Od tego jest matka,nie?

Polecam:Wow!:

42 odpowiedzi na pytanie: Od tego jest matka,nie?

superbasiek2009-08-09 10:59:03

hmmm….

szkocik2009-08-09 11:08:33

Tak, ciekawy artykuł, ale jakże smutny. Szkoda mi Tej kobiety i Tego dzieciątka. Może szkoda to żle dobrane słowo, może współczuję im, nie wiem. Dziecku na pewno współczuję, oby nigdy nie dowiedziało się,że nie było wyczekane…Ale z drugiej strony, ja, kobieta, która straciła jedno dzieciątko, a drugiego przez bezmyślność personelu medycznego mogło nie być, mam taki dziwny żal do Tej kobiety za to co pisze o straconych wakacjach, gorszej pracy itp…. Mi nawet do głowy by nie przyszło tak myśleć. Ale ja to co innego, pragnęłam dziecka jak niczego na świecie. Ona nie.
A facet, brak słów, drań i tyle.

lilavati2009-08-09 11:10:31

Wniosek jeden – w tym ambaras aby dwoje chciało na raz – nie wierzę w cudowne zakochanie w chwili narodzin itp., tak jak u bohaterki poświęcenie się jednego z “rodziców” dla drugiej strony, to niestety egoizm drugiego i narażenie upragnionego malucha na cierpienia.

Przy okazji tego artykułu na myśl przyszły mi kobiety ukrywające przed mężami odstawienie pigułek i liczące na to, ze jak się fasolka pojawi druga połowa zmieni zdanie

szkocik2009-08-09 11:12:44

Zamieszczone przez ania_st:Wniosek jeden – w tym ambaras aby dwoje chciało na raz – nie wierzę w cudowne zakochanie w chwili narodzin itp., tak jak u bohaterki poświęcenie się jednego z “rodziców” dla drugiej strony, to niestety egoizm drugiego i narażenie upragnionego malucha na cierpienia.

Przy okazji tego artykułu na myśl przyszły mi kobiety ukrywające przed mężami odstawienie pigułek i liczące na to, ze jak się fasolka pojawi druga połowa zmieni zdanie
W to ja też nie wierzę…choć różnie bywa.

lilavati2009-08-09 11:17:02

Zamieszczone przez szkocik:W to ja też nie wierzę…choć różnie bywa.
Oczywiście, że różnie bywa – większość dzieci niespodzianek jest obdarzona pełnią miłości- ale żeby tak świadomie ryzykować- nigdy
decyzja chcę mieć dziecko=jestem w stanie zapewnić mu poczucie miłości i bezpieczeństwa

fresz2009-08-09 11:19:19

Przerażające !!!!

szkocik2009-08-09 11:21:44

Zamieszczone przez ania_st:Oczywiście, że różnie bywa – większość dzieci niespodzianek jest obdarzona pełnią miłości- ale żeby tak świadomie ryzykować- nigdy
decyzja chcę mieć dziecko=jestem w stanie zapewnić mu poczucie miłości i bezpieczeństwa

Tym razem podpiszę się obiema rękami, pozwolisz?

sole2009-08-09 17:22:14

Nie wierz nigdy facecie…
Nie ustepuj na krok…
Jeszcze dodam ze niestety ale w milosci , malzenstwie trzeba byc soba a nie spelniac oczekiwan partnera bo niestety sie tak to konczy.
I po cholere zawsze sie spelnia oczekiwania srodowiska?

Nie powinno sie zmuszac nikogo do niczego.

A ten list to tak jak by facet napisal.

nusiak2009-08-09 17:45:13

Zamieszczone przez sole:Nie wierz nigdy facecie…
Nie ustepuj na krok…
Jeszcze dodam ze niestety ale w milosci , malzenstwie trzeba byc soba a nie spelniac oczekiwan partnera bo niestety sie tak to konczy.
I po cholere zawsze sie spelnia oczekiwania srodowiska?

Nie powinno sie zmuszac nikogo do niczego.

