obawy

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #7612

    zulu

    Dziewczyny nie wiem czy mam się już denerwować ale od września staram się o dzidziusia i nic.Wczesniej (dokładnie rok temu) miałam martwą ciążę w 3 miesiącu.Lekarz dzień wcześniej nie zauważył że dziecko nie żyje już kilka tygodni.
    Gdyby nie poranne krwawienie nie wiem do czego by doszło.
    Obecnie zmieniłam lekarza .Chociaż nadal mam obawy .Obecny lekarz zlecił mi badania :genetyczne,test limfocytotoksyczny-razem z mężem te dwa,przeciwciała oraz progesteron wszystkie te badania wyszły dobrze, pomimo tego mój lekarz zapisuje mi za każdym razem Duphaston(jakoś tak się pisze) nie wiem czy nie jest to dmuchanie na zimne , bo jak tak to po co się truć.Dziewczyny doradźcie czy mam już się denerwować brakiem ciąży oraz co sądzicie o braniu tego lekarstwa.Pozdrawiam

    #135289

    slonko

    Re: obawy

    Mi też ciąża obumarła i lekarz tego nie zauważył ale prawda jest taka, że tylko na usg można to zobaczyć.U mnie było tak, że macica ładnie rosła wszystko przy badaniu mamualnym było ok.bo hormony działały.A na usg wyszło,że od prawie trzech tyg. dzidzia nie żyła, dlatego usg trzeba robić moim zdaniem we wczesnej ciąży parę razy aby upewnić się że wszystko jest ok., no ewentualnie można badać co parę dni bhcg ono też moim zdaniem jest miarodajne.
    Co do zleconych badań to trudno mi powieedzieć bo jestem dopiero na początku tej drogi, choć jeśli staracie się od września to ja bym zrobiła badanie prolaktyny, gdyż wysoki poziom utrudnia zajście w ciążę,a też może powodować obumarcie płodu, ja na pewno zrobię takie badanie nawet jak lekarz mi nie zaleci, nie wiem co to za test robiliście ale można też zrobić test kardiolipidowy (chyba tak się nazywa), który wykazuje czy przypatkiem twój organizm nie traktuje ciąży jako wirusa i dlatego obumarła, wtedy robi się szczepinkę z krwi ojca i podaje matce.Co do duphastonu dostałaś go na podtrzymanie ewentualnej ciąży, to progesteron,czasem jak jest go za mało to też dochodzi do poronienia, daje się go każdej po poronieniu i tej co ma problemy z zajściem choć podobno tylko 4% poronień jest spowodowane niskim poziomem progesteronu.Na pewno powinnaś z mężem łykać kwas foliowy, kup sobie Folik i łykajcie raz dziennie to łyka się profilaktycznie aby zapobiec rozwojowi cewy nerwowej płodu.Ja też łykałam vit. A+E podobno poprawia płodność, a jak nie poprawi to będziesz miała ładniejsze paznokcie :)))))) Choć mam nadzieję że pomoże.To tyle co wiem jakby coś pytaj, na pewno dzieczyny coś jeszcze dorzucą od siebie.



    #135290

    Anonim

    Re: obawy

    test kariolipinowy również robiłam.Dzięki za wyjasnienia Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close