O zabawkach….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)
  • Autor
    Wpisy
  • #55864

    karmiza

    Byliśmy w niedzielę u znajomych z Tosią, którzy mają ośmiomiesięcznego synka. No i jak zobaczyłam ile ona ma zabawek i jakie…. Było mi przykro. Nasza Tośka nie ma zbyt wielu oszałamiających… Troszkę małych pluszaków, trochę grzechotek (głównie z prezentów), używany stojaczek gimnastyczn {ale Fisher Price ) i ostatni nasz szalony zakup – żyrafa FP z klockami. Poza tym bida. A jak przeglądam na Allegro te cudne, przybajerzone leżaczki, książeczki interaktywne, tony edukacynych świetnych zabawek Chicco, Tiny Love itp. to jest mi tak bardzo przykro, że nie mogę jej nic kupić. A tyle miałabym pomysłów… Marzyliśmy o Świecie Odkryć, czy Żółwiu Tiny Love, ale były inne, codzienne wydatki. Teraz czeka nas krzesełko do karmienia, pościel na zimę i wymiana za małej garderoby.
    Wiem, że takiemu dziecku to nie zależy na firmówkach i bajerach, ale ja bym chciała, żeby je miała… Wiem, że kiedyś tego nie było i też wychowywali się geniusze. Moja córka ostatnio najlepiej bawi się workami foliowymi, a dziś rano prym wiodła drewnian łopatka kuchenna, ale….
    Na szczęście Tosia ma śliczny pokoik, bo dostaliśmy na to sporo pieniędzy od moich dziadków. Tylko mało tu zabawek…
    Wiem, że pewnie wiele z Was ma jeszcze gorszą sytuację niż ja (bo mam mieszkanie, samochód, pracę), ale jak każda mama chcę najlepiej dla swojego dziecka. A zabawki może i najmniej ważne, ale ja z rozżewnieniem wspominam te wymarzone, najlepsze….
    A co wybrać w tym zalewie cudów techniki? Co będziecie kupować np. na gwiazdkę?

    Karolcia i Tosia (02.05.2004)

    #714308

    Anonim

    Re: O zabawkach….

    Hubi tez nie ma zabawek firmowych itp.
    Ma a raczej mial,choc od czasu do czasu kaze sobie ja wyciagnac i sie na nie BAWI,a jest to zwykla mata alexis czy jakos tak, dostal lusterko Tiny Love jakis tam ocean czy cos w tym stylu i mial je gleboko ….!!!
    Jego ulubiona zabawka jak mial 3 miechy to worek foliowy na lezaczku:)a do tego butelka po malym zywcu napelniona piaskiem lub kamieniami:)
    Jak mial 6 miesiecy uwielbial drewaniane lyzki,kopystki itp sprawy:)
    Teraz licza sie tylko i wylacznie resoraki:)i to te ktore kupilam za 10 zl 5 sztuk.
    Wszystkie zabawki nudza sie mu tak samo szybko,bez wzgledu na to czy to firmowka czy tez nie,a tych firmowek nei jest za wiele.
    Hubi ma duzo zabawek w granicach 5-20 zl i te wlasnie sa najbardziej wytrzymale o dziwo i najchetniej brane do zabawy.
    Tak wiec moim zdaniem nie masz co sie martwic:)

    Nelly i Hubert 23.02.03



    #714309

    Anonim

    Re: O zabawkach….

    To tak jak u nas.
    Ulka nie ma ani jednej zabawki Fisher Price, Chicco, Tiny Love. Nawet maty nie ma.
    Ma duzo innych tańszych zabawek.
    Nie stać mnie na te drogie, zresztą teraz muszę wybrać czy kupić jej cieplejszy kombinezon (ma taki nie za ciepły) czy śpiworek do wózka.

    A jej ulubionymi zabawkami i tak są: telefon, pilot i takie kolorowe miseczki z Ikei.


    Ola i Ulcia (24/03/04)

    #714310

    asia80

    Re: O zabawkach….

    Ja wlasciwie mam kaske Oliwierka na takie wyskoki, ale uznalam, ze to nie ma sensu. Ma sporo roznych zabawek, ale najbardziej mu sie podbaja puszki po herbatkach hipp, miarki do mleka, centymetr, plastikowe miski, patelnie. Uznalam ze kupowanie zabawek nie ma sensu. Na gwiazdke dostanie klocki, garnuszek na klocki (juz czeka) i pewnie cos takiego do pchania, samochodzik lub podobne (ale to od wszystkich z rodzinki w sumie)

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #714311

    iwi

    Re: O zabawkach….