A ten list to tak jak by facet napisal.
podpisze sie jesli pozwolisz 🙂

figa2009-08-09 17:54:26

Zamieszczone przez ahimsa:Polecam:Wow!:

[Zobacz stronę]

Myślę, że jest mnóstwo kobiet, które tak czują.
Jest mnóstwo, które się za nic w świecie do tego nie przyznają,
i mnóstwo, które nie przyznają się do tego nawet przed samą sobą.

ciapa2009-08-09 18:52:29

strasznie to smutne
nieszczesliwe matki – nieszczesliwe dzieci, które pozornie mają wszystko – jakże często się z tym spotykam…

2009-08-09 19:00:46

Zdecydoalam sie na Majke z pobudek egoistycznych a nie instynktu..nie chcialam dluzej pracowac w swojej firmie,a chcialam miec macierzynski jeszcze…Majeczke kocham ponad zycie,ale nie zdecyduje sie na drugie swiadomie.nie jestem gotowa,nie chce,nie ma sil,chce mie czas dla siebie nie na pieluchy.nie czuje potrzeby posiadania kolejnego dziecka.na szczescie moj maz mnie rozumie.akceptuje wszystko.choc jak stwierdzil,gdyby bylo nas stac na nianie nonstop,duzy domek,to nie ma nic przeciwko wiekszej ilosci potomstwa…

nusiak2009-08-09 19:07:31

Zamieszczone przez nato:Zdecydoalam sie na Majke z pobudek egoistycznych a nie instynktu..nie chcialam dluzej pracowac w swojej firmie,a chcialam miec macierzynski jeszcze…Majeczke kocham ponad zycie,ale nie zdecyduje sie na drugie swiadomie.nie jestem gotowa,nie chce,nie ma sil,chce mie czas dla siebie nie na pieluchy.nie czuje potrzeby posiadania kolejnego dziecka.na szczescie moj maz mnie rozumie.akceptuje wszystko.choc jak stwierdzil,gdyby bylo nas stac na nianie nonstop,duzy domek,to nie ma nic przeciwko wiekszej ilosci potomstwa…
podpisze sie, tyle ze poczatek bym zmienila, bo nam sie Maja przydarzyla – byla nazwijmy to wpadka kontrolowana 🙂 pare mcy po slubie odstawilam tabletki i juz :Hyhy::Fiu fiu:

mamamaksa2009-08-10 04:08:11

Zamieszczone przez ahimsa:Polecam:Wow!:

[Zobacz stronę]

smuuuuutne…. prawde mowiac, w takich przypadkach jestem za aborcja, zadne dziecko nie powinno dazyc przez zycie , w poczuciu,ze jest bo jest,a matka go nie kocha.
znam to z otoczenia i plakac sie chce

pipipi2009-08-10 07:46:27

My na naszej Majce też chyba poprzestaniemy. Nie była planowana-ciąża była z problemami-kochana jest przez nas bardzo.Ale czasami też mamy momenty kiedy wspominamy czas,kiedy byliśmy we dwoje.I czasem za tym tęsknimy.

Nie wykluczam chęci (na razie) posiadania drugiego dziecka-ale świadomość,że mogłabym je mieć trochę mnie przeraża.
Jestem po 30 i chcę jeszcze mieć swoje życie,a nie tylko pieluchy.
Przed Majką miałam bardzo aktywne życie.Teraz muszę się dostosować z aktywnością do córki-nie płaczę z tego powodu.
Ale czasem z nostalgią wspominam czasy z przed ciąży.

Nienawidzę też presji środowiska-czas na drugie dziecko,no coś ty samoluba chcesz wychować? i tym podobne bzdety.Rodzenie dla kogoś innego,w celu uratowania małżeństwa czy z innych durnych przyczyn jest głupotą.

