noszenie dziecka przez innych….

Dziewczyny!
jak sie ustosunkowujecie do tego ze kazdy kto przychodzi do nas w odwiedziny chce malenstwo zaraz brac na rece!
Ja osobiscie bardzo tego nie lubie i mnie to troche denerwuje
Potrafie to zrozumiec ze widok takiego slodkiego malenstwa powoduje w innych chec dotykania calowania noszenia – no ale przeciez dzieciatko to nie lalka.
Jak Wy podchodzicie do tego tematu?

pozdrawiam
Ania i Natalka ur. 16.09.03

23 odpowiedzi na pytanie: noszenie dziecka przez innych….

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja mam tutaj nielicznych znajomych wiec zadko mam ten problem,ale cala sie trzese jak przychodzi moja znajoma i pcha sie do malego na maksa ,ciagle go dotyka a nawet nie pomysli o tym zeby umyc rece jak przychodzi ,juz kilka razy chcialam jej zwrocic uwage ale jakos nie moge sie przemoc,bo sie martwie ,ze bedzie jej przykro .Ale w koncu kto jest najwazniejszy?!.Wiem moze to taka moja fobia ale nie lubie i czuje sie dziwnie jak ktos obcy malego dotyka albo chce brac na rece

Monia i Tymonek (08.08.03)

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie to jeszcze mały problem 🙂

noszenie to jeszcze nic. wyobrażcie sobie, że jak Borys miał ok. 2 tygodni to poszliśmy w odwiedziny do kolegi mojego Adam z pracy. jego znam natomiast żonę widziałam po raz pierwszy. i co ona robi??? ściąga Borysowi skarpeteczkę i całuje w stopę!!!! krew mnie zalała i zaraz jej dizecko zabrałam. no obca baba!! może ja jestem walnięta lub przewrażliwiona ale mnie to ruszyło.

Paula i Borysek 07.07.2003

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

A nie jest tak, że odwiedzający Cię znajomi sądzą, że dla matki nie ma nic przyjemniejszego niż okazane dziecku zainteresowanie, a szczególnie pieszczoty i branie na ręcę “u ciu puciu, ślicznego bobaśka”?

Myślę, że jest taki mit – ja sama czuję się nieswojo, bo boję się brać dzieci na ręce (jeszcze nie mam swojego, ale to już niedługo :), nie umiem, więc nie biorę. Ale zawsze wydawało mi się, że tak powinni się zachowywać znajomi, chcący uchodzić za sympatycznych.
Może się za dużo filmów naoglądałam ;)) Cieszę się, że mnie dziewczyny uświadomiłyście, że to wcale nie tak 🙂

Kinga i maluszek [~08.02.2004]

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

chyba wlasnie najgorsze jest jak ludziska pchaja sie do maluszkow z brudnymi rekami…a przeciez na tych rekach wszystko jest…brrrrrrrr……moze czsami nie ma co przejmowac sie co sobie pomysla tylko wprost powiedziec ze mamy super pachance mydelko w lazience..do rak heheheh
pozdrawiam
-k-

rds Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Na samym poczatku nie pozwalalam bo dziecko szybko sie przyzwyczaja i potem trzeba go nosic przez caly czas, a teraz juz rzadziej zwracam uwage.


Maksymilian

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja nie daje sie do moich dotknac….a niech sobie ludzie mysla co chca…to nie sa maskotki!


Marta Macius i Kubus 20/05/2003

dorotam Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja też sądziłam, że idąc do kogoś kto ma małe dziecko powinnam wziąć je na ręce i źle się czułam bo tego nie robiłam z tych samych powodów co Ty. Teraz sama mam dziecko i nie wiem jak delikatnie wybić z głowy nosenie małego przez znajomych i rodzinę.

Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

ja sie nie zgadzalam……do dzisiaj jak nie chce, zeby ktos bral NIne na rece, to sie nie zgadzam!

guciak i Ninka 27.04.2003

ava131 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

ha! wlasnie ! jak poinformowalam tesciowa ze (zwalilam na pediatre) nasz lekarz kazal kazdemu kto chce dotknac dziecka myc lapska bo na nich jest full bakterii a mala pcha caly czas lapinki do buzki to sie bardzo OBURZYLA!!!!! :-O

pozdrowka
Ania i Natalka ur.16.09.03
<img src=”http://www.nati.friko.pl/podpis.jpg”>

ksanty Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

ja tam od razu mówię żey umyli ręce i mam dokładnie w d… co sobie o mnie pomyślą. Zdrowie dziecka jest dla mnie wazniejsze niż stosunki ze znajomymi. Najwyzej przestana przychdzic 🙂

mama Marty(3.11.1996) i “tygryska” Mateuszka (23.09.2003)

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

To zależy kto nosi i jak nosi. Jak widzę, że ktoś bierze malucha delikatnie, z uczcuiem, to nie mam nic przeciwko. Mały musi się przyzwyczajać trochę do innych ludzi. Ale jak ktoś nim trzęsie, podskakuje, krzyczy do ucha, jaki on słodki, to zwracam uwagę. Jakoś moi znajomi i inni goście ustosunkowują się dobrze do moich próśb.

Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja średnio lubię, jak ktoś inny (poza mną oczywiście i moim mężem) nosi Zuzkę. I tu zgodzę się z Agnieszką, jak ktoś jest delikatnu, to wytrzymuję, jednak jak ktoś zaczyna ją mocno bujać, ciągnąć za rączki lub właśnie drzeć się do ucha, a juz broń Boże zacznie całować, oblewa mnie zimnym potem. Ze mną jest jednak taki problem, że jestem bardzo mało asertywna i trudno jest mi zwrócić komuś uwagę. Dopiero jak jest duża awaria, zabieram Zuzę. Wiem, że robię błąd, muszę to zmienić.

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

grazyna-z Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

A ja sama trzymam malutka na rekach lub daje ja mezowi ( on ma swira na punkcie malej) i znajomi widzac taka postawe nie maja odwagi ani okazji brac jej na rece. Choc bardzo chetnie dajemy ja ponosic dziadkom.

Grażyna i Ulcia (01.08.03)

sroczka Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

A ja nie mam pojęcia jak to powiedzieć teściowej czy komukolwiek. Jakoś mi głupio, pomimo tego, że wiem że zdrowie maluszka jest tu najważniejsze. Chyba będzie trzeba się przemóc i to w miarę szybko!!!

Ela i Adaś 16.08.2003

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

To mamy ten sam problem… A juz szlag mnie trafia jak nosi małą teściowa (ok, niech już sobie nosi, jak się zebździ…) i na przykład podchodzi do swojego męża i mówi “no weź ją, nie bój się” no kur….!!! On nigdy jeszcze Zuzy nie trzymał i raczej nie potrzyma, bo ma ogromny brzuch, a to wydaje mi się mało stabilne podłoże dla Zuzy, jak moge to tak nazwać, wiecie o co chodzi… Ale jak ona może? Nie ja powinnam decydować o tym kto ją nosi? Normalnie kiedyś ją zgaszę… Problem mam tylko w tym, że każda uwaga do, czy na temat teściowej = awantura z mężem… Przerąbane mam…

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

annah Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Jesli chodzi o malenstwa swiezonarodzone to ok. ale takie np4-5 miesieczne to mysle ze troche przesadzacie, rozumiem ze nie kazdy powinien brac nasze dziecko na rece tym bardziej jak my sobie tego nie zyczymy.No ale czy jak wasze dzieci beda raczkowac po podlodze to bedziecie najpierw leciec po szmate i wiadro i myc podloge zanim ja dotknie.???
Przeciez jak ja biore go na rece tez nie myje za kazdym razem rak.
Do mnie jak przychodza znajomi nie zabraniam im brac mlodego na rece (oczywiscie nie ma wowczas zandego calowania, obsciskiwania dziecka) i wcale nie uwazam zeby przez taki dotyk krzywdzily moje dziecko.A bakterie to naprawde czaja sie wszedzie nie tylko na rekach naszych znajomych.

Anna i Maksiu 12.01.03

sroczka Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Mój mąż na szczęscie nie kłóci się ze mną o swoją mamę, najczęściej przyznaje mi rację, a zazwyczaj to on częściej na nią narzeka .

Ela i Adaś 16.08.2003

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

ale masz fajnie…

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

kossa Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja przez pierwsze dwa tygonie obsesyjnie bałam się zarazków. Nikt poza moim mężem nie mógł dotknąć dziecka, a o całowaniu to nawet mowy nie było! Teraz pozwalam już brać Oleńkę na ręce, ale całować nadal nie pozwalam.

Ewa i Oleńka (31.07.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

nie ma sprawy – jak ktos chce niech ponosi. Adas lubi przebywac wsrod ludzi a ja moge choc chwilke od niego odsapnac:-)
Ula i Adaś

555 Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Moją małą zajmuje się mój teść i wogóle nie mył rąk. Na moją prośbę o mycie rąk zaczął je na sekundę! zanurzać pod wodą z kranu. Jak powiedziałam, ze ręce myje się mydłem, powiedział mi, ze mydło używają głupcy!!! I niech ja już nie przesadzam z tą sterylnością!!! Czy mycie rąk po przyjściu z dworu (jazda autobusem, zakupy w sklepie) to przesada? Sądze, że nie. Na spacery też nie chce z nia wychodzić, pieluch za bardzo jej nie zmienia, wciąż ma odparzoną pupkę. koszmar!Od stycznia oddajemy małą do żłobka.

Beata i Malwinka (ur.17.05.2003)

fame Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

ja też się strasznie boję jak ktoś bierze moje dziecko zeby np, je źle nie chycił itd

fame i Krzysio 20.07.03
fame i Krzysiu 20 .07 . 03

xoxo Dodane ponad rok temu,

Re: noszenie dziecka przez innych….

Ja nie dawalam zewzgledu na zarazki!!!!!! Teraz to juz jest duza i niekazdy ja utrzyma na rekach!!!!!!!!

xoxo i KAYA 3.27.03

Znasz odpowiedź na pytanie: noszenie dziecka przez innych….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Smoki wiadrem wylewa żale
Ale ostrzegałam w temacie wiec CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ Smoki nie pisze bo niby o czym ma pisac? Piszemy o sukcesach naszych dzieci albo pytamy o wszystko... O sukcesach piszę a pytan
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
tragiczna miesiączka po poronieniu
Niedawno druki raz poroniłam.Nie mam już siły pisac o rozpaczy.. Ale na tym się nie skończyło, jakby tego było mało. Po ok. 4 tyg. dostałam strasznych bóli brzucha, pleców, wymioty,
Czytaj dalej