    Wiesz co, dzieci naprawdę częściej się bawią tymio najtańszymi zabawkami niz tymi drogimi, wiem to z doświadczenia, bo nasza laura ma zatrzęsienie zabawek, a na wiele tych drogich nawet nie spojrzy, np. kompletną pomyłką było kupienie jej fontanny z piłkami Play Scool. Ja często jak jestem na targu to jej kupuję jakąś taniutką zabawkę, hitem są gumowe figurki zwierzątek, gdzie jedna kosztuje w granicach 3-5zł. Bardzo tez lubi trzy podobne do siebie lale (różnią się tylko kolorem włosów i strojem), ktore jej kupiłam za łączną kwotę 10zł No i wszelkiego rodzaju książeczki w twardej oprawie, bardzo lubi te dźwiękowe, tzn gdzie coś się naciska i dzwoni, albo piszczy, jest taka seria i one wcale nie są drogie. Tylkko, ze Twoja córeczka jest rok młodsza od mojej i na razie te zabawki co moją córeczkę, jej jeszcze nie zainteresują.
    Ale na pewno odradzam Ci na razie kupowanie grających, czy wydających dźwięki maskotek, takie dziecko na pewno się nimi teraz nie zainteresuje, a niektóre są wręcz przerażone. Moja Laurusia jak była w wieku Tosi, to bardzo lupiła taką lalę przytulankę Chicco, którą kupiłam na allegro za 15zł, lala jak się nacisnęło leciutko na brzuszek, to świeciła jej buźka i grała, ale dzwięk wyłączyłam.
    NIe przejmuj się, ze Cię nie stać na drogie zabawki, nasze dzieci naprawdę tego nie potrzebują, to bardziej rodzice chcą, a często te zabawki okazują się kompletną pomyłką.


    Iwcia i Laurusia 26.04.03r

    #714312

    Anonim

    Re: O zabawkach….

    Moja Ola ma parę firmowych „super-zabawek”, ale szczerze mówiąc te najszybciej jej się nudzą… Najlepsze są właśnie zabawki nietypowe typu: garnki, nabierki do zupy, puszki itp.
    Więc naprawdę nie masz się czym martwić, bo często okazuje się, że to tylko wyrzucony pieniądz,a do tego takie zabawki najczęściej zajmują dużo miejsca.

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl



    #714313

    o-d

    Re: O zabawkach….

    o tak… miseczki i u nas dłuuugo wiodły prym :))

    Olu – jak pod kombinezon, który macie da się upchać jakiś sweterek albo polarek to kup lepiej śpiworek do wózka :)) to tak z praktyki :)) zawsze w razie większej temperatury łatwiej odkryć śpiworek niż wyciągać dziecko z grubego kombinezonu.

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #714314

    raz-dwa

    Re: O zabawkach….

    Natalia musze przyznac ma sporo drogich zabawek, ale: mata Tiny Love to byla pomylka, niecierpiala na niej lezec; zestaw Fisher-Price z serii Little People to samo – zero zainteresowania; i w koncu ostatni zakup – pompowany zamek Barbie, wielki na pol pokoju – taki do skakania po nim – kolejna porazka. Hitem natomiast sa tanie zabawki – takie za kilka dolarow: zestaw kasa i zakupy (chyba za 6 dol), balony, pileczki, wozek (tani), ciastolina (ostatnio hit), no i taki rozkladany domek z materialu (tez taniutki).
    Przekonalam sie wiele razy ze drogie zabawki, oraz to ze nam sie podobaja, nie znaczy ze spodobaja sie dziecku.
    Nie martw sie, ze Tosia takich zabawek nie ma. Napewno nie dostrzega ich braku. Wazne ze ma kochajaca mame :)))
    Pozdrawiam

    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #714315

    o-d

    Re: O zabawkach….

    Widzę, że już kilka dziewczyn napisało to co ja tez chciałam…
    naprawdę sporo tych drogich i fantastycznych zabawek w rzeczywistości okazuje się ogromnym niewypałem… dzieci lepiej bawią się róznym domowym sprzętem, czy na poczekaniu wymyślanymi zabawkami – piramida z plastikowych miseczek, grzechotka z ryżu zamkniętego w pojemniku…

    Tosia jest jeszcze malutka i jej naprawdę nie sprawia różnicy czy na zabawce jest napisane Chicco, Tiny Love czy Fisher Price… nie sprawia jej różnicy czy zabawka jest nowa czy używana…
    Więc jeśli nie stać Cię na nowe zabawki a jest akurat jakaś okazja – spróbuj na allegro, czy w jakimś komisie…
    Często to właśnie nam-rodzicom zależy na firmie, bo „wypada” mieć, bo reklamowane, bo znajomi mają….
    Z drugiej strony często faktycznie te droższe zabawki sa po prostu lepszej jakości, są bezpieczniejsze, ale nie zawsze tak musi być.

    Zbyt duża ilość zabawek naprawdę też nie jest dobra… dziecko nie potrafi sobie wybierać z wielkiego wora czy pudełka… dostaje „oczopląsu” 🙂 i nie umie wybrać… i wbrew pozorom to rodzicom szybciej nudzą się zabawki niż dzieciom… dzieci – zwłaszcza te malutkie – lubią rzeczy znajome 🙂
    Ja niestety wpadłam kiedyś w nałóg kupowania zabawek i … to naprawdę nie jest dobre… teraz mocno się ograniczam… ale przy trójce dzieci i dużej rodzinie tych zabawek i tak jest sporo…

    No i jeszcze myślę, że szczęśliwsze jest dziecko, z którym mama bawi się tymi niedrogimi zabawkami od tego, które jest otoczone drogimi zabawkami, ale mama nie ma czasu, żeby z nim usiąść i się pobawić…

    Pozdrawiam i proszę nie martw się tym!!!
    Mniejsza ilość zabawek to też przyczynek do rozwoju kreatywności w zabawie – zarówno mamy jak i dziecka :))

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #714316

    kika210

    Re: O zabawkach….

