Obowiązki żony

Od kiedy mieszkamy razem (minęło już dwa lata) zawsze wstawałam rano (godz 6:30) żeby zrobic mężowi kanapki do pracy i śniadanie, nawet jak byłam w ciązy tez wstawałam. Ostatnio troche się zbuntowałam poniewaz od 11 miesięcy co noc po kilka razy wstajje do małego i rano budze się strasznie nie wyspana i zmeczona i gdy dziecko śpi do godziny 7 tez chce pospać sobie jeszcze te pół godziny więc powiedziałam że kanapek robić nie będe. Na to moja mama strasznie się zdenerwowała i mówi “jak to przecież to twój obowiązek jesteś żoną”. Wszyscy zgodnie twierdzą że to moje głupie widzimisię a ja po prostu chciałabym dłuzej pospać. Co Wy o tym myślicie? Robicie kanapki swoim mężom?
Julia i Gabriel (01.04.2004)

75 odpowiedzi na pytanie: Obowiązki żony

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ja teraz robię Ale jestem na tyle brzydką żoną, że robię wszystko dzień wcześniej; 2 bułki na kolację, 2 bułki na sniadanie, 4 bułki do pracy + śniadanie do pracy dla mnie, strasznie tego dużo, a ja wstaję o 5:30.
Ostatnio często biorę męża ‘za szmaty’ i razem to robimy, jeden kroi, drugi smaruje…
W ciąży jakiś czas wstawałam i też robiłam, ale tylko dlatego, że sama byłam okropnie głodna z samego rana
Jak się mała urodziła i byłam jeszcze w domu, to mąż zazwyczaj sam sobie robił albo moja mama się tym zajmowała (szykowała śniadanie dla brata, więc nie było problemu z kilkoma kanapkami więcej).


Dorcia 08.08.04

bey Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

no tak… ja też robię kanapki mojemu M. ale ucwaniłam się i robię je późnym wieczorem, zapakowywuję i ładuję do lodówki :-))) Mąż nigdy na świeżość nie narzekał, a ja rano mogę pospać dłuzej ;))) ha, mój wspaniałomyślny maz od jakiegos czsu nawet przejał na siebie karmienie małej o szóstej rano! daje jej butlę i dzięki temu Mała śpi do ósmej, a ja częto razem z nią…

Może przerzuć sie na wieczorne robienie kanapek i będzie wilk syty i owca cała?

pozdrawiam serdecznie 🙂

Nikola – ROCZEK!!!

aja79 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ja nie robię, mąż sam sobie robi. Nie chce mi się poprostu wstawać o 5. Chociaż zdarzyło sie kilka razy że zrobiłam. Nie uważam jednak robienia kanapek męzowi za obowiązek żony. To taki sam obowiązek jak każdy inny. Ważne żeby dojść do porozumienia. pozdrawiam

Justyna i Nadia 29.07.2003

aja79 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ja kiedyś też wpadłam na ten genialny pomysł ale niestety nie przeszło. Mąż stwierdził że nie odpowiada mu to, więc nie robiłam juz później wcale. Teraz robi sam

Justyna i Nadia 29.07.2003

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Robie sniadanie Dawidowi i przy okazji dla nas.
A z reszta wole sama zrobic kanapki niz sprzatac okruszki z calej kuchni hihi

smoki, Dawidek i Michał

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

To fakt. Mój mąż też strasznie bałagani podczas robienia kanapek a najgorsze to to że nie sprząta po sobie.
PS Ale fajniutki ten Twój Michałek 🙂
Julia i Gabriel (01.04.2004)

Edited by Eli25 on 2005/03/04 08:58.

alex30 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Czasami robię ale wieczorem i wsadzam do lodówki, rano jeszcze nie zdarzyło mi się wstawać (mieszkamy ze sobą już prawie dwa i pół roku). Moja mama mówiła mi zawsze, że faceta trzeba sobie wychować, tym bardziej, że oboje pracujemy, więc ja np. nigdy nie prasuję spodni, koszule czasami, okna myje tylko mąż. Po urodzeniu Igora nawet wyciera mieszkanie. Teraz jak jestem na macieżyńskim robię dużo więcej, ale mam po prostu więcej czasu, jak wrócę do pracy będziemy się znowu musiali wszystkimi obowiązkami podzielić.
Sądzę, że tak naprawdę obowiązki to mam tylko w stosunku do dziecka, a mąż jest przecież dorosły i trzeba sobie wszystko ustalić, więc uważam że skoro wstajesz w nocy to powinnaś się przede wszystkim dobrze wyspać, a robienie kanapek jest bardzo proste, więc mąż napewno sobie poradzi:-))

