Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

tusiaaa242008-06-20 10:48:09

Zamieszczone przez aniast:A możesz napisać dlaczego tak uważasz?

Ja uważam, że to bardzo dobry pomysł-szkoda, że wprowadzony tak późno przez co w matematycznej edukacji powstały ogromne braki.
Przeciętna osoba/dziecko kończące liceum, legitymujące się wykształceniem średnim, idące na studia nie radzi sobie z najprostszymi zagadnieniami z życia wziętymi. Nie piszę tutaj o zadaniach typu- napisz równanie stycznej, czy zbadaj przebieg zmienności funkcji ale większość absolwentów nie poradzi sobie z prawidłowym wyliczeniem odsetek od kredytu, ceny po podwyżce, czy nie potrafi wyliczyć nagromadzonego kapitału czy wybrać najkorzystniejszego telefonicznego planu taryfowego. Myślę, że tylko obowiązkowa matura będzie w stanie zmusić co poniektórych do systematycznej pracy i odrobiny wysiłku intelektualnego.

bo sa osoby ktore najprostszych zadan z matematyki nie sa wstanie zrozumiec i rozwiazac … i wcale nie chodzi tu o to czy sa inteligentni czy tez nie – i wlasnie takim osobom zamyka to wiele mozliwosc … bo np. obleja mature z powodu matematyki (np. tak bylo z moja siostra – a dodam ze jest osoba bardzo wyksztalcona i ma obroniony doktorat)

ja przez caly ogolniak musialm brac prywatne korepetycje aby utrzymac 4 – a nie kazdego rodzica stac na korepetycje …

uwazam ze glupota jest wprowadzanie obowiazkowej matruy z matmy – bo obecnie jest to przedmiot nie obowiazkowy i kto ma ochote moze podchodzic do jego zdawania !!!

takie jest moje zdanie

zreszta ja musialam zdawac egzaminy do ogolniaka – i zdawalam rowniez matematyke … i wszytsko byloby cudownie wlasnie gdyby nie matma !!!

a dlaczego nie zrobic np. historii obowiazkowej ???????!!!!!

wiecej niz polowa naszej polskiej mlodziezy nie zna podstawowych np. dat i waznych wydrzen historycznych … dlaczego o tym nikt nie mysli ?- mozna przeciez powiedziec ze brak rozeznania w historii wlasnego panstwa jest wrecz smieszne.

jak ktos nie chce sie czegos nauczyc to i tak sie tego nie nauczy … ale uwierz mi ze sa ludzie ktorym pomimo ciezkiej pracy matematyka to czysta abstrakcja …

figa2008-06-20 10:52:49

Zamieszczone przez aniast:Ufff 🙂 uspokoiła mnie możliwość odchwaszczenia :D, gdyby nie to szybko mój “twardziel” by się zapchał, a tak niech ten mech sobie jeszcze podrośnie- idę na drugie śniadanie;)
Smacznego 🙂

dorotka12008-06-20 10:56:05

pamietam meke moich wspolstudentow na ekonomii ktorzy zdawali na maturze geografie czy hostorie- mogli i na egzaminach tez
w koncu ekonomia to nauka spoleczna
tak samo socjologia czy psychologia prawda?
no ale potem aczynaja sie badania
ankietowanie
statystyka demografia i bez matmy ani rusz

2008-06-20 10:56:48

Zamieszczone przez Figa123:Ula, bo ludzie są różni 🙂
O tym własnie się uczę w tle – różnice indywidualne 😀
Dla Ciebie skuteczniejsza i trwalsza jest nauka systematyczna,
ja uczę się bardziej zrywami 🙂 czasem nawet częściej niż raz w semestrze 😉
ale przede wszystkich chodzę na zajęcia regularnie, bo to dla mnie jest podstawa – to tam zapamiętuję znakomitą większość materiału .
Każdy ma strategię skuteczną dla siebie,
ale nie bardzo da się na podstawie tylko własnych doświadczeń
rzutować swoich przekonań na całą populację 🙂

