O allegro…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #50165

    monjik

    Kupiłam krzesełko do karmienia właśnie na allegro, krzesełko było opisane jako nowe tyle, że z wystawy sklepowej, miało mieć pękniętą ceratkę, ale zaklejoną. W związku z tym było nieco tańsze niż w sklepie, ale i tak kosztowało ponad 300 zł. Dziś dostałam to krzesełko i poczułam się niemile zaskoczona: krzesełko przyszło brudne tak jakby od takiego „ulicznego kurzu” nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, czarny mażący kurz?, pęknięcie ceratki zaklejone okazało się 12 cm dziurą byle jak zaklejoną przezroczystą taśmą, brak instrukcji, paragonu, ceratka troche porysowana o czym sprzedający tez nie wspomniał … Zrobiło mi się przykro, ledwo wiążemy koniec z końcem z mężęm, cała rodzina składała sie na to krzesełko… Zadzwoniłam do Pani, która to sprzedała i grzecznie wytłumaczyłam czemu czuje się rozczarowana przesyłką, a Pani do mnie z przekąsem że z tego co rozumie krzesełko jest „strasznie zdewastowane” i że ma ponad 200 pozytywów… No nie jest strasznie zdewastowane, ale ja bym komuś nie wysłała krzesełka z takim opisaem i w takim stanie … Ma do mnie oddzwoinić w tej sprawie, nawet nie wiem czego sie domagać zwrotu kasy?, obniżenia ceny, może dać sobie spokój? Przynajmniej się troche wyżaliłam…

    Monika i Zosia (15.10.2003)

    #644671

    magdzik

    Re: O allegro…

    Może jak widzisz, że to krzesełko nie jest warte swej ceny to po prostu zwróc jej i już. Ja kupiłam używane krzesełko brevi pony za 170 zł.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03



    #644672

    monjik

    Re: O allegro…

    To klrzesełko Brevi Big …

    Monika i Zosia (15.10.2003)

    #644673

    magdzik

    Re: O allegro…

    Big brevi kosztuje 480zł w , a to jeden z tanszych sklepów. Cena jaką dałaś jest faktycznie atrakcyjna. Może jakoś uda Ci się podszykować to kszelełko, bedziesz miała z niego użytek, a potem sama je sprzedasz i stracisz niewiele.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #644674

    lea

    Re: O allegro…

    Dobrze, ze najpierw sie skontaktowalas z tą panią. Wyjasnij jej, ze nie tyle chodzi o dewastacje, co o niezgodnodnosc z opisem. No i niemiła reakcja sprzedającej – że ma 200 pozytywów… to była bardzo nieprofesjonalna odpowiedź… co Cie obchodza jej pozytywy? To tak, jak by w restauracji mogli podac zupe z włosem kucharza, bo przeciez mają wielu stałych klientów…
    A pozytyw niestety wystawia sie i nie mozna potem juz nic dopisac. Dlatego poczekaj długo, aż strawa sie rozwiąże, dopiero wtedy napisz jej komentarz, w którym – jesli on nie załatwi tego po Twojej mysli – napisz dokładnie to, co powiedziala – ze ma tyle pozytywów i dlatego nie uwaza Twojej skargi za zasadną.
    Ale mysle, ze nie bedzie potrzeby, bo sie dogadacie.
    Co do roszczenia – nie umiem Ci doradzić, bo u mnie tez jest biedniutko i dlatego kupilam krzesełko używane, zwykłę, drewniane, za 50 złotych i tez jestem zadowolona. Wiec to, co mi sie cisnie na usta, to doradzic Ci zwrot towaru i kosztami obciązyc tę kobiete, kupic tansze krzesełko i jeszcze bys miala na kilka zabawek dla dziecka. Ale skoro chcialas takie krzesełko, to rozumiem, ze nie w tym rzecz, by oddac.
    Za nic na pewno bym nie wystawila jej pozytywu, co najwyzej neutrala, nawet jesli sie z nią dogadasz. Bo wina i tak jest jej, to nie bylo jakies przeoczenie czy nieporozumienie, tylko chocby sam brak szacunku. Mogla napisac, ze towar jest wysmarowany i klejący od brudu.. albo pokusic sie o wyczyszczenie i ładniejszą naprawe.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #644675

    monjik

    Re: O allegro…

    Widocznie ten Tomi nie jest jednak jednym z najtańszym, bo tu gdzie mieszkam ono kosztuje 385 zł, jest tez sklep internetowy . Sprawe udało sie załatwic polubownie, maja mi zwrócic czesc pieniedzy (30 zł).