Ala i Igor (10.12.2004)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Myśle dokładnie tak samo. Tylko ze mojej mamie wydaje sie to bardzo dziwne bo ona tak wychowała swojego męża że wszystko mu pod nos daje śniadanie obiad kolacje nawet ubrania w które ma sie ubrać. Ja rzadko prasuje ubrania męzowi (to też jest niezrozumiałe dla mojej mamy) chyba że przy okazji kiedy prasuje ubranka małego.
Julia i Gabriel (01.04.2004)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

z reguly nie robie…zalezy na ktora zmiane maz idzie do pracy…jak idzie na 6 rano to nie robie i nie mam najmniejszego zamiaru…maz tez sobie ich rano nie robi tylko kupuje jakas slodka bulke w drodze do pracy a o 12.00 ma juz obiad w pracy wiec jakos wytrzymuje….
jak idzie na 14.00 rano robie obiad ktory maz zjada przed samym wyjsciem do pracy i sam sobie robi kanapki na reszte dnia w pracy…
jak idzie na 22.00 to nie robie bo on nie chce jesc w nocy w pracy…je poprostu obfita kolacje ok 21.00 w domu ktora mu robie i idzie do pracy bez kanapek…

takze wychodzi na to ze nie robie….

aha…jak bylam w ciazy to pracowal w innej firmie i chodzil zawsze na rano….wstawalam i robilam mu wtedy kanapki…ale prawde mowiac tylko daltego ze w ciazy i tak spac nie moglam….

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

robię zazwyczaj wieczorem, kiedy Krzysiol je kolacje
jak nie zrobię to mąż nie robi z tego problemu i robi sobie sam;

nie uważam tego za mój obowiązek

[i]Ewa i Krzyś (2 lata i 3 mies.)

agnieszka210904 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Twoja mama jest jak moja teściowa.Jej synek nie powinien robić nic,no może ewentualnie siedzieć przed telewizorem.Ostatnio prawie rozwaliła nasze małżeństwo przez swoją chorą nadopiekuńczość w stosunku do mojego męża.A mój mąż?……Chyba sam nie wie co ma robić,słuchać mamusi czy być z żoną.Nie może puścić spódnicy mamusi.Zawsze lubiłam swoją teściową,dopóki nie pokazała prawdziwego oblicza.Od 1,5 roku jesteśmy małżeństwem i cały ten czas bruździ.Podobno jej synek nie po to ma mgr żeby mieszkać na wsi,moi rodzice zapisali nam piękny duży dom na wsi z dużym ogrodem a ona im powiedziała że “sra na ich chałupe”.A ja jestem po prostu nic nie wartą “dziewuchą”.W domu nie posprzątane,dziecko wychowywane w brudzie,z nią nie rozmawiam,jestem chamska.Według mojej teściowej mąż wraca z pracy,siada w fotelu a żona podaje mu obiad,przytula się do niego,podaje kapcie,gazete i znika żeby mąż mógł odpocząć ale zawsze jest w pobliżu gdyby mnie potrzebował.KREW MNIE ZALAŁA!!! Przecież ja też pracuje i też mam mgr mimo że jestem ze wsi-pewnie to jej przeszkadza.Nie moge dojść do siebie po tej awanturze.Wiem jedno,nie mogę pozwolić żeby weszła mi na głowe,i mąż musi wiele rzeczy zrozumieć albo skończy się nasze małżeństwo i wróci do mamusi.Ale się rozpisałam….i troszke nie na temat ale takie wypisanie pomaga.Według mnie musi być tzw “równość”,mężowie też mają rączki.Pozdrawiam

aga

karioka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ojej, wspolczuje Ci takiej tesciowej. Uwazam, ze jezeli obie strony pracuja, to domem tez powinny sie razem opiekowac i nie jest wazne kto ile zarabia. Przeciez Ty wracasz z pracy tak samo zmeczona jak on, wiec czemu masz jeszcze zasuwac sama na drugi etat w domu!!! Dziecko potrzebuje w miare wypoczetej matki, a nie takiej, ktora pada na pysk, bo musi jeszcze po pracy posprzatac dom, zrobic obiad, pranie, prasowanie, itp.
Krew mnie zalewa jak slysze badz czytam o takich tesciowych.
Pozdrawiamy,