Daltego napisałam w większości tak jest.
Chyba się zgodzimy, że wiedza utrwalana jest trwalsza?
Różnica też jest w naszym uczeniu, bo ja jeszcze mam do rozwiązywana zadania, nie samą teorię.
u w as w więkoszości teoria:0

figa2008-06-20 10:59:46

Zamieszczone przez tusiaaa24:bo sa osoby ktore najprostszych zadan z matematyki nie sa wstanie zrozumiec i rozwiazac … i wcale nie chodzi tu o to czy sa inteligentni czy tez nie – i wlasnie takim osobom zamyka to wiele mozliwosc … bo np. obleja mature z powodu matematyki (np. tak bylo z moja siostra – a dodam ze jest osoba bardzo wyksztalcona i ma obroniony doktorat)
Skoro ma doktorat, to znaczy, że tę matematykę w końcu zdała.
I o to w sumie chodzi – że była w stanie, tylko jej się nie udało, albo była za słabo przygotowana, albo cuś.
Albo zadania były niezyciowe i przegięte.

A co do związku matematyki i inteligencji – no niestety są powiązane i to silnie.
Jeśli ktoś nie umie operować na liczbach, kompletnie nie radzi sobie z zadaniami logicznymi, przestrzennymi czy abstrakcyjnymi, no to jakiś super inteligentny nie jest. To integralna część tego co nazywa się inteligencją.
Rozróżnić tylko trzeba dwie sytuacje:
– ktoś nie jest w stanie (z jego inteligencją nie jest super dobrze)
– niewystarczająco się przyłożył (z jego inteligencją wszystko ok, ale za to niedobory w nauce wychodzą) 🙂

A z historii też niech będzie, czemu nie.
To przecież też b. ważny dział wiedzy ogólnej.

2008-06-20 11:01:18

Zamieszczone przez Figa123:Słabi i na studiach w tydzień sie nie nauczą.
Zaczynamy tu krążyć wokół niczego 😉

– słaby jak nie opanuje elementarnych rzeczy typu ułamki czy tabliczka mnożenia, to raczej na polu nauki nic szczególnego nie zdziałą, więc i studia powinien sobie darować 😉

Czy coś pominęłam? 😉
No nie zgodzę się, można być bardzo słabym matematykiem, ale wybitnym humanistą.
Nieznanie matmynie wyklucza zdolności w inych materiach

figa2008-06-20 11:02:52

Zamieszczone przez ulaluki:Daltego napisałam w większości tak jest.
Chyba się zgodzimy, że wiedza utrwalana jest trwalsza?
Różnica też jest w naszym uczeniu, bo ja jeszcze mam do rozwiązywana zadania, nie samą teorię.
u w as w więkoszości teoria:0

“Utrwalana” jest szybciej dostępna, bo ścieżka systematycznie przecierana 🙂
U nas to matmy nie brakuje, zapewniam.
Statystyka, psychometria, cała wiedzia o narzędziach i metodach pomiarowych.
A teraz uczę się o cyt”badaniach prowadzonych w paradygmacie genetyki zachowania, oparte na genetyce ilościowej” i tu wiedzy matematycznej trzeba trochę i wcale nie podstawowej 😉 nie ma lekko 🙂

figa2008-06-20 11:05:34

Zamieszczone przez ulaluki:No nie zgodzę się, można być bardzo słabym matematykiem, ale wybitnym humanistą.
Nieznanie matmynie wyklucza zdolności w inych materiach

Ale bardzo, bardzo ogranicza.
Wiedza humanistyczna też potrzebuje badań.
Potrzebuje stworzenia narzędzi.
Potrzebuje opracowania wyników.
I bez matmy ani rusz 🙂
Jest kilka dziedzin – artystycznych głównie, gdzie się tak da.
Ale tak generalnie, to bez minimum matematycznych narzędzi,
kariery naukowej chyba się nie zrobi. Tak mi się wydaje 🙂

lilavati2008-06-20 11:05:43

Zamieszczone przez tusiaaa24:
ja przez caly ogolniak musialm brac prywatne korepetycje aby utrzymac 4 – a nie kazdego rodzica stac na korepetycje …

Tusiaaa ale 4 to DOBRA ocena, taką w mojej klasie mieli najlepsi- nie wymagamy tutaj aby każdy miał z matmy co najmniej 4 (nie ze wszystkiego trzeba mieć 4 czy 5), moim zdaniem przyzwoita jest ocena dostateczna (choć nie wiem czy nadal się tak nazywa)

