Od siebie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #74362

    agentka03

    Czasem mam ochotę go tak walnąć miedzy oczy..i won mi z domu…wrrrr…

    Mowa o tej mojej gorszej połowie…sobota, on wstaje przed 11:00..szczegół..wie, ze dzis mam spotkanie z przyjaciółką..ze wczesniej chcialam jechac do sklepu i kupic jakis ciuszek dla jej 2 letniej córeczki..mówie juz o tym jakis tydzien wczesniej, wiec jak juz łaskawie wstaje pytam się uprzejmie, czy zostanie z gabrysią- ja w tym czasie pojade i załatwie sprawe…było to dla mnie wazne…odpowiada mi, ze jest jeszcze rano ( 11:00 !!! w południe do jasnej cholery!!! ) a ja mu zadaje takie głupie pytania….wyszłam z pokoju, dokonczylam obiad, pomyslałam- zdecydowałam- niech spi, mam to w nosie, po prostu wyjedziemy wczesniej i najpierw pojdziemy do sklepu, ja kupie cos dla małej..i pojade do przyjaciólki- on miał nas ( mnie i gabi) tylko odwiesc i po nas przyjechac…dobra, tamten spi, gabi oglada teletubisie..ja ograniam chate..luz…obiad, dziecko zjadło, tatus dalej spi- 14:00 na liczniku..z przyjaciólką jestem umówiona na 16:00..jeszcze zakupy-wiec o 15:00 musimy wyjechac..budze pana i wladce na obiad..wstaje..okazuje sie, ze wiecej sosu powinno byc na ziemniakach…bez komentarza..w miedzyczasie okazuje sie, ze troskliwy tatus zauwaza, ze w misce z suchym kocim zarciem jest zwirek..efekt radosnej twórczosci gabrysi …przynosi, podtyka mi pod nos i pyta co to ? Odpowiadam co to. Pyta skad to ? odpowiadam- skątowni…z usmiechem..i dodaje, pewnie gaba sie bawila…nie wiem..no i ogromny problem, co teraz z tym zrobic ??? mówie, wyrzuc w cholere, albo wystraczy przesiac to zarcie przez sitko…on: to przesiej- co za oszczednosc!?- a ja ide zapalic..wraca po papierosie- z tekstem: PRZESIANE ??? no kuzwa mać ??? a co to sluzba ?? mówie, NIE PRZESIANE. ( smarowałam gabie buzie)…

    wyjazd- 15:40, jazda na koniec wawy, a ten sie mnie beszczelnie pyta, gdzie jedziemy….ze scisnietymi zebami i rekami w kieszeniach, zeby przypadkiem nie walnąc go w ten pusty łeb…mówie- do asi..on: miałas jechac do jakiegos sklepu…ja: juz nie zdaze, jedz do asi…

    Fakt: kocham tego matoła, ale jego lenistwo i wygodnictwo doprowadza mnie czasem do szewskiej pasji…..

    Czy u Was tez tak jest? jednego dnia kochający i czuły i w ogóle sam miód, a drugiego dnia d..nie ruszy, nic nie pomoze i przemeczony pracą , na tyle, ze tylko siedzi i oglada Tv, dziwiac sie , ze 19 msczne dziecko domaga sie jego uwagi ??

    Bozz…juz mi powoli przechodzi, ale w takie dni najchetniej to bym go przenocowala na wycieraczce

    ufff…dobrze, ze dziecko dzis bylo nastawione na współprace, bo inaczej bym sie pochlastała..

    Pozdrówki

    Ola i Gabrysia- 19 mscy

    #979301

    Anonim

    Re: Od siebie…

    Olu skad ja to znam… ;-)))) Coz bede Ci pisala, moj chlop jest taki sam ;)))))

    Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) !



    #979302

    asia80

    Re: Od siebie…

    A moze troszke go przyzwyczailas do dobrego? 🙂

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r.

    #979303

    porky

    Re: Od siebie…

    😉
    mój czesto mówi, że jest PADNIETY, ale gdy go poproszę o pomoc, to nie marudzi 🙂

    Nie komentujesz tego, co robi, więc mysli, ze Tobie pasuje jego lenistwo i spi dalej…. Krzyknij czasem, moze zrozumie…;)


    ***Juleczka***

    #979304

    punkcik

    Re: Od siebie…

    Trzeba go było sposobem jednak zwalić z tego łózka o 11:00. Ja nie z tych co przemilczą sprawę, zupełnie bym inaczej do tego podeszła. Powiedziałabym prosto z mostu – zostajesz z Gabrysią i dokańczasz obiad (przynajmniej może by mu smakował)!
    U nas w domu tak to wygląda, na szczęscie nie często musze mówić na głos, co jest do zrobienia ale jak czegoś się nie domyśla (albo udaje) to wale to wprost.
    Tylko, że tak jest od początku, a Twój mąż to chyba ma z Toba za dobrze
    Pozdrawlaju

    Domiś 27.01.05r.
    i sierpniowe szczęście… w brzuszku!!!

    #979305

    Anonim

    Re: Od siebie…

    Mój małżonek też nie jest ideałem, ale z takim bym nie wytrzymała nawet godziny.

    Daga,Kubuś 5.8.00 i Ania 18.1.05



    #979306

    agentka03

    Re: Od siebie…

    ufff..myslałam, ze gangsterki mają odrooobine mniej leniwych

    Jezus maria! ales ciotka fote bąbli walneła…cudna!!!!

    caluje Aguś

    ola i gabis 19 mscy

    #979307

    agentka03

    Re: Od siebie…

    Chyba asiuniu…czy 33 lata to dobry wiek na odwyk ?

    pozdrowienia

    ola i gabiś 19 mscy

    #979308

    agentka03

    Re: Od siebie…

    porky, ale ja nie umiem krzyczec serio..serio..ja krzycze tylko wtedy jak płacze

    wnerwia mnie to, ze im wszystko trzeba MÓWIĆ..ze sam nie pomysli, ze wszystko trzeba paluchem pokazac…tępoty jedne…ech..

    pozdro

    ola i gabiś 19 mscy

    #979309

    porky

    Re: Od siebie…

    W odpowiedzi na:


    sam nie pomysli


    uuuu chyba za dużo wymagasz 😉


    ***Juleczka***



    #979310

    Anonim

    Re: Od siebie…

    nie , jest inaczej,. bo ja bym sobie na takie zachowanie męza NIE POZWOLIŁA!

    **************************
    Bruni z Filipkiem ur.24-04-2003

    #979311

    agentka03

    Re: Od siebie…

    Wychodzi na to, ze musze spróbowac go wychowac…tia…zycie pokaze, na co mnie jeszcze stac

    ps. serdeczne gratulacje punkciku z powodu drugiego maluszka

    olka i gabis 19 mscy



    #979312

    agentka03

    Re: Od siebie…

    moja mama tez tak mówi

    buzka

    ola i gabi 19 mscy

    #979313

    agentka03

    Re: Od siebie…

    pozazdroscic meza bruni..

    pozdrowienia

    olka i gabi 19 mscy

    #979314

    asia80

    Re: Od siebie…

    No chyba juz nieco za późno ….

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close