o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #53928

    mommy

    oficjalnie bywam na forum od niedawna, nieoficjalnie od ponad roku, z czestotliwoscia zmienna, ostatnimi czasy narastajaca. i taka mnie refleksja dzis naszla ze jest tu fajnie ale bylo fajniej. bo jesli sa tu mamy „potrzebujace” uskuteczniajace miedzyforumowy handel to jest to przykre. albo mamy z przyklejonym brzuchem lub dwoma to moze to budzic uczucia roznorakie, ale nie popadajmy w paranoje. lapanie zlodziei uwazam za czyn chwalebny. zapalczywe natomiast wylapywanie forumowych oszustow nie tylko na tym forum ale i na innych, oparte jedynie na niejasnych przypuszczeniach i spekulacjach, wydaje mi sie co najmniej szalone. jestem przekonana ze jeden apel poszkodowanej mamy zrobil swoje – niemila prawda wyszla na jaw – nie kazdy jest uczciwy tak jak bysmy tego oczekiwali – trzeba byc ostroznym. zamieszczanie na forum informacji o rzekomych wcieleniach, opartych nie na faktycznych oszustwach a jedynie na analizie forumowego archiwum, to chyba przejaw niebezpiecznego zagalopowania. w wirtualnej rzeczywistosci oskarzenia przychodza zdumiewajaco latwo, prawda? ale bola pewnie tak samo jak w realnym swiecie. szperanie w archiwum w poszukiwaniu niescislosci w wypowiedziach forumowiczek jestem jeszcze w stanie zrozumiec – nadmiar wolnego czasu i nuda potrafia siac spustoszenie. nie rozumiem natomiast zupelnie dzielenia sie owocami tej dzialalnosci na forum i wywolywanie sensacyjnej dyskusji, co gorsze cieszacej sie duzym powodzeniem. tak sobie mysle ze dajmy prawo posiadania forumowiczkom dwoch czy trzech brzuchow jesli tego potrzebuja, nawet gdy za nic na swiecie nie mozemy tego zrozumiec. zwlaszcza gdy owe brzuchy sa tylko naszym niejasnym przypuszczeniem. proponuje wiec by dac spokoj detektywistycznym poczynaniom i inwigilacyjnym zapedom i z upodobaniem kontynuowac jakze fascynujace rozmowy o naszych dzieciach.
    koncze ten przydlugawy wywod zyczac kolorowych snow badz milego dnia w zaleznosci od strefy czasowej.

    15/05/04

    Eric’s mommy

    #689327

    wasia

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    Zgadzam się w 100%

    Asia i Ola (19,5 m-ca!)



    #689328

    anies

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    to samo kiedys napisałam tyle ze w jednym zdaniu , hihi
    zgadzam sie

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #689329

    anies

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    tak sobie myslę na swoim przykładzie oczywiście
    ze po codziennym czytaniu postów o kupkach, pieluszkach, krostkach itp, a w realu to samo
    takie watki moga fascynować, jakas odmaina…

    tyle że faktycznie dla jednych to fajne, a dla innych przykre

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #689330

    asia80

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    Masz racje, ostatnio wychodze z zalozenia zeby wszekich wymian dokonywac ze znanymi mi z forum osobami, a nie tymi, ktore dzialaja tylko na podforach „handlowych”. No i zakladam, ze u nas nie ma takich, ktore pisza o dzieciach, a np. sa facetami – bo po co im by to bylo!

    Asia z pracowitym Olim (14.01.04)

    #689331

    anies

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    jak to nie ma
    a Pan Lea ???

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)



    #689332

    effcia

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    podpisuje sie obiema rekami!
    dzieki za glos rozsadku.

    Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

    #689333

    magdzik

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    Faktycznie mamu tu kilka dociekliwych osób… Ale przeciez nie trzeba brac udzialu w dyskusjach. Ja mam niewiele czasu i wiele takich wnikliwych czy kontrowersyjnych spraw mnie pomija i wcale nie zaluje. Moze to ja wywolalam zainteresowanie pewna osoba, bo piersza zagadnelam, ale o rozwiazanie, a nie zastanawialam sie nad tym czy brzuch jest prawdziwy czy fikcyjny. Ja tylko sie obawiam, ze jak wroci ze szpitala to moze byc jej przykro gdy poczyta jakie to maja o niej zdanie inne forumowiczki.
    A fajnie to faktycznie bylo, a teraz to czasem sie robi nieprzyjemnie.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #689334

    asia80

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    No tak, nawet ostatnio „odwazniak” swoja fotke zamiescil w podpisie

    Asia z pracowitym Olim (14.01.04)

    #689335

    lunea

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    Nic dodać, nic ująć.