Karina z …

malym smykiem Dominikiem (6.05.04)

karioka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Zapomnialam dodac, ze tego domu na wsi z duzym ogrodem to Ci strasznie zazdroszcze … Marze o takim domu i pewnie minie jeszcze kilka lat zanim to marzenia zrealizuje. A jak moj synek dalej bedzie jadl tyle ile teraz i tak szybko rosl, to bede potrzebowala na realizacje kilkunastu lat .
pozdrawiamy

Karina z …

malym smykiem Dominikiem (6.05.04)

karioka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Rano ja wstaje pierwsza i robie sniadanie dla nas obojga. Gdy mam wolne, a maz idzie do pracy, to sobie sam robi jedzenie. Wieczorem zwykle to ja robie kolacje dla meza, ale to dlatego, ze wraca pozno i jest bardzo zmeczony.
Gdy maz ma wolny weekend, to w sobote on wstaje do dziecka i sie z nim bawi, a ja spie dluzej, a w niedziele zmiana – ja wstaje, a maz smacznie sobie spi. Nie uznaje czegos takiego jak “obowiazek zony”. W malzenstwie maz i zona maja rowne prawa i dziela sie rowno obowiazkami. Mezowi raczki nie odpadna,, gdy przeprasuje ciuszki dziecka
Pozdrawiamy,

Karina z …

malym smykiem Dominikiem (6.05.04)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

robie i owszem – tak samo jak piore, prasuje, odkurzam, myje podłogi, jeżdżę z samochodami po serwisach, mechanikach i wiele innych rzeczy. NIe uwłacza mi to.
On pracuje ja dbam o to żeby miał komfort pracy, bo to oznacza że ja nie musze pracować na drugim (poza domowym) etacie :-)))

www

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Tak czytam i doszłam do wniosku,że ja jakaś inna jestem.
U nas mąż robi mi śniadania i kolację ja zazwyczaj w tym samym czasie karmię małego. Szczególnie cenne jest to dla mnie rano kiedy mogę chwilę dłużej pospać. Wstajemy razem, ja daję cyca malemu, mąż w tym samym czasie ścieli łóżka, śnaidanko i potem razem pedzimy na pociąg i do pracy.
Wieczorem to mąż usypia malego, ja za to wstaję w nocy , ostatnio też czasami budzę w nocy męża do małego jak budzi mi się np. 6 raz z rzędu i mąż nie protestuje.
Obwiązki mamy podzielone, obydwoje jesteśmy śpiochami, wstajemy w ostatniej chwili i każdy wie co ma zrobić aby nam pociąg nie uciekł. DO dziś uważałam, że to normalne rozwiązanie, a może nie wypełniaam obowiąxzkóww żony…???
Moja mama też nie wstaje i nie robi kanapek tacie, uważam że każdy ma prawo do wyspania się .


Mateuszek (19.04.2004)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ja też sprzatam (codziennie duzy dom) piore gotuje (mąż po przyjściu z pracy obiad ma na stole) zajmuje się dzieckiem (często jest tak że na chwile nie mozna spokojnie usiąść). Wieczorem jestem padnieta a jeszcze wyspać się nie mogę bo musze wstawać nawet 6 razy do dziecka. Uważam że mam prawo rano pospac chociaz te pół godziny dłuzej. A mężowi nic się nie stanie jak sam sobie będzie robił kanapki tymbardziej że sam mało mi pomaga. Po obiedzie nie zmywa naczyń po sobie tylko wstawia do zlewu i idzie ogladac telewizję albo grać na kompie. O pomoc czesto muszę prosić nawet pół dnia. I jeszcze ma pretensje ze kaze mu małego wieczorem usypiaać.
Julia i Gabriel (01.04.2004)

kodo Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Zawsze tak jest, jak chce się zmienić zastany porządek 😉 Wcześniej robiłaś kanapki, teraz nie chcesz i trudno będzie Ci przeforsować tę zmianę.
Ja od razu zastrzegłam, że nie robię mężowi kanapek do pracy, ale na kolację czy w wolne dni nie ma problemu 🙂 Robił je sam, a jak byłam w ciąży na zwolnieniu (a i tak nie udało się donosić), czułam się źle, brałam masę leków, to spałam dłużej i miałam wtedy rano przyszykowane kanapki i dla mnie.
Obowiązki żony i męża ustaliliśmy sami 😉 robimy to, co nam lepiej wychodzi czy odpowiada, a nie sugerują jakieś stereotypy.
pozdrawiamy