[quote]
zreszta ja musialam zdawac egzaminy do ogolniaka – i zdawalam rowniez matematyke … i wszytsko byloby cudownie wlasnie gdyby nie matma !!!
a dlaczego nie zrobic np. historii obowiazkowej ???????!!!!!
wiecej niz polowa naszej polskiej mlodziezy nie zna podstawowych np. dat i waznych wydrzen historycznych … dlaczego o tym nikt nie mysli ?- mozna przeciez powiedziec ze brak rozeznania w historii wlasnego panstwa jest wrecz smieszne.
jak ktos nie chce sie czegos nauczyc to i tak sie tego nie nauczy … ale uwierz mi ze sa ludzie ktorym pomimo ciezkiej pracy matematyka to czysta abstrakcja …[/quote]
Teraz to akurat idzie w lepszym kieruynku – nie tak jak za naszych czasów egzamin był przeliczeniem 5 zadań z matematyki + napisanie wypracowania – teraz gimnazjaliści piszą moim zdaniem bardziej wszechstronne testy

Moim zdaniem testy ok ale minimalne progi punktowe stawiane przez dyrekcje szkół średnich, decydujące o przyjęciu są bardzo niskie. Przykład LO minimum 85 punktów na 200 możliwych. Podobnie ze studiami, kiedyś była większa selekcja wybierano powiedzmy 30 najlepszych, teraz nie rzadko 200

goooosia2008-06-20 11:08:13

Zamieszczone przez Figa123:
A z historii też niech będzie, czemu nie.
To przecież też b. ważny dział wiedzy ogólnej.

no wlasnie nie, bo dochodzimy do sytuacji w ktorej mature powinno sie zdawac ze wszystkich przedmiotow, w tym z w-f 😉 a to przeciez bez sensu, bo podstawowa wiedze i umiejetnosci powinno sie miec ze wszystkiego i koncowa ocena pozytywna z danego prZedmiotu powinna taka wiedze gwarantowac.

figa2008-06-20 11:10:23

Zamieszczone przez garcia:no wlasnie nie, bo dochodzimy do sytuacji w ktorej mature powinno sie zdawac ze wszystkich przedmiotow, w tym z w-f 😉 a to przeciez bez sensu, bo podstawowa wiedze i umiejetnosci powinno sie miec ze wszystkiego i koncowa ocena pozytywna z danego prZedmiotu powinna taka wiedze gwarantowac.
A i tu się różnimy.
Kiedyś o ile mnie pamięć nie myli, zdawało sie maturę ze wszystkiego.
A jaką matura miała wtedy rangę!
Wtedy osoba z wykształceniem średnim była kimś.
I fajnie byłoby, gdyby te czasy wróciły.
Ja bym chciała 🙂

2008-06-20 11:12:28

Do jednego zgodzę się, rzeczywiście w złym kierunku poszłam. Okrojenie materiału z liceum z matematyki to cofnie nas.
Nie zrozumiem argumentu natomiast, że mature z matematyki należy zrobić obowiazkową bo wiedza ta sie przyda później, np na studiach.
Pewnie na niektorych tak, ale to samo można powiedzieć o bilogii, fizyce czy też innym przedmiocie.
Skoro takim tokiem myślenia idziemy, że kążdy człowiek powinien mieć jakieś podstawy kończąc liceum, to najlepiej by było kończyć egzaminem każdy przedmiot. Tak jak na studiach.
Dlaczego matmę wyróżniać?
Ja liceum inaczej rozumiem, ma nam wskazać kierunek, w jakim mamy się kształcić. Na końcu wybieramy sobie swój przedmiot, i w tym staramy sie być najlepszym.
Nie rozumiem absolutnie, dlaczego ma to być matma.
No i o wiele trudniej jest (wg mnie)zdać matmę humaniście, niż matematykowi np biologię.
Bo biologię można wykuć, matmę nie

goooosia2008-06-20 11:14:27

Zamieszczone przez Figa123:A i tu się różnimy.
Kiedyś o ile mnie pamięć nie myli, zdawało sie maturę ze wszystkiego.
A jaką matura miała wtedy rangę!
Wtedy osoba z wykształceniem średnim była kimś.
I fajnie byłoby, gdyby te czasy wróciły.
Ja bym chciała 🙂

nie wiem czy i kiedy tak bylo, bo akurat nic na ten temat nie slyszalam, jesli tak bylo to musialo byc baaardzo dawno temu bo np. moja mama (matura 1966 bodajze 😉 nie zdawala ze wszystkiego). tak czy inaczej zauwaz ze kiedys o wiele mniej osob mialo mature i jej ranga wynikala rowniez z tego 🙂

