obowiązek szkolny – ankietka ;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 198)
  • Autor
    Wpisy
  • #98631

    abcdefg

    w sumie moze to sie wydawac takie oczywiste, skoro obowiazek szkolny jest u nas od tak dawna, a tu niespodzianka…
    wczoraj na spotkaniu ze znajomymi okazalo sie, ze zdania na ten temat jednak bywaja podzielone
    niektorzy uwazaja, ze wiecej wladzy powinni miec rodzice, a mniej panstwo, a co za tym idzie – wedlug nich – to rodzice powinni moc decydowac o tym, czy poslac dziecko do szkoly, czy nie – a nie „urzednik”
    czyli nie chodzi tu tylko o to, w jaki sposob ksztalcic dzieci (czy w szkole, czy w domu, czy wielostronnie, czy od razu na szewca) lub kiedy zaczynac je ksztalcic, lecz i o to, czy robic to w ogole

    i wazne: nie pytam o to czy chcecie poslac swoje dzieci do szkoly, bo tu raczej na pewno bedzie 100% na tak 🙂
    ale o to wlasnie kto powinien o tym decydowac – czy panstwo powinno to narzucic czy tez zostawic decyzje rodzicom

    ciekawa jestem jakie tu beda glosy
    co myslicie, dziewczyny?

    edit – nie wiem czemu nie dodala mi sie w ankiecie opcja „nie wiem” – dla wszystkich tych, ktorzy nie wiedza, lub maja ambiwalentne zdanie
    nie wiem tez czy potrafie to zmienic, ale i tak musze uciekac, wiec moze zostawic to tak?
    edit pozniejszy: to juz niech tak zostanie moze…

    #2444937

    superbasiek

    pierwszy glos oddany 🙂

    … ja jestem za obowiązkiem szkolnym 🙂 … moim zdaniem płynie z tego wiele korzyści, pewnie później się rozpiszę bardziej 🙂

    Pozdrówki 🙂



    #2444938

    wyki

    chyba nie łapię o co chodzi… a jaka jest alternatywa dla tych którzy nie chcą obowiązku szkolnego? nauczanie w domu? czy brak edukacji? O to chodzi?

    #2444939

    wyki

    Zamieszczone przez majowamama
    Chyba nauczanie w domu i egz. sprawdzające.
    Wiem, że tak można. Znajoma sama naucza dwójkę swoich dzieci w kl. I i III. Nie wiem na jakiej zasadzie, bo dzieciaki zdrowe itd. Ona widzi duze zagrozenia plynące z chodzenia do szkoły 🙂

    przyjęłam taką wersję i zagłosowałam „za”

    #2444940

    gacka

    Maj – pytasz o to, czy jestem „za” czy „przeciw” wypuszczenia dziecka do szkoły w ogóle? Czy chodzi o wiek, w jakim zamierzam dziecia zacząć edukować w instytucji publicznej?

    #2444941

    abcdefg

    Zamieszczone przez majowamama
    Są osoby, które uważają, że dzieci nie powinno się uczyc?
    Myslę ze wszyscy są raczej za nauczaniem oowiazkowym.

    no wiec wlasnie wcale nie

    i juz edytuje pierwszego posta, zeby wyjasnic dokladniej o co mi chodzi



    #2444942

    abcdefg

    Zamieszczone przez wyki
    chyba nie łapię o co chodzi… a jaka jest alternatywa dla tych którzy nie chcą obowiązku szkolnego? nauczanie w domu? czy brak edukacji? O to chodzi?

    wyki, poprawilam swoj pierwszy post, mam nadzieje, ze wyrazilam sie precyzyjniej 🙂
    chodzi o to, czy panstwo moze narzucac obowiazek szkolny, czy tez rodzice powinni miec jednak prawo sami zdecydowac, co, kiedy i jak
    panstwo czy rodzice
    o to chodzilo 🙂

    #2444943

    gacka

    Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
    Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

    #2444944

    wyki

    Zamieszczone przez gacka
    Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
    Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

    Się podpiszę!

