Obowiązki żony

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 76)
  • Autor
    Wpisy
  • #62602

    eli25

    Od kiedy mieszkamy razem (minęło już dwa lata) zawsze wstawałam rano (godz 6:30) żeby zrobic mężowi kanapki do pracy i śniadanie, nawet jak byłam w ciązy tez wstawałam. Ostatnio troche się zbuntowałam poniewaz od 11 miesięcy co noc po kilka razy wstajje do małego i rano budze się strasznie nie wyspana i zmeczona i gdy dziecko śpi do godziny 7 tez chce pospać sobie jeszcze te pół godziny więc powiedziałam że kanapek robić nie będe. Na to moja mama strasznie się zdenerwowała i mówi „jak to przecież to twój obowiązek jesteś żoną”. Wszyscy zgodnie twierdzą że to moje głupie widzimisię a ja po prostu chciałabym dłuzej pospać. Co Wy o tym myślicie? Robicie kanapki swoim mężom?
    Julia i Gabriel (01.04.2004)

    #795923

    pasiasta

    Re: Obowiązki żony

    Ja teraz robię Ale jestem na tyle brzydką żoną, że robię wszystko dzień wcześniej; 2 bułki na kolację, 2 bułki na sniadanie, 4 bułki do pracy + śniadanie do pracy dla mnie, strasznie tego dużo, a ja wstaję o 5:30.
    Ostatnio często biorę męża ‚za szmaty’ i razem to robimy, jeden kroi, drugi smaruje…
    W ciąży jakiś czas wstawałam i też robiłam, ale tylko dlatego, że sama byłam okropnie głodna z samego rana
    Jak się mała urodziła i byłam jeszcze w domu, to mąż zazwyczaj sam sobie robił albo moja mama się tym zajmowała (szykowała śniadanie dla brata, więc nie było problemu z kilkoma kanapkami więcej).


    Dorcia 08.08.04



    #795924

    bey

    Re: Obowiązki żony

    no tak… ja też robię kanapki mojemu M. ale ucwaniłam się i robię je późnym wieczorem, zapakowywuję i ładuję do lodówki :-))) Mąż nigdy na świeżość nie narzekał, a ja rano mogę pospać dłuzej ;))) ha, mój wspaniałomyślny maz od jakiegos czsu nawet przejał na siebie karmienie małej o szóstej rano! daje jej butlę i dzięki temu Mała śpi do ósmej, a ja częto razem z nią…

    Może przerzuć sie na wieczorne robienie kanapek i będzie wilk syty i owca cała?

    pozdrawiam serdecznie 🙂

    Nikola – ROCZEK!!!

    #795925

    aja79

    Re: Obowiązki żony

    Ja nie robię, mąż sam sobie robi. Nie chce mi się poprostu wstawać o 5. Chociaż zdarzyło sie kilka razy że zrobiłam. Nie uważam jednak robienia kanapek męzowi za obowiązek żony. To taki sam obowiązek jak każdy inny. Ważne żeby dojść do porozumienia. pozdrawiam

    Justyna i Nadia 29.07.2003

    #795926

    aja79

    Re: Obowiązki żony

    Ja kiedyś też wpadłam na ten genialny pomysł ale niestety nie przeszło. Mąż stwierdził że nie odpowiada mu to, więc nie robiłam juz później wcale. Teraz robi sam

    Justyna i Nadia 29.07.2003

    #795927

    smoki

    Re: Obowiązki żony

    Robie sniadanie Dawidowi i przy okazji dla nas.
    A z reszta wole sama zrobic kanapki niz sprzatac okruszki z calej kuchni hihi

    smoki, Dawidek i Michał



    #795928

    eli25

    Re: Obowiązki żony

    To fakt. Mój mąż też strasznie bałagani podczas robienia kanapek a najgorsze to to że nie sprząta po sobie.
    PS Ale fajniutki ten Twój Michałek 🙂
    Julia i Gabriel (01.04.2004)

    Edited by Eli25 on 2005/03/04 08:58.

    #795929

    alex30

    Re: Obowiązki żony

    Czasami robię ale wieczorem i wsadzam do lodówki, rano jeszcze nie zdarzyło mi się wstawać (mieszkamy ze sobą już prawie dwa i pół roku). Moja mama mówiła mi zawsze, że faceta trzeba sobie wychować, tym bardziej, że oboje pracujemy, więc ja np. nigdy nie prasuję spodni, koszule czasami, okna myje tylko mąż. Po urodzeniu Igora nawet wyciera mieszkanie. Teraz jak jestem na macieżyńskim robię dużo więcej, ale mam po prostu więcej czasu, jak wrócę do pracy będziemy się znowu musiali wszystkimi obowiązkami podzielić.
    Sądzę, że tak naprawdę obowiązki to mam tylko w stosunku do dziecka, a mąż jest przecież dorosły i trzeba sobie wszystko ustalić, więc uważam że skoro wstajesz w nocy to powinnaś się przede wszystkim dobrze wyspać, a robienie kanapek jest bardzo proste, więc mąż napewno sobie poradzi:-))

    Ala i Igor (10.12.2004)