2008-06-20 11:14:30

Zamieszczone przez Figa123:Ale bardzo, bardzo ogranicza.
Wiedza humanistyczna też potrzebuje badań.
Potrzebuje stworzenia narzędzi.
Potrzebuje opracowania wyników.
I bez matmy ani rusz 🙂
Jest kilka dziedzin – artystycznych głównie, gdzie się tak da.
Ale tak generalnie, to bez minimum matematycznych narzędzi,
kariery naukowej chyba się nie zrobi. Tak mi się wydaje 🙂

Jasne, ze sie przydaję. tak jak matematykowi wiedza z innej dziedziny. Też mieliśmy psychologie, pedagogikę, metodykę, filozofia.
Ale sobie doskonale radzę i bez umiejętności humanistycznych

lilavati2008-06-20 11:16:56

Zamieszczone przez garcia:no wlasnie nie, bo dochodzimy do sytuacji w ktorej mature powinno sie zdawac ze wszystkich przedmiotow, w tym z w-f 😉 a to przeciez bez sensu, bo podstawowa wiedze i umiejetnosci powinno sie miec ze wszystkiego i koncowa ocena pozytywna z danego prZedmiotu powinna taka wiedze gwarantowac.
Ale nie gwarantuje. Zresztą ocena 4 w jednej szkole , może nie mieć takiej samej wagi co 4 w drugiej szkole (albo u innego nauczyciela)
Dlatego w dobie kiedy likwidujemy egzaminy wstępne na studia a wcześniejsze egzaminy mają być kryterium przyjęć, powinno jak najwięcej wiadomości(przedmiotów) być oceniane przez zewnętrzne komisje właśnie podczas matury. Ponadto skoro piszemy tu o swoich pomysłach wnioskuję aby egzamin maturalny zdawany był etapowo aby uniknąć sytuacji, że z powodu pecha i jednego nieudanego egzaminu przekreślona jest cała przyszłość – teraz zresztą nie jest źle, maturę można poprawiać

Zamieszczone przez Figa123:A i tu się różnimy.
Kiedyś o ile mnie pamięć nie myli, zdawało sie maturę ze wszystkiego.
A jaką matura miała wtedy rangę!
Wtedy osoba z wykształceniem średnim była kimś.
I fajnie byłoby, gdyby te czasy wróciły.
Ja bym chciała 🙂

I ja się podpiszę pod całością 🙂
Teraz matura niestety o niczym nie świadczy

figa2008-06-20 11:17:00

Zamieszczone przez ulaluki:Do jednego zgodzę się, rzeczywiście w złym kierunku poszłam. Okrojenie materiału z liceum z matematyki to cofnie nas.
Nie zrozumiem argumentu natomiast, że mature z matematyki należy zrobić obowiazkową bo wiedza ta sie przyda później, np na studiach.
Pewnie na niektorych tak, ale to samo można powiedzieć o bilogii, fizyce czy też innym przedmiocie.
Skoro takim tokiem myślenia idziemy, że kążdy człowiek powinien mieć jakieś podstawy kończąc liceum, to najlepiej by było kończyć egzaminem każdy przedmiot. Tak jak na studiach.
Dlaczego matmę wyróżniać?
Ja liceum inaczej rozumiem, ma nam wskazać kierunek, w jakim mamy się kształcić. Na końcu wybieramy sobie swój przedmiot, i w tym staramy sie być najlepszym.
Nie rozumiem absolutnie, dlaczego ma to być matma.
No i o wiele trudniej jest (wg mnie)zdać matmę humaniście, niż matematykowi np biologię.
Bo biologię można wykuć, matmę nie