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #689336

    julia

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    a ja się nie zgadzam z Tobą
    😉
    jak to dobrze że jestes taka wyrozumiała i tolerancyjna i z pewnością ni ebędziesz miała mi za złe takiej opinii 😉

    dajesz łaskawą ręką prawo do „przyczepiania brzucha lub dwóch” a odmawiasz możliwości dociekania prawdy
    dlaczego?

    skoro wolno wymyślać to dlaczego nie można doszukiwać się tych wymysłów?
    to nielogiczne

    a dlaczego to napisałaś i podejrzewasz szpilki o cieszenie się zainteresowaniem, może teraz właśnie Ty chcesz uszcznąć dla siebie trochę tej „sławy”

    oczywiscie piszę to wszystko półżartem
    bo wiesz co tu na prawdę było bardzo fajnie, a szczególnie 2-2,5roku temu
    ach jak mi żal tamtego forum………..

    Ignaśkowa mama
    http://www.dietacambridge.biz

    #689337

    breskva

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    2-2.5 roku temu byla zetta (o ktorej ja napisalam). Teraz juz nie pisze o swoich podejrzeniach tylko ignoruje ‚dziwne’ wg mnie posty-wlasnie z powodu takich zarzutow o ‚chec slawy’, \szkalowanie\itp. Ale ja nie dziwie sie ze ktos chce dochodzic oszustwa, pamietam jak bolesnie dotknely mnie wymysly zetty (bylam swiezo po poronieniu a tu ktos wymyslal sobie o tym bajeczki, swietnie pewnie sie przy tym bawiac). Takie to forum jest ze trudno o dystans swiezo upieczonym mamom tudziez mamom oczekujacym, dlatego moze dotkliwiej odczuwaja klamstwa i oszustwa niz np. uzytkownicy forow o filatetelystyce albo kotach. Dlatego moze nie potepiajmy tego ze o tym pisza… Chociaz na pewno isteniej ryzyko nieslusznego pomowienia (jak to w zyciu).. Na forum edziecko tez pewno mniej ufa sie dziewczynom potrzebujacym ubranek itp.
    Co do pluszaczki-ja ignoruje jej posty od czasu gdy na informacjach o niej byl link do zakladu produkujacego trumny (no comment)
    pozdr

    Gosia, Arek i Gucio (10.12.03)



    #689338

    laminja

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    taaak, tyle że w wiadomości, która rozpętała tę całą burzę mózgów nie padły żadne słowa które by cośkolwiek sugerowały. Słowo „osobliwe” nie jest nacechowane pejoratywnie…

    Myślę, że przede wszytkim trzeba uważać na własne nadinterpretacje pewnych stwierdzeń innych ( i to się tyczy każdej jednej osoby). Nie należy się doszukiwać zbyt wiele tam gdzie tego nie ma. Myślę, jednak że przypadek Pluszaczki jest wyjątkowy. I tylko dlatego Szpilki pokusiła się o przejrzenie jej archiwalnych wiadomości.

    Szymon

    #689339

    monikaapj

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    hihihi naprawdę był link do strony z trumnami???????

    I to będzie mój jedyny komentarz do tego wątku i jemu pokrewnego (wiadomo chyba o który chodzi).
    pozdrawiam

    Monika i Basia (22.09)

    #689340

    joanka5

    Re: o brzuchach-niewidkach i detektywist. misjach

    Podpisuję się pod wypowiedzią mommy. Brawo, nareszcie jakiś głos rozsądku, bo juz myślałam, że przyjdzie mi się wynieść z tego forum. Atmosfera podejżliwości jest fatalna, a tym paniom, które maja za dużo czasu, radzę, aby spożytkowały go w inny sposób.

    Joanka i Jagoda (04.09.03)
    P.S. Ciekawe, kiedy ktoś zacznie mnie podejżewać, że nie zamieszczam fotki dziecka, bo tak na prawdę to nie mam dziecka 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close