U mnie połowa tatusiów jest na zachodzie.Mają po 2 lub 3 dzieci,a kolejne się pojawia jak coś sie psuje w małżeństwie-smutne,ale prawdziwe.
Widzą dzieciaki raz na 2 tygodnie i są dumni,że mogą im zapewnić super zabawki,komputery,quady i inne duperele. Szkoda tylko,że nie zapewniaja kontaktów typu ojciec-dziecko.

Maja ma tatę na co dzień-nasz wybór.Nie ma za to wypasionych zabawek.Ja jestem dziwadłem z jednym,tylko,dzieckiem.I dobrze mi z tym.

Co do artykułu-szkoda,że ta kobieta zdecydowała się na ciążę.

nusiak2009-08-10 07:56:54

Zamieszczone przez pipipi:My na naszej Majce też chyba poprzestaniemy. Nie była planowana-ciąża była z problemami-kochana jest przez nas bardzo.Ale czasami też mamy momenty kiedy wspominamy czas,kiedy byliśmy we dwoje.I czasem za tym tęsknimy.

Nie wykluczam chęci (na razie) posiadania drugiego dziecka-ale świadomość,że mogłabym je mieć trochę mnie przeraża.
Jestem po 30 i chcę jeszcze mieć swoje życie,a nie tylko pieluchy.
Przed Majką miałam bardzo aktywne życie.Teraz muszę się dostosować z aktywnością do córki-nie płaczę z tego powodu.
Ale czasem z nostalgią wspominam czasy z przed ciąży.

Nienawidzę też presji środowiska-czas na drugie dziecko,no coś ty samoluba chcesz wychować? i tym podobne bzdety.Rodzenie dla kogoś innego,w celu uratowania małżeństwa czy z innych durnych przyczyn jest głupotą.

U mnie połowa tatusiów jest na zachodzie.Mają po 2 lub 3 dzieci,a kolejne się pojawia jak coś sie psuje w małżeństwie-smutne,ale prawdziwe.
Widzą dzieciaki raz na 2 tygodnie i są dumni,że mogą im zapewnić super zabawki,komputery,quady i inne duperele. Szkoda tylko,że nie zapewniaja kontaktów typu ojciec-dziecko.

Maja ma tatę na co dzień-nasz wybór.Nie ma za to wypasionych zabawek.Ja jestem dziwadłem z jednym,tylko,dzieckiem.I dobrze mi z tym.

Co do artykułu-szkoda,że ta kobieta zdecydowała się na ciążę.

jejku jak ja to rozumiem, “uwielbiam” standardowy tekst jak ktos przyjdzie do nas do domu ” o a te dwa pokoje wolne, to chyba na nowe dzidziusie, hyhy” -“nie”- “no ale wy tu macie takie warunki” brrrrrr

tekst ze jednemu zle na swiecie mam juz dawno w d…, zawsze odpowiadam ” to ciekawe, mnie tam zawsze dobrze bylo” :Hmmm…:
grunt to wlasnie myslec samodzielnie, troche zdrowego egozimu jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.

ulaluki2009-08-10 08:10:22

Zamieszczone przez pipipi:.

Nienawidzę też presji środowiska-czas na drugie dziecko,no coś ty samoluba chcesz wychować? i tym podobne bzdety.Rodzenie dla kogoś innego,w celu uratowania małżeństwa czy z innych durnych przyczyn jest głupotą.

U mnie połowa tatusiów jest na zachodzie.Mają po 2 lub 3 dzieci,a kolejne się pojawia jak coś sie psuje w małżeństwie-smutne,ale prawdziwe.
Widzą dzieciaki raz na 2 tygodnie i są dumni,że mogą im zapewnić super zabawki,komputery,quady i inne duperele. Szkoda tylko,że nie zapewniaja kontaktów typu ojciec-dziecko.

.

Pipipi Ja jestem zwolenniczką więcej niż jedno dziecko, ale szanuję wybór innych rodziców, że chcą mieć tylko jedno dziecko.
Te co podajesz przykłady to nie do konca tak jest, ja też bym mogła podać co się dzieje w niektórych rodzinach jak jest tylko jedno dziecko.
Takie odbijanie piłeczki.