Ula, post wyżej napisałam, że podobnie jak Kantalupa,
chętnie widziałabym maturę “ze wszystkiego”.
Ja mam umyśł ścisły zdecydowanie i zapewniam, że dla mnie język polski był drogą przez mękę – ale wcale nie uważam, żeby z tego pwodu, że mi sprawiał trudność, powinien być usunięty z matury.
Bo ja bym chciała, żeby egzamin dojrzałości COŚ ZNACZYŁ.
Zeby nie był pustą formalnością, którą stale będziemy ułatwiać,
ale żeby dawał jakąś gwarancję wiedzy wszelkiej.
Tak mi się marzy, a co 😉

figa2008-06-20 11:20:00

Zamieszczone przez ulaluki:Jasne, ze sie przydaję. tak jak matematykowi wiedza z innej dziedziny. Też mieliśmy psychologie, pedagogikę, metodykę, filozofia.
Ale sobie doskonale radzę i bez umiejętności humanistycznych

No to w takim razie chyba musimy zdefiniować sobie,
co oznacza stwierdzenie “wybitny humanista”.
Bo ja to rozumiem tak, że jest to osoba, która ma osiągnięcia w dziedzinie.
A jeśli ma osiągnięcia to musi robić jakieś badania.
A jak robi badania to i wyliczenia jakieś do tych badań – choćby naprawdę proste.
Dobrze kombinuję? 🙂

2008-06-20 11:20:19

Zamieszczone przez Figa123:Skoro ma doktorat, to znaczy, że tę matematykę w końcu zdała.
I o to w sumie chodzi – że była w stanie, tylko jej się nie udało, albo była za słabo przygotowana, albo cuś.
Albo zadania były niezyciowe i przegięte.

A co do związku matematyki i inteligencji – no niestety są powiązane i to silnie.
Jeśli ktoś nie umie operować na liczbach, kompletnie nie radzi sobie z zadaniami logicznymi, przestrzennymi czy abstrakcyjnymi, no to jakiś super inteligentny nie jest. To integralna część tego co nazywa się inteligencją.
Rozróżnić tylko trzeba dwie sytuacje:
– ktoś nie jest w stanie (z jego inteligencją nie jest super dobrze)
– niewystarczająco się przyłożył (z jego inteligencją wszystko ok, ale za to niedobory w nauce wychodzą) 🙂

A z historii też niech będzie, czemu nie.
To przecież też b. ważny dział wiedzy ogólnej.

No a czy każdy kończący liceum, czy studia musi być super inteligenty?
Rzeczywiście testy na inteligencje są oparte na logicznym myśleniu, i wg mnie na zadaniach matematycznych.
Ale człowiek nie samą matmą żyje

2008-06-20 11:23:28

Zamieszczone przez tusiaaa24:bo sa osoby ktore najprostszych zadan z matematyki nie sa wstanie zrozumiec i rozwiazac … i wcale nie chodzi tu o to czy sa inteligentni czy tez nie – i wlasnie takim osobom zamyka to wiele mozliwosc … bo np. obleja mature z powodu matematyki (np. tak bylo z moja siostra – a dodam ze jest osoba bardzo wyksztalcona i ma obroniony doktorat)

ja przez caly ogolniak musialm brac prywatne korepetycje aby utrzymac 4 – a nie kazdego rodzica stac na korepetycje …

uwazam ze glupota jest wprowadzanie obowiazkowej matruy z matmy – bo obecnie jest to przedmiot nie obowiazkowy i kto ma ochote moze podchodzic do jego zdawania !!!

takie jest moje zdanie

zreszta ja musialam zdawac egzaminy do ogolniaka – i zdawalam rowniez matematyke … i wszytsko byloby cudownie wlasnie gdyby nie matma !!!

a dlaczego nie zrobic np. historii obowiazkowej ???????!!!!!

wiecej niz polowa naszej polskiej mlodziezy nie zna podstawowych np. dat i waznych wydrzen historycznych … dlaczego o tym nikt nie mysli ?- mozna przeciez powiedziec ze brak rozeznania w historii wlasnego panstwa jest wrecz smieszne.

jak ktos nie chce sie czegos nauczyc to i tak sie tego nie nauczy … ale uwierz mi ze sa ludzie ktorym pomimo ciezkiej pracy matematyka to czysta abstrakcja …
Mniej wiecej się z Tobą zgodzę. Wiem ile trudu niektórym przysparza matma.
Zwłaszcza tym ambitniejszym,bo inni sobie poradzą i ściągają
Nie rozumiem dlatego zmuszania do czegoś, czego można nienawidzieć. Efekt może być odrotny.
Przecież są jeszcze klasówki, odpytywania.

lilavati2008-06-20 11:25:00

Zamieszczone przez ulaluki:
Dlaczego matmę wyróżniać?