    Monika i Zosia (15.10.2003)



    #644676

    pam-24

    Re: O allegro…

    jeżeli coś nie jest zgodne z opisem wg, prawa i regulaminu masz prawo do zwrotu pieniędzy

    Pam & Kiki 13-12-2003

    #644677

    tekilla30

    Re: O allegro…

    Współczuję Ci naprawdę . Ja sama kilka rzeczy kupiłam na Allegro i powiem Ci , że też byłam rozczarowana , bo kupiłam tam kilka ubranek.
    Wiesz , to co niektórzy ludzie tam sprzedają i w jakim stanie, to woła o pomstę do nieba. Wstydzili by się takie szmaty sprzedawać.
    Rozumiem , gdyby to było 10 lub 20 zł , to jeszcze można przeboleć , ale 300 zł drogą nie chodzi.
    Wystaw tej babie NEGATYWA , bo ja bym napewno tak zrobiła , albo niech ci zwróci pieniądze , albo niech spuści jeszcze z ceny.
    Niektórzy ludzie to wstydu nie mają !!!!!!!!!
    POZDRAWIAM CIĘ .

    Kamil16maj Tomek30lipiec

    #644678

    joannar

    Re: O allegro…

    W takiej sytuacji, masz prawo skorzystać z reklamacji i sprzedawca musi Ci to uwzględnić. Domagaj się tego.

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #644679

    agus-25

    Re: O allegro…

    Też nabrałam się na 2 ciuszki .Jedne to spodenki, fakt, że kupiłam za 1 zł + 5zł przesyłka ale nie było nic opisane, że mają plamę po farbie na krańcu nogawki którą nie da się sprać. Wystawiłam neutralny komentarz opisując daną sytuację. A druga rzecz to polarek jego stan miałbyć bardzo dobry jednak oceniłabym go tylko jako dobry. Afery nie robiłam wystawiłam pozytywa pisząc, tylko, że wszystko OK. Nie należy się tak bardzo opierać na opisach i na zdjęciach. Często tylko na zdjęciu dana rzecz wygląda rewelacyjnie. Ja osobiście staram się tak w programie graficznym ustawiać kolorystykę aby była wiarygodna. Niestety allegro to jak „gra w ruletkę” można też stracić. Jednak mi osobiscie też udało się kupić parę bardzo fajnych rzeczy. Teraz wiem, że jak mi na czymś zależy to warto nawet poprosić o dodatkowe zdjęcia i dopytać się o wszystkie szczegóły. Szkoda, że wielu jest tak nieuczciwych ludzi 🙁

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #644680

    Anonim

    Re: O allegro…

    ja się raz nacięłam
    kupiłam skarpetki nike… araczej skarpetki z napisem nike, bo obok oryginałów to chyba nawet nie leżały :(((
    ale z wielu rzeczy jestem bardzo zodowolona, bo staram się wybierać niepowtarzalne, takie, których w naszych sklepach raczej nie kupię (głównie ciuszki dla Krzysiola)

    [i]Ewa i Krzyś (19 mies.)

    #644681

    anika2004

    Re: O allegro…

    Miałam podobną sytuację, niedawno kupiłam krzesełko używane w stanie wg opisu „dobrym”, po rozpakowaniu paczki okazało się, że ma popękaną ceratkę i niektóre elementy popękane. Na szczęście udało mi się dogadać ze sprzedającą i zwróciłam krzesełko, a ona odesłała pieniądze. W sumie wystawiłam jej pozytywa, bo opis w „stanie dobrym” cięzko zdefiniować, wg sprzedającego stan był dobry, a ja mogłam zadawać więcej pytań o stan krzesełka.

    Ania i Alicja (1.05.2004)



    #644682

    koyaga

    Re: O allegro…

    Oczywiście, że domagaj się zwrotu pieniędzy. Jesli nie będzie takiej możliwości (choć to niemożliwe), to wystaw sprzedającemy taki komentarz aż mu w pięty pójdzie.

    Aga i Martynka – 23.08.’03

    #644683

    anies

    Re: O allegro…

    ja kupiłam na allegro uzywane krzesełko z ikea z poduchą w srodku
    plastikowe i ceratki mi nie groźne :))

    dałam 56 zł + 14 przesyłka
    jestem strasznie zadowolona
    bez pasów a mały nie ma szans wypaśc

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #644684

    anies

    Re: O allegro…

    a jeszcze
    powiem szczerze krzesełko było brudne od jedzenia :((
    ale sie nie ma co czepiać, plastik to umyłam elegancko i jest ok

    pozytyw sie należał bo stan krzesełka idealny
    a i przesyłka wyniosła 16 a pani juz nie chciała bym jej te 2 złote dosyłała :))

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close