Zdarzają się nieprawdłowości i w rodzinach wielodzietnych jak i w pojedynczych.

Prawda jest taka – każdemu według jego wyboru.
Dopoki nie krzywdzi się innej osoby nic nam do wyboru drugiej osoby.

Po lekturze forum naprawdę boję się kogs zapytac, czy planuje drugie dziecko.:)
Ale ja nigdy nie kometuje, jakakolwiek by nie była odpowiedź, nie rzucam aluzji o drugie dziecko.

nusiak2009-08-10 08:15:44

Zamieszczone przez ulaluki:Pipipi Ja jestem zwolenniczką więcej niż jedno dziecko, ale szanuję wybór innych rodziców, że chcą mieć tylko jedno dziecko.
Te co podajesz przykłady to nie do konca tak jest, ja też bym mogła podać co się dzieje w niektórych rodzinach jak jest tylko jedno dziecko.
Takie odbijanie piłeczki.

Zdarzają się nieprawdłowości i w rodzinach wielodzietnych jak i w pojedynczych.

Prawda jest taka – każdemu według jego wyboru.
Dopoki nie krzywdzi się innej osoby nic nam do wyboru drugiej osoby.

Po lekturze forum naprawdę boję się kogs zapytac, czy planuje drugie dziecko.:)
Ale ja nigdy nie kometuje, jakakolwiek by nie była odpowiedź, nie rzucam aluzji o drugie dziecko.
no i tak powinno byc – kazdemu wedlug potrzeb wlasnych a nie innych 🙂

lea2009-08-10 09:31:57

Zamieszczone przez ulaluki:

Po lekturze forum naprawdę boję się kogs zapytac, czy planuje drugie dziecko.:)

Bo to jest w sumie “dość” intymne pytanie 😉

Wg mnie często zadawane właśnie tak jak piszesz – naprawdę bez żadnych wścibskich intencji i bez świadomości, jak może być odebrane – z wielu powodów (a to para planuje, ale nie może tego dziecka mieć i czuje rozgoryczenie, a to właśnie straciła, a to pytanie takie słyszy 30 razy na miesiąc itd.).

ulaluki2009-08-10 09:47:52

Zamieszczone przez Lea:Bo to jest w sumie “dość” intymne pytanie 😉

Wg mnie często zadawane właśnie tak jak piszesz – naprawdę bez żadnych wścibskich intencji i bez świadomości, jak może być odebrane – z wielu powodów (a to para planuje, ale nie może tego dziecka mieć i czuje rozgoryczenie, a to właśnie straciła, a to pytanie takie słyszy 30 razy na miesiąc itd.).

Rozumiem Lea.

Ja nie pytam o drugie dziecko, właśnie z powodów o które piszesz.
Tylko też myślę, ze niektóre mamy są bojowo nastawione, ze kazdy będzie ich “nawrac”, chociaz czasem trudno się dziwić.

A mnie nikt nie pyta, czy planuję kolejne dziecko:)

lilavati2009-08-10 09:56:23

Zamieszczone przez ulaluki:

Ja nie pytam o drugie dziecko, właśnie z powodów o które piszesz.
Tylko też myślę, ze niektóre mamy są bojowo nastawione, ze kazdy będzie ich “nawrac”, chociaz czasem trudno się dziwić.

Mam podobne odczucie w temacie kolejnego dziecka ale i podobne odczucia towarzyszą mi jak czytam mamy karmiące butlą:Niepewny:
[quote]
A mnie nikt nie pyta, czy planuję kolejne dziecko:)[/quote]No ale jak to – brakuje jeszcze córy aby rodzina była w komplecie 😉

ulaluki2009-08-10 09:58:12

Zamieszczone przez ania_st:No ale jak to – brakuje jeszcze córy aby rodzina była w komplecie 😉

