czas i na park i na działkę i musi być też na zakupy (coś trzeba jeść, czymś trzeba się myć).


Ola i Ulcia (24/03/04)

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Jakimi epitetami Cię obrzuciłam?
Zgadzam się, masz prawo wychowywać dziecko jak Ci się podoba.
Mnie ma prawo się to nie podobać. Nadal uważam, że mam prawo współczuć dziecku.
Zresztą współczuję wszystkim dzieciom, którym np. przy 25 stopniowym upale matki zakładają czapki bo takie są ich metody wychowawcze.


Ola i Ulcia (24/03/04)

mommy Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

1. jesli wychodze na spotkania towarzyskie czy do restauracji, bez wzgledu na to czy z dzieckiem czy bez, nie siedze w oparach alkoholu i dymu papierosowego – nie tak zwykladm spedzac czas wolny.
2. w miescie w ktorym mieszkam sklepy, restauracje, biura sa klimatyzowane, wiec pot strumieniami sie z nas nie leje – leje sie natomiast na zewnatrz.
3. “sfrustrowana kwoka” nie probowalam cie obrazic. okreslilam tak mamy, ktore poswiecajac sie dla swych dzieci rezygnuja z siebie calkowicie, przez co czuja sie pokrzywdzone, osamotnione i nieszczesliwe. nie byly to slowa kierowane bezposrednio do ciebie – to ty je sobie przypisalas.
4. to forum funkcjonuje m. in po to by konfrontowac poglady. jesli bolesnym jest dla ciebie fakt, ze twoje opinie moga nie spotkac sie tu z uznaniem i poklaskiem – nie wyglaszaj ich.

15/05/04

Eric’s mommy

gabcia13 Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

Przy25 stopniowym upale chusteczkę na głowie ma nie tylko moje dziecko ale i ja też. Pozdrawiam. I zakończmy już tę beznadziejną dyskusję.

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

tylko ze przy 25-stopniowym upale to chyba jednak slonko ttroszke za mocno dziecku w glowke grzeje nie uwazasz?
Istnieje jeszcze cos takiego jak udar sloneczny ….

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: nos czapki latem

No tak ale od słońca to są kapelusze i chusteczki, po co od razu czapkę zakładać?
Poza tym na ostre słońce nie wychodzę.
A widzę często dzieci w ciepłych czapkach w taki upał.


Ola i Ulcia (24/03/04)

Znasz odpowiedź na pytanie: Noś czapki latem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Roczek
Niedługo bedziemy obchodzić pierwsze w życiu urodzinki naszego Słońca. Chciałabym, zeby wszystko było zapięte na ostatni guzik. Może macie jakieś pomysły jak ciekawie urządzic impezkę. Wiem, ze są tu też
Czytaj dalej
Karmienie
Szczepienie za darmo!
Dzis dowiedziałam się, że po roczku szczepienie przeciwko odrze, różyczce i śwince od rocznika mojego synka jest ZA DARMO. Czy w naszym kraju możliwe, że coś dają za darmo. Podobno
Czytaj dalej