O szkodliwości Teletubisiów

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #44050

    wasia

    W sobotę oglądałam z moją córeczką po raz pierwszy Teletubisie. Obie byłyśmy zachwycone, nawet mój mąż się śmiał z tych stworków. Potem odbiło nam i gadaliśmy do siebie „papa lala” itp. Generalnie byliśmy zachwyceni tą bajką.
    Dzień później rozmawiałam z koleżanką, która mieszka w Belgii i ta stwierdziła, że na zachodzie Europy Teletubisie są zabronione, ponieważ uwsteczniają dzieci ! Nie mówią całymi zdaniami, mają mały zasób słów i poza klepaniem się i tuleniem nie uczą dzieci niczego.
    Przyznam,że byłam zdruzgotana bo baja bardzo się podobała mojej Ani i mnie też.
    Czy spotkałyście się z opinią o szkodliwości Teletubisiów? Czy Wasze dzieci faktycznie uczą się czegoś oglądając bajkę?

    Aga i Ania 13 miesięcy

    #574006

    mamma

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Aguś,wg mnie jest dokładnie odwrotnie z tymi Tubisiami…mówią prostym językiem,to fakt,ale na pewno nie uwsteczniają tak małych dzieciaczków jak Twoja Ania,które dopiero przymierzają się do mówienia…pewnie,co innego np. takie pięciolatki,czy nawet czterolatki-może by i nawet tego nie oglądały,wyśmiały,bo teksty te Tubiśki mają rzeczywiście uproszczone na maksa…ale to są teksty właśnie dla małych dzieci-jak Ania,ale i dla takich ciut od niej starszych jeszcze też,moim zdaniem,bo Domi do tej pory ogląda z błyskiem w oczach,a zaczęła rok temu,w Wielkanoc ( miała wtedy 15-16 miesięcy )…i śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie,że to właśnie dzięki Teletubisiom moje dziecko się „rozgadało”,naprawdę …Domi ma tubisiową kasetę o ulubionych rzeczach i rzeczywiście nauczyła się z niej sporo:
    -że każdy może mieć coś swojego,ulubionego,
    -że jak ktoś coś zgubi to inni pomagają mu tego szukać,
    -tubisiowych piosenek
    -tubisiowego tańca…
    …to chyba dość dużo jak na niespełna dwulatka

    A ja-zachęcona tą „edukacyjną mocą” Teletubiśków poszłam jeszcze dalej i nagrałam Domi całą kasetę Teletubisiów po niemiecku-z jakiegoś niemieckiego kanału TV i…Domi łapie już parę niemieckich słówek z bajki

    Ja polecam Tubisie wszystkim Maluszkom w wieku Twojej Ani-zresztą sama widziałaś jak Jej się podobały

    pozdrawiam serdecznie

    Aga i Dominika 2 lata + 4 m.



    #574007

    garfield

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Ja jestem raczej zdziwiona popularnością tej bajki, bo mi sie wcale nie podoba.
    Sara ją lubi ale ona osatnio lubi wszystkie bajki i najchętniej oglądałaby cale dnie, wiec puszczam jej jak najrzadziej np co 3,4 dni.
    Moze teletubisie nie szkodza, ale wątpie zeby w czymś pomagały. Jesli czujes dziecko sie przy nich rozgadalo, to mysle ze roadalbysie tez przy innych bajkach. Nie wiem skąd ten zachwyt nad tą bajka? Jest strasznie prymitywna moi zdaniem. Krecika czy reksia da sie oglądac, a te 4 do niczego podbne potworki ktore zachowują sie na prawde dziwnie i nienormalnie?
    Nie chce byc odebrana za złośliwa i atakująca kogoś. Ale na prawde nie rozumiem zachwytu ….co sie tu moze tak podobac???
    Pozdrawiam wszystkich

    Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

    #574008

    Anonim

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    my też często oglądamy Teletubisie w wersji oryginalnej – i faktycznie – Nati też czasem jak się żegna mówi „bye-bye”, albo gdy chce buciki woła „tap-shoes”.
    Teletubisie NIE DOPUSZCZONE do emisji z powodu uwsteczniania??? przesada!

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

    #574009

    anadi

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    moj syn je uwielbia, jak do tej pory nie zauwarzylam zeby w jakis sposob to wpywalo na jego rozwoj mowy, Adrian teraz zaczyna mowic, ale stara sie powtarzac wszystko wmiare wyraznie.
    Sama wiec niewiem co o tym sadzic!!

    Ania i Adek(10.7.02)

    #574010

    anetka25

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Hmm…w Szwecji Teletubisie sa jedna z pierwszych bajek zalecanych dziciom.Uwielbiaja je. Moj Adas tez. Roznych odcinkow jest zatrzesienie.Oryginalnie pochodzi z krajow anglojezycznych-Europa, sa przetlumaczone ak jak w oryginale – chodzi mi tu o seplenienie i te dziwaczne slowka,hi. Musze stwierdzic,ze sama bajka jest urocza i podzielam opinie Mamma. Jednak dziwilam sie,dlaczego dzieci szwedzkie uzywaja czesto wyrazu „glupi-a-e. Otoz jezyk szwedzki nie ma wyrazu brzydki, jaki moznaby uzyc w jezyku polskim w stosunku do Nunu, ktory cos tam zrobil.Czesto mowia w ten sposob do rodzicow dumma mama, co znaczy glupa mama,niestety. W ten sposob uzcza sie uzycia takiego wyrazu. To jest chyba jedyna rzecz, ktora mi sie nie podoba. Za tydzien jedziemy do polski i z mila checia ogladne sobie polska wersje i wtedy porownam:)

    Anetka i Adaś (29.04.02)
    Zdjecie bedzie niebawem:)