:Nie nie:
A jak kolejny chłopak? To wszystko przez męża. U niego same chłopy w rodzinie;):)

lea2009-08-10 09:59:29

Mysle ze ew. bojowe nastawienie wynika z doświadczeń oraz z tego, ze jest to naprawde sprawa bardzo osobista. A spotkalam sie z wypytywaniem ludzi w tak ogromnym publicznym gronie, w sytuacji, ktora powinna byc oficjalna – a tu takie osobiste uwagi :Niepewny:

ulaluki2009-08-10 10:02:49

Zamieszczone przez Lea:Mysle ze ew. bojowe nastawienie wynika z doświadczeń oraz z tego, ze jest to naprawde sprawa bardzo osobista. A spotkalam sie z wypytywaniem ludzi w tak ogromnym publicznym gronie, w sytuacji, ktora powinna byc oficjalna – a tu takie osobiste uwagi :Niepewny:

Myślę, ze to zależy od osoby.(aczkolwiek w gronie wielu osób nigdy bym o to nie zapytała, zresztą mało znanej osoby też nie)
Spójrz na krecika, jasno, otwarcie przedstawia swoje stanowisko:)

nusiak2009-08-10 10:43:53

Zamieszczone przez ulaluki:Myślę, ze to zależy od osoby.(aczkolwiek w gronie wielu osób nigdy bym o to nie zapytała, zresztą mało znanej osoby też nie)
Spójrz na krecika, jasno, otwarcie przedstawia swoje stanowisko:)

ja lubie jasne sytuacje, a swoich poglądów chyba nie należy się wstydzić ?:)

ulaluki2009-08-10 10:53:08

Zamieszczone przez krecik_75:ja lubie jasne sytuacje, a swoich poglądów chyba nie należy się wstydzić ?:)

Absolutnie nie:)

lea2009-08-10 11:22:21

Zamieszczone przez ulaluki:Myślę, ze to zależy od osoby.(aczkolwiek w gronie wielu osób nigdy bym o to nie zapytała, zresztą mało znanej osoby też nie)
Spójrz na krecika, jasno, otwarcie przedstawia swoje stanowisko:)

W ogóle nie mówiłam o przedstawianiu swojego stanowiska 😉
Jak ktoś chce to o tym mówi – szczególnie na tego typu forum 😉 Nie ma w tym nic dziwnego – ja też raczej jasno przedstawiam swoje stanowisko znajomym 😉

Mówiłam raczej o dopytywaniu się i o takich sytuacjach, o jakich pisała właśnie np. krecik, która podała przykład tego, co mówią ludzie, widząc wolne pokoje u niej w domu 😉

pipipi2009-08-10 12:02:34

Zamieszczone przez ulaluki:Pipipi Ja jestem zwolenniczką więcej niż jedno dziecko, ale szanuję wybór innych rodziców, że chcą mieć tylko jedno dziecko.
Te co podajesz przykłady to nie do konca tak jest, ja też bym mogła podać co się dzieje w niektórych rodzinach jak jest tylko jedno dziecko.
Takie odbijanie piłeczki.

Zdarzają się nieprawdłowości i w rodzinach wielodzietnych jak i w pojedynczych.

Prawda jest taka – każdemu według jego wyboru.
Dopoki nie krzywdzi się innej osoby nic nam do wyboru drugiej osoby.

Po lekturze forum naprawdę boję się kogs zapytac, czy planuje drugie dziecko.:)
Ale ja nigdy nie kometuje, jakakolwiek by nie była odpowiedź, nie rzucam aluzji o drugie dziecko.

