o stulejce raz jeszcze :-(

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #22127

    lea

    Zmusiłam lekarkę do obejrzenia siusiaczka Matiego, bo coś mi przestało pasować… mówi sie, ze napletek sam zejdzie… ale wiem, że niektóre z Was go odcciągają… ja nie odciągalam, bo mi nie radzono, a do tego… wydawało mi sie to brutalne… teraz juz wiem, czemu tak myslalam, po prostu u nas nie da sie go odciągnąć… czyli potencjalna stulejka… choć nie z mojej winy, bo siuciak od początku taki był, jest bez jakichkolwiek zmian, a siusianie bez problemu… nie wiem, co robić… lekarka kazała czekać… i zabroniła majstrowania tam
    czy która z mam chłopców miała tak ciasną skórkę tam i potem to jakos sie polepszyło?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #303162

    redford

    Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

    Moj maly tez ma nie do konca otwarta dziurke i lekarka powiedziala, zeby nie odciagac, ale przy kazdej kapieli luciutko NACIĄGAĆ i lać woda, bo zbiera sie tam taka biala maź, ktora wlasnie sama odklei skorke. Moze dlatego, ze my nie mamy stulejki a sklejke i widze, ze dziurka juz zrobila sie wieksza, choc nie naciagamy mocno skórki.


    Kasia i Maciek 25.04.03



    #303163

    Anonim

    Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

    u nas dziurka była malutka, pediatra kazała odciągać przy kąpieli… niestety Krzyś nie zawsze miał na to ochotę i dziurka zrobiła się wielkości łebka od szpilki; były problemy, bo mocz zbierał się pod napletkiem; dostaliśmy skierowanie do chirurga, ten odkleił tę część, ktyóra zarosła i kazał napletek smarować maścią… po 2 tyg. dziurka była wzorcowe (ok1 cm), pomimo że napletek nie dał się całkowicie odciągnąć; radość jednak zbyt długo nie trwała… po odstawieniu maści znowu zarasta; mamy znowu smaroawć przez 2 tyg i czekać; jak zarośnie po raz 3… SKALPEL :(((

    [i]Ewa i Krzyś (7i 2/3 mies.)

    #303164

    magia

    Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

    Nam lekarska zaleciła odciąganie po ukończeniu przez maluszka 1 mies. Tak też robiliśmy codziennie podczas kąpieli do momentu odczuwania przez Grzesia bólu. Trochę nam się udało odciągnąć. W poniedziałek badał małego lekarz i … odciągnął mu skórkę ( ok. 1 cm). Maluszek zapłakał, była ranka, teraz jest już mniejsza. Skórka odciągnięta, ropka się już nie zbiera.
    Z tego co wiem od dwóch lekarzy o klejnocik należy dbać własnie teraz aby nie doprowadzić do konieczności skorzystania z usług chirurga.

    Magia z Grzesiem – 13.04.03

    #303165

    gosiaczek13

    Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

    Sa dwie szkoły odciagać , i nie !!!!
    tak samo na forum, był juz taki post i zdania były podzilone jednym lekarze radza odciagać innym nie .
    Ja nic nie majstruje przy siusiaku Adriana bo tak mi poradziło paru lekarzy i pare mam które juz maja sporych chłopców .

    Po za tym czytałam artykuł doktora Stanisława Boguckiego (chirurg ze szpitala dzieiecego) który radzi nie odklejać!
    to jego fragmenty:”…napletek to fałd skóry prącia , u małych chłopców jest zazwyczaj fizjologicznie przyklejony do żołedzi. Taki stan może utrzymać się przez dwa,trzy lata, a nawet dłuzej.Jezeli po delikatnym odsunienciu napletka widoczny jest szczyt żołedzii dziecko siusia bez wysiłku, to nie ma powodów do obaw.Lekarze przestrzegają przed póbami ściągania napletka -mogą wówczas powstawać MIKROURAZY,USZKODZENIA SKÓRY , które sprzyjają stanom zapalnymi tworzeniu sie blizn. Jeśli jedna przyklejony napletek utrudnia siusianie i jest przyczyną stanów zapalnych wówczas trzeba wykonać zabieg odklejenia . Przeprowadza go chirurg ………………..ostatnio czesto stosuje sie specjalną maść która pozwala na unikniecie zabiegu chirurgicznego………”

    Uwazam ze ze kazda mama wie co jest najlepsze dla dziecka .

    Gosiai(ur.13.12.2002)Adiczek!

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close