novum czy invimed?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #92650

    ollaa

    wypowiedzi na ten temat są troche stare a cos sie moglo zmienic. Proszę poradzcie. Dzis wpadalam w doła i zdecydowalismy sie zapisac na wizyte… W prawdzie dwa lata temu po ciązy pozamacicznej Hsg bylo pierwszą rzecza, ktora przyszla lekarce do glowy ale ona wyjechala, a wszyscy inni kazali czekac i nie ryzykowac.
    chyba nie ma co juz dluzej czekac? Trzeba gdzies sie udac?

    #1770684

    ginginek

    Jeśli chodzi o HSG to miałam robione w nOvum w lutym tego roku i byłam b. zadowolona. Wcześniej musiałam zrobić badanie na posiew z szyjki macicy i badania krwi (morfologia, płytki). Samo badanie w znieczuleniu ogólnym – bezbolesne. Po pół godzinie, łącznie z badaniem, był wynik. Koszt 900 zł + badania ok. 100 zł + wizyta (pierwsza kosztuje 140 zł, później 70 zł).



    #1770685

    suminka

    ja tam stawiam na Novum a właściwie postawiłam 🙂 i nie narzekam i polecam wszystkim. Co prawda trzeba miec do nich odporną pshyche ale w koncu mają doswiadczenie

    #1770686

    iwona29

    Ja wybralam Invimed

    Ja wybralam Invimed. Jak widzisz z bardzo pozytywnym skutkiem za pierwszym podejściem, moja bratowa za drugim jest w ciąży z bliźniakami. Dlatego uważam ich za profesjonalistów. Wcześniej był Kriobank w Białymstoku (ale odpadł w przedbiegach), a kolejne do odstrzału poszło Novum. Już kiedyś to pisałam – zostałam źle potraktowana, wyszłam mocno spłakana z informacją, że drugiego dziecka mieć nigdy nie będę, a jeśli mieli by się czegoś podjąć to koszt, który mi podali był z miejsca wyższy o 6 tysięcy niz w Invimedzie. Przez nich załamałam się i odpuściłam na jakiś czas, aż moja gin polecila mi iść do Invimedu (jeden z lekarzy to jej kolega) i efekty są!!! To znaczy efekt – mój maluszek, który urodzi się już niedługo.

    Nie znaczy, że przekreślam Novum, bo wiem, że pomogli bardzo wielu rodzinom, ale moje wspomnienia są negatywne. Po prostu mam porównanie. Widocznie konowały pracują wszędzie – nawet w renomowanych klinikach.

    Trzymam kciuki, aby wszystko się udało!

    #1770687

    samanta

    A ja też stawiam na nOvum i polecam lekturę bociana, sama zobaczysz jakie CUDA tam działają 😉

    #1770688

    ola87r

    A my postawilismy na InviMed i jest sukces. Tez czytalam bociana.



    #1770689

    madziorex

    A ja się rozkraczyłam – mąż i androlog Novum, ja i in vitro Invimed. Maż Novum, bo byliśmy tez w Invimedzie i jednak Wolski mi dużo bardziej do gust przypadł. Invimed dla mnie, bo mieli metody, których nie ma Novum. Wydaje mi się jednak, że to na tyle porównywalne ośrodki, że biorę pod uwagę naprawdę drugplanowe rzeczy, jak to, ze do Invimedu dojeżdżam rano w 20 min., a do Novum w 1,5 godz.

    #1770690

    paszulka

    Ja też uważam, że porównywalne… u mnie ostatecznie zadecydowała również logistyka. Novum mam ciut bliżej ale nie w stronę pracy a Invimed dokładnie po drodze do pracy…. przedłużające się starania pochłaniają wiele czasu i w takim przypadku lokalizacja ma znaczenie.
    A teraz to dochodzi jeszcze opcja witryfikacji komórek jajowych… w grudniu 2008 tego nie było jeszcze w Invimedzie….żałuję bardzo… a teraz tym bardziej zdecydowałabym sie na Invimed właśnie. No i kocham moją panią doktor. 🙂

    #1770691

    leeloo

    Zamieszczone przez paszulka
    Ja też uważam, że porównywalne… u mnie ostatecznie zadecydowała również logistyka. Novum mam ciut bliżej ale nie w stronę pracy a Invimed dokładnie po drodze do pracy…. przedłużające się starania pochłaniają wiele czasu i w takim przypadku lokalizacja ma znaczenie.
    A teraz to dochodzi jeszcze opcja witryfikacji komórek jajowych… w grudniu 2008 tego nie było jeszcze w Invimedzie….żałuję bardzo… a teraz tym bardziej zdecydowałabym sie na Invimed właśnie. No i kocham moją panią doktor. 🙂

    czyli uwazasz ze powinnam kierowac sie do Invimedu?

