obowiązek szkolny – ankietka ;)

w sumie moze to sie wydawac takie oczywiste, skoro obowiazek szkolny jest u nas od tak dawna, a tu niespodzianka…
wczoraj na spotkaniu ze znajomymi okazalo sie, ze zdania na ten temat jednak bywaja podzielone
niektorzy uwazaja, ze wiecej wladzy powinni miec rodzice, a mniej panstwo, a co za tym idzie – wedlug nich – to rodzice powinni moc decydowac o tym, czy poslac dziecko do szkoly, czy nie – a nie “urzednik”
czyli nie chodzi tu tylko o to, w jaki sposob ksztalcic dzieci (czy w szkole, czy w domu, czy wielostronnie, czy od razu na szewca) lub kiedy zaczynac je ksztalcic, lecz i o to, czy robic to w ogole

i wazne: nie pytam o to czy chcecie poslac swoje dzieci do szkoly, bo tu raczej na pewno bedzie 100% na tak 🙂
ale o to wlasnie kto powinien o tym decydowac – czy panstwo powinno to narzucic czy tez zostawic decyzje rodzicom

ciekawa jestem jakie tu beda glosy
co myslicie, dziewczyny?

edit – nie wiem czemu nie dodala mi sie w ankiecie opcja “nie wiem” – dla wszystkich tych, ktorzy nie wiedza, lub maja ambiwalentne zdanie
nie wiem tez czy potrafie to zmienic, ale i tak musze uciekac, wiec moze zostawic to tak?
edit pozniejszy: to juz niech tak zostanie moze…

197 odpowiedzi na pytanie: obowiązek szkolny – ankietka ;)

superbasiek Dodane ponad rok temu,

pierwszy glos oddany 🙂

… ja jestem za obowiązkiem szkolnym 🙂 … moim zdaniem płynie z tego wiele korzyści, pewnie później się rozpiszę bardziej 🙂

Pozdrówki 🙂

wyki Dodane ponad rok temu,

chyba nie łapię o co chodzi… a jaka jest alternatywa dla tych którzy nie chcą obowiązku szkolnego? nauczanie w domu? czy brak edukacji? O to chodzi?

wyki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Chyba nauczanie w domu i egz. sprawdzające.
Wiem, że tak można. Znajoma sama naucza dwójkę swoich dzieci w kl. I i III. Nie wiem na jakiej zasadzie, bo dzieciaki zdrowe itd. Ona widzi duze zagrozenia plynące z chodzenia do szkoły 🙂

przyjęłam taką wersję i zagłosowałam “za”

gacka Dodane ponad rok temu,

Maj – pytasz o to, czy jestem “za” czy “przeciw” wypuszczenia dziecka do szkoły w ogóle? Czy chodzi o wiek, w jakim zamierzam dziecia zacząć edukować w instytucji publicznej?

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Są osoby, które uważają, że dzieci nie powinno się uczyc?
Myslę ze wszyscy są raczej za nauczaniem oowiazkowym.
no wiec wlasnie wcale nie

i juz edytuje pierwszego posta, zeby wyjasnic dokladniej o co mi chodzi

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez wyki:chyba nie łapię o co chodzi… a jaka jest alternatywa dla tych którzy nie chcą obowiązku szkolnego? nauczanie w domu? czy brak edukacji? O to chodzi?wyki, poprawilam swoj pierwszy post, mam nadzieje, ze wyrazilam sie precyzyjniej 🙂
chodzi o to, czy panstwo moze narzucac obowiazek szkolny, czy tez rodzice powinni miec jednak prawo sami zdecydowac, co, kiedy i jak
panstwo czy rodzice
o to chodzilo 🙂

gacka Dodane ponad rok temu,

Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

wyki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gacka:Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

Się podpiszę!