Bo niestety/ albo i stety ta nauka jest bazą wielu nauk. i tak jak słusznie zauważyłaś
[quote]
No i o wiele trudniej jest (wg mnie)zdać matmę humaniście, niż matematykowi np biologię.
[/quote]
pracuję w ośrodku naukowym, pracują tu biolodzy, fizycy , chemicy, ekolodzy, oceanolodzy wszystkim matma jest potrzebna i każda z tych osób mówi, ze brakowało jej na studiach właśnie matematyki i fizyki. Dlaczego? Bo jest to najtrudniejsze, jak coś jest najtrudniejsze łatwiej to opanować pod czyimś kierunkiem, prostszy materiał można opanować samemu

2008-06-20 11:26:51

Zamieszczone przez Figa123:No to w takim razie chyba musimy zdefiniować sobie,
co oznacza stwierdzenie “wybitny humanista”.
Bo ja to rozumiem tak, że jest to osoba, która ma osiągnięcia w dziedzinie.
A jeśli ma osiągnięcia to musi robić jakieś badania.
A jak robi badania to i wyliczenia jakieś do tych badań – choćby naprawdę proste.
Dobrze kombinuję? 🙂

nie wiem, jakie robią badania humaniści, przypuszczam jednak że wiedza gimnazjalna powina wystarczyć

figa2008-06-20 11:27:09

Zamieszczone przez ulaluki:No a czy każdy kończący liceum, czy studia musi być super inteligenty?
Rzeczywiście testy na inteligencje są oparte na logicznym myśleniu, i wg mnie na zadaniach matematycznych.
Ale człowiek nie samą matmą żyje

Oczywiście, że nie musi.

To co napisałam, to była odpowiedź na to co napisała Tusia – o braku związku między minimalnymi choć możliwościami “matematycznymi” a inteligencją 🙂
Ze taki związek jest i temu zaprzeczyć trudno.

Człowiek inteligenty musi też posiadać jakąś sprawność werbalną, sprawność operowania słowami i sporo innych umiejętności – to rzeczy wiadome, ale o nich nie pisaliśmy, bo uwiesiliśmy się na matmie 😉
I dlatego tak tendencyjnie te odpowiedzi wyglądają, tak sądzę.

2008-06-20 11:28:44

Zamieszczone przez Figa123:Ula, post wyżej napisałam, że podobnie jak Kantalupa,
chętnie widziałabym maturę “ze wszystkiego”.

Nie nadążam wszystkiego czytać.

lilavati2008-06-20 11:29:35

Zamieszczone przez Figa123:No to w takim razie chyba musimy zdefiniować sobie,
co oznacza stwierdzenie “wybitny humanista”.
Bo ja to rozumiem tak, że jest to osoba, która ma osiągnięcia w dziedzinie.
A jeśli ma osiągnięcia to musi robić jakieś badania.
A jak robi badania to i wyliczenia jakieś do tych badań – choćby naprawdę proste.
Dobrze kombinuję? 🙂

Dobrze, dobrze. Analiza badań to jedno, dodatkowo w dzisiejszej dobie czasu kiedy o pieniążki na badania trzeba starać się samemu, dobrze zrobiony kosztorys badań to jeden z niezbędnych punktów każdego projektu

figa2008-06-20 11:30:15

Zamieszczone przez ulaluki:Nie rozumiem dlatego zmuszania do czegoś, czego można nienawidzieć. Efekt może być odrotny.
Przecież są jeszcze klasówki, odpytywania.

Ula, mogę powiedzieć to samo o języku polskim.
To była dla mnie męka.
Męka przez duże M.
Tylko, że to nie jest argument przeciw udowodnieniu, że się niezbędne minimum posiadło.
Bo skoro trzeba to trzeba.
Przebrnęłam (tyle lat :D) i żyję.
Nienawidziłam polskiego z całęgo, szczerego serca.
I nikt się odwrotnym skutkiem nie przejął 😉

magdzik2008-06-20 11:34:27

Oblałabym maturę, ja humanista jestem i tyle co się starałam okiełznać wiedzę to nie szło. Z matematyki tyk rachunek prawdopodobieństwa był dla mnie łatwy.