    #795930

    eli25

    Re: Obowiązki żony

    Myśle dokładnie tak samo. Tylko ze mojej mamie wydaje sie to bardzo dziwne bo ona tak wychowała swojego męża że wszystko mu pod nos daje śniadanie obiad kolacje nawet ubrania w które ma sie ubrać. Ja rzadko prasuje ubrania męzowi (to też jest niezrozumiałe dla mojej mamy) chyba że przy okazji kiedy prasuje ubranka małego.
    Julia i Gabriel (01.04.2004)

    #795931

    mirabelka79

    Re: Obowiązki żony

    z reguly nie robie…zalezy na ktora zmiane maz idzie do pracy…jak idzie na 6 rano to nie robie i nie mam najmniejszego zamiaru…maz tez sobie ich rano nie robi tylko kupuje jakas slodka bulke w drodze do pracy a o 12.00 ma juz obiad w pracy wiec jakos wytrzymuje….
    jak idzie na 14.00 rano robie obiad ktory maz zjada przed samym wyjsciem do pracy i sam sobie robi kanapki na reszte dnia w pracy…
    jak idzie na 22.00 to nie robie bo on nie chce jesc w nocy w pracy…je poprostu obfita kolacje ok 21.00 w domu ktora mu robie i idzie do pracy bez kanapek…

    takze wychodzi na to ze nie robie….

    aha…jak bylam w ciazy to pracowal w innej firmie i chodzil zawsze na rano….wstawalam i robilam mu wtedy kanapki…ale prawde mowiac tylko daltego ze w ciazy i tak spac nie moglam….

    Ala i Małgosia (16.12.2003)



    #795932

    Anonim

    Re: Obowiązki żony

    robię zazwyczaj wieczorem, kiedy Krzysiol je kolacje
    jak nie zrobię to mąż nie robi z tego problemu i robi sobie sam;

    nie uważam tego za mój obowiązek

    [i]Ewa i Krzyś (2 lata i 3 mies.)

    #795933

    agnieszka210904

    Re: Obowiązki żony

    Twoja mama jest jak moja teściowa.Jej synek nie powinien robić nic,no może ewentualnie siedzieć przed telewizorem.Ostatnio prawie rozwaliła nasze małżeństwo przez swoją chorą nadopiekuńczość w stosunku do mojego męża.A mój mąż?……Chyba sam nie wie co ma robić,słuchać mamusi czy być z żoną.Nie może puścić spódnicy mamusi.Zawsze lubiłam swoją teściową,dopóki nie pokazała prawdziwego oblicza.Od 1,5 roku jesteśmy małżeństwem i cały ten czas bruździ.Podobno jej synek nie po to ma mgr żeby mieszkać na wsi,moi rodzice zapisali nam piękny duży dom na wsi z dużym ogrodem a ona im powiedziała że „sra na ich chałupe”.A ja jestem po prostu nic nie wartą „dziewuchą”.W domu nie posprzątane,dziecko wychowywane w brudzie,z nią nie rozmawiam,jestem chamska.Według mojej teściowej mąż wraca z pracy,siada w fotelu a żona podaje mu obiad,przytula się do niego,podaje kapcie,gazete i znika żeby mąż mógł odpocząć ale zawsze jest w pobliżu gdyby mnie potrzebował.KREW MNIE ZALAŁA!!! Przecież ja też pracuje i też mam mgr mimo że jestem ze wsi-pewnie to jej przeszkadza.Nie moge dojść do siebie po tej awanturze.Wiem jedno,nie mogę pozwolić żeby weszła mi na głowe,i mąż musi wiele rzeczy zrozumieć albo skończy się nasze małżeństwo i wróci do mamusi.Ale się rozpisałam….i troszke nie na temat ale takie wypisanie pomaga.Według mnie musi być tzw „równość”,mężowie też mają rączki.Pozdrawiam

    aga



    #795934

    karioka

    Re: Obowiązki żony

    Ojej, wspolczuje Ci takiej tesciowej. Uwazam, ze jezeli obie strony pracuja, to domem tez powinny sie razem opiekowac i nie jest wazne kto ile zarabia. Przeciez Ty wracasz z pracy tak samo zmeczona jak on, wiec czemu masz jeszcze zasuwac sama na drugi etat w domu!!! Dziecko potrzebuje w miare wypoczetej matki, a nie takiej, ktora pada na pysk, bo musi jeszcze po pracy posprzatac dom, zrobic obiad, pranie, prasowanie, itp.
    Krew mnie zalewa jak slysze badz czytam o takich tesciowych.
    Pozdrawiamy,

    Karina z …

    malym smykiem Dominikiem (6.05.04)

    #795935

    karioka

    Re: Obowiązki żony

    Zapomnialam dodac, ze tego domu na wsi z duzym ogrodem to Ci strasznie zazdroszcze … Marze o takim domu i pewnie minie jeszcze kilka lat zanim to marzenia zrealizuje. A jak moj synek dalej bedzie jadl tyle ile teraz i tak szybko rosl, to bede potrzebowala na realizacje kilkunastu lat .
    pozdrawiamy

    Karina z …

    malym smykiem Dominikiem (6.05.04)

    #795936

    chilli

    Re: Obowiązki żony

    robie i owszem – tak samo jak piore, prasuje, odkurzam, myje podłogi, jeżdżę z samochodami po serwisach, mechanikach i wiele innych rzeczy. NIe uwłacza mi to.
    On pracuje ja dbam o to żeby miał komfort pracy, bo to oznacza że ja nie musze pracować na drugim (poza domowym) etacie :-)))

    www

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 76)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close