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Państwo powinno decydowac.
Jakos nie wyobrazam sobie rozgardiaszu, jaki powstałby, jakby to rodzice mieli ustalac czy chcą do szkoły posłac 5, 8 czy 13 latka. Nie wyobrazam sobie uczyc w jednej klasie dzieci z taką rozpiętością wiekową.
w sumie z tym wiekiem to ja dodalam, chyba niepotrzebnie
bo jakby nie to jest najwazniejsze (i kwestia ustalenia czy gdyby decydowali rodzice, to czy wtedy decydowaliby tylko o tym czy, czy tez i o tym kiedy)

w kazdym razie ja takze uwazam, ze akurat obowiazek szkolny powinien byc narzucony przez panstwo, nie mozna tej decyzji pozostawiac rodzicom
tzn. strach pomyslec, jak by sie to skonczylo

choc z drugiej strony kiedys nie bylo obowiazku szkolnego :Hmmm…:
wiem, wieki temu
ale tez fakt, ze dyplomy znaczyly cos wiecej niz teraz kiedy czesto nie zalezy ani rodzicom, ani dzieciom …

kas Dodane ponad rok temu,

Nie czytałam wcześniejszych wypowiedzi. Jestem za obowiązkiem ze względu na te rodziny, w których rodzicom jest kompletnie wszystko jedno i, którym wisi to czy dziecko się uczy czy nie.
A wiek? W sumie i w obecnym systemie rodzic ma wpływ na to kiedy dziecko pójdzie do szkoły…

Dodane ponad rok temu,

zalezy jak na to spojrzec – ale na moje TAK składa sie wiele czynników:

“Niestety w Polsce psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dziećmi jest zjawiskiem powszechnym. 250 dzieci na każde 100 tys. Jest maltretowane, 60% dorosłych stosuje wobec najmłodszych kary fizyczne, 14% przyznaje, że w ciągu ostatniego roku sprawiło dziecku „porządne lanie”, a 33% rodziców dotkliwie bije dzieci do 6 roku życia.”

“Niedożywienie to problem, którego tak naprawdę nie widać, a który dotyczy aż 32% dzieci w Polsce (co dziesiąte z nich nie kwalifikuje się do pomocy społecznej, czyli nie jest objęte pomocą państwa).”

Jezeli rozwazamy problem globalnie to TAK TAK i jeszcze raz TAK, dla wielu dzieci – szkoła to ucieczka od problemów domowych,
to miejsce gdzie moga zjeść cos ciepłego
to miejsce gdzie ktos im poswieca czas i moze z nimi odrobic lekcje.
nikt kto siedzi w domu z dziecmi i ich uczy nie jest w stanie im przekazac jak sobie radzic w środowisku, jak sobie SAMEMU radzic z problemami jakie spotykaja wśród rówieśników.

oczywiscie sa to skrajnosci – ale są.

lea Dodane ponad rok temu,

aoh, z drugiej strony – ile dzieci jest pod przymusem w szkole dluzej, niz ma ochote, w trudnym wieku, niezainteresowana, zmuszana
i pod presja psychiczna jest tam zmuszana do siedzenia w szkolnej lawie, rozpisywania lancuchow zwiazkow chemicznych i zakuwania wiadomosci o imieslowach przyslowkowych uprzednich
mlodziez swiadoma abstrakcji tej sytuacji, swiadoma odmiennosci swoich dązen

z tego przymusu i swiadomosci, ze nie mozna sprostac wymaganiom bierze sie wg mnie spory procent agresji, z jaka mamy do czynienia w szkolach

czesc tych ludzi chcialaby juz normalnie pracowac
i nie uwazam, ze bylaby to dla nich krzywda

Dodane ponad rok temu,

Lea oczywiście zgodze sie z Toba,- tak jak napisalam patrząc globalnie zawsze będa za i przeciw ale z mojego punktu widzenia więcej jest za.
Tobie jako nauczycielowi łatwiej sie wypowiedziec – będac po “drugiej stronie”.
Pozatym uwazam, że rodzice ktorzy uczą swoje dzieci w domu, musza miec w sobie naprawde bardzo duzo samozaparcia i konsekwencji.

lea Dodane ponad rok temu,

Ja w sumie pisalam ogolnie – o obowiazku szkolnym czy moze raczej obowiazku nauki (to nie to samo w Polsce), a nie o rozróżnieniu, gdzie edukacja się odbywa.

Moje opinie opieram niekoniecznie na tym, co widze w pracy. Znacznie pewniej moge sie wypowiedziec o losach np. moich rowiesnikow – bo wiem, co przeżywali w szkole i jak potoczyly sie ich losy i z jakich skutkiem dla nich. W pewnym sensie są to historie jakby zamkniete, z okresloną juz droga zawodową.

