oczekujące na starania co u Was słychać?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #11783

    ninka

    Cześć dziewczyny. Pomyślałam sobie, że może założymy sobie taką grupę wsparcia w oczekiwaniu na możliwość planowania dzidziusia. Ciekawa jestem, ile z Was planuje nowe starania na wiosnę? (marzec kwiecień) Napiszcie co u Was słychać i jak radzicie sobie z tym ciągnącym się w nieskończoność czasem? Ja już „wychodzę ze skóry” i korci mnie, żeby już zacząć starania, ale rozsądek podpowiada mi żeby jeszcze poczekać. Od mojego zabiegu minęły dopiero albo już 3 m-ce. Na szczęście tak samo jak mnie korci, tak samo paraliżuje mnie strach przed przedwczesną próbą. Ale wiecie co? Coś tak czuję, że tym razem będzie dobrze. Niewiele kobiet świadomie planuje ciążę jak my i tak sumiennie się do niej przygotowuje a mimo to rodzą zdrowe dzieci, więc nasze szanse są teoretycznie większe niż całej populacji kobiet;-) Pozdrawiam Was gorąco.

    Ninka

    #183594

    malinka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    U mnie od zabiegu mija ponad 2 tyg., zaczynam starania z koncem kwietnia, ile Tobie zalecono czekac ?

    co do klubu wsparcia nie mam nic przeciw, pragne na razie jednego : pierwszego okresu !

    trzymaj sie zdrowo !
    zaczynam zaraz po Tobie !

    malinka



    #183595

    malinka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    zapomnialam dodac, ze tez mam przeczucie, ze tym razem tez bedzie szybko ! nie wiem skad to sie wzielo : z pragnienia bycia w ciazy, z tego, ze juz bylam i bylo latwo zajsc, czy po prostu kobieca intuicja ??? jak myslisz ???

    malinka

    #183596

    ninka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Sila i wiara x 1000000000000000 Niektore dziewczyny pisza, ze nie beda odwiedzac forum bo za bardzo sie „nakrecaja” w staraniach. A ja uwazam, ze bedac tutaj jestem blizej tego czego pragne teraz najbardziej. A poza tym mnie niepowodzenia zawsze najpierw pograzaly prawie na dnie (na szczescie ta faze mam juz za soba) a potem dostawalam ogromnego kopa do dzialania, ktoremu zawsze towarzyszyl optymizm.
    Malinko startujemy chyba razem. Wyliczylam sobie, ze jesli nic mi sie nie przesunie to w polowie kwietnia mam owu i ……..zobaczymy. Moze przeniesiemy sie hurtem na „oczekujace”?

    goraco nam tego zycze

    Ninka

    #183597

    Anonim

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Cześć !
    Nareszcie ktos poruszył nasz temat. Wchodzę na to forum od trzech dni i zastanawiam sie jakby tu napisać widomośc i prosze dzisiaj czytam twoją i piszesz w niej dokładnie to co chciałam napisać. Ja miałam zabieg 27.09 teraz jestem juz w 4 cyklu, też ciagle mnie korci aby już zaczać (jeden lekarz mówił, że już można szaleć a nawet trzeba bo ja dość wcześnie straciłam swoja kruszynkę ok. 5 tyg., ale w szpitalu po zabiegu az 3 lekarzy mi powtarzało że najlepiej odczekać 6 -mcy) Boję się że gdybym teraz zaczeła a potem coś by sie stało to miałabym sama do siebie pretensje. Wiem że tak nie należy myśleć ale ja jakoś nie potrafię.
    Fajnie, że ktoś pomyślał o wymianie doświadczeń i może nawet zrobimy ranking starajacych się hi, hi.
    Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością oczekuje na marzec

    Kiska

    #183598

    ika

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Bardzo się cieszę, że podjełyście dziewczyny ten temat. Na tym forum nic się nie dzieje, przybywa jedynie nas i cichutko ubywa, a przeciez przyjemnie jest z kimś pogadać, komuś sie wyżalić lub czymś pochwalić. Cóż czasem już potrafię zajrzec na forum dla oczekujących, ale bardzo trudno mi jest gdy widze wątki kwietniowe. Podobnie jak kiśka miałam zabieg 27 września, ale ja wtedy byłam juz w 12 tygodniu ( jak się okazałao w 9 maleństwu przestało bić serce). Chciałabym już poznac przyczynę tego co się stało, przebadać od A do Z, tym bardziej, że zdarzyło mi się to już drugi raz i bardzo mnie denerwuje, że tkwię nieruchomo w jakimś zawieszeniu. Szpital, do którego chodzę jest obecnie w remoncie i moja lekarka nie może dać mi skierowań na wiele badań ( nie przelewa mi się finansowo i chcemy jak najwięcej zrobić na kasę chorych). Brrr chcę juz skończyć z tym czekaniem i koło czerwca, lipca zrobic nastepne podejście ( mam nadzieję, że zakończone POZYTYWNIE) . Cóż znowu jestem pełna nadzieji i wierzę w happy end, a do tego czasu postaram się pozbyć swojego strachu przed kolejną straszną powtórką. Nie chcę ładować maleństwa moimi obawami.
    Trzymajcie / trzymajmy się dziewczyny razem będzie nam raźniej
    serdecznie pozdrawiam
    Ika



    #183599

    marchewka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Czesc Ninka!

