O składzie jedzonek słoiczkowych

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #48660

    kra

    Jak wiadomo u nas bardzo wyznaje się bardzo „rygorystyczne” zasady żywienia maluchów. A to coś uczula, a to szkodzi na brzuszek itp. Byłam ostatnio w Turcji. Słoiczków dla dziecka wzięłam tylko kilka z zamiarem dokupienia na miejscu. Okazało się, że wybór tam jest bardzo nędzny, no ale grunt, że w ogóle coś było. Kupiłam wszystkie pięć rodzajów jedzonka i chcę napisać Wam ich skład, bo bardzo się różni od tego, co u nas dopuszcza się dla niemowląt. Oto on:
    SŁOICZEK 1: brokuły, ziemniaki, groch (od 5 miesiąca)
    SŁOICZEK 2:fasola, pomidory, ziemniaki, ryż (od 4 miesiąca)
    SŁOICZEK 3: mandarynki, gruszki, banany (od 4 miesiąca)
    SŁOICZEK 4: winogrona, banany, jabłka, brzoskwinie, przenica (od 6 miesiąca)
    SŁOICZEK 5: banany, pomarańcze, jabłka, przenica, ryż (od 5 miesiąca)
    Wiktorek to jadł i nic mu nie było, ale akurat on skłonności do alergii raczej nie ma. Zastanawiam się jednak skąd takie różnice w zaleceniach w zależności od kraju? Przecież wszędzie opracowują to experci. Dlaczego te zalecenia tak diametralnie się różnią?
    Pozdrawiam

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #628316

    leszczynka

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    Ja sie tez nad tym zastanawiałam bo przeciez dzieci rodzą sie z jednakowymi żoładkami i nie mają jeszcze żadnych nawyków żywieniowych.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.



    #628317

    onka

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    ostatnio jak bylam w Polsce ( mieszkam w Niemczech ) widzialam sloiczki HIPP’a .
    na oryginalnej niemieckiej etykiecie pisalo od 4. m-ca a z tylu sloiczka naklejona polska etykietka na ktorej pisze od 10 m-ca
    to troche dziwne, ze to co moje dziecko dostaje od 4. m-ca , inne dostanie dopiero za pol roku .
    podobno po wejsciu Polski do uni normy dotyczace zywnosci dla dzieci mialy sie stac bardziej liberalne …

    onka & ;18.08.03

    #628318

    mirabelka79

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    rzeczywiscie dziwne.

    wniosek jest jeden…nasze maluchy moga wszystko jesc:)

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #628319

    eris

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    Kiedyś ta sprawą zajmował się J. Weiss w programie „ddzwonię do pana…”. Okazuje się że zależy to od norm przyjętych w danym kraju-takie było tłumaczenie w instystucie matki i dziecka.


    Marta i Mateusz 26.10.2003

    #628320

    karolka

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    To zależy według mnie od tego, co w ogóle jest powszechne lub mniej w danym kraju. U nas np. mówi się, ze dziecko do pewnego momentu w żadnym wypadku nie powinno dostawać cytrusów, matka karmiąca też nie powinna nawet patrzec w ich stronę. A ostatnio byliśmy w Hiszpanii i co się okazało? NIE MA ANI JEDNEGO deserku owocowego bez cytrusów! W najprostszym jabłku jest sok z cytryny i cynamon. W pozostałych deserkach podstawowym składnikiem jest pomarańcz. Tylko, że to ma proste wytłumaczenie: dla nich pomarańcze to tak jak dla nas jabłka – drzewko pomarańczowe rośnie w każdym ogródku, a żeby taki pomarańcz przypłynął do Polski i się nie zepsuł po drodze na pewno musi być nafaszerowany jakąś chemią.
    Co do warzyw to hiszpańskie słoiczki wyglądały podobnie. Tylko ryby trafiały się już od 5 czy 6 miesiąca, no ale oni chyba w ogóle jedzą ryb więcej. A gluten w Hiszpanii też sie wprowadza od 6 miesiąca…

    Karolka i Izabelka 01.08.03



    #628321

    Anonim

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    tak, to kwestia norm w danym kraju (w unii są bardziej „liberalne”)

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

    #628322

    asia80

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    Podobnie jest ze szczepieniami 😉 Tez zwrocilam uwage na sloiczki Hipp. Faktycznie to co nasz dzieci dostaja w 10 mcu, to niemieckie dzieci jedza juz dawno

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

    #628323

    awkaminska

    dobre to co rosnie w…

    jablaka i marchwa na poczatek, tak bo u nas to wystepuje i genetycznie to szybciej przyswajamy, cytrusy zato pozniej bo z daleka. ale dla murzynka lepsza na poczatek pomarancza, moze z tad to wynika?

    w Turcji naturalnie pewne rzeczy wystepuja a u nas nie dlatego np. pomarancze wprowadzamy pozniej a dla nich pomarancza jast tak naturalna jak dla nas jablko.

    tak naprawde to nirchodzi o to by nie dawc cytrusow tylko by na poczatak dawac owocerodzime czyz nie?

    Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

    #628324

    usianka

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    Hihi, oni to mają żołądki
    A tak poważnie to rzeczywiście moze to wynika z tego że tam wogóle inaczej się ludzie żywią więc i normy na jedzonko dla dzieci inne.
    A powiedz jak robiłaś z wodą? Bo przeciez nie ichnia kranówa….
    Oj, marzy mi się znowu wyjazd w tamte rejony, ale jakoś sie boję z Milunią jeszcze tak daleko jechać….
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)



    #628325

    ellenka25

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    co kraj to obyczaj tak jak z podawaniem witaminy D3 lub z karmieniem piersią
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #628326

    Anonim

    O pszenicy!

    Ja tylko sie wypowiem na temat pszenicy!
    W krajach zachodnich,w szczegolnosci we Francji,Hiszpani jest o 20% wieksze zachorowanie dzieci na celiakie.
    W Polsce normy co do wprowadzeniu glutenu spowodowaly ogromny spadek alergii na gluten i chorych na celiakie!!!
    Tak wiec moim zdaniem to akurat jest dobre!!!

    Nelly i Hubert16 miesiecy!!



    #628327

    iwona26

    Re: O składzie jedzonek słoiczkowych

    Wczorak wróciliśmy z Turcji, nie ma czego się bać, woda to oczywiście dla Marty nie kranówa, ale przegotowana mineralna, słoiczki i soczki z Polski, bo na miejscu nie do dostania.

    Iwona i Martusia ur. 30.08.2003

    #628328

    kra

    Re: O pszenicy!

    A nie wiesz przypadkiem jakie są objawy nietolerancji glutenu? I czy występują po jednorazowym spożyciu, czy po dłuższym czasie dopiero?

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #628329

    kra

    Re: dobre to co rosnie w…

    Trochę nie chce mi się wierzyć w tą teorię z genami. W końcu u nas cytrucy są już od wielu pokoleń (z małą przerwą w czasie PRLu). U mnie w rodzinie krąży historyjka, jak to prababcie będąc w ciąży obżerała się pomarańczami. Więc chyba już zdążyliśmy się przystosować?

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close