o normach i ucziwości

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 258)
  • Autor
    Wpisy
  • #108657

    marchewkowa

    Podobno „wszyscy” dają łapówki. Czy podziękowanie za przyspieszenie sprawy w urzędzie jest miłym gestem czy już łapówką?
    Czy tel. służbowy w celach prywatnych to przywilej od pracodawcy (część socjalu) czy już okradanie go?
    Co jest już normą, a czego już nie akceptujemy?

    A ściąganie na klasówkach/egzaminach?
    Albo pisanie prac magisterskich?

    Miałam wcześniej już podrzucić tego linka, a teraz się fajna okazja trafiła.

    #4604805

    yoko

    nie wiem czy fajna okazja.
    zamiast w jednym wątku, będzie problem w dwóch…

    norma najprostsza to 10 przykazań…
    jak dla mnie uniwersalna…
    dla niewierzących można pominąć kontekst wiary w Boga.

    proste – nie kradnij, nie cudzołóż, nie kłam, nie zabijaj, nie pożądaj /nie zazdrość (ludzi i rzeczy), które nie należą do Ciebie, bo to prowadzi do złego…itd.



    #4604806

    marchewkowa

    Bru, ale kiedy jest kradzież a kiedy korzystanie z przywileju (np. telefon służbowy), albo norma (bo wszyscy dają kwiatki pani w urzędzie)?

    #4604807

    vieshack

    Nigdy nie dałam łapówki/ prezentu w urzędzie, lekarzowi itd…
    Za moja prace również prezentów nie dostaję więc nie widzę powodu żeby robić komuś.

    Nie jestem kryształowa, pracowego telefonu używam czasem do prywatnych celów (w pracy, nie mam słuzbowego telefonu na wynos ;)), służbowego komputera również – wiele z nas chyba siedzi na forum w pracy 😉

    Ściągałam w LO jak wszyscy, na studiach już nie bo miałam większy luz w temacie ewentualnych poprawek – nauczyłam się to ok, a jak nie to sobie poprawię i tez ok….Ale udostępniałam swoje testy z wcześniejszych lat grupie (powtórzyłam jeden rok i akurat miałam) – kto miał potrzebę ten skorzystał, kto nie, ten się wolał nauczyć, nie mnie w to wnikać.

    #4604808

    santi

    Zamieszczone przez bruni
    nie wiem czy fajna okazja.
    zamiast w jednym wątku, będzie problem w dwóch…

    norma najprostsza to 10 przykazań…
    jak dla mnie uniwersalna…
    dla niewierzących można pominąć kontekst wiary w Boga.

    proste – nie kradnij, nie cudzołóż, nie kłam, nie zabijaj, nie pożądaj /nie zazdrość (ludzi i rzeczy), które nie należą do Ciebie, bo to prowadzi do złego…itd.

    Nigdy przenigdy nie skłamałas?Nie pomyślałaś jak zobaczyłas u kogos cos fajnego,że też chciałabys miec takie cudo?Nigdy,przenigdy na gape nie jechałas tramwajem czy autobusem?

    #4604809

    yoko

    Jesli szef mówi – możesz korzystać z telefonu służbowego do celów prywatnych, to mogę.
    Jeśli nie, to nie korzystam. Mam swój telefon prywatny.

    Prawo również jasno określa dawanie i przyjmowanie takowych prezentów w celu załatwienia ‚interesu’.



    #4604810

    vieshack

    a właśnie, nagminnie jeżdżę bez biletu – zwykle zapominam o tym zupełnie 😀
    ewentualne mandaty zwykle płacę (chyba raz nie zapłaciłam, do tej pory nic nie przyszło, kiedyś mnie za niego pewnie komornik scignie ;))

    #4604811

    dziewiatka

    Zamieszczone przez marchewkowa
    Bru, ale kiedy jest kradzież a kiedy korzystanie z przywileju (np. telefon służbowy), albo norma (bo wszyscy dają kwiatki pani w urzędzie)?

    odp leży w sercu.

    Jak mam dwa telefony – jeden służbowy – a chce mi się zadzwonic do koleżanki i pogadać, to odpowiadam sobie, czy robię to normalnie ze swojego tel. czy oszczędzę sobie i pogadam pół godzinki na koszt pracodawcy,a potem powiem, że to rozmowa służbowa.

    Czyli szczerość i prawda.