2008-06-20 11:34:38

Zamieszczone przez Figa123:Ula, mogę powiedzieć to samo o języku polskim.
To była dla mnie męka.
Męka przez duże M.
Tylko, że to nie jest argument przeciw udowodnieniu, że się niezbędne minimum posiadło.
Bo skoro trzeba to trzeba.
Przebrnęłam (tyle lat :D) i żyję.
Nienawidziłam polskiego z całęgo, szczerego serca.
I nikt się odwrotnym skutkiem nie przejął 😉

To załózmy wątek, czy znieść maturę z polskiego:)
A tak poważnie, to myślę ze i tak ławiej jest matematykowi z polskim niż na odwrót.
A polskiego ja też nie lubiłam,ale coś można znależć dla siebie, ja lubiłam np. czytać książki bardzo.

lilavati2008-06-20 11:37:27

Zamieszczone przez ulaluki:
A polskiego ja też nie lubiłam,ale coś można znależć dla siebie, ja lubiłam np. czytać książki bardzo.

To prawie tak jak ja, nudził mnie j.polski ale książki czytać lubię/lubiłam , niekoniecznie a właściwie przeważnie nie te które były w programie:D

figa2008-06-20 11:38:35

Zamieszczone przez aniast:To prawie tak jak ja, nudził mnie j.polski ale książki czytać lubię/lubiłam , niekoniecznie a właściwie przeważnie nie te które były w programie😀
I tu był pies pogrzebany 😉 Między innymi psami oczywiście 😀

lilavati2008-06-20 11:41:01

Zamieszczone przez Figa123:I tu był pies pogrzebany 😉 Między innymi psami oczywiście 😀To fakt tych psów było więcej;)

tusiaaa242008-06-20 13:25:30

jak ktos chce zdawac matematyke to ma do tego wolne prawo – i moim zdaniem tak powinno byc – ale nie powinno byc to obowiazkiem … bo wtedy z kazdego przedmiotu mozna zrobic obowiazkowy … bo kazdy na swoj sposob jest brdzo wazny i bardzo przydatny w zyciu …

anista ja mialam 4 ale kosztowalo mnie to 3 razy wtygodniu po 1,5h nauki na korkach a moich rodzicow kosztowalo to za kazde spotkanie 60 zl PLN za godzine …

pracowalam ciezko na te 4

ale nigdy przenidgy nie zdecydowalabym sie na mature z matematyki

nie moge powiedziec ze matemtyka jest przedmiotem ciezkim – ale naprawde sa ludzie ktorzy nie pojma nawet na poziomie podstawowym … a ich rodzicow moze nie bedzie stac na wyrownanie brakow po przez prywatne zajecia – i teraz moje pytanie dlaczego tacy ludzie maja miec oblana mature … ?

bo rownie dobrze moga ja zdawac np. z historii lub biologi – zdac na 4-5 i byc dumnymi z siebie ludzmi

porazka czlowieka uczy ale tez wiele zmienia w jego zyciu

moim zdaniem jest mozliwosc zdawaania matury z matematyki – i kto chce niech ja zdaje !!!

a kto nie chce ten powinien miec prawo do wyboru innego przedmiotu

2008-06-20 13:39:56

Zamieszczone przez aniast:Bo niestety/ albo i stety ta nauka jest bazą wielu nauk. i tak jak słusznie zauważyłaś

pracuję w ośrodku naukowym, pracują tu biolodzy, fizycy , chemicy, ekolodzy, oceanolodzy wszystkim matma jest potrzebna i każda z tych osób mówi, ze brakowało jej na studiach właśnie matematyki i fizyki. Dlaczego? Bo jest to najtrudniejsze, jak coś jest najtrudniejsze łatwiej to opanować pod czyimś kierunkiem, prostszy materiał można opanować samemu