    #1770692

    paszulka

    Zamieszczone przez lee_Loo_1978_II
    czyli uwazasz ze powinnam kierowac sie do Invimedu?

    To zależy czy chcesz zapładniać wszystkie komórki od razu czy chcesz je mrozić i zapładniać po rozmrożeniu w razie nie powodzenia.
    Jeśli chodzi o logistykę to z Saskiej (jeśli nie pomieszałam) będzie bliżej do Invimedu (znacznie łatwiejszy dojazd) ale tak naprawdę to nawet jako pacjentka Invimedu potwierdzam, że Novum to bardzo dobra klinika.
    Sama musisz wybrać. 🙂



    #1770693

    madziorex

    Mnie np. w Novum bardziej podoba się wymóg pełnej diagnostyki. Niektórzy nie lubią, bo według nich to wyciąganie kasy, do mnie to jednak bardziej przemawia, żeby wszystko posprawdzać przed podejściem. W Invimedzie podoba mi się, że bardziej korzystają z nowinek, mają witryfikację, IMSI. Dlatego zresztą wybrałam Invimed. Ale jakby to miało być klasyczne IVF to bym chyba poszła do Novum. Z takich już mniej merytorycznych odczuć to w Novum jest fajniejsza klinika i przynajmniej ja się czuję bardziej zadbana i zaopiekowana.

    #1770694

    paszulka

    Ja jestem za pełną diagnostyką jeśli nie masz badań zrobionych wcześniej…. a w Novum bardzo często właśnie nie biorą pod uwagę badań zrobionych 2-3 miesiące temu… w Invimedzie tak i to spora oszczędność właśnie.
    A prawda taka, że istotny jest człowiek-lekarz….nie tylko metodologia, sprzęt…
    Obie kliniki to takie, że bez względu na którą się zdecydujesz nie będzie to zły wybór.



    #1770695

    union

    Ja warszawskiego Novum nie polecam. Powiedzieli nam, że bez zabiegu dzieci mieć nie będziemy. W sumie doktor od razu postawił krzyżyk a badanie zrobił dla formalności. Oczywiście dostaliśmy skierowanie na stos badań za ok 1000 zł i w sumie już na pierwszej wizycie Pan doktor zaczął ustalać termin inseminacji 🙁
    Dobiła nas ta wizyta. Nie byliśmy gotowi na zabiegi. Po roku mój mąż poszedł do androloga, który od razu powiedział mu, że przyczyną jego problemów są żylaki powrózka nasiennego i usunięcie ich powinno pomóc. W niecały rok po operacji zaszłam w ciążę. Bez miliona wizyt, zabiegów męki psychicznej i rujnacji finansowej :Kciuki:

    #1770696

    paszulka

    Wygląda na to, że pierwszy lekarz miał rację… zabieg u męża pomógł… nie rozumiem troszkę postu. Bardzo prosiłabym o wyjaśnienie…
    Sama jestem po dwóch transferach ivf i nie winię lekarzy za niepowodzenie…. mimo, że 4 miesiące po drugim zaszłam naturalnie w ciążę.
    Medycyna to nie nauka ścisła…. należy się cieszyć, że się udało…

    #1770697

    union

    Chodzi o to że lekarz nie zauważył bądź nie chciał zauważyć żylaków, które widoczne były gołym okiem. Jeżeli się leczysz sama wiesz jak to jest dowiedzieć się, że jest się bezpłodnym. To po pierwsze. Druga sprawa to narażanie nas na stresy i koszty związane z badaniami i zabiegami oraz wizytami w Novum. Lekarz, który zdiagnozował u męża żylaki powiedział, że lekarz z Novum musiałaby być ślepy żeby ich nie zauważyć. Dlatego śmiem twierdzić, że chodzi im głownie o wyciąganie kasy od pacjentów :/

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close