Dorota i Kuba (31.03.04)

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

przeciez mąz ma dwie ręce potrafi sam o siebie zadbać, prawda?
na poczatku naszego wspolnego bytowania często wstawałam wsześniej specjalnie po to zeby zrobić smakowite kanapki 😉 z kolei on wstawał wczesnij gdy ja wychodziłam przed nim i robił nam sniadanie, w ciązy przestałam robić kanapki – nie mogłam zwlec się z łóka a teraz kanapki robie tylko wtedy kiedy zaspi lub kiedy wyjazdza nad mocno bladym switem…
i nie traktuję tego jako obowiązek ale przyjemność miło dostac smsa typu ale pysznosci zoneczko 😉
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

laminja Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

a ja nie robię… Mój mąż jest strasznie porządnym człowiekiem i to on zazwyczaj sprząta – dba też o zmywanie naczyń i błysk w kuchni 😉 Ja się z niego strasznie smieję, bo jego ranek wygląda tak: wstaje, idzie się kąpać – ubiera się w jeansy i idzie do kuchni — robi sobie śniadanie i kanapkę do pracy i idzie do salonu zjeść śniadanie przed telewizorem (ponieważ Szymon zaczął wcześniej wstawać jakiś czas temu – zabiera tez Szymona w krzesełku i daje mu kawałek bułki). Po śniadaniu sprząta w kuchni i idzie sie ubrać w garnitur. Nawet jak zaśpi robi to samo. Taki z niego typ, że do pracy się spóźni, ale zje spokojnie swoje śniadanko w domu 😉 A ja odsypiam nicne wstawanie 🙂
Opanował już do perfekcji te swoje śniadania – większość naszego małego zamrazalnika zajmują bagietki przekrojone na pół – a mój mąż wieczorem wyjmuje sobie dwie połówki – żeby rano była świeża bagietka na śniadanie 😉

Wogóle u nas są dziwne układy. Ja dbam o samochód. Gotuję a mąż zmywa – bo lubi… Ja zajmuję się praniem (prasowaniem babcia) a mój mąż sprząta mieszkanie. A Szymonem zajmujemy sie razem :))

pozdrawiamy
Ania &

Szymon 8/12/2003

akamila Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

akurat sniadania bym chciala robic bo umiem 🙂
ale moj maz sniadan nie jada…chyba ze od swieta lub w godzinach popoludniwych hihihi
jesli chodzi o objady i kolacje to ze wzgledu na fakt, ze nie potrafie gotowac czesto jemy na miescie lub gotowe. Czasami on cos zrobi a czasami ja porobuje.
Jest to uklad obojgu nam odpowiadajacy i zgodny z naszymi charakterami, stylem zycia itp…
owszem…zdarzylo sie mojemu mezowi wytknac mi to ze nie gotuje dwokrotnie podczas klotni, ale…przepraszal…i slusznie! :-)))
Ale ja faktycznie mam ambicje nauczyc sie gotowac (powolutku i na swoich bledach)
a dlaczego? nie dlatego bo tak trzeba tylko dlatego ze ja tak czuje…
zreszta jedzenie na miescie mi nie smakuje i jest monotonne, drogie i niezdrowe…no i jak juz mam mozliwosc poeksperymentowania to sprawia mi to naprawde duzo radosci.
ostatnio to nawet cosziennie na objad moj synek ma cos cieplego 🙂
a jak zrobilam bardzcz ukrainski to moj maz nosil mnie na rekach i wychwalal pod niebiosa zarzekajac sie ze to najlepszy barszcz jaki w zyciu jadl i obdzonil pol naszej rodziny i znajomych w polsce by sie pochwalic a tych z Londynu pozapraszal na objad (caly gar-kocial) ugotowalam … wierz mi…to byl TAKI wielki komplement i motywacja do dalszych prob,ze brak slow…
no wlasnie…pora lunchu – zabieram sie za pichcenie :-)))
pozdrawiam
te gotujace i nie gotujace :-)))

AiR + Alan 11 luty :-)))

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Mnie zawsze śmieszą takie teksty.
Moze mąż i ja mamy innych rodziców, bo jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się nic takiego usłyszeć,
Moj mąż został tak wychowany, że o takie rzeczy jak śniadanie czy kolacja musi sie sam zatroszczyć.

