Obrażanki-przepychanki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #59004

    smoki

    Chodzi o taka sytuacje:
    -Dawid dobiera sie do jakiejs rzeczy
    -ja mowie zeby tego nie ruszal bo to jest dla mnie wazne i ze bedzie mi smutno
    -na to Dawid z usmiechem oswiadcza ze chce, zeby mi bylo smutno i rwieprzykladowo kalendarz na drobne kawaleczki
    -ja zgodnie z zapowiedzia siadam w kacie i pokazuje ze jest mi smutno
    -Dawid przyłazi poglaskac i przytulic mame na przeprosiny

    No i wlasnie tu mam dylemat co robic dalej. No bo nie moge przeciez go odtracic ale nie moge tez od razu stwietdzic ze wszytko jest Ok bo nauczy sie ze mozna robic co sie chce a pozniej po prostu powiedziec przepraszam i po sprawie

    smoki, Dawidek i lutowy chłopiec

    #753571

    mala103

    Re: Obrażanki-przepychanki

    może lepiej za wczasu stanowczo zabronić dawidkowi niszczenia rzeczy dla nas ważnych bo szczerze powiem że na alkę też nie działa jak mówię że będzie mi smutno 🙂 pozdrawiam świątecznie

    Ania i Alicja(26.02.03)



    #753572

    lea

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Ten sam problem mam z niektórymi dorosłymi…

    Chetnie poczytam jakies mądre odpowiedzi.

    Lea i Mateuszek

    #753573

    smoki

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Problem w tym, ze dawid doskonale wie czego mu nie wolno i robi to celowo (czytaj zlosliwie) jak zabronie mu czegos innego na czym mu zalezy.

    smoki, Dawidek i lutowy chłopiec

    #753574

    cszynka

    Re: Obrażanki-przepychanki

    A może trzeba być bardziej zdecydowanym, tzn. jak zaczyna niszczyć to podejść i mu poprostu zabrać a nie się „mazać” . No i zdecydowanie powiedzieć, że nie wolno, żeby widział, że to TY decydujesz a nie on. Z moją Olą mam to samo. Kiedy próbuję wziąć ją na jej wrażliwość to ona jest twardsza i „wygrywa”.

    Ola (06.01.2003)

    #753575

    agus-25

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Myślę podobnie 🙂 Najpierw tłumaczę dziecku aby tego nie robił a jak to nie pomaga to zazwyczaj coś mu odbieram i mówię, że nie dostanie bo nie potrafi się tym bawić lub coś innego w zależności od sytuacji 🙂 Oczywiście jest potem wielki ryk, ale powtarzam mu że nie wolno a po jakimś czasie daję sporotem i mówię, że jak się to powtórzy to znowu zabiorę i zazwyczaj to skutkuje 🙂

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #753576

    agus-25

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Nie jestem psychologiem i proszę sobie nie brać tego co napiszę do serca, bo ja myślę tak. Postawa jaką prezentujesz dziecku nie jest chyba dobra, gdyż uczysz dziecko w tym momencie mazgajstwa. Jeżeli nauczy się reagować jak Ty to już od najmłodszych lat może zostać odrzucony przez rówieśników. Wydaje mi się, że dziecko powinno wiedzieć, że jeżeli na czymś mu zależy to powinien o to trochę powalczyć a nie skulić ogon i uciec w kąt. Myślę że powinnaś być bardziej stanowcza, najpierw zwrócić uwagę a jak to nie skutkuje to oderać daną rzecz i powiedzieć że dostanie ją sporotem jak będzie się odpowiedno zachowywał lub ją bawił w zależności od sytuacji bo to nie koniecznie musi być zabawka. Ja przynajmniej tak robię i widzę rezultaty, po odebraniu rzeczy jest ryk ale po jakimś czasie pytam się czy nie bedzie tak robił jak poprzednio i jak potwierdzi, że nie to daję spowrotem. Muszę przyznać, że to naprawdę skutkuje bo już nie robi tak jak mu nie wolno było. JA przynajmniej nie potrafię patrzeć się jak coś niszczy na czym mi zależy 🙂

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #753577

    ellenka25

    Re: Obrażanki-przepychanki

    i u nas jest dokładnie tak samo 😉 i tez skutkuje,
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #753578

    krzemianka

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Chciałam napisać to, co Ty 🙂
    Smoki, wydaje mi się, że postępując z Dawidem w ten sposób mozesz doprowadzić do tego, że on w koncu przejmie kontrolę nad Tobą. A chyba powinno być odwrotnie?

    Ja podchodzę i zabieram zanim akt zniszczenia się dokona. Tłumaczę, że nie wolno psuć. Daję znowu i jeśli widzę dalszą ochotę na dewastację, zabieram przedmiot poza zasięg wzroku i małych lepkich rączek.
    Niech dziecko ma świadomość, że czegoś mu nie wolno i juz.

    Kiedy ja „się smucę”, moje dziecko wręcz tryska radością. Nie ma za grosz empatii 😉


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #753579

    ala25

    Re: Obrażanki-przepychanki

    postepuje podobnie.
    Gdy widze, ze moje prosby nie przynoszą skutku pytam, czy zabrac i jesli dalej jest to samo-zabieram bez wzgledu na wszysko.
    Przyznam sie, ze pare rzeczy poswieciłam , aby Filip dowiedział się co to znaczy np. rozbije sie[język]


    Ala i Filipek
    ur 29.07.2003



    #753580

    anet

    ta sama spiewka

    oj Agniesia z oszalamiajaca czestotliwoscia powtarza
    aplaszam, tego nie robilam, lubie cie, bardzo cie lubie, kosiam …
    za kazdym razem gdy cos przeskrobie, czyli praktycznie co minute
    i tez nie wiem co robic, nie skarce bo mowi to tak slodko i robi tak slodka minke i tak mocno przytula i tak mocno caluje
    wiec konczy sie na przytulaszczkach i …
    od naowa to samo, i zanim zdaze cokolwiek zrobic ona zaczyna swoja gadke od nowa
    a dzis doszlo jeszcze - to moja wina🙂
    no i jak tu nie zwariowac, jak???

    Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

    #753581

    Anonim

    Re: Obrażanki-przepychanki

    postawiłabym na stanowczy ton, u nas w większości przypadków – skutkuje 🙂

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂



    #753582

    mamma

    Re: ta sama spiewka

    No właśnie…moja też słodko przeprasza…co 5 minut…a wygadana jak nie wiem co…


    DOMINIKA 5.XII 2001

    #753583

    asiulek

    Re: Obrażanki-przepychanki

    mysle podobnie.. i moim zdaniem uczy sie dziecko w ten sposob obrazalstwa- moj maz taki byl- cos mu nie pasowalo to sie obrazal- ale na szczescie udalo mi sie go tego oduczyc.oczywiscie on mi tlumaczyl ze on pokazuje ze jest mu przykro. z drugiej strony nie wiem czy ja nie ucze rozwiazania silowego

    Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

    #753584

    agus-25

    Re: Obrażanki-przepychanki

    Wydaje mi sie że to nie jest to do końca rozwiązanie siłowe, bo dziecka nie biję tylko daję mu do zrozumienia, że niektórych rzeczy nie należy robić. Niestety w teraźniejszych czasach „mazgaje” nie mają szans na wybicie się i zawsze zostają w tyle 🙁

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close