nystatyna a brązowe plamienia .. boje sie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #97907

    lalenka

    Dziewczyny, potrzebuje pomocy!. Jeśli któraś w Was może mi cokolwiek napisać będę wdzięczna bo bardzo się martwie 🙁
    Ostatnio na wizycie u gina dostałam Nystatne bo podobno mam lekką infekcje. Tabletki biore od 5 dni, a od trzech zauważyłam że rano jak ide do łazienki to na bieliźnie czy papierze są upławy w kolorze lekko brązowym (jak kawa z mlekiem). Przepraszam że tak obrazowo pisze ale to dla mnie bardzo ważne… No i te „upławy” słabną po południu a pod wieczór nie ma. I tak od 3 dni.Strasznie panikuje bo nie wiem czy to normalne podczas kuracji tym lekiem czy (:Boje się::Boje się::Boje się:) może coś z progesteronem??
    Dzwonilam dzis do lekarza kazał rano iść natychmiast zbadać progesteron ale powiedział że to może też być śluzówka która się złuszcza z lekiem.
    Strasznie się denerwuje!!

    #2330902

    nadii

    Ja nystatynę biorę jako ochronę przy antybiotykach. I nigdy przy niej nie plamiłam.
    Trzymam kciuki żeby nic złego się nie działo.
    :Kciuki: :Kciuki: :Kciuki:



    #2330903

    gotka

    Zamieszczone przez lalenka
    Dziewczyny, potrzebuje pomocy!. Jeśli któraś w Was może mi cokolwiek napisać będę wdzięczna bo bardzo się martwie 🙁
    Ostatnio na wizycie u gina dostałam Nystatne bo podobno mam lekką infekcje i podobno to jest lek antygrzyb. który można przyjmować we wczesnej ciąży.
    Tabletki biore od 5 dni, a od trzech zauważyłam że rano jak ide do łazienki to na bieliźnie czy papierze jest taka wydzielina, jakby rozpuszczona tabletka tylko w kolorze lekko brązowym (jak kawa z mlekiem), coś jakby takie lekko grudkowate brązowe upławy. Przepraszam że tak obrazowo pisze ale to dla mnie bardzo ważne… No i te „upławy” słabną po południu a pod wieczór nie ma. I tak od 3 dni.Strasznie panikuje bo nie wiem czy to lnormalne podczas kuracji tym lekiem czy (:Boje się::Boje się::Boje się:) może coś z progesteronem??
    Dzwonilam dzis do lekarza kazał rano iść natychmiast zbadać progesteron ale powiedział że to może też być śluzówka która się złuszcza z lekiem.
    Strasznie się denerwuje!!

    Idź na badanie..lepiej sprawdzić..trzymam kciuki Kochana, żeby wszystko było dobrze:Kciuki:
    Ja też przy nystatynie nie plamiłam..a nawet, jak cosik z progesteronem..to luteinka i po problemie..będzie dobrze..musi być:Kciuki:

    #2330904

    lalenka

    Jestem od wczoraj strzepkiem nerwów a na domiar złego dziś rano poleciało ze mnie coś takiego, jakby śluz płodny zabarwiony na szaro z drobinkami krwi. Poryczałam sie jak głupia, boje sie bardzo i modle sie zeby jednak było ok.
    Biegiem poleciałam do przychodni, ale byłam u innego gina bo mój dzis nie pracuje. Zbadal mnie i mówi ze krwi nie widzi, jest nadżerka i może to od tego. Ale przecież ja do tej pory nie miałam w życiu takich upławów???
    W sumie nic mi nie powiedział, wogle czułam się jakby mnie olał. Nie dał mi żadnych leków kazał brać wit C…. 🙁 równie dobrze mogłam wogle do niego nie iść… A upławy nadal mam, w kolorze jakby łososiowym. Rano robiłam badania progesteron i beta. Może wieczorem będą wyniki, ale co to mi da 🙁 Mam najgorsze myśli ………. beczeć mi się chce bo nie wiem co się dzieje.
    Czy takie plamienia muszą oznaczać najgorsze?? Czy jeśli coś jest nie tak to z Bety będzie to widać??

    #2330905

    janina

    nie ma co się martwić na zapas. co prawda ja przy nystatynie nie plamiłam i było wszystko ok, ale skoro masz nadżerkę, to moim zdaniem jest tak, że w wyniku aplikowania globulki po prostu ją podrażniasz i stąd leci trochę krwi, która w połączeniu z globulką która wypływa daje takie zabarwienie.
    dobrze, ze poszlaś zrobić badania. progesteron na pewno tutaj jest ważnym wskaźnikiem, bo jak spada, to mogą się pojawiać niepokojące plamienia. ale wg mnie to w wyniku infekcji + nadżerki + globulki

    Zamieszczone przez nadii
    Ja nystatynę biorę jako ochronę przy antybiotykach. I nigdy przy niej nie plamiłam.
    Trzymam kciuki żeby nic złego się nie działo.
    :Kciuki: :Kciuki: :Kciuki:

    a nie lepiej stosować probiotyki? mi się wydaje że bezpieczniej, jakby nie patrzeć to nystatyna to lek i raczej służy w celach leczniczych niż profilaktycznych. ja w sumie łykam zawsze zapobiegawczo lacibios femina i też jest ok 🙂

    #2330906

    lalenka

    Dziękuje za słowa otuchy. Wróciłam z pracy i leże plackiem chyba tylko tyle teraz moge zrobić. Wyniki będę miała dopiero jutro i od razu z nimi zasuwam do mojego lekarza.
    Możliwe że to plamienie jest od nadżerki, ale teraz coraz mniej łącze to z nystatyną 🙁 choć chciałabym żeby tak było. Czytałam poza tym ze dużo kobiet ma we wczesnej ciązy 5, 6 tydz plamienia i nawet lekkie krwawienia i z reguły dostają luteine albo cos innego z progest. więc bardzo mnie dziwi czemu dziś ten lekarz mi nic nie dał??



