o co temu człowieczkowi chodzi?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #112123

    tomekb3

    Witam
    Jestem tatą Marcelka, synek ma prawie 14 miesięcy i nie dawno zaczął chodzić. Jest jego naprawdę pełno.
    Ponieważ nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z dziećmi wszystko jest dla mnie nowe i zaskakujące. Niestety brak mojego doświadczenia odbija się w tym że zupełnie nie wiem o co chodzi mojemu dziecku (najgorzej jest kiedy zostaję z małym sam), Marcel często chce coś ode mnie, stoi marudzi, płacze, histeryzuje, a ja za cholerę nie wiem jak jemu pomóc.
    Chociażby dzisiaj, jak co wieczór wyciągał butelki z szafek i układał je na stół, na początku zaczął stękać, potem płakać i na końcu wrzask z histerią, przy czym nadal układał butelki. Nie pomogło nawet noszenie na rekach. Dopiero narzeczona wzięła małego an ręce i się uspokoił.

    W jaki sposób mam zrozumieć jego język?
    czego malec w tym wieku oczekuje od rodzica?
    w co się mogę z nim bawić?
    co robić kiedy puszczają nerwy od tego wiecznego wrzasku, płaczu i histerii?

    Będę wdzięczny za każdą waszą radę, wskazówkę lub kawałek waszej historii z finałem.

    #5079686

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez tomekb3
    Witam
    Jestem tatą Marcelka, synek ma prawie 14 miesięcy i nie dawno zaczął chodzić. Jest jego naprawdę pełno.
    Ponieważ nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z dziećmi wszystko jest dla mnie nowe i zaskakujące. Niestety brak mojego doświadczenia odbija się w tym że zupełnie nie wiem o co chodzi mojemu dziecku (najgorzej jest kiedy zostaję z małym sam), Marcel często chce coś ode mnie, stoi marudzi, płacze, histeryzuje, a ja za cholerę nie wiem jak jemu pomóc.
    Chociażby dzisiaj, jak co wieczór wyciągał butelki z szafek i układał je na stół, na początku zaczął stękać, potem płakać i na końcu wrzask z histerią, przy czym nadal układał butelki. Nie pomogło nawet noszenie na rekach. Dopiero narzeczona wzięła małego an ręce i się uspokoił.

    W jaki sposób mam zrozumieć jego język?
    czego malec w tym wieku oczekuje od rodzica?
    w co się mogę z nim bawić?
    co robić kiedy puszczają nerwy od tego wiecznego wrzasku, płaczu i histerii?

    Będę wdzięczny za każdą waszą radę, wskazówkę lub kawałek waszej historii z finałem.

    mój był taki sam 🙂 tyle na pocieszenie
    powiem Ci co mój oczekiwał odemnie,chciał bym zwróciła na niego uwagę, bym się z nim pobawiła,często potrzebował pomocy,ale i tak często bywało tak, że nie wiedziałam o co mu chodzi 😉
    Teraz z perspektywy czasu doradzę byś się przypatrzył się jego działaniu, kiedy mu coś nie wychodzi,jak reaguje na takie porażki,może coś z tymi butelkami było nie tak ? co to za butelki ? jego ? może chciał coś z butelki się napić ? oj wiele takich powodów może być,póki dziecko nie mówi i nie określa tego w sposób doskonale widoczny to tak to się często kończy-płaczem,histerią i złościami.
    Ja spędzając z synem cały dzień wiem kiedy chce się bawić,kiedy odpocząć, jeść nawet wiem kiedy będzie sikał :Śmiech: trzeba się wsłuchac w dziecko,poświęcić mu czas,wejśc w jego świat by go dokładnie poznać i trochę wyprzedzić,coś musiało być powodem złości.
    Podszedł do Ciebie z butelką ? może chciał byś z nim układał…

    A co robić gdy nerwy puszczają ? uspokoić się,kilka głębszych wdechów,spróbować skupić uwagę dziecka na czymś innym jeśli cos go zdenerwowało…a w szczególności nie denerwować się i trzeba dziecku pokazać,że rodzic jest opanowany 😉 dowiesz się tego gdy syn wejdzie w okres buntu :Hyhy: wtedy wyraźnie widać,że opanowanie,konsekwencja rodzica działa na dziecko.
    Dzieci muszą poznać wszystkie emocje,złość,smutek,radość,muszą nauczyć się jak walczyć ze złościami,jak podnieść się poporażce nawet gdy to jest zburzona wieża z klocków rodzic w takim momencie powinien powiedzieć „ojej rozsypała się,strasznie mi przykro” „a może zbudujemy teraz razem i zrobimy jeszcze większą,na pewno damy radę”…no takie teksty które podbudują pewność dziecka 😉

    A może za mało czasu spędzasz z dzieckiem i dlatego się nie rozumiecie ?