Jak jeszcze nie było dzieci, owszem, wstawałam rano, żeby zrobić mężowi śniadanie do pracy. Jednak napotkałam na gwałtowny sprzeciw z jego strony. Stwierdził, że zawsze sam sobie robil jedzenie, więc dalej tak pozostanie, a mnie wygonił do łóżka. I od tamtej pory już się nie wtrącam. Zawsze robi sobie sam śniadanie i nie uważa tego za nic uwłaczającego. Mam wrażenie, że mnie rozpuścił 🙂

A gdyby moja teściowa dowiedziala, się, że mąż chce, abym mu śniadania robila i wstawala rano tylko po to, wyśmiałaby mojego męża.


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

To jest żart?!
Ok, ja nie robię i nigdy nie robiłam mężowi kanapek do pracy!
Jasne że sniadanko robię w weekendy, ale nie zawsze bo czasem robi mąż. Ale do pracy?… To juz przesada naprawdę…
A jeszcze przy małym dziecku to nie masz się nad czym zastanawiac i po prostu przestań je robic. Mama ma jeszcze ugruntowane inne spojrzenie na sprawę:) ale jej wolno bo tak kiedyś bywało:)

Monika i Iza 21 miesięcy

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

To tak jak któraś pisała, musisz wychować sobie faceta! Jego etat trwa 8 godzina, a twój 24? To nie sprawiedliwe, jak mąż wraca z pracy, ok, niech zje, odpocznie chwilę, ale potem, wieczorem powinien pomagać w domu i przy dziecku. A usypianie powinien traktować jako zawiązywanie więzi z dzieckiem a nie przykry obowiązek. Skoro pracuje to ma mniejszy kontakt z dzieckiem, po poludniu powinien to nadrabiać!
Mówię tu już nie tylko o Twoim mężu, ale ogólnie o mężczyznach, mężach, ojcach – w związku powinno być partnerstwo i taki podział obowiązków, na który godzą się obie strony. A już zmywanie (czego nie lubię) po obiedzie gdy Ty ugotowałaś i podałaś, to naprawdę wyraz szacunku chociażby, takie “dziękuję” za obiad!
Pracuj nad nim, pracuj !

Dagmara i

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Moja teściowa nigdy nie wypowiadała sie na ten temat bo nigdy przy niej go nie poruszalismy ale to własnie ona tak wychowała syna. Zawsze wszystko miał pod nos podane i nigdy po sobie nie sprzatał. I nadal tak jest kiedy jestesmy u nich w domuu.
Julia i Gabriel (01.04.2004)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Niestety – mamy takich mężów, jakich wychowały ich matki.
Chyba bardzo ciężko jest zmienić nawyki wyniesione z domu, ale może warto spróbować?


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

olgab Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

bez przesady
jeśli nie chce ci się robić kanapek to nie rób mąż tez na pewno sobie poradzi a może i tobie zrobi
Olga i Piotruś

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

O matko! ale Cię podziwiam! jak byłam w ciąży, to zakupy, często i obiady robił mąż. Jeśli chodzi o śniadania, to robimy na przemian..czasem ja jemu, czasem on mi. Przez 11mies. sama?! wstajesz do dziecka???? niewyobrażalne, że jeszcze odbierają Ci tę resztkę snu! My z męzem wstajemy co 2 noc. Mamy dyżury, twardo od samego początku. Mąż przewija, karmi, kąpie dziecko, na równi ze mną. Mamy szansę na równy wypoczynek. Niech Twój małżonek pomyśli kiedyś, by Tobie zostawić kanapki! 🙂 Walcz o swoje! a obowiązki męża, gdzie?;)

