o czym mówią dwulatki??

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #84178

    fr-ania

    Zastanawia mnie to, czy dwulatek potrafi opowiedzieć, co robił lub gdzie był. Przyglądałam się innym dzieciom z szymkowej grupy w żłobku i trochę w szoku jestem: opowiadają co jadły na obiad, koło kogo leżą na leżaczku w trakcie drzemki, z kim lubią się bawić lub w co grały danego dnia.

    Raz od Szymona wyciągnęłam, że był budyń na podwieczorek i że w żłobku był Mikołaj. I koniec. Nie mówi nic (nie pamięta??) albo miesza rzeczywistość z wyobraźnią.

    Ma duży zasób słownictwa, ale zdawkowo mówi o bliskiej przeszłości.

    Zastanawia mnie, czy dziecko w tym wieku może nie pamiętać, co robiło kilka godzin wcześniej. Jest to powód do niepokoju??
    Jak to wygląda u Waszych dzieci?

    Szymon (lipiec 2004)

    #1238536

    beasia

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Ania potrafi opowiedzieć gdzie była, z kim i co robiła. Np. wczoraj była na imprezie mikołajkowej i dzisiaj mówiła, że był duży Mikołaj, przyjechał na koniu, że dostała prezent no i wymieniła kilka osób które też tam były.
    Poza tym np.pamięta, że byłam w ciąży i miałam „Gabrysię w brzuszku”, że jak byłam w szpitalu z Gabrysią to „Ania płakała za mamą”, że kupiła z babcią Lilą zabawkę dla Gabi w sklepiku w szpitalu. Pamięta jak była w czerwcu w zoo. Generalnie sporo rzeczy pamięta np. co od kogo dostała.

    Ale czasem albo zmyśla, albo jej się miesza, bo opowiada niestworzone rzeczy 🙂
    Nie sądzę jednak, żeby u takiego dziecka był to powód do niepokoju, że nie opowiada o tym co robilo, bądź nie pamięta co robiło.



    #1238537

    narcowa

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Natalia konczy dwa latka za tydzien..potrafi juz opowiedziec caly swoj dzien.,kiedy lezymy sobie w lozku,pytam sie co robila z dziadziem..i ona opowiada..ze dziadek opowiadal jej bajki..mowi co jadla..w co sie bawili..czasem nie wierze..ze niespelna dwulatka tak juz fajnie mowi i opowiada.
    Magda,Natka

    #1238538

    lea

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Nie wiem, bo Mateusz wtedy nie mowil. A skoro on nie mowil, wiec jesli jakies dziecko nie opowiada, nie wydaje mi sie to powodem do niepokoju…

    #1238539

    daga-j23

    Re: o czym mówią dwulatki??

    E tam, dla dziecka to chyba nieistotne co było. Emilka niby mądra dziewczynka a potrafi odpowiedzieć „nie” jak ją ktoś zapyta czy jadła dziś obiad, i takie podstawowe rzeczy 🙂 Czasem na takie pytania odpowiada jakby strzelała, raz tak raz nie. Albo czy Mikołaj w teatrze dał jej cukierka, bo dał to ona mówi nie. Tak się przekomarza, ja się tym nie przejmuję.

    Dagmara i

    #1238540

    ahimsa

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Różnie. Pamięta np. że był w szpitalu u dziadka i czasem nagle mu się to przypomni i zaczyna opowiadać…Doskonale wie, co robił np.dziś, ale niezbyt chętnie odpowiada na pytania.

    Ale już raczej opowie, jeśli ktoś mu zrobił krzywdę, przeżył coś ekscytującego albo się smucił. I mówi, co go boli. To akurat bardzo ważne dla mnie. Rozmawia przez telefon tak, że można się czegoś dowiedzieć:)


    14.10.2004 Mati i lipcowy dzidziol



    #1238541

    pasiasta

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Od Doroty wszystkiego się dowiesz, wszystko Ci powie albo sama albo zapytana. Ostatnio nawet udawała teściową jak dzwoniła do swojej siostry – ubaw po same pachy
    – kiedy będziesz?
    – aaa w autobusie jesteś…
    – no tak…
    – to czekam, pa!

    Młoda chyba dużo pamięta, wie w rodzinie kto jest kogo mamą, pamięta jak byłam w szpitalu i jaką torbę wtedy ze sobą zabrałam…
    I chyba sny opowiada – tak to interpretuję – jak się obudzi to nadaje jak nakręcona, że na ten przykład Kubuś Puchatek coś tam robił z Tygryskiem

    #1238542

    qr-chuck

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Czasem tak, czasem nie. Wydaje mi się, że Aśka jeszcze nie potrafi precyzyjnie określić, czy coś było „dzisiaj”, czy „wczoraj”, czy dawno temu. Zdarza jej się np. dokładnie opowiedzieć, co robiła w danym dniu, albo np. opowiadać jak to „dzisiaj” był na spacerze w zoo i siedziała na ławce i przyszedł biały paw – faktycznie tak było, ale… jakieś pół roku temu.
    Albo np. na pytanie czy była na spacerku odpowiedzieć, że nie, cały dzień była w domu i malowała, a na następne pytanie, co robiła dziesiaj na spacerku dokładnie opowiedzieć, jak to huśtała się na huśtawce i bawiła w chowanego z Kamilką… itd. itp.
    Ale z każdym tygodniem wypowiedzi są coraz bardziej precyzyjne i to jest pocieszające :).
    Mieszanie rzeczywistości z wyobraźnią też jest jeszcze normalne – chyba gdzieś do 5-6 lat… I wcale nie znaczy, że dziecko „kłamie”, bo ono jeszcze nie jest tego świadome.

    Pozdrawiam,
    A&A (29.04.04)

    #1238543

    mika29

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Zoska też przed spaniem opowiada mi cały swój dzień ” biłam Majusie a ciocia Emilka krzyczała -Zosiu nie wolno bić dzieci” że była u lekarza i pani jej robiła badu badu i oklepywała i że kupiła syropek w aptece i że babcia teraz sie kąpie a tata wyjechał do pracy ” Czasem fajnie bo wiem co robiła jak mnie nie było ” tata krzyczał bo byłam niegrzeczna” albo ” dzwoniła ciocia Kasia” hihi

    Monia i Zonia(08.10.2004)

    #1238544

    kantalupa

    Re: o czym mówią dwulatki??

    Moj jakos malo gada z sensem, jest dopiero na etapie nazywania przedmiotow, zna niewiele czasownikow, ale mysle, ze ma dosc spore pojecie o tym, ze istnieje jakas przeszlosc (problem w tym, ze brak mu srodkow ekspresji). Ale od Swiat non-stop opowiada o tym jak „siankakejm” (Santa came) i ze on byl wtedy w lozku (zaciaga mnie albo meza do swojego pokoju i pokazujac na lozko wykrzykuje „A-as haja, Sianka kejm”), ze skarpetka wisiala na oknie (znowu pokazuje) i ze pod choinka lezaly wielkie prezenty…

    Cos tam chyba kuma, ale zapamietuje tylko te najbardziej spektakularne wydarzenia.

    Radosci i szczescia!

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close