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gacka:Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

nie bede sie powtarzac – wiec tylko sie podpisze…

k8-77 Dodane ponad rok temu,

za – bo mam swiadomość, ze bez obowiazku szkolnego Polska stalaby sie krajem z duzym odsetkiem analfabetow.
edukacja w domu? to alternatywa dla inteligentow.
strzelam, ale mysle, ze 60% moich uczniow nie pojawiloby sie w szkole, gdyby nie obowiazek szkolny. niektorych nawet z obowiazkiem ciezko uswiadczyc.
inna sprawa to dyskuje – do kiedy i jak.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:
ale tez fakt, ze dyplomy znaczyly cos wiecej niz teraz kiedy czesto nie zalezy ani rodzicom, ani dzieciom …

a to ciekawe co piszesz o dyplomach bo jedyny obowiazkowty to dyplom podstawowki. wiec dalej musi sie jednak komus chciec.

Zamieszczone przez k8_77:za – bo mam swiadomość, ze bez obowiazku szkolnego Polska stalaby sie krajem z duzym odsetkiem analfabetow.

i tak jest. tyle ze analfabetow wtornych.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:a to ciekawe co piszesz o dyplomach bo jedyny obowiazkowty to dyplom podstawowki. wiec dalej musi sie jednak komus chciec.

i gimnazjum musisz zaliczyc tez obecnie

kari80 Dodane ponad rok temu,

Jestem jak najbardziej za obowiąziem szkolnym, a to dlatego, że nawet znam parę osób, które nieodpowiedzialnie podchodzą nie tylko do swojego wykształcenia, ale przede wszystkim dzieci. Gdyby obowiązek szkolny nie istniał to nawet nie posyłaliby dzieci do szkoły:Niepewny:, nie mówiąc już o szukaniu innych metod kształcenia. I może wszysto byłoby ok, tylko na kogo te dzieci by wyrosły i kto by je w przyszłości utrzymywał?:Fiu fiu:

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:a to ciekawe co piszesz o dyplomach bo jedyny obowiazkowty to dyplom podstawowki. wiec dalej musi sie jednak komus chciec.
nie wiem czy mnie dobrze zrozumialas
pisze o tym, ze dzisiaj papier nie gwarantuje niczego
i kupa ludzi idzie np. na studia, choc sie do tego nie nadaje, albo tak naprawde nie chce im sie nic robic, mimo to niestety jakos te studia koncza
uwazam, ze dzisiaj nawet wyzsze wyksztalcenie (czy jakiekolwiek, no) nie gwarantuje wysokiego poziomu

dziewczyny, ja uwazam, ze dla dzieci z patologicznych rodzin edukacja to szansa
na to, ze zobacza inny swiat
ze dowiedza sie, ze mozna zwracac sie do siebie normalnie
ze naucza sie czegos innego niz w domu
+ kwestia pomocy takim dzieciom, materialnej, psychologicznej, pedagogicznej
tzn. widze to tak, ze dziecko z patologicznej rodziny, ktore nie idzie do szkoly, raczej jest skazane na patologie
co nie oznacza, ze szkola jest gwarancja, ze tak sie nie stanie
ale jest szansa i prawem

z drugiej strony jak sobie pomyslimy o zachowaniach roznych uczniow, ktorzy maja w d… nauczycieli i przez ktorych masa ludzi chce uciekac z tego zawodu – te dzieciaki sa kompletnie bezkarne i pozwalaja sobie na to wlasnie dlatego, ze ich rodzice maja gdzies, co oni robia
a czasem jeszcze sami deprecjonuja zawod nauczyciela w oczach dziecka
czy faktycznie miejsce takich lobuzow jest w szkole?
nie mam pomyslu na nich, ale fajnie by bylo, jakby nauczyciele i inne dzieci nie bali sie przychodzic do szkoly i mogli sie skupiac na tym, na czym powinni…

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:imieslowach przyslowkowych uprzednich
Przykład proszę!!!

evcia Dodane ponad rok temu,

Patrzac na to co dzieje sie w szkolach to najchetniej bym dzieci do szkoly nie puscila , ale jestem za obowiazkiem szkolnym ale rozsadnym i za porozumieniem rodzicow np. zerowka tak jak jest od 6 lat a nie tak jak ma byc 6 latek i do 1 kl???????? dajcie spokój :Fiu fiu:

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:nie wiem czy mnie dobrze zrozumialas
pisze o tym, ze dzisiaj papier nie gwarantuje niczego
i kupa ludzi idzie np. na studia, choc sie do tego nie nadaje, albo tak naprawde nie chce im sie nic robic, mimo to niestety jakos te studia koncza
uwazam, ze dzisiaj nawet wyzsze wyksztalcenie (czy jakiekolwiek, no) nie gwarantuje wysokiego poziomu

czyli jak?
edukacja dla wybranych?
edukacja powyzej gimnazjum (uklon do dorotki za sprostowanie mej wiedzy/niewiedzy) za ciezkie pieiadze i do tego dobry system stypendialny (ze staraniem sie o stypendium przed podjeciem nauki na bazie dotychczasowych wynikow i dodatkowych testow kierunkowyc), zeby biedny mial szanse na elitarna edukacje? jak w stanach?

czy dla pracowitych?
a moze miernych ale wiernych?
czy wyzsze wyksztalcenie jest niezbedne “wysokiego poziomu”?
mozesz doprecyzowac “wysoki poziom”? kultura osobista? szybkosc czytania? zdolnosci interpersonalne? kreatywne zarzadzanie problemem? umiejetosc prowadzenia dyskusji na forum internetowym? cos zupelnie innego?
na jakich studiach tego ucza?

i skad wiadomo czy sie ktos nadaje na studia czy nie?

abcdefg Dodane ponad rok temu,

za duzo pytan, nie mam planu w glowie, nie planuje reformy edukacji
a poczulam sie z lekka przyatakowana 😉

w kazdym razie faktycznie jest tak, ze jak ktos konczy elitarna uczelnie w Stanach, to cos oznacza
i to przeklada sie takze na to, ze pozniej dla absolwentow z dyplomami jest praca
czy wyzsze wyksztalcenie jest niezbedne dla “wysokiego poziomu”?
mz. nie jest, znam troche osob bez wyzszych studiow, bardzo madrych, inteligentnych, imponujacych mi duza wiedza (nie napisze Ci dokladnej definicji “wysokiego poziomu” bo to bardziej intuicyjnie pojmuje – ale m.in. chodzi o to wlasnie, ze czujesz, ze mozesz sie od kogos takiego czegos nauczyc, ze to osoba swiatla i kulturalna, ze nie ma tu szans na poczucie np. zazenowania, co ta doda pieprzy – z gory mowie, ze to tak na szybko, wiec nie do konca przemyslane, a proste rzeczy sa najtrudniejsze do zdefiniowania, ale cos w tym stylu)
i odwrotnie – pewnie kazdy kiedys zastanawial sie, jak to mozliwe, ze ktos tam ktos tam jakas szkole skonczyl
a np. kompletnie nie potrafi sie wyslowic
albo nie przeczytal w zyciu zadnej ksiazki
albo kompromituje sie totalna niewiedza, nawet na tematy zblizone z wyksztalceniem
albo gada takie bzdury, ze az wstyd kiedy otwiera usta, zeby cos powiedziec
albo jego inteligencja pozostawia wiele do zyczenia
albo zachowuje sie strasznie prostacko
albo jeszcze cos innego

edit – dodam, ze jakkolwiek wyzsze wyksztalcenie nie jest niezbedne dla wysokiego poziomu, to milo by bylo, jakby bylo jednak jakas oczywistoscia

a w glownym temacie jakie masz zdanie wlasciwie?

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gacka:Uważam, że obowiązek szkolny, edukacji, nauki itd powinien być odgórny – wyznaczony przez urzędy i respektowany przez rodziców. Jednym słowem powinno być określone ustawowo w jakim wieku dziecko kształceniu powinno podlegać.
Natomiast jestem za swobodą wyboru gdzie i w jaki sposób dziecko będzie się kształcić.

o i tu sie podpisze, tak samo widze te sprawe

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kas:Przykład proszę!!!

te zakończone na -wszy i -łszy

———
szpilki, mamy obowiązek:
– szkolny, tj. ukończenie podstawówki i gimnazjum
– nauki, tj. chodzenie do szkoły do ukończenia 18 lat

Jeśli 16 – latek skończy gimnazjum, musi jeszcze 2 lata się uczyć.
Jeśli natomiast “pokibluje” w gimnazjum do osiemnastki, to już nie musi dalej się uczyć.

