Obniżone napięcie mięśniowe, asymetria – obawy…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #38934

    alab

    Właściwie powinnam wyedytować tego posta na forum „Mam z dzieckiem taki problem”, ale wiem, że forum „Kiedy dziecko już jest” jest znacznie bardziej uczęszczane przez mamy.
    Na początku drugiego miesiąca neurolog stwierdził u mojej córeczki nieznacznie obniżone napięci mięśniowe z asymetrią w osi głowa-tułów. Niby jest lepiej, ale od jakiegoś czasu stale prześladują mnie złe myśli, a następna wizyta, podczas ktorej mogłabym podzielić się moimi obawami z lekarzem, dopiero za dwa tygodnie. Łazi mi po głowie porażenie mózgowe i to coraz natrętniej. Wiem, że to nie musi być to, bo wiele dziewczyn rehabilituje swoje dzieci, które nie mają porażenia. Ale…. Czy gdyby to było porażenie, to lekarka by mi powiedziała podczas którejś z wizyt? Czy tylko przy takich sympromach wiadomo od początku, że to jest TYLKO obniżone napięcie. Dodam, że ono podobno jest minimalne…
    Napiszcie, bo chyba zwariuję od tych moich myśli

    Ala z Julią (3 miesiące)

    #508589

    janet31

    Re: Obniżone napięcie mięśniowe, asymetria – obawy…

    Moja córeczka ma dokładnie to samo.Jesteśmy już po wizycie u lekarza i jednej rehabilitacji która Laura super zniosła i obyło się bez płaczu.Mamy jeszcze 4 rehabilitacje i powinno być juz dobrze.Bardzo dużo dzieci ma problemy z napięciem mięśniowym i to nie jest nic poważnego czym powinnas się martwić a juz napewno żadne porażenie mózgowe ojej skąd takie złe mysli????Zobaczysz ta rehabilitacje przynosi super szybka poprawę:)))Nie martw się to nic poważnego a ćwiczenia są super,,,,,,nam sie bardzo podobo bo i rehabilitant ma fajne podejście do dzieci:))))

    ja i moja córeczka Laura ur.7.10.2003



    #508590

    bebiko

    Re: Obniżone napięcie mięśniowe, asymetria – obawy…

    A nie zaleciła żadnych ćwiczeń, rehabilitacji?
    Porażenia mózgowego nie da się zdiagnozować tak wcześnie, co najwyżej można mieć podejrzenia że zespoły obecnie obserwowanych objawów kiedyś rozwiną się w porażenie.
    Ja bym na Twoim miejscu spróbowała pójść do innego neurologa, żeby rozwiał Twoje wątpliwości i albo powiedział, że wszystko jest OK, albo zaleciła jakąś metodę rehabilitacji.
    Wiele dzieci zostało ćwiczeniami wyciągniętych z naprawdę beznadziejnych sytuacji…

    Bebiko, mama sierpniowej Zuzanki

    #508591

    aluna

    Re: Obniżone napięcie mięśniowe, asymetria – obawy…

    Ja też mam z dzieckiem ten sam problem. Po jego stwierdzeniu pediatra skierował nas do poradni patologii noworodka, a tam z kolei otrzymaliśmy skierowanie na rehabilitację i jednocześnie zrobiono mojej córci szereg badań. Najważniejsze to badanie na toksoplazmozę i cytomegalię, które przeważnie w takiej sytuacji są podejrzewane o wywołanie obniżonego napięcia mięśni. Było robione USG główki, próby wątrobowe i dokładne badanie krwi. Musieliśmy odwiedzić okulistę i przychodnię audiologiczną. Na piątek mamy wyznaczoną wizytę w Akademii Medycznej w Gdańsku u pani doktor, która zajmuje się takimi przypadkami. Jednocześnie przyjmie nas również neurolog i kardiolog. Jeżeli nie otrzymałaś skierowania na te badania (cytomegalia i toksoplazmoza) to namawiam Cię, abyś się o nie upomniała.

