noszenie na rękach

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #11153

    mazepa

    czy Wasze Dzieci też chcążeby je nosić na rękach? U mnie jest coraz gorzej, nie odstępuje mnie na krok, nie mogę wyjśc do kuchni, do łazienki leci za mną z płaczem, nie mówią j€ż o zrobieniu obiadu. Jak ją od tego odzwyczaić? Dodam, że pracuje i opiekunka tez ją nosi.Paulinka nal\jlepiej się czuje, gdy ona się bawi a ja leżę obok niej, nieraz rzuca zabawki i leci do mnie,żeby się przytulić.

    Marzena mama Paulinki (prawie rocznej) i Adasia (11 lat)

    #176175

    czarna

    Re: noszenie na rękach

    u mnie to samo!!!a Paulinka chodzi???
    moja tak ..myslalm ze to cos zmieni ale nie…nie moge nawet isc do kibla bo Ewa leci za mna….mysle ze to trezba przeczekac..
    moze ona teskni za toba?

    Asia mama prawie rocznej Ewy



    #176176

    anetka25

    Re: noszenie na rękach

    U mnie jest tak samo. Staram sie jednakzabawic czyms Adasia kiedy juz musze pojsc cos zrobic i uciekam cichutko. Kiedy sie zorientuje znowu draka, hihi. Staram sie go jednak odzwyczaic od tego, ale jest ciezko:) My z Adasiem to jak dwie papuzki nierozlaczki przytulajace sie ile sie tylko da:)

    Pozdrawiamy – Anetka i ciezko zabkujacy Adaś (29.04.02)

    #176177

    Anonim

    Re: noszenie na rękach

    Moja Julia pierwsze 3 m-ce swojego życia spędziła u nas na rękach hihihi, wykazałam się jednak silną wolą i przyzwyczajałam do leżenia i bawienia się sama ze sobą, początkowo było to 5, 10 minut, a teraz rano potrafi leżeć w łóżeczku dwie godz., a mamusia śpi dalej :), a po południu leży sama najwyżej pół godziny, ja muszę być przy niej i podawać zabawki, czytać książeczki, ale leży… Trzeba być wytrwałym…

    Asia i Julia (4.5 m-ca)

    #176178

    joannamaria1973

    Re: noszenie na rękach

    a ja myślałam że noszenie na rękach kończy się z chwilą pierwszego kroku.buuu…

    ASIA mama małego Patryczka

    #176179

    czarna

    Re: noszenie na rękach

    niestety nie

    Asia mama prawie rocznej Ewy



    #176180

    gosiek

    Re: noszenie na rękach

    mam ten sam problem- albo noszenie na rękach albo wspólna zabawa. nawet gdy mała bawi się sama, najlepiej, żebym była obok.

    Gosiek i Tamara- wielka gaduła /ur.10.05.02./

    #176181

    mazepa

    Re: noszenie na rękach

    nie tęskni, dzisiaj po chorobie wróciłam do pracy i myślałam,że Paulina będzie rano płakać jak przyjdzie opiekunka, ale nie, nawet jak wróciłam z pracy nie chciała do mnie iść, opiekunka nawet pojechała z nami na kontrolę do lekarza i weszła z nią do gabinetu.

    Marzena mama Paulinki (prawie rocznej) i Adasia (11 lat)

    #176182

    mazepa

    Re: noszenie na rękach

    Paulinka chodzi trzymana za jedną rączkę, asama zrobi 2, 3 kroczki.

    Marzena mama Paulinki (prawie rocznej) i Adasia (11 lat)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close