od czego w końcu zacząć?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #32928

    ave

    Do tej pory karmię Nikolkę tylko piersią, ale niedłufgo kończy 5 mieś i chciałabym zacząć wprowadzać nowe pokarmy. Nie wiem od czego powinno się zacząć, bo wszędzie pisze inaczej.
    Troszkę się martwię bo mam wrażenie że mała mało przybiera na wadze.

    ave + Nikola!-02.07.2003 !

    #434585

    rena

    Re: od czego w końcu zacząć?

    Jeśli mało przybiera na wadze to zacznij od kaszki, lub Sinlacu są tuczące. Możesz dodawać do swojego mleka, a potem do modyfikowanego. Wszystko jedno od czego zaczniesz, dobrze jest wprowadzać po jednym, w razie ew. nietolerancji będziesz wiedzieć od czego

    Rena i Szymulek



    #434586

    Anonim

    Re: od czego w końcu zacząć?

    Ja zaczełam Oleńce od podawania soczków jabłkowych i deserku z jabłuszka jak skończyła 3 miesiące ze względu na kłopoty z kupką. Nie miałyśmy żadnych problemów, możesz więc spokojnie zacząć od tego. Grunt, żebyś wprowadzała nowe jedzonko po kolei, abyś łatwo mogła wykluczyć te składniki, których Nikola ewentualnie nie będzie tolerować. Od 5 miesiąca jest spory wybór deserków (jabłuszko, winogrono) – my kupowałyśmy Bobovitę, bo są już od 4 m-ca i słoiczki są naprawdę malutkie. Od 5 m-ca możesz też podawać kaszkę, choć ja nie miałam takiej potrzeby aż do 7 m-ca.
    Pozdrawiam

    Mama Oli (20.03.03)

    #434587

    emalka

    Re: od czego w końcu zacząć?

    my zaczelismy od jabluszka (sloiczkowego i tartego) a potem poszly w ruch kleiki, kaszki, marchewki, zupki… ale i tak cycek najfajniejszy :))
    acha, najlepiej to chyba robic kleiki na Twoim mleku, skoro jeszcze caly czas karmisz, to dla Malej przeciez najlepsze pod sloncem :)!!
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #434588

    krzemianka

    Re: od czego w końcu zacząć?

    Nasze dzieci są w tym samym wieku, z tym, że ja Igora zaczęłam karmić juz miesiac temu. Najpierw zaczęłam od tartego jabłuszka – nie ze sloiczka, bo nie wiedzialam ile maly zje. Dopiero potem bylo ze sloiczka. Po tygodniu doszla marchewka (tylko z jablkiem, nigdy sama). I w tym samym tygodniu marchewka z kartofelkiem. A od 2 tyg. potrawy zagęszczam kaszką kukurydzianą, a na kolacje Igor dostaje kaszkę na moim mleczku. I wszystko jest ok.
    Dawaj Nikoli po troszkę, żeby oswoila sie z nowymi smakami. Mogę sie zalozyc, że bedzie jej smakowac 🙂
    Powodzenia!

    Ania i Igor (01.07.03)

    #434589

    lea

    Re: od czego w końcu zacząć?

    są różne szkoly, nie ma jednej, dlatego piszą róznie
    ja polecam kaszki – dotuczają, dają szanse uczenia sie jedzenia stalych posilków na zannym smaku mleka, nie przyzwyczajają dziecka przedwczesnie do zbyt wyrazistych smaków (dzieci wcale tego nie potrzebują, po mleczku maja inne przyzwyczajenia i np. same owoce to jest dla nich ogromny przeskok – ryzykuje sie ze takie dziecko potem wcale nie bedzie chcialo kaszki)
    zdecydowanie polecam kaszku kukurydziane i opdradzam startowanie z marchewką oraz surowym jabłkiem
    kiedy pisze – ze zdecydowanie polecam – nie chodzi mi o to, ze inne sposoby chciałabym napiętnowac, ale po konsultacjach z lekarzami oraz mądrymi mamusiami na forum bardzo mocno wierze w sensownosc wlasnie takiego rozppoczynania wprowadzania nowych posiłków

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #434590

    sosna

    Re: od czego w końcu zacząć?

    To co piszesz jest bardzo sensowne.A co jesli moj synek juz w tej chwili ma „sluszna” wage w wieku 4 miesiecy wazyl 8700g. Czy te kaszki za bardzo go nie utucza?Czy nie mam sie czym martwic?

    SOSNA i Michałek(20/07/03)

    #434591

    lea

    Re: od czego w końcu zacząć?

    trudno zawyrokowac.. to zalezy wg mnie od dziecka.. moj syn jadl duuzo gestych kaszek a nie utuczylo go to wcale

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close