o tym cyklu

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #30695

    jolcia1

    Witam Długo juz nie pisałam bo miałam i chyba nadal mam małą depresję W tym cyklu sie okazało najpierw ze owulacji nie bedzie bo za małe pęcherzyki (17dc) Póżniej (20dc) okazało sie ze chyba była owulacja I bądz tu człowieku mądry (temp nie wsazaywała na owulację) ale ze nie mam wogóle sluzu płodnego więc nici ciązy Miałam miec drugie podejscie do inseminacji ale oczywiscie nic z tego nie wyszło Jest mi tak smutno a na dodatek lekarz kazał mi brac luteine nie tak jak zwykle przez 10dni tylko do wystapienia@ a ze mam bardzo długie cykle (do 50dni) to se moge czekac i czekac na@ Jest to wszystko dla mnie za ciężkie Ale co mi innego pozostaje tylko czekac Dzis dospiero 24dc gdzie tam do końca…… i tak bardzo mnie boli lewy jajnik Więc w tym miesiacu napewno nie testuje w Wami Buzka

    #406079

    maaike

    Re: o tym cyklu

    Kochana Jolciu.
    Wiem dokladnie jak sie czujesz, bo czuje sie zupelnie tak samo, choc moze u mnie sparawa jest troszke inna. Nawet nie wiem jak mam Cie pocieszyc, bo sama mam okropny dol psychiczny jezeli chodzi o starania. A Ty musiasz po prostu czekac, na razie nic sie nie martw na zapas, moze wszystko bedzie dobrze.
    Pozdrawiam

    Majka z Alexandrem (3 latka)



    #406080

    pikesz

    Re: o tym cyklu

    Jolciu!
    Pozytywne myslenie ulatwi nam napewno to czekanie. Chyba musimy naprawde wszystkie sie nad tym zastanowic: jak to osiagnac.Moze pomoglaby medytacja-zeby oderwac sie choc na troche od tych dolow i depresji.
    Prawa fizyki dzialaja jednakowo i czas plynie nieublagalnie ciagle tak samo-i nasze martwienie sie i doly niczego nie przyspiesza i niczemu nie pomoga, a tylko pogarszaja psychiczny stan naszego organizmu.
    glowa wiec do gory, umiech na twarz i carpe diem:-)
    Ewa

    Pikesz

    #406081

    jolcia1

    Re: o tym cyklu

    dziekuje za te miłe słowa Myslałam o jakis moze psychologu moze on by mi pomógł spojrzec na to wszystko z dystansem A dziewczyny powiedzcie mi czy bez sluzu płodnego mozna zajsc w ciąże? Jeszce raz dziekuje za te słowa otuchy

    #406082

    marti1

    Re: o tym cyklu

    jolciu,

    Bez śluzu płodnego można zajść w ciążę…tylko po prostu szanse maleją…trzeba wyczekać BARDZO odpowiedniego momentu bo nie masz śluzu, który by przetransportował plemniczki…więc same zbyt daleko nie dopłyną…

    Ale czy na pewno nie masz śluzu płodnego? Może masz tylko trochę gorszej jakości? Śluz gorszej jakości to też zawsze śluz, który może pomóc….jak Twój wyglądał?

    Wiem, że CI ciężko…ale naprawdę nie jesteś sama… jestem pewna, że niedługo wszystko się zmieni i na pewno będziesz szczęśliwą mamą…słoneczko do każdego się w końcu uśmiecha….do CIebie też :-))

    Ściskam

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #406083

    jolcia1

    Re: o tym cyklu

    dziekuje ci za te słowa A gdy chodzi o mój sluz to nigdy nie mam takiego jak rozciągliwego owszem jestem „mokra” ale nie jest to taki jaki powinien byc Niby lekarz cos mruczał pod nosem ze na usg widac jakis sluz ale nie był do konca przekonany Wiesz staramy sie juz rok – zaczynam tracic nadzieje



    #406084

    marti1

    Re: o tym cyklu

    jolcia,

    Słyszałam, że mokry śluz też jest płodny…jest to śluz trochę obniżonej wartości ale daje radę :-))

    A dlaczego zdecydowaliście się na inseminację…czy to przez chłopaki męża…?
    Nie znam Twojej historii więc nie wiem co CI poradzić ale rok to już kawałek czasu…jestem myślami z Tobą i jednak wierzę w listopad…:-))

    Co innego nam pozostało od wiary w lepsze jutro?

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close