Nowa szkoła-przeprowadzka

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #108658

    sabka

    Witam, proszę was o jakieś wskazówki jak pomóc moim dzieciom w związku ze zmiana szkoły od nowego roku szkolnego. Przeprowadziliśmy się na obrzeża miasta i po długich rozmowach podjęlismy wspólnie decyzję o przeniesieniu ich do szkoły, która jest najbliżej naszego aktualnego miejsca zamieszkania. Dzieci nie sa szczęśliwe, nie dziwię się, zmienią środkowisko, nowi koledzy i kolezanki, nauczyciele. Jak im pomóc w tym trudnym okresie kiedy od września pójdą do nwych klas? Dodam, że Szymek pójdzie do 3 kl. szkoły podstawowej, a Ola do 2.
    Może ktoś miał już jakieś doświadczenia i cos mi podpowie

    #4605062

    vieshack

    My w kwietniu zmieniliśmy miasto. Nina w środku semestru poszła do nowej szkoły, zmieniła całe środowisko. Przeprowadziliśmy się w weekend, Nina w czwartek była w starej szkole, a poniedziałek poszła już do nowej. Nadrabiała miną, ale był to dla niej spory stres pomimo, że początkowo wydawało się, że aklimatyzacja nie sprawiła jej żadnego problemu. Na przywitanie z nową klasą zaniosła cukierki, po kilku dniach miała już kumpelki, wydawało się, że wszystko jest super. Po miesiącu wyszło, że koleżanki wołają na nią „nowa”, nie umie posługiwać się tablicami multimedialnymi i nikt jej nie pokazał jak to zrobić, w klasie jest raczej na uboczu bo dzieci dosyć zgrane. Porozmawialiśmy z wychowawczynią, ze szkolną psycholog. Pani zwróciła większą uwagę na integrację młodej z resztą klasy – to dosyć ważne, pokierowała klasą tak żeby jak najwięcej włączać Ninę do wspólnych zajęć.
    Poza tym my w domu staraliśmy się nie robić dużego problemu z sytuacji jej wyobcowania, mówiliśmy, że to normalne, że musi minąć trochę czasu zanim się oswoi, zanim poczuje się w nowej szkole jak u siebie.
    Podkreślaliśmy, że jest fajną, silną dziewczynką i na pewno sobie ze wszystkim poradzi.
    I faktycznie, minęły dwa miesiące w nowej szkole i jest dużo lepiej.
    Młoda już nie wspomina poprzedniej klasy, nie płacze, że tam było fajniej.
    Minął też etap próby zaimponowania nowym koleżankom wygłupami/ strojami.

    Myślę że teraz to już z górki, życzę Wam żeby poszło bezproblemowo.



    #4605063

    sabka

    dzięki, tez mam taką nadzieję

    #4605064

    baszka

    Hubert też rok temu zmienił szkołę z tym że w poprzedniej źle się czuł. Zmiana był spora bo z klasy 8 osobowej do 25 osobowej. Było różnie, pierwsze pół roku się dostosowywał, miał problemy z klasowym chuliganem ale dzięki wsparciu pani i nas poradził sobie i mogę powiedzieć że zmiana była na lepsze.
    Myślę że byłoby dużo gorzej gdyby nie miał cudownej, mądrej wychowawczyni która bardzo na niego uważała.

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close