    #5079687

    tomekb3

    Jeśli chodzi o czas spedzony z dzieckiem, to w moim odczuciu dostaje go bardzo duzo kiedy jest pod moja opieka. Prawda jest taka ze tylko 3 dni w tygodniu spedzam z nim sam na sam, pozostale 4 jestem w pracy na 12h-to godzinnych zmianach.
    Jelsi chodzi o butelki, to sa to butelki z plynami do czyszczenia (jak mr muscle) sa one rozno kolorowe i faktycznie moze chcialby napic się bo często wklada je do buzi nie przypadkowo otworem do spryskiwania. Z tym ze postanowilem zamknac już szafke na stale po wczorajszej histerii.
    Wracajac do zabaw, często nie mogę go rozgrysc w co chce się bawic, w jednej chwili daje mi samochod zebym go pchal, a za chwile placze bo… No wlasnie pewnie nie o to jemu chodzilo i stad ten placz.
    (Chociaż pochwale się ze wczoraj przyniosl mi rekawiczke i domyslilem się ze chce isc na dwor, bylem z siebie dumny 🙂 ) w co takie maluchy chca się bawic najczesciej? I czy to normalne jest ze male dzieci patrza się przez 30min jak np ukladam klocki a same nie chca wziasc udzialu w tej zabawie? Dla mnie to jest troche irytujace, przeciez to dla niego ukladam ta wieze z ktorej i tak się nie cieszy.

    #5079688

    apolosiek

    Zamieszczone przez salsa-salsa
    mój był taki sam 🙂 tyle na pocieszenie
    powiem Ci co mój oczekiwał odemnie,chciał bym zwróciła na niego uwagę, bym się z nim pobawiła,często potrzebował pomocy,ale i tak często bywało tak, że nie wiedziałam o co mu chodzi 😉
    Teraz z perspektywy czasu doradzę byś się przypatrzył się jego działaniu, kiedy mu coś nie wychodzi,jak reaguje na takie porażki,może coś z tymi butelkami było nie tak ? co to za butelki ? jego ? może chciał coś z butelki się napić ? oj wiele takich powodów może być,póki dziecko nie mówi i nie określa tego w sposób doskonale widoczny to tak to się często kończy-płaczem,histerią i złościami.
    Ja spędzając z synem cały dzień wiem kiedy chce się bawić,kiedy odpocząć, jeść nawet wiem kiedy będzie sikał :Śmiech: trzeba się wsłuchac w dziecko,poświęcić mu czas,wejśc w jego świat by go dokładnie poznać i trochę wyprzedzić,coś musiało być powodem złości.
    Podszedł do Ciebie z butelką ? może chciał byś z nim układał…

    A co robić gdy nerwy puszczają ? uspokoić się,kilka głębszych wdechów,spróbować skupić uwagę dziecka na czymś innym jeśli cos go zdenerwowało…a w szczególności nie denerwować się i trzeba dziecku pokazać,że rodzic jest opanowany 😉 dowiesz się tego gdy syn wejdzie w okres buntu :Hyhy: wtedy wyraźnie widać,że opanowanie,konsekwencja rodzica działa na dziecko.
    Dzieci muszą poznać wszystkie emocje,złość,smutek,radość,muszą nauczyć się jak walczyć ze złościami,jak podnieść się poporażce nawet gdy to jest zburzona wieża z klocków rodzic w takim momencie powinien powiedzieć „ojej rozsypała się,strasznie mi przykro” „a może zbudujemy teraz razem i zrobimy jeszcze większą,na pewno damy radę”…no takie teksty które podbudują pewność dziecka 😉

    A może za mało czasu spędzasz z dzieckiem i dlatego się nie rozumiecie ?