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:

w kazdym razie faktycznie jest tak, ze jak ktos konczy elitarna uczelnie w Stanach, to cos oznacza

W niektórych przypadkach oznacza tylko i wyłącznie to, ze był super graczem w kosza, siatkówkę albo mistrzem stanu w pływaniu delfinem 🙂

Obowiązek szkolny a poziom nauki to dwie różne rzeczy. Wolałabym żeby moje dzieci uczono jak i gdzie szukać informacji, jak je interpretować i zestawiać ze sobą.
Póki będzie funkcjonować schemat ZZZ, to stażystka w bibliotece miejskiej zapytana o jakąś książkę której nie zna będzie biegła piętro wyżej do kierowniczki nawet nie zerkając po drodze na szafkę z katalogiem – autentyczny przypadek sprzed miesiąca z biblioteki, do której chodzę. Nie wspomnę już, że pytałam o “Grę w klasy” Cortazara…
Tak długo jak prywatne “uczelnie wyższe” będą się koncentrować tylko i wyłącznie na nabijaniu kieszeni właścicielom, tak długo mam szansę spotykać Patryków, którzy pytają mnie czy na mój mail ich kolega może przesłać pytania na obronę licencjatu.
– A na twój nie może? – pytam spokojnie
– Ja nie mam maila.
– To załóż sobie jakiś bezpłatny.
– Ale ja nie umiem.
Patryk pracował ze mną kilka lat temu i zaocznie studiował – UWAGA – informatykę na jakiejś prywatnej poznańskiej uczelni…

Jestem na TAK – z tych samych względów, o których pisały dziewczyny. Gdyby tutaj na wsi nie było obowiązku szkolnego, to połowa dzieciaków nie poszłaby do szkoły (Marta jest jedynym na kilkoro dzieci z naszej wsi w jej wieku, które chodzi do przedszkola).
Gdyby nie poszli do szkoły, to jest duża szansa że myśleli by że wszędzie na świecie ludzie głównie stoją pod sklepem z “błotem” w dłoni narzekając na te okropne czasy…

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Ano zdarzają się. I ten Patryk był w sumie niegłupim chłopakiem, tylko chyba wychodził z założenia “albo płacę, albo się uczę” a uczelnia z jakichś tam względów (finansowych zapewne) miała identyczny pogląd…

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:
mozesz doprecyzowac “wysoki poziom”? kultura osobista? szybkosc czytania? zdolnosci interpersonalne? kreatywne zarzadzanie problemem? umiejetosc prowadzenia dyskusji na forum internetowym? cos zupelnie innego?

Zamieszczone przez majowka:
czy wyzsze wyksztalcenie jest niezbedne dla “wysokiego poziomu”?
mz. nie jest, znam troche osob bez wyzszych studiow, bardzo madrych, inteligentnych, imponujacych mi duza wiedza (nie napisze Ci dokladnej definicji “wysokiego poziomu” bo to bardziej intuicyjnie pojmuje – ale m.in. chodzi o to wlasnie, ze czujesz, ze mozesz sie od kogos takiego czegos nauczyc, ze to osoba swiatla i kulturalna, ze nie ma tu szans na poczucie np. zazenowania, co ta doda pieprzy – z gory mowie, ze to tak na szybko, wiec nie do konca przemyslane, a proste rzeczy sa najtrudniejsze do zdefiniowania, ale cos w tym stylu)

wysoki poziom sam w sobie nie istnieje chyba?
moze byc wysoki poziom czegos
podsunelam ci kilka mozliwosci w swoim pierwszym poscie, ale nie skorzystalas – prosze wiec o dookreslenie co masz na mysli piszac “wysoki poziom” bo mniemam ze zgubilas slowo, ktore jest okreslone zwrotem wysoki poziom (np. wysoki poziom rzeki, wysoki poziom wtajemniczenia, wysoki poziom wiedzy)