    Moja Ada ma tylko dwa firmowe produkty – ślimak z klockami Fisher Price (za kody Pampersa rok temu) i Arkę Noego Fisher Price – prezent od wujka z USA. Nie powiem, bardzo lubi te zabawki ale rónie chętnie bawi się np. lalką z kiosku za 8 zł, czy zwierzątkami za 2 zł sztuka…Zauważyłam że w kisokach często są całkiem ładne zabawki po max 10 zł i ostatnio takie jej kupuję – dziecko ma radochę a ja tylko trochę uszczuplony portfel;)
    Wiem z autopsji że posiadanie drogich zabawek to kaprys rodzica, druga sprawa że wiekszość z nas takich zabawek nie miała i może to taka pozostałość z dzieciństwa? Ja np. nie mogę się doczekać żeby kupić Adzie takiego sikajacego bobasa o jakim sama całe dzieciństwo marzyłam…Tylko że ona w tej chwili woli samochody

    Ada 17m.
    ps.friko.pl



    #714317

    chilli

    Re: O zabawkach….

    hity zabawlowe:
    -trzepaczka do sosów z ikei (5,99)
    – kubeczki z ikei (4 szt – 4,99)
    – talerzyki z ikei (4 szt. – 4,99)
    – drewniana łyżka (ze 3zł)
    – dłuuuuugi sznurek (znaleziony samodzielnie w szafce)
    – szuflada z patelnią (patenie można wyjąć i walić nią w terakote- sąsiedzi to napewno uwielbiają)
    – dzdzownica lego (50zł)
    – miś jasia fasoli mały
    – płyty cd ojca :-)))
    – woreczki foliowe
    – prasa (czyta doszczetnie)

    madzia i www (10.03.2004)

    #714318

    lawinia

    Re: O zabawkach….

    Nikoś też nie ma super zabawek. Jak tak patrzę na ten cały zbiór to są jakieś rupiecie, ale najważniejsze że jemu się to podoba. Najlepsze jest kupione przeze mnie tandetne chińskie pianinko, po naciśnięciu guzika świnka wydaje zamiast chrumkać- kaszle albo nowoczesny telefon komórkowy za całe 4 zł. Przez długi czas byłam święcie przekonana że mówi „halo gaduła” dopiero babcia mnie uświadomiła że to „halo jak się masz?” Dlatego teraz mam nie lada problem. Co kupić małemu na mikołaja? Największą sensacją są książeczki aż muszę je chować bo mam dosyć czytania 2 godziny w kółko „o większego trudno zucha…”.
    Książkę z wierszykami już kupiłam (będę czytać do snu) ale pasowałoby jeszcze jakąś zabawkę. Nie musi to być jakaś rewelacja, ale powinna Nikosia ucieszyć. Sęk w tym że takiego czegoś jeszcze nie wymyślili, więc chyba dostanie pustę kolorową torebkę na prezenty.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)



    #714319

    Anonim

    Re: O zabawkach….

    czy my przypadkiem nie mamy tych samych dzieci???
    Ten sznurek z szafy,patelnia,aaa i dodalabym szuranie krzeslem po plytkach(ulubiona zabawa u babci)

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #714320

    Anonim

    Re: O zabawkach….

    …’o wiekszego trudna zucha jak byl sefek burczymucha
    ja nikogo sie nie boje”..

    Ta ksiazeczka snila mi sie po nocach,moge ja recytowac o kazdej porze dnia i nocy!!!!!!!!!!!!!!!

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #714321

    mamysz

    Re: O zabawkach….

    Dziewczyno daj spokój. Można kupić tanie ale naprawde ciekawe zabawki. Kupisz dziecku drogą zabawkę, która się nie spodoba i co wtedy – szkoda pieniędzy.
    np. moją głupotą było kupienie Weronice zabawki (bączka chicco z biedronkami w srodku za 120 zł), którą niunia zupełnie „olała”. Natomiast super są różnego rodzaju śrubki, moja kosmetyczka a kosmetykami, akcesoria kuchenne i inne rzeczy zupełnie nie dla dzieci.
    Ostatni babcia uparła się że kupi Weronice konia na biegunach…i kupiła za 160 zł. Owszem niunia cieszyła się bardzo…ale na niego nie wsiada tylko mówi „cześć konik” i bawi sie czymś innym.
    Kiedyś tez uważałam że Weronika ma mało zabawek, tylko dlaczego w jej pokoju nie ma już miejsca na podłodze i półkach?. Teraz mi przeszło, zwłaszcza po urodzinach Weroniki kiedy to dostała naprawde śliczne prezenty a bawi się plastikowym żelazkiem za 5 zł.

    ewka i Weronika 06.10.02

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close