    Dobrze gada – dać jej… mleka :Hyhy:

    Zamieszczone przez tomekb3
    Jeśli chodzi o czas spedzony z dzieckiem, to w moim odczuciu dostaje go bardzo duzo kiedy jest pod moja opieka. Prawda jest taka ze tylko 3 dni w tygodniu spedzam z nim sam na sam, pozostale 4 jestem w pracy na 12h-to godzinnych zmianach.
    Jelsi chodzi o butelki, to sa to butelki z plynami do czyszczenia (jak mr muscle) sa one rozno kolorowe i faktycznie moze chcialby napic się bo często wklada je do buzi nie przypadkowo otworem do spryskiwania. Z tym ze postanowilem zamknac już szafke na stale po wczorajszej histerii.
    Wracajac do zabaw, często nie mogę go rozgrysc w co chce się bawic, w jednej chwili daje mi samochod zebym go pchal, a za chwile placze bo… No wlasnie pewnie nie o to jemu chodzilo i stad ten placz.
    (Chociaż pochwale się ze wczoraj przyniosl mi rekawiczke i domyslilem się ze chce isc na dwor, bylem z siebie dumny 🙂 ) w co takie maluchy chca się bawic najczesciej? I czy to normalne jest ze male dzieci patrza się przez 30min jak np ukladam klocki a same nie chca wziasc udzialu w tej zabawie? Dla mnie to jest troche irytujace, przeciez to dla niego ukladam ta wieze z ktorej i tak się nie cieszy.

    Wydaje mi się, ze spędzasz z młodym wystarczająco dużo czasu, żeby go „znać”. Ale nie możesz sobie wyrzucać, ze go nie rozumiesz. Jak młody widzi, ze Ty się denerwujesz, bo nie wiesz o co mu chodzi, to tym bardziej powodujesz w nim frustrację. Proponuję, ze jak następnym razem będzie moment, ze nie wiesz, o co chodzi, to zacznij robić coś innego. I cały czas mów, opowiadaj, jak ustawiasz klocek na klocku, albo pakujesz je na auto i wieziesz na drugi koniec pokoju i chowasz pod fotel. Mały na pewno się zainteresuje, co się dzieje z tymi klockami pod fotelem. Ja niejednokrotnie nie wiem, o co małej chodzi, ale staram się szybko odwrócić uwagę, żeby jej (i mnie) nie ogarnęła frustracja z tej niewiedzy.

    Takie małe dziecko często samo nie wie, co chce… Jak płacze przy butelkach, to zaproponuj inną zabawę tymi butelkami. Pokaż jak się turlają, albo jak można ustawić jedną na drugą, albo jak je można schować do szafki. U nas działa hasło „zabawa w sprzątanie” i znajdowanie miejsca dla konkretnej rzeczy.

    I nie irytuj się, ze wieża z klocków się nie podoba. To Ty oczekujesz, ze dziecko pochwali Cię swoją radością za wieżę. Nie wymagaj tego 🙂

    A dzieci w tym wieku często lubią coś dłubać, przekładać, pakować do pudła i wyjmować.

    A jak mogę jeszcze się przyczepić do czegoś… Zamknij na stałe tę szafkę z detergentami nie dlatego, że jest histeria przy zabawie, tylko dlatego, żeby młodemu wpoić, ze to są rzeczy nie dla dzieci, trujące, niebezpieczne. Bo Ci później się dwulatek napije Domestosu i będzie płukanie żołądka, jak zdążycie, tfu, tfu…

    #5079689

    olenka

    Mój Jurek ma teraz ma 17 miesięcy i też nie mogę się doczekać kiedy nauczy się mówić i powie o co mu chodzi. Siedzę z nim codziennie cały dzień i też nie zawsze wiem o co mu chodzi. Maluchy mają nad nami przewagę – oni przeważnie rozumieją to co się do nich mówi ale sami mówią tylko „mama”, „tata”, „brumbrum” no i oczywiście „nie”.
    Czasami mały wpada w straszny pisk, (wchodzi w rejestry które nie długo zaczną tłuc szkło:Śmiech:) wiem że coś chce ale nie wiem co. Staram się wtedy go uspokoić, poświęcić uwagę i zająć czymś innym. Zaczynamy rysować (znaczy bazgrać po kartkach jak dobre pójdzie, po stole jak gorzej:Śmiech:) albo idziemy potańczyć przy „pocałuj żabkę w łapkę” w akcie desperacji wyjmuje flipsy. Nawet jak rozszyfruję o co mu chodzi to staram się zainteresować go czymś innym – żeby nie utrwalać mu że wrzask jest sposobem na wymuszanie rzeczy na rodzicach.
    Jak chce coś spokojnie a ja nie wiem co to staram się spokojnie zapytać się go o co chodzi – „Kochanie, pokaż mamusi co byś chciał?” – przeważnie wtedy bierze mnie za rękę i pokazuje co chce.
    Powadzenia, na pewno z czasem zrozumiesz o co synkowi chodzi. Z każdym tygodniem dzieciaki komunikuję się lepiej. A tymczasem naprawdę trenują naszą cierpliwość – grunt t nie tracić zimnej krwi.

