Obiad nasz codzienny

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)
  • Autor
    Wpisy
  • #108737

    asik

    No właśnie jaki jest Wasz codzienny obiad?
    Gotujecie?
    codziennie?
    czy żywicie się kanapkami?
    Głównie jestem ciekawa jak to wygląda u tych z Was, które pracują
    Ja nie ukrywam, że nie gotuję codziennie, nie chce mi się
    J. zjada w przedszkolu, ja wolę kanapki, K. też jakoś się codziennych ciepłych obiadów nie dopomina.
    Jak mam wolne i jestem w domu to mam ochotę pogotować,
    ale w tygodniu po przyjściu z pracy nie mam weny na stanie w kuchni

    #4608525

    Anonim

    Jesli maz pracuje w naszym miescie(bylo to 2 razy)to gotuje obiady,zazwyczaj 2 danie.z rzadka zupy,bo on sie nie najada plynami. jak jestesmy same z Maja to gotuje zupy,ale czasem nic…Maja je w przedszkolu,w domu dopaszam ja jogurtami.a ja w pracy tez czasem podjadam.od przyszlego tyg Maz wyjezdza,wiec znow bedzie malo obiadow.



    #4608526

    dziewiatka

    nie gotuję codziennie i…

    mam z tego powodu wyrzuty sumienia.

    Teraz to nawet ciężko mi chałupę ogarniać (wszystko boli) i….

    mam z tego powodu wyrzuty sumienia.

    #4608527

    gevalia2006

    Gotuję codziennie
    Nie wyobrażam sobie dnia bez obiadu. Mąż i dziecko dopominają się, zupą mąż się nie najada. Zazwyczaj na obiad mam mięso, inaczej głodni chodzą.

    #4608528

    asik

    Tatanka mój chłop też się zupami nie najada
    w przeciwieństwie do mnie 😉
    ja zdecydowanie wolę zupy
    on by najchętniej jadł ziemniaki, mięso i kiszonego ogórka lub kapustę

    #4608529

    kiara

    Gotuje codziennie, no chyba, ze z poprzedniego dnia mi zostaje;)
    Nawet teraz jak R. jest na kursie (już ponad 10 m.) i przyjeżdża tylko w weekendy gotuje dla siebie i Dawidka. Mały je w przedszkolu, ale w domu równie chętnie zjada obiadki. czasami kupuję gotowe pierogi/kopytka/coś ze słoika. Ale to niezbyt często

    no ale ja lubię gotować:D



    #4608530

    kiara

    Mój najada się zupą – dokładkę bierze jak Mu za mało. Dwóch dań nie chce:)

    #4608531

    gevalia2006

    Zamieszczone przez kiara
    Mój najada się zupą – dokładkę bierze jak Mu za mało. Dwóch dań nie chce:)

    ostatnio ugotowałam zupę warzywną zabielaną serkami , do tego zjadł 2 bułki i było mu mało ! ja bym padła po takiej ilości

    #4608532

    goooosia

    Zamieszczone przez Tatanka
    Jesli maz pracuje w naszym miescie(bylo to 2 razy)to gotuje obiady,zazwyczaj 2 danie.z rzadka zupy,bo on sie nie najada plynami. jak jestesmy same z Maja to gotuje zupy,ale czasem nic…Maja je w przedszkolu,w domu dopaszam ja jogurtami.a ja w pracy tez czasem podjadam.od przyszlego tyg Maz wyjezdza,wiec znow bedzie malo obiadow.

    tatanka masz cudowną córę w podpisie :Wow!:

    Zamieszczone przez Asik.
    Tatanka mój chłop też się zupami nie najada
    w przeciwieństwie do mnie 😉
    ja zdecydowanie wolę zupy
    on by najchętniej jadł ziemniaki, mięso i kiszonego ogórka lub kapustę

    to by się z moim synem dogadał (no poza ziemniorami ;))
    syn mój zup nie jada i nie wiem jak sobie poradzi z tym w przedszkolu :Niepewny:
    modlę się aby znormalniał…..