[obrazek] http://lilypie.com”><img src=”http://lilypie.com/baby1/051014/2/15/1/

mikrus Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

U nas jest jasy układ, nie robie kanapek, bo jak mąż wychodzi do pracy to my jeszcze spimy, albo dopiero sie przebudzamy, za to on gotuje wodę na kaszke dla Szymka wkłada do termosu i mam sniadanie dla dziecka prawie gotowe:).
Ja gotuję sprzątam w dzień. Wieczorami dzielimy się obowiązkami, najczęściej jest tak, że ja np. prasuje albo zmywam a mąż z Szymkiem mi “pomagają”.
Inaczej wygląda sytuacja kiedy jesteśmy w odwiedzinach u moich rodziców, tradycyjna polska rodzina, mój tata nawet nie wie w której szafce leżą jego skapetki. Wtedy sie zaczynaja teksty typu– Kasiu nałóż mężowi obiad, dlaczego ty mu herbatki nie zrobisz, itp.
Dodam jescze że mam dwóch braci, którzy maja wszystko podane, uprane i wyprasowane….
<img src=”http://foto.onet.pl/upload/23/3/_434231_n.jpg”>
Kacha i Szymon 30.09.03.

Edited by mikrus on 2005/03/04 13:37.

miroslawa Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Jeju jeju co to się porobiło z dzisiejszymi kobietami 🙂
Najpierw się zdenerwowałam Twoim postem ,a potem odetchnęłam głeboko i oto co Ci powiem.
Ja muszę być straszną żoną bo w życiu swoim nie zrobiłam mojemu mężowi kanapek do pracy.Mąż wstaje o 5:30 i nigdy, powtarzam nigdy nie przyszło by mi do głowy tak rano wstawać. Owszem mogłabym zrobić wieczorem, ale tak samo może zrobić je mąż. Zastanów się nad jednym, czy Twój mąż gdybyś Ty wstawała rano do pracy zrobiłby Ci kanapki? Na pewno obróciłby sie na drugi bok i smacznie spał. Tak zrobiłby mój:)
Nie jestem jakąś feministką i lubię swojego męża (czasami) ale doszłam do wniosku, że to jest już duży chłopczyk i kanapki może zrobić sobie sam, sam sobie wyprać skarpetki i tym podobne rzeczy. Bozia rączki po coś mu dała.

A tak serio, to my jesteśmy już pokoleniem kobiet które potrafią ułatwić sobie życie. Pranie, sprzątanie, gotowanie…a gdzie czas na zabawę i czas spędzony z dzieckiem? A czas dla siebie? Trochę egoizmu nie zrobi nikomu krzywdy. My to już umiemy, nasze Mamy nie potrafiły. Może czegoś dobrego nauczymy nasze córki, że nie tylko mężczyzna ma prawo usiąść przed telewizorem i poczytać gazetkę. Dziewczyny też lubią się bawić:)

pozdrawiam wszystkie Mamy

Mirosława i Oliwier (09.10.2003)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Kiedy pracowalam to robiłam kanapki i sobie i jemu. Podział był taki, że on przynosił świeże pieczywko a ja robiłam jedzenie. Od kiedy siedze w domu, to mąż sam robi sobie śniadanie i kanapki do pracy. Nie wiedze w tym nic dziwnego. Przecież mężowie to nie dzieci… W weekendy jedno z nas przygotowuje śniadanie – różnie bywa.

Kamelia i Michałek 14.08.2003

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Wszystkimi obowiazkami sie dzielimy. Kanapki do pracy robimy wieczorem dnia poprzedniego – czesciej ja niz maz, bo on w tym czasie usypia Emilke, ale bywa i odwrotnie. Moj maz zostal tak wychowany i bardzo to sobie chwale
pozdrawiam

Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

jagaa Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Ja robie mezowi kanapki wieczorem i wkladam do lodowki. Jednak codziennie prosze go o pomoc (zeby nie mial za dobrze:)). Najczesciej kroi chleb, smaruje maslem i robi herbate. Niestety jest mało pomysłowy jesli chodzi o “ozdabianie” kanapek, gdybym mu na to pozwolila to jedlibysmy ciagle z dzemem :)))
Wszystko jest kwestią “wychowania”.

W kazdym razie uwazam ze masz prawo nie wstawac rano, zeby szanownemu zrobic jesc. Sam raczki ma przeciez. Lub zrobcie razem wieczorem.