    #574011

    mamma

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Gosiu,
    oczywiście zgadzam się z Tobą,że i przy innych bajkach dzieci zaczynają mówić,i to pewnie głównie przy innych …zgadzam się też,że Tubiśki są prymitywne ( sama zresztą napisałam,że ich teksty są na maksa uproszczone ) i powiem Ci,że ja też je do dziś odbieram jako grupkę dość dziwolągowatych stworków,które po kilka razy „robią papa”,albo powtarzają swoje kwestie i powoli mówią…tyle,że coś w sobie muszą mieć,nie wiem-wyjątkowego,przyciągającego,bo dzieci,które się z nimi zetknęły naprawdę je lubią…zaznaczam,że chodzi tu o dzieciaczki małe-roczne-dwuletnie…i może to właśnie ten ich „niski poziom” odpowiada takim maluchom,co nie przeszkadza im oczywiście zachwycać się Reksiem,Krecikiem,czy każdą inną bajką……Domi na przykład w ciągu tego roku „znajomości” z Tubisiami zdążyła już pokochać sto innych bajek,teraz np. uwielbia nade wszystko przygody żółwia Franklina i kota Filemona,ale do Tubisiów ciągle wraca,ma te figurki-dziwolągi ze sobą prawie na każdym spacerze…bawi się nimi codziennie…lubi je i bajkę o ulubionych rzeczach też do dziś ogląda…podobnie córka koleżanki …tak więc-niech żyją Tubisie,Krecik,Filemon i każda inna bajka,bo wszystkie są dobre i każda z nich może być tą ukochaną przez nasze dzieci …

    pozdrawiam serdecznie

    Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

    #574012

    mamma

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Też uważam takie podejście za przesadę…

    pozdrowionka :o)

    Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

    #574013

    o-d

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Bzdura! Teletubisie sa po prostu dla naprawde małych dzieci -tak powiedziałabym do maksymalnie 3 lat.
    Każdy kto choć trochę czytał o psychice małego dziecka wie, że sa one dostosowane do widzenia świata przez małe dziecko – to ciągłe powtarzanie, prosty język itd.
    Dla nas jest to oczywiście nudne, ale dzieci kochają Teletubisie.
    A dzieci starsze po prostu sie nudzą i nie chcą oglądać, bo… NUDNE 🙂
    Pamiętajmy, że dzieci to nie mali dorośli… dla nich świat wygląda naprawde nieco inaczej.

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #574014

    pluto

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Jedno z pierwszysch słów Karola to było: myju, myju właśnie z Teletubusiów…potemkolejne słowa też z TT……..teraz Lolek mówi całymi zdaniami, nie cofa się absolutnie w mowie , jest ok…………ogląda Teletubisie max.godzinę dziennie………

    Julka i prawie 21 miesięczny Karolek



    #574015

    inti

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    nie uważam, żeby Tubisie szkodziły komukolwiek. na tej zasadzie, młodsze rodzeństwo też uwstecznia.
    Julka je lubi, czasami się nudzi, ale pioseneczki i słoneczko należą do jej ulubionych elementów. a poza tym, przekaz świata Tubisiów jest idealny dla małego dziecka!! ciepły, dobry, uczy pomagać innym itp. jest to jedna z niewielu bajek, co do których jestem pewna, że nie przekazują mojej córce złych treści – przemocy na przykład. ma jeszcze oczywiście kilka ulubionych bajek – misia uszatka, misia w dużym niebieskim domu itp. pomalutku pewnie będzie z tych najprymitywniejszych bajek wyrastać, ale póki co uważam, że są one akurat dopasowane do jej możliwości poznawczych.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #574016

    Anonim

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Czesc,

    Moj Mlody wogole nie oglada tv ani bajek zadnych. Nie umie.

    Chcialam sie wypowiedziec na temat teletubisiow w wersji oryginalnej czy tez innej niz polska dla dzieci ktorych oboje rodzice sa Polakami i mieszkaja w Polsce. Moim zdaniem, to jest szkodliwe. Dziecko ma kontakt z jezykiem tylko w czasie ogladania, a rodzice nie zawsze sa w stanie kontynuowac nauczanie jezyka. Nie mowiac juz o korekcji bledow. No i ten spieszczony jezyk… Juz lepiej BBC puszczac dziecku po 10 minut dziennie. Powtorze sie, ze bilingwizm moze choc nie musi opozniac rozwoj mowy.

    Pozdrawiam,
    Ag



    #574017

    milda

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    Uwstecznianie tak małych dzieci jak twoja córka to chyba przesada, tu jeszcze nie ma co uwsteczniać 🙂 (bez obrazy)

    Pozdrawiam milda i Wiktorek

    #574018

    gosia

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    U nas na tapecie jest Bob Budowniczy, natomiast Telletubki na moment – własnie do wygłupów. Dzieci lubią Telletubki, bo przypominają im właśnie ich.
    Nie spotkałam się z opinią o szkodliwości tych stworków
    Moim zdaniem lepiej puścić dziecku Telletubisie niż bajkę pełną przemocy np. Disney’a

    Gosia i Artek

    Edited by wobysk on 2004/04/17 00:17.

    #574019

    Anonim

    Re: O szkodliwości Teletubisiów

    A nie uważacie, że nastąpiło (przynajmniej
    w polskiej wersji) pomieszanie płci u teletubisiów.
    Thinki-winki ma męski głos a bawi się kobiecą torebką.
    Poza tym Dipsi i Thinki-winki kojarzą mi się gabarytami
    coś a la rodzice Lali i Po, a oba (oboje) mają męskie głosy. Mojej Oli to raczej nie przeszkadza (15 miesięcy)
    ale mnie jakoś to dziwnie razi.
    Czy ktoś ma podobne odczucia?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close