    Dziekuje Ci bardzo za list i wspaniały pomysł! Po Tym jak przeczytałam Twoja propozycje pomyślałam sobie, że miło, że któras z nas myśli nie o tym co było, ale o tym co będzie! Poczytałam sobie Twoje inne posty i widzę, że często zaglądasz na stronę dla oczekujących. To fajnie, ja jeszcze nie mam odwagi tam zaglądnąć. Boje się, że jak poczytam listy od dziewczyn, które czekają na swoje upragnione dzidziusiue, to będzie mi przykro. Ja póki co czekam na okres po zabiegu (miałam 1 grudnia zabieg) i juz zaczynam sie troche martwić, bo ciągle nic. Dostałam nawet zastrzyki z progesteronem na wywołanie, ale minał już tydzien i dalej nic. ALe coż, póki co siadam dzisiaj z optymistycznym nastawieniem do pracy – po Twoim liscie. Chcialabym zacząć starania pod koniec kwietnia…. ale nie wiem co z tego bedzie, skoro nie dostałam nawet jeszcze okresu. Zawsze miałam z tym problem (co 40-50 dni), byłam leczona na wysoki poziom prolaktyny, ale w ciążę udało mi się zajsć za pierwszym razem…. szkoda tylko,że tak krótko się cieszyłam….
    Ale sie rozpisałam, właściwie, to chciałam Ci tylko podziekować za ten list i pozdrowić Was wszystkie oczekujące na starania (podoba mi się to stwerdzenie…) 😉

    Marchewka

    #183600

    ninka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Ika, mój przypadek był dokładnie taki sam jak Twój z tą tylko różnicą, że mam już 3,5 letnią córeczkę;-)). Mi tak samo jest ciężko jak widze wątki kwietniowe i uświadomiłam sobie to właśnie teraz, że nigdy ich nie otwieram. Miałam termin na 21 kwietnia (lany poniedziałek). Tak cichutko sobie marzę, że może już wym czasie znów będę w ciąży…

    Ninka

    #183601

    ninka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    No Marchewko widzę, że u Ciebie znaczna poprawa nastroju. Twoje piersze posty przygniatały do ziemi, ale nie ma się co dziwić. W końcu każda z nas tak miała, ale kiedy przeczytałam Twój post, w którym pocieszałaś Kasię to się nawet ucieszyłam, że tak szybko wracasz do formy;-)
    Generalnie widzę, że wszyskie jesteśmy pełne wiary i optymizmu. W końcu idzie wiosna;-))

    I jeszcze jedno. To może być ostatnia wiosna „na luzie”. Bo wiecie jak to później jest. Obowiązki i dziecko. … ;-))Brak czasu na rozrywki. Wierzcie mi na początku jest ciężko z wolnym czasem, ale za to jakie miłe zajęcie;)))

    pozdrawiam wszystkie oczekujące na starania

    Ninka

    #183602

    achen

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    To naprawdę fajny pomysł . Ja miałam zabieg 28 października . Jak miesiąc później byłam w szpitalu bo okazało się że to zaśniad to trzech lekarzy powiedziało mi jak mnie wypisywali, że dobre wyniki B-hcg nie potwierdzają diagnozy o zaśniadzie i że mogę się zacząć starać za 3 m-ce, ale później spotkałam się z kilkoma opiniami o 6 miesiącach. Czyli jak byk wychodzi kwiecień (chociaż bardzo mnie korci żeby zacząć wcześniej-i może dzięki wam jakoś uda mi się wytrzymać do kwietnia). Jest to trochę smutne dla mnie bo 21 kwietnia miała urodzić się moja dzidzia. Ale najlepszy numer jest taki w kwietniu odbędzie się mój ŚLUB !!!!



    #183603

    ika

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Cóż, ja wiem, że w kwietniu raczej w ciąży nie będę ( no chyba, że mimo zabezpieczenia maleństwo samo tak zechce) a mój termin był na 11 kwietnia.. pamiętam jak w duchu się śmiałam, że pewnie jak więkoszść dziewczyn”przenoszę) i urodzę w niedzielę wielkanocną..
    Cóz, będzie dobrze..

    #183604

    ika

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Gratulacje , gratulacje oby to był Wasz wspaniały dzień i pocztątek jeszcze wspanialszego życia spełniajacego wasze marzenia
    pozdrawiam
    Ika



    #183605

    Anonim

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    I ja też przyłanczam się do życzeń Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia i spełnienia marzeń a w szczególności tych maleńkich 2 kreseczek. Oj jak ja się cieszę, że w końcu coś ruszyło na tym forum.
    Pozdrowienia

    Kiska

    #183606

    malinka

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Oj chcialabym, chciala…szczegolnie hurtem !

    Dziewczyny !
    Trzymajcie sie !

    a u mnie sloneczko !

    malinka

    #183607

    z-kasia1

    Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

    Jutro minie dokładnie tydzień od mojego zabiegu. Prawdę mówiąc jakoś nie mogę jeszcze myśleć o staraniu się gdyż przytłacza mnie ta cała sytuacja i to okropne wydarzenie. Wczoraj przyznam, że złapał mnie straszy dół, nie wiem – zrobiło mi sie bardzo smutno i zaczęłam mysleć o mojej kruszynie. Z tydzień mam odebrać wynik badania histopatologicznego i zobaczymy. Pozdrawiam Was gorąco,

    Kasia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close