abcdefg Dodane ponad rok temu,

zdublowalam niechcaco 😉

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:wysoki poziom sam w sobie nie istnieje chyba?
moze byc wysoki poziom czegos
podsunelam ci kilka mozliwosci w swoim pierwszym poscie, ale nie skorzystalas – prosze wiec o dookreslenie co masz na mysli piszac “wysoki poziom” bo mniemam ze zgubilas slowo, ktore jest okreslone zwrotem wysoki poziom (np. wysoki poziom rzeki, wysoki poziom wtajemniczenia, wysoki poziom wiedzy)

hmm… chyba nie jestem taka madra jak Ty :Hmmm…:
ale mimo to mam przeczucie, ze jesli ktos ma dobra wole, to jest w stanie zrozumiec co mam na mysli piszac o tym, ze ktos jest (lub nie jest) na poziomie

edit – dopisalam slowo “dobra” przed “wole”, zeby sie nie okazalo znowu… 😉

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:ale mimo to mam przeczucie, ze jesli ktos ma dobra wole, to jest w stanie zrozumiec co mam na mysli piszac o tym, ze ktos jest (lub nie jest) na poziomie
Czy to ten sam, co bez skrępowania mówi innym, że prezentują niski poziom? :Fiu fiu:[żart]

Tak mnie poruszylo jakoś,
jak napisałaś że niektórzy NIESTETY kończą studia.
Jakoś chciałabym dokładnie zrozumieć, kto twoim zdaniem powinien kończyć i kto się nadaje a kto nie?

Studia to tylko pewien środek, same w sobie to żadna wielka sprawa.
Ważniejsze jest chyba to, jak kto swoje umiejętności wykorzysta później, w życiu.
Ta argumentacja o poziomie to jakaś naciągana jest imho,
niejasne co jest tym poziomem, co o nim decyduje… :Niepewny:

Studiować może każdy, bo to wolny kraj.
I ja osobiście wolę, żeby tak zostało.

W temacie wątku:
Jestem zwolennikiem obowiązku szkolnego do jakś 16-17 lat.
Potem niech se robią co chcą.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:hmm… chyba nie jestem taka madra jak Ty :Hmmm…:
ale mimo to mam przeczucie, ze jesli ktos ma dobra wole, to jest w stanie zrozumiec co mam na mysli piszac o tym, ze ktos jest (lub nie jest) na poziomie

edit – dopisalam slowo “dobra” przed “wole”, zeby sie nie okazalo znowu… 😉

coś mi mówi, ze autorka wątku nie wykazuje dobrej woli w niesieniu kaganka oświaty :Hmmm…:
mówiąc wprost (nie mam problemów z nazywaniem rzeczy najprostszych) czuje sie zlewana.

ale dobra, to moze chociaż sie dowiem po czym poznać, ze ktos sie na studia nie nadaje?
Krzywo buty sznuruje? 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:coś mi mówi, ze autorka wątku nie wykazuje dobrej woli w niesieniu kaganka oświaty :Hmmm…:
mówiąc wprost (nie mam problemów z nazywaniem rzeczy najprostszych) czuje sie zlewana.

ale dobra, to moze chociaż sie dowiem po czym poznać, ze ktos sie na studia nie nadaje?
Krzywo buty sznuruje? 😉
:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

abcdefg Dodane ponad rok temu,

pozwolicie, ze Wam odpisze w jednym watku?
tym bardziej, ze mam wrazenie, ze nie przypadkiem tu w takim tonie pisze najpierw jedna, potem druga

Zamieszczone przez Figa:Czy to ten sam, co bez skrępowania mówi innym, że prezentują niski poziom? :Fiu fiu:[żart]
dobrze, ze napisalas to w nawiasie, bo zupelnie inaczej to odebralam
choc nie sadze, by ktokolwiek z nas byl wolny od okreslenia kiedykolwiek kogos innego w negatywny sposob (wszystko jedno czy mowa o poziomie – tez nie napisalas czego, szpilki widzi? 😉 czy o czyms innym)

