Oczami taty+fotki

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #55694

    madzia78

    Nara tylko tyle. Bo słyszę, że mała chyba się obudziła ;-).

    CICHO!!!

    JUŻ TAK POTRAFIĘ 🙂

    Pozdrawiam
    TATO:
    Cześć wszystkim. Żonka się położyła (wreszcie ma na to chwilkę) Karolcia jednak śpi (rozkoszna jest) więc mogę naskrobać coś o naszych przeżyciach i odczuciach. Poród nie następował, a zaczął się już 42tydz. Lekarz stwierdził, że nic na siłę więc poczekamy do poniedziałku i wtedy zaczniemy kombinować(na oddział+kroplówa). Gotowość do porodu lekarz stwierdził już tydzień wcześniej, a tu nic i nic. W sobotę postanowiłem trochę żonę pomęczyć(dobry sposób dla osób w podobnej sytuacji). Wziąłem ją pod rękę (ciągle była na chodzie) i poszliśmy na SPACEREK. Miał być krótki ale przeciągnął się do ok 2godz, a my przeszliśmy spory kawałek drogi przez las nie omijając gór, górek i zarośli. Powrót do domu i … NIC. Żona poszła spać (troszkę zmęczona), ja posiedziałem do 2 w nocy przy kompie i też się położyłem. Długo nie pospałem bo o ok.3-ej nad ranem obudziła mnie Madzia z niemałym zaskoczeniem i podenerwowaniem. Poszły wody! Oczywiście wyprawka spakowana od kilku tygodni. Więc zadzwoniłem po karetkę. Zabrali żonę do szpitala. Ja dojechałem nieco później. Akurat na izbie przyjęć, pielęgniarka wypisywała(bez pośpiechu – a nas telepie!) Madzi papiery. Kilka rutynowych badań (rozwarcie na 4cm) i wzięli ją na górę… ja na dole… sam…nic nie wiem… poczekałem z pół wieczności (ok. 1 godz) wyszła pani, powiedziała, że „żona urodziła córeczkę przez cesarkę.Waży 3.280kg, mierzy 56cm”. Częściowo uradowany, bo przecież ONE tam a ja tu, wróciłem do domu. Powiadomiłem rodzinkę i okolice. Cesarki się spodziewaliśmy (ułożenie pośladkowe dzidziusia). Cały tydzień dziewczyny były w szpitalu, a od tej soboty jesteśmy razem w domku…A teraz moje kobietki śpią.
    PS: Przeterminowane ciążówki! Nie słuchajcie innych, że jak po terminie to niby poród z problemami! WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE!!! Pa

    Magda i Karolinka (10.10.04r.)

    Edited by madzia78 on 2004/10/22 00:19.

    #711978

    majarzeszow

    Re: Oczami taty+fotki

    kochany tqto Karolci !
    gratuluje wam z calego serca, ale co do tego przeterminowania mam inne zdanie. moja kolezanka rowniez urodzila 10.10.2004 w 42 tyg i dalej jest w szpitalu. wody byly zielono-brunatne, ona caly czas ma goraczke. wyrzucili ja z polozniczego na septyczny i od 12 dni zbijaja te goraczke. lekarze umywaja rece i mowia, ze ciaza przenoszona. kurcze, wiadomo, ze przenoszona…..

    ehhhhh, zycie…..

    Maja i

    Adaś (19.05.2004)



    #711979

    brazowooka-23

    Re: Oczami taty+fotki

    to nie jest regula ja tyez sie urodzialam a moja mama mial zielone wody lekarz mnie wypchnol na ten swiat i dotej pory mowie mojej mamie ze ja sie nie pchalam tylko doktor wyrzucil mnie z cieplego mieszkanka pozdrawiam i gratulacje z powodu narodzin corci

    Ania i maly Krzyś RYS grudniowy

    #711980

    namarie

    Re: Oczami taty+fotki

    Gratuluję pięknej córeczki – świetne zdjęcia!

    #711981

    anetkaanetka

    Re: Oczami taty+fotki

    Gratulacje ślicznego, zdrowego dziecka ! Aż miło poczytać i obejrzeć zdjęcia… Pozdrawiam Was !

    Aneta

    #711982

    ania132

    Re: Oczami taty+fotki

    BOMBA!
    Gratulacje dla dzielnej mamy, taty i slicznej malusińskiej!!!
    BOMBA!!!!



    #711983

    blueanna

    Re: Oczami taty+fotki

    GRATULACJE !!!!

    Ania+Gordan Dorian (05.10.2004)

    #711984

    lucja

    ładne

    ja dopiero zaczynam cieszyć się … że coś we mnie kiełkuję, jak urodzę, tez pochwale sie fotkami
    GRATUL:UJE, tym , co juz pa…

    #711985

    ania132

    Re: Tato:GRATULACJE!!!

    no,no ładniutka ta wasza córuchna..a Ty tato masz dzielne kobitki.
    POZDRÓWECZKA i GRATULACJE dla was!!!

    #711986

    mala103

    Re: Oczami taty+fotki

    Przede wszystkim gratuluję tak wspaniałej córeczki napewno oczko w głowie tatusia a po drugie życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla mamy aż łeżka w oku się kręci jak czyta się wypowiedź tak szczęśliwego taty trzymajcie się niech mała wam rośnie zdrowo.

    Ania i Alicja(26.02.03)



    #711987

    anetus

    Re: Oczami taty+fotki

    Miło czytać takie historie gdy jest się w 41 tygodniu I NIC!!!!!!!!! 4 dzień po terminie a moja szyjka zamknięta na „cztery spusty” i te Święta..Staramy się z mężem być dobrej myśli (mi to gorzej wychodzi) i jeżeli nic sie nie wydarzy to w czwartek przed Wigilią jedziemy do szpitala wywoływać. Myślę, że będzie ok. bo ja przede wszystkim miałam nieregularne miesiączki i w takiej sytuacji późniejsza data porodu jest normą. Przepraszam, że piszę o takich rzeczach w odpowiedzi na tak uroczą historię, ale jest mi wtedy trochę lepiej. Cieszę się, że wasza historia szczęśliwie się zakończyła i życzę dalszych wielu radosnych chwil. Pozdrawiam

    anetus28

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close