    a w temacie, jak pracowałam to gotowałam codziennie.
    albo co drugi dzień jak mi wyszło na dwa dni 🙂
    za to teraz codziennie nie gotuję (tzn. gotuję dla dziecka)ale sama już tego nie jem, męża w zdecydowanej większości nie ma 😉

    #4608533

    kiara

    Zamieszczone przez GEVALIA2006
    ostatnio ugotowałam zupę warzywną zabielaną serkami , do tego zjadł 2 bułki i było mu mało ! ja bym padła po takiej ilości

    Mój je bardzo często, więc nie ma kiedy zgłodnieć 😀 😀

    wszyscy sie smieją z tego ile potrafi wciągnąć. 😀



    #4608534

    Anonim

    Zamieszczone przez garstka
    tatanka masz cudowną córę w podpisie :Wow!: dziekuje:Wstyd:

    to by się z moim synem dogadał (no poza ziemniorami ;))
    syn mój zup nie jada i nie wiem jak sobie poradzi z tym w przedszkolu :Niepewny:
    modlę się aby znormalniał…..

    a w temacie, jak pracowałam to gotowałam codziennie.
    albo co drugi dzień jak mi wyszło na dwa dni 🙂
    za to teraz codziennie nie gotuję (tzn. gotuję dla dziecka)ale sama już tego nie jem, męża w zdecydowanej większości nie ma 😉

    moj moglby jesc tylko rosol i ziemniaki z jajkiem…dziwak;-)

    #4608535

    ciapa

    Zamieszczone przez dziewiątka
    nie gotuję codziennie i…

    mam z tego powodu wyrzuty sumienia.

    Teraz to nawet ciężko mi chałupę ogarniać (wszystko boli) i….

    mam z tego powodu wyrzuty sumienia.

    Typowa matka polka

    Wiecznie targana wyrzutami sumienia

    Skad ja to znam

    Nie gotujemy codziennie
    Chociaż teraz muszę zacząć, bo dzieć w szkole pozbawiony obiadów:Boje się:
    Ja z małezm możemy cokolwiek
    Czasami coś zamawiamy- głownie pierogi /pizza bo dzieciarnia lubi
    Rzadko zupy, właściwie nigdy nie ma pełnego dwudaniowego obiadu:Hmmm…: nie potzrbujemy, nikt by nie był w stanie zjeść dwóch dań i w ogóle nie jemy ziemniaków i b.rzadko kasze:Boje się:- zwykle jednogarnkowce



    #4608536

    gevalia2006

    Zamieszczone przez Tatanka
    moj moglby jesc tylko rosol i ziemniaki z jajkiem…dziwak;-)

    to masz dobrze, nie nagotujesz się 🙂 ja muszę wymyślać obiadki inaczej maruda … zawsze był żarty ! moja teściowa mi pod tym względem współczuję

    #4608537

    kantalupa

    staram sie gotowac codziennie
    wracam z pracy ok. 17, prosto do kuchni i costam zawsze upichce w ciagu godziny
    dwa razy w tygodniu, kiedy zabieram chlopaki do popoludniowej polskiej szkoly, gotuje maz
    ale my nie musimy miec koniecznie mieso+skrobia+cos warzywnego
    czesto robie jakas bruschete, duzo salatek, jakies zupy, zapiekane warzywa, salatki z makaronem
    od wielkiego dzwonu zamawiam pizze albo chinszczyzne (glownie wtedy, kiedy mamy wywiadowki i oboje jestesmy w pracy do okolic 20
    wieczorny posilek (obiad to juz chyba nie jest) bardziej traktuje jak rytualne spedzenie 40 minut razem przy stole; to, co jemy, jest raczej drugoplanowa sprawa
    stad kazda niedziela to trzy pelne posilki rodzinne razem przy stole

    tak przywyklismy do tego, ze kiedy ktores z nas z jakichs przyczyn nie moze jesc ze wszytskimi, raczej nie zje wcale, niz mialby siadac samotnie przy stole

    #4608538

    narcowa

    Chłopa nie mam:)

    Gotuje dla mnie i niunki,,czasem zupę mamy na 3 dni,Natala je pełne obiady w szkole.
    Wieczorem na kolacje je głównie jakieś sałatki bo lubi zieleninę.

    W weekendy gotuję obiady dwudaniowe.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close