    #2444945

    abcdefg

    Zamieszczone przez majowamama
    Państwo powinno decydowac.
    Jakos nie wyobrazam sobie rozgardiaszu, jaki powstałby, jakby to rodzice mieli ustalac czy chcą do szkoły posłac 5, 8 czy 13 latka. Nie wyobrazam sobie uczyc w jednej klasie dzieci z taką rozpiętością wiekową.

    w sumie z tym wiekiem to ja dodalam, chyba niepotrzebnie
    bo jakby nie to jest najwazniejsze (i kwestia ustalenia czy gdyby decydowali rodzice, to czy wtedy decydowaliby tylko o tym czy, czy tez i o tym kiedy)

    w kazdym razie ja takze uwazam, ze akurat obowiazek szkolny powinien byc narzucony przez panstwo, nie mozna tej decyzji pozostawiac rodzicom
    tzn. strach pomyslec, jak by sie to skonczylo

    choc z drugiej strony kiedys nie bylo obowiazku szkolnego :Hmmm…:
    wiem, wieki temu
    ale tez fakt, ze dyplomy znaczyly cos wiecej niz teraz kiedy czesto nie zalezy ani rodzicom, ani dzieciom …



    #2444946

    kas

    Nie czytałam wcześniejszych wypowiedzi. Jestem za obowiązkiem ze względu na te rodziny, w których rodzicom jest kompletnie wszystko jedno i, którym wisi to czy dziecko się uczy czy nie.
    A wiek? W sumie i w obecnym systemie rodzic ma wpływ na to kiedy dziecko pójdzie do szkoły…

    #2444947

    Anonim

    zalezy jak na to spojrzec – ale na moje TAK składa sie wiele czynników:

    „Niestety w Polsce psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dziećmi jest zjawiskiem powszechnym. 250 dzieci na każde 100 tys. Jest maltretowane, 60% dorosłych stosuje wobec najmłodszych kary fizyczne, 14% przyznaje, że w ciągu ostatniego roku sprawiło dziecku „porządne lanie”, a 33% rodziców dotkliwie bije dzieci do 6 roku życia.”

    „Niedożywienie to problem, którego tak naprawdę nie widać, a który dotyczy aż 32% dzieci w Polsce (co dziesiąte z nich nie kwalifikuje się do pomocy społecznej, czyli nie jest objęte pomocą państwa).”

    Jezeli rozwazamy problem globalnie to TAK TAK i jeszcze raz TAK, dla wielu dzieci – szkoła to ucieczka od problemów domowych,
    to miejsce gdzie moga zjeść cos ciepłego
    to miejsce gdzie ktos im poswieca czas i moze z nimi odrobic lekcje.
    nikt kto siedzi w domu z dziecmi i ich uczy nie jest w stanie im przekazac jak sobie radzic w środowisku, jak sobie SAMEMU radzic z problemami jakie spotykaja wśród rówieśników.

    oczywiscie sa to skrajnosci – ale są.



    #2444948

    lea

    aoh, z drugiej strony – ile dzieci jest pod przymusem w szkole dluzej, niz ma ochote, w trudnym wieku, niezainteresowana, zmuszana
    i pod presja psychiczna jest tam zmuszana do siedzenia w szkolnej lawie, rozpisywania lancuchow zwiazkow chemicznych i zakuwania wiadomosci o imieslowach przyslowkowych uprzednich
    mlodziez swiadoma abstrakcji tej sytuacji, swiadoma odmiennosci swoich dązen

    z tego przymusu i swiadomosci, ze nie mozna sprostac wymaganiom bierze sie wg mnie spory procent agresji, z jaka mamy do czynienia w szkolach

    czesc tych ludzi chcialaby juz normalnie pracowac
    i nie uwazam, ze bylaby to dla nich krzywda

    #2444949

    Anonim

    Lea oczywiście zgodze sie z Toba,- tak jak napisalam patrząc globalnie zawsze będa za i przeciw ale z mojego punktu widzenia więcej jest za.
    Tobie jako nauczycielowi łatwiej sie wypowiedziec – będac po „drugiej stronie”.
    Pozatym uwazam, że rodzice ktorzy uczą swoje dzieci w domu, musza miec w sobie naprawde bardzo duzo samozaparcia i konsekwencji.

    #2444950

    lea

    Ja w sumie pisalam ogolnie – o obowiazku szkolnym czy moze raczej obowiazku nauki (to nie to samo w Polsce), a nie o rozróżnieniu, gdzie edukacja się odbywa.

    Moje opinie opieram niekoniecznie na tym, co widze w pracy. Znacznie pewniej moge sie wypowiedziec o losach np. moich rowiesnikow – bo wiem, co przeżywali w szkole i jak potoczyly sie ich losy i z jakich skutkiem dla nich. W pewnym sensie są to historie jakby zamkniete, z okresloną juz droga zawodową.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 198)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close