    #5079690

    monludki

    nooo.. nasz Mikołaj już mówi praktycznie wszystko:)zaczyna też składać słowa w zdania ale za dwa miesiące skońcyz dwa latka:)
    Mnie też było szalenie trudno zrozumieć jego potrzeby i naprawdę nikt Tobie nie pomoże zrozumieć własnego dziecka bo każdy Maluch jest wyjątkowy i posługuje się wlasnym językiem dopóki nie nauczy się mówić:)
    także musisz go obserwować, ot tyle..
    Pytać często , czy o to właśnie mu chodzi.. zacznie potwierdzać , albo zaprzeczać:)
    Nasz Mały też ma etap buntu.. o jenyy.. aż wszyskiego się wtey odechciewa..i niestety działa wtedy wyłącznie odwrócenie jego uwagi od danej czynności, choć nie zawsze jest to takie proste:)
    ehh… opieka nad dzieckiem do najłatwiejszych nie należy:)
    I moim zdaniem nie ma co wierzyć rodzicom, którzy uważają, że ich Dzieci są tak grzeczne, że czują się jakby ich nie było. Każde dziecko ma różne okresy w swoim życiu:)



    #5079691

    ty-gry-sek

    Zamieszczone przez tomekb3
    Jeśli chodzi o czas spedzony z dzieckiem, to w moim odczuciu dostaje go bardzo duzo kiedy jest pod moja opieka. Prawda jest taka ze tylko 3 dni w tygodniu spedzam z nim sam na sam, pozostale 4 jestem w pracy na 12h-to godzinnych zmianach.
    Jelsi chodzi o butelki, to sa to butelki z plynami do czyszczenia (jak mr muscle) sa one rozno kolorowe i faktycznie moze chcialby napic się bo często wklada je do buzi nie przypadkowo otworem do spryskiwania. Z tym ze postanowilem zamknac już szafke na stale po wczorajszej histerii.
    Wracajac do zabaw, często nie mogę go rozgrysc w co chce się bawic, w jednej chwili daje mi samochod zebym go pchal, a za chwile placze bo… No wlasnie pewnie nie o to jemu chodzilo i stad ten placz.
    (Chociaż pochwale się ze wczoraj przyniosl mi rekawiczke i domyslilem się ze chce isc na dwor, bylem z siebie dumny 🙂 ) w co takie maluchy chca się bawic najczesciej? I czy to normalne jest ze male dzieci patrza się przez 30min jak np ukladam klocki a same nie chca wziasc udzialu w tej zabawie? Dla mnie to jest troche irytujace, przeciez to dla niego ukladam ta wieze z ktorej i tak się nie cieszy.

    czemu dajesz się bawić takimi rzeczami?:Strach: może jednak lepsze zabawki by były :Hmmm…:
    resztę dziewczyny napisały,więc nie będę powtarzać:)

    #5079692

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez ty-gry-sek
    czemu dajesz się bawić takimi rzeczami?:Strach: może jednak lepsze zabawki by były :Hmmm…:
    resztę dziewczyny napisały,więc nie będę powtarzać:)

    no właśnie,za kilka miesięcy ten brzdąc nauczy się otwierać i będzie korciło spróbowanie plynu,mój odkręca wszystkie butelki chyba że tatuś zakręca :Śmiech:

    #5079693

    tomekb3

    Zamieszczone przez ty-gry-sek
    czemu dajesz się bawić takimi rzeczami?:Strach: może jednak lepsze zabawki by byly

    Zeby jeszcze Marcys interesowal się zabawkami. Dla niego ciewasza jest butelka, rurka, kubek, pokrywki itp nawet nie zasypia przytulony do maskotki, za miast tego woli trzymac plastikowa rurke lub jakas plastikowa pokrywke.
    Dodam ze srodki czystosci zostaly już zamkniete jakis czas temu.

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close