    A kwiatki?
    Pytanie, czy dałabym kwiatki tej pani, gdyby mi tego nie przyspieszyła,…
    Czystość intencji 🙂

    Moja ginekolog dostała ode mnie duży kryształ swarovskiego mimo, że co miesiąc płaciłam Jej za wizyty.
    Łapówka?
    nie.
    Czyste intencje zrobienia Jej przyjemności za to, że mnie ładnie poprowadziła,że była na telefon, że była miła 🙂

    Ja często mam takie odruchy serca 🙂

    #4604812

    santi

    Zamieszczone przez vieshack
    a właśnie, nagminnie jeżdżę bez biletu – zwykle zapominam o tym zupełnie 😀
    ewentualne mandaty zwykle płacę (chyba raz nie zapłaciłam, do tej pory nic nie przyszło, kiedyś mnie za niego pewnie komornik scignie ;))

    No wiesz?:p Okradasz państwo :p :Śmiech:

    Też miałam do zapłaty mandat taki jeden i pan komornik po dosc długim czasie sie zjawił u mnie,a ja myślałam,że zapomnieli o mandacie 😀

    #4604813

    venuss

    Ja pracuję w takiej branży gdzie na co dzień mam do czynienia ze starszymi ludźmi, praktycznie 80% z nich chce dać łapówkę za pozytywne załatwienie sprawy. Nigdy nie zdarzyło mi się przyjąć od nich niczego, staram się tak wykonywać swoją pracę żeby oni byli zadowoleni i wolę usłyszeć „dziękuję” niż dostać za to coś. Zresztą dostaje za to wypłatę i to wystarczy. Nie powiem, zdarza się ktoś, kto przyjdzie po kilku dniach z czekoladą albo kwiatkiem i wtedy głupio mi jest odmówić ale przed załatwieniem sprawy nigdy niczego nie wzięłam.
    Sama też nie daje łapówek ale raz bardzo zależało nam na przyspieszeniu pewnej sprawy w sądzie, babka była nieubłagana, no ale po długich prośbach poszła nam na rękę i dostała za to czekoladki.



    #4604814

    Anonim

    Zamieszczone przez karka
    Nigdy przenigdy nie skłamałas?Nie pomyślałaś jak zobaczyłas u kogos cos fajnego,że też chciałabys miec takie cudo?Nigdy,przenigdy na gape nie jechałas tramwajem czy autobusem?

    nie raz
    i nie raz zapytałam gdzie to nabył, bo też bym chciała mieć coś takiego
    ale nie widze nic w tym złego, to, że ja czegos pożadam nie oznacza, że komuś czegoś w chory sposób zazdroszczę :Niepewny:

    #4604815

    yoko

    Zamieszczone przez karka
    Nigdy przenigdy nie skłamałas?Nie pomyślałaś jak zobaczyłas u kogos cos fajnego,że też chciałabys miec takie cudo?Nigdy,przenigdy na gape nie jechałas tramwajem czy autobusem?

    oczywiście, że tak, błędy młodości;) ale ewoluuję:D
    i staram się tego nie robić z wielu względów (wiara, dzieci – przykład)…
    ludzie są słabi, ułomni, błądzą, grzeszą…
    pozostaje tylko kwestia co robią ze swoimi potknięciami.
    wstają i idą nauczeni doświadczeniem lepszą drogą czy np. nadal pochwalają złe rzeczy.
    Jeśli ktoś pisze, że ‚mnie okrada państwo, to ja tez nie mam oporów – będę kradła jak nadarzy się okazja’, to ja mam prawo zareagować, bo to państwo, to ja, ty, moje dzieci… nie baśniowe krasnale.
    Z moich podatków budują się te drogi i kupowany jest pod nie piasek, z którego na lewo inni mają domy.



    #4604816

    Anonim

    Zamieszczone przez dziewiątka

    Ja często mam takie odruchy serca 🙂

    wiemy, wiemy :Hyhy:

    #4604817

    santi

    Chyba każdy z Nas (nie no,oprócz wzorów niektórych,godnych naśladowania)
    miał taka sytuacje,że podziekował jakims drobiazgiem komus,czy to łapówka?
    Dla mnie nie.

    #4604818

    santi

    Zamieszczone przez bruni
    oczywiście, że tak, błędy młodości;) ale ewoluuję:D
    i staram się tego nie robić z wielu względów (wiara, dzieci – przykład)…
    ludzie są słabi, ułomni, błądzą, grzeszą…
    pozostaje tylko kwestia co robią ze swoimi potknięciami.
    wstają i idą nauczeni doświadczeniem lepszą drogą czy np. nadal pochwalają złe rzeczy.
    Jeśli ktoś pisze (vide swiki), że ‚mnie okrada państwo, to ja tez nie mam oporów – będę kradła jak nadarzy się okazja’, to ja mam prawo zareagować, bo to państwo, to ja, ty, moje dzieci… nie baśniowe krasnale.
    Z moich podatków budują się te drogi i kupowany jest pod nie piasek, z którego na lewo inni mają domy.

    Bruni,a nie masz wrazenia,że państwo okrada Ciebie? 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 258)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close