Pozdrawiam, Jagaa i Piotrus 31.10.2003

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

taaa… już się rozpędziłam 🙂 Za dobrze by miał. Niestety nie jestem taką dobrą żoną. Póki co mąz się nie buntuje 🙂

eja Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

U mnie jest dokładnie to samo. I wcale Ci się nie dziwię, bo ja tez przestałam robić kanapki mężowi. A to dlatego, że to ja po kilka razy wstaję do dziecka w nocy i kiedy Agatka śpi rano to ja korzystam i do oporu staram się wypoczywać. Czasem zdarzy się, że obudzi się wcześnie rano wtedy robię mężowi śniadanko. On się nie buntuje, więc chyba to rozumie…


Ewa i Agatka <20.04.2004>

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

tak – wieczorem poprzedniego dnia i wkladam do lodowki. za nic bym nie robila kanapek o 6 rano
a powaznie: dziewczyno, to twoj swiety obowiazek sie wyspac! rany, jakbym nie przeczytala, to bym nie uwierzyla, ze takie rzeczy sie jeszcze zdarzaja..

k8 i Adaś 30.04.04

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Nie robię, bo mój mąż nie je śniadania i nie bierze kanapek do pracy.A jakby zachciało mu się rano zjeść śniadanko- to przecież móglby sam zrobić kanapeczki- to nie jest wcale obowiązek żony.

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

beatab Dodane ponad rok temu,

nie

jeśli miarą kochającej żony jest przygotowanie dla męża kanapek, to żona ze mnie kiepska.
w ciągu trzech lat wstałam i przygotowałm przed pracą tylko kilka razy śniadanie. ale w dni wolne od pracy wstaję i robię i potem wszyscy pałaszujemy.
na codzień specjalnie nie wstaję, chociaż nie pracuję. taki ze mnie pasożyt:) dziecko nie zarywa mi nocy, ale lubię sobie pospac i nikt nie ma do mnie o to pretensji. lodówkowych nie lubi.
dodam, ze w jego domu rodzinnym było identycznie, śniadanie niedzielne dla wszystkich przygotowywała teściowa, więc nie miał do mnie nigdy o to pretensji:)
przypomniało mi się, ze jak byłam w ciąży i spałam do 10, 11 to zawsze czekały na mnie kanapeczki. dbał o swoje piskle:) w tej chwili mi nie przyrządza i nie mam pretensji:)
ale gotuję, prasuję i piorę (tzn. wrzucam pranie:-)
mąż często powtarza, że ma cudowną żonę:)

Beata&Patryk(03.03.03)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Obowiązki żony

Dobrze by było żeby mój mąż też to rozumiał ale niestety nie rozumie. On twierdzi że to on ma prawo sie wyspać bo pracuje a ja siedzę w domu. Kiedy mu mówie że ja w nocy musze wstawać kilka razy to on mówi “a ja musze iść do pracy jak chcesz to możemy sie zamienić” Czasami brak mi słów.
Julia i Gabriel (01.04.2004)

shibaa Dodane ponad rok temu,

A ja robię i podaję do łóżka

Ja robię codziennie śniadanie ale nie kanapki do pracy tylko śniadanie – do łóżka! :))) Nie uważam że jest to obowiązek żony ale tak się juz utarło od dawnych czasów u nas i mi się tak podoba, choć innym osobom (szczególnie kobietom) jak o tym słyszą to niebardzo – są wręcz oburzone 🙂
Zupełnie tego nie rozumiem bo uważają to wręcz za jakieś upokorzenie. A dla mnie to żaden obowiazek ani upokorzenie tylko nawet przyjemność – przecież kocham swojego męża to nie mogę mu z tej okazji śniadania podać???
Jak byłam w ciąży i nawet pierwszy dzień po powrocie ze szpitala też robiłam:)
jestem po protu bardzo systematyczna i lubię stały rytm dnia a “obowiązki” narzucam sobie sama.
A jak mi sie nie chce to nie robię i już 🙂 ale to jest rzadko …

Agata i Ania (7.09.2004)

Edited by shibaa on 2005/03/04 17:14.

Znasz odpowiedź na pytanie: Obowiązki żony?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
szyjka macicy
dziewczyny, czy wiecie jak powinna wyglądać szyjka macicy po zapłodnieniu. Może głupie pytanie................ kiedyś było na forum zdięcie szyjki macicy ale nie mogę znaleźć, może ktoś mi podpowie gdzie szukać.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
mokry kaszel - pierwszy raz :-(((
Nikola coś mi od wczorajszego wieczora pokasłuje i słyszę, że jej się odrywa coś z gardziołka, coś jej przeszkadza... nie ma gorączki i poza tym nie sprawia wrażenia chorej,
Czytaj dalej