    #2330907

    Anonim

    lalenka, trzymam kciuki i nie puszczam!
    Skoro lekarz powiedzial,ze krwi nie widzi to jej nie ma, jasne!!!
    uwierz w to!!!
    Krew jakby co ma kolor czerwony,a nie lososiowy.
    Myslec mi tu optymistycznie….

    Swoja droga dlugo czekasz na wyniki, ja mam zawsze w ciagu 1,5 godziny.

    #2330908

    nadii

    Zamieszczone przez Janina
    a nie lepiej stosować probiotyki? mi się wydaje że bezpieczniej, jakby nie patrzeć to nystatyna to lek i raczej służy w celach leczniczych niż profilaktycznych. ja w sumie łykam zawsze zapobiegawczo lacibios femina i też jest ok 🙂

    Probiotyki swoją drogą, nystatyna swoją.

    #2330909

    lalenka

    Zamieszczone przez nelly
    lalenka, trzymam kciuki i nie puszczam!
    Skoro lekarz powiedzial,ze krwi nie widzi to jej nie ma, jasne!!!
    uwierz w to!!!
    Krew jakby co ma kolor czerwony,a nie lososiowy.
    Myslec mi tu optymistycznie….

    Swoja droga dlugo czekasz na wyniki, ja mam zawsze w ciagu 1,5 godziny.

    Dziękuje Nelly, staram sie myśleć pozytywnie, chociaż po kilka razy na godzine sprawdzam chusteczką czy coś się sączy czy nie. Widze ze nadal upławy są choć troszkę mniej jak wczoraj ale nadal w kolorze beżowo – różowym. Krwi nie ma (poza tym co dziś rano). Pocieszam sie ze gdyby było coś nie halo to pewnie byłoby krwawienie, i pewnie bardziej jak miesiączka?? Poza tym nic mnie nie boli, trochę ciągnie i rozpiera w podbrzuszu i tyle. Żeby tylko zdążyć z ewentualnymi lekami..

    Nie daje mi też spokoju skąd takie zabarwienie śluzu ??
    A tak wogle to czy upławy są z szyjki macicy czy są wydzieliną pochwy??:Niepewny:

    #2330910

    nadii

    Lalenka a może te „upławy” to wynik tej infekcji i tak naprawdę nic w macicy się złego nie dzieje. Tym bardziej, że gin Cię badał i nie zauważył żebyś krwawiła.
    Wyobrażam sobie, że jesteś teraz w mega stresie, ale czuję, że wszystko się dobrze skończy, wyniki będą oki (daj znać jak już je odbierzesz).

    :Kciuki: :Kciuki: :Kciuki:



    #2330911

    nadii

    Zamieszczone przez nelly
    Myslec mi tu optymistycznie….

    Doradziła etatowa panikara ;).

    #2330912

    lalenka

    Nadii, dzięki za słowa otuchy, uwierz mi staram sie sobie tak tłumaczyć, ze to z tej nadżerki. Ta infekcja jest juz od kilku tygodni ale plamienia pojawiły sie dopiero od 4 dni. NIGDY wczesniej ich nie bylo dlatego trudno mi nie wiązać tego z ciążą. Poza tym ja zawsze myślałam że upławy są z macicy a nie np. ze ścianek pochwy? Wyniki jutro rano i zaraz potem wizyta u gina. Na pewno dam znać, tym bardziej ze tutaj na forum dziewczyny mnie rozumieją i nie traktują jak spanikowaną wariatkę…



    #2330913

    nadii

    Plamienia mogą być też z pochwy. Zrozumiałam, że lekarz zrobił Ci USG, nie mylę się? I że w macicy nic nie krwawi, czyli fasolka jest bezpieczna (chodzi o to, że nic się tam nie złuszcza).
    Nadżerka potrafi plamić. Ja mam problemy z plamieniami już od kilku miesięcy. Pojawiły się nagle, nic ich nie zapowiadało. I albo to zaburzone hormony (choć było wcześniej wszystko w porządku z nimi), albo polip, albo nadżerka. Muszę to sprawdzić i zabrać się za siebie porządnie.
    Odpoczywaj teraz dużo, nie przemęczaj się. Nie będę pisała, żebyś nie stresowała się, bo i tak będziesz (każda z nas by tak reagowała). Jutro będziesz miała już wyniki, więc lekarz będzie wiedział czy coś się złego dzieje i wdroży w razie potrzeby leczenie.

    #2330914

    lalenka

    Nie, dzisiaj mi nie robił usg tylko mnie zbadał na fotelu, obejrzał szyjke macicy i powiedział że sączenia krwi z szyjki nie widzi. Poczułam sie jak gówniara panikara. Ja wiem ze moze dla takiego lekarza jestem kolejną pacjentką z wczesną ciążą z którą „różnie-to-może-być” ALE dla mnie to przecież najważniejsza sprawa.

    #2330915

    nadii

    Wytrzymaj do jutra. Jutro już twój lekarz się Tobą zajmie, więc na pewno będziesz czuła się na wizycie lepiej. Jestem pewna, że napiszesz nam tu same dobre wieści.

    :Kciuki: :Kciuki: :Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close