    Z całą pewnością nie chcę Cię straszyć, wiele dziewczyn na tym forum też się zetknęło z tym problemem, wyniki wyszły ujemne i wystarczyła rehabilitacja, a dzieciaczki są zdrowe i sprawne. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że nie należy tego lekceważyć, nie leczone może mieć zbyt poważne następstwa. U mojej córeczki niestety wynik na cytomegalię wyszedł pozytywny. Bogu dziękuję, że wskaźnik wirusa jest niewielki (ale jest), na razie poza obniżonym napięciem mięśni nie stwierdzono innych upośledzeń ani wad, ale więcej informacji będę miała dopiero w piątek po wizycie w AM. Od dwóch tygodni przeżywam koszmar, aż nie chce mi się o tym opowiadać, bo za chwilę znowu będę ryczała…
    Na początku, jak się o tym dowiedziałam to chciałam nawet założyć o tym wątek, ale potem pomyślałam, że nie będę innych straszyć. Teraz jednak myślę, że mamy dzieciaczków, które długo nie podnoszą główki powinny zwrócić na to uwagę i wcześnie zacząć rehabilitację, a jeżeli trwa to zbyt długo – zrobić również badania.

    Dziewczyny, jeżeli któraś z Was też ma dziecko z wirusem cytomegalii, może się do mnie odezwie…, bo i ja chyba oszaleję zanim poznam wszystkie wyniki i opinie specjalistów.

    Ania (Oleńka i Malinka)

    #508592

    lwica

    Re: Mam pytanie

    Po czym można poznać, że występuje obniżone napięcie mięśniowe ?

    lwica z Natalką (05.11.2003r)

    #508593

    aluna

    Re: Mam pytanie

    Chociażby po tym, że dziecko nie podnosi główki leżąc na brzuszku (mniej więcej w trzecim miesiącu życia trzeba zwrócić na to baczniejszą uwagę). Sygnałem może też być opadanie główki dziecka leżącego na pleckach, gdy podciągamy je za rączki do pozycji siedzącej. W odpowiednim momencie dziecko nie zaczyna się przewracać z plecków na boczki i itp.

    Ania (Oleńka i Malinka)



    #508594

    aluna

    Po badaniach

    Jest piątek wieczór, więc jesteśmy już po wizycie w AM.
    Od kilku godzin znów mam w sobie wiarę i nadzieję w to, że jeszcze wszystko może okazać się złym zbiegiem okoliczności, niepotrzebnym zamieszaniem, niewłaściwym zinterpretowaniem wyników.

    Nareszcie trafiliśmy na lekarza, który wie co mówi i z wie z czym ma do czynienia. W naszej poradni patologii noworotka powiedziano nam, że w badaniu krwi stwierdzono obecnego wirusa cytomegalii. W AM pani doktor stwierdziła z całym przekonaniem, że na podstawie tego tylko badania nie można stwierdzić czy w organiźmie dziecka jest wirus, czy tylko przeciwciała matki (dla której jest on absolutnie niegroźny). Zbadała dokładnie dziecko (badanie wypadło dobrze, zwłaszcza kontaktowość Malinki), przeanalizowała zebrane przez nas wszystkie wyniki badań (USG główki, próby wątrobowe, badanie audiologiczne, okulistyczne, neurologiczne, pozostałe wyniki badań krwi) i na tej podstawie orzekła, że wg niej nie ma ryzyka, że dziecko ma aktywnego wirusa w organiźmie. Otrzymało tylko moje przeciwciała, które w przyszłości zabezpieczą ją przed zachorowaniem. Nie jest to jednak do końca pewne i są w tym celu potrzebne jeszcze dokładniejsze badania krwi, które od razu przeprowadzono.
    Za tydzień będziemy mieli ostateczą odpowiedź. Jednak ten tydzień będzie się już bardzo różnił od poprzednich trzech, wiemy bowiem (wierzymy w to mocno), że nad naszym dzieckiem nie wisi już widmo upośledzenia umysłowego, mowu, słuchu, motoryki, nie ma wady serca, ma zdrową wątrobę, śledzionę, płuca, nie ma małogłowia, żółtaczki i wielu innych chorób, które ten wirus wywołuje. BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI !!!

    A obniżone napięcie mięśniowe wcale nie jest efektem wirusa – tylko po prostu ten typ tak ma. Podobno bardzo dużo dzieci w mniejszym lub większym stopniu ma z tym problem i na to potrzebna jest rehabilitacja.

    Tak więc AlaB – głowa do góry i przestań sobie głowę zaprzątać porażeniem mózgowym, bo od tego można popaść w paranoję. Zapewniam Cię, że gdyby Twoje dziecko miało porażenie mózgowe, Ty już też byś o tym wiedziała, a na pewno Twój lekarz, który z całą pewnością o tym by Cię poinformował. Tego tak łatwo nie da się przeoczyć i rzeczywiście tych widocznych symptomów jest więcej.
    Trzymaj się i pilnie zainteresuj się wczesną rehabilitacją, a już niedługo zapomnisz o sprawie.

    Ania (Oleńka i Malinka)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close