Tak jak napisałaś naukowcy, a nie wszyscy nimi są.
Po drugie mogą sie doszkolić, i tak wiedza licealna, matematyczna jest za mała.
Ja sama też się doszkalałam z różnych dziedzin.
Miałam wybitnego kolegę chemika, robił dodatkowo matematykę na studiach.
Matura tu wiele nie zmieniłaby, chyba zdawał matmę na maturze.
Po trzecie my nie mówimy o zniesieniu matematyki z liceum. Podczas 4 lat też wiele można się nauczyć.

figa2008-06-20 13:45:27

No to wykonałyśmy pięęęęęęękne koło 😉

Kilkanaście stron wątku i każdy pozostał przy swoim zdaniu, hehe
Uwielbiam to 😀

2008-06-20 13:49:17

Zamieszczone przez Figa123:No to wykonałyśmy pięęęęęęękne koło 😉

Kilkanaście stron wątku i każdy pozostał przy swoim zdaniu, hehe
Uwielbiam to 😀

Nie, bo ja się bardziej utwierdziłam przeciwko maturze z matematyki:)

tusiaaa242008-06-20 14:01:03

ulaluki – dokladnie wyjelas mi z ust stwierdzenie ze nie trzeba robic matury z matematyki aby cos z niej umiec … matura przeciez nie bedzie miernikiem wiedzy …

a jesli ma byc to tylko tym ktorzy tego potrzebuja … 😀

lilavati2008-06-20 19:25:11

Zamieszczone przez tora:tusia, ale gdybym wiedziala, ze matme mam na maturze, to bym zupelnie inaczej ja traktowala,

A jednak…myślę, że nie jesteś w tym zdaniu odosobniona
Rozumiem to bo robiłam podobnie z niektórymi przedmiotami;)

dorotka12008-06-20 20:05:32

dobrze ze fizyka nie jest obowiazkowa
[Zobacz stronę]

tusiaaa242008-06-21 08:23:42

Zamieszczone przez dorotka1:dobrze ze fizyka nie jest obowiazkowa
[Zobacz stronę]

no no ale ubaw …

ze mna nie bylo tak zle 🙂

lilavati2008-06-21 11:17:01

Zamieszczone przez dorotka1:dobrze ze fizyka nie jest obowiazkowa
[Zobacz stronę]

Dobre 🙂 :), ubawiłam się po pachy
Zmartwiło mnie jednak podsumowanie

w stylu gówno mnie ta fizyka obchodzi i wcale nie mam zamiaru nic na ten temat poczytać.:(

To ja opisze sytuacje z wczorajszego placu zabaw.
Rozmowa dwóch chłopców (4 może 5 klasa podstawówki)
-Jeden pyta drugiego: “jaka masz średnią, bo ja mam 4.3″
-Drugi z chłopców odpowiada: “5.08
-Ten pierwszy z niedowierzaniem pyta:[I] “5.8? To masz tylko dwie piątki resztę szóstki?”
-[/I]ten drugi z pełnym przekonaniem[I] “Nie mam 5.8 a 5.08, mam jedną 4 , dwie celujące”
-[/I]pierwszy-wyglądający na starszego[I]-“Głupoty gadasz, nie można miec średniej 5.08, to nie możliwe. Zapytaj mamy jaką masz”
[/I]Mama siedzi w piaskownicy z młodsza córą[I]
-“Mamo jaką ja mam średnią?”
-“5.8″
-[/I]Na co chłopiec [I]”A nie 5.08?”
[/I]-Mama odpowiada[I] “Masz 5.8, synu 5.8 to dokładnie to samo co 5.08”:o

[/I]

dorotka12008-06-21 11:28:24

ale jak na humanistke to sporo bledow w tej pracy 😀

ooo ania nie wiedzialas? wiadomo ze zero sie nie liczy czad

Znasz odpowiedź na pytanie: Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Przepuklina
Na bilansie 3-latka nasza pediatra zwróciła mi uwagę, że Ula ma małą przepuklinę :( Nie wiem czy ona ją miała od zawsze czy nie, bo ja na tym się kompletnie
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Nasza Tosia lipcowa :)
[CENTER][B]04.06.2008 roku pojawiła się w naszej rodzinie taka nowa mała istotka...spodziewana w ostatnich dniach lipca dopiero.[/B] [B]Ma na imię Tosia i jest kuzynką Maciejki :)[/B] [B]Maciek szczęśliwy, niecierpliwie oczekuje na maleńką w
Czytaj dalej