Zamieszczone przez szpilki:mówiąc wprost (nie mam problemów z nazywaniem rzeczy najprostszych) czuje sie zlewana.nie zlewam Cie
ale, jak juz napisalam, czuje sie przyatakowana
nie widze, serio nie widze checi spokojnej dyskusji tutaj
wpadasz do watku, w zasadzie nie wypowiadasz sie w temacie glownym, po czym zarzucasz mnie gradem pytan (tak troche zaczepnie, nie sadzisz?)
potem probujesz odwracac kota ogonem sugerujac, ze obrazam ludzi bez dyplomow (teraz zreszta figa sugeruje, ze obrazam ludzi z dyplomami 🙂 ok, mozecie sie nie zgodzic, uwazam, ze w kazdej grupie sa czarne owce, takze i w tej)
w nastepnym poscie zwracasz sie do mnie dosc protekcjonalnie, czepiajac sie slowa i probujac wykazac moja bezbrzezna glupote wytluszczonymi literami
a przeciez wiesz, o czym pisze
nie wierze, ze nie

nie bawi mnie takie cos
pare razy niepotrzebnie wdalam sie w podobne “dyskusje” i teraz zaluje
bo net ma byc dla mnie rozrywka, nie stresem

jestem natomiast ciekawa kto co mysli nt. obowiazku edukacji i chetnie poznam tu wszelkie argumenty, jesli ktos bedzie mial ochote takowe przedstawic

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:Lea oczywiście zgodze sie z Toba,- tak jak napisalam patrząc globalnie zawsze będa za i przeciw ale z mojego punktu widzenia więcej jest za.
Tobie jako nauczycielowi łatwiej sie wypowiedziec – będac po “drugiej stronie”.
Pozatym uwazam, że rodzice ktorzy uczą swoje dzieci w domu, musza miec w sobie naprawde bardzo duzo samozaparcia i konsekwencji.

No niestety….ja chyba go nie mam- więc zostaje szkoła.
Ale się jej boję….z powodów, o których pisze Lea i w ogóle…
I jeszcze jeden powód- grupa. Wiecie, czy potem taki wychuchany syneczek odnajdzie się w brutalnym świecie rywalizacji, stada itd?

abcdefg Dodane ponad rok temu,

4 glosy PRZECIW obowiazkowi edukacji
strasznie jestem ciekawa, co uwazaja i co na to zwolenniczki obowiazku
szkoda, ze tu sie dyskusja nie rozwinela, chociaz nie mowie hop 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:a to ciekawe co piszesz o dyplomach bo jedyny obowiazkowty to dyplom podstawowki. wiec dalej musi sie jednak komus chciec.

i tak jest. tyle ze analfabetow wtornych.
Przypomina mi się Anioł z Alternatyw 4;” po ukończeniu szkół podstawowych….”:Śmiech:

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:– Ja nie mam maila.
– To załóż sobie jakiś bezpłatny.
– Ale ja nie umiem.
Patryk pracował ze mną kilka lat temu i zaocznie studiował – UWAGA – informatykę na jakiejś prywatnej poznańskiej uczelni…

:Strach:
niezle
chociaz tyle, ze studiowal za kase
tzn. dla niego szkoda
ale przynajmniej nie zajmowal miejsca tym, ktorzy chcieliby sie moze czegos nauczyc :Kciuki:

PS: szpilki, powyzsza historia to chyba odpowiedz na Twoje pytanie
nie wiem co np. tacy goscie robia na studiach

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Studiować może każdy, bo to wolny kraj.
I ja osobiście wolę, żeby tak zostało.
to bedzie pewnie kontrowersyjne, co napisze, ale uwazam, ze wyzsza edukacja powinna byc platna
poza wyjatkiem – ci, ktorzy faktycznie sie przykladaja, powinni dostawac wtedy wysokie stypendia na studiowanie, na nauke

Znasz odpowiedź na pytanie: obowiązek szkolny – ankietka ;)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
Poszukuje mamy i dziecka do reklamy
Witam poszukuje Mamę z 4-7 letnim dzieckiem do reklamy. Są to zdjęcia do telewizji które będą robione we wtorek między 21 a 23 w Warszawie Nie jest to rola tylko statystowanie na
Czytaj dalej
Polecam
aktualne dzieciowe promocje w Rossmanie
chusteczki dla dziecki nawilżajace - Dzidziuś 3 pack - 10,99 mleko dla dzieci Nestle Junior (z miodem lub waniliowe) 2 pack 18,99 obiadki Gerbera 190 g w 2 packach różne rodzaje(spagetti, cielęcina
Czytaj dalej