Zgadzam się z Tobą-i uznaję argumenty.Ja nikogo nie osądzam-jeśli ktoś ma 2,3,4 dzieci-to ok.Ja nie wykluczam myśli o 2 ale muszę to sobie przegryźć i zobaczyć w serduchu,czy ja tego chcę.
Chodziło mi o specyficzną dość sytuację,która dzieje się dookoła mnie.Moje znajome mówią np.wiesz Maciek się ode mnie oddalił,chyba przyda nam się się kolejne dziecko.O oddalenie nie trudno jeśli mąż pracuje na zachodzie od 10 lat.W Polsce jest fajny dom,dzieci są zadbane -tylko jakoś uczucia tam na mój gust brakuje.Dzieci ojca nie szanują,żony jakoś te 2 dni z mężem przecierpią-pięniędzy już tak bardzo nie potrzeba-ale jest jak jest.Jak się coś psuje-następny potomek.
Boli mnie ,że te kobiety uważają mnie za głupią,że ich 4 letnie dzieci wiedzą jaka jest różnica pomiędzy zabawką ze smyka a z innego sklepu-i Maja jest dzieckiem z gorszą zabawką. Jestem kretynką bo mąż z zachodu wrócił-kiedy Maja przyszła na świat.

Dobrze mi z tym skretynieniem i zamierzam je dogłębnie pielęgnować.Baby olewam-głupotę muszę tolerować .:Fiu fiu:W duszy mam drogie zabawki-za to codziennie karmię kury a Maja lata do swojego koguta.Chcę, pomimo naszych błędów wychować moje dziecko tak, by wiedziało co to znaczy kochać,szanować i współczuć,a nie żeby była głupio smykotrendy.Nie znaczy to tez oczywiście,że ludzie,żyjący na wyższym poziomie finansowym są be. wszędzie może zabraknąć zdrowego rozsadku.
Druga sprawa -mam wiele szacunku dla kobiet i całych rodzin z większą ilością dzieci.Jeśli z jednym jest czasem ciężko to co dopiero z 2 czy 3 :Boje się:.
Dla mnie nie ma znaczenia ilość dzieci-tylko czy kochamy je i wychowujemy dla siebie i dla świata,a nie,że rodzimy je ,żeby były środkiem do osiągnięcia głupiego celu.

bratek2009-08-10 12:09:27

PIPIPI fajnie to napisałaś. taka jest prawda

i bardzo smutny ten artykuł

2009-08-10 13:26:41

Wlasnie nie sztuka jest narodzic dzieci…ale sie trzeba zastanowic czy stac mnie na utrzymanie tych dzieci…zeby mialy co jesc,w co sie ubrac,zeby mogly choc na 2 tg pojechac na wakacje,zeby nie brakowalo im na drobiazgi.Mam nadzieje ,ze nikogo tym nie urazilam…maz twierdzi ze jego matka chciala mic zawsze duza rodzine(jest ich 4)ale czy to rozsadne decydowac sie na taka ilosc dzieci gdy sie nie ma kasy a maz jest brutalnym pijakiem?dla mnie nie…watpie tez ze ta ilosc dzieci byla jej swiadomym wyborem…czego oczywiscie nie wspomne mezowi…

ulaluki2009-08-10 13:59:46

Zamieszczone przez Lea:
Mówiłam raczej o dopytywaniu się i o takich sytuacjach, o jakich pisała właśnie np. krecik, która podała przykład tego, co mówią ludzie, widząc wolne pokoje u niej w domu 😉

Tutaj się już zgodziłyśmy,ci ludzie juz sugerują, puszczają aluzję, więc nie dziwię się krecikowi, ze to wkurza, zwłaszcza jak to jest któryś raz.

Dopytywania a zapytanie się bez żadnych podtekstów bliskiej osoby to wielka różnica.

figa2009-08-10 14:51:36

Zamieszczone przez ulaluki:Tutaj się już zgodziłyśmy,ci ludzie juz sugerują, puszczają aluzję, więc nie dziwię się krecikowi, ze to wkurza, zwłaszcza jak to jest któryś raz.
To ja tylko dopiszę, że nie tylko Krecika to wkurza czy męczy.
Mnie też to męczy, bo ileż razy można sie tłumaczyć ze swoich wyborów życiowych.
A przede wszystkim – niezmiennie dziwi mnie, że kogoś obchodzi to, ile JA będę miała dzieci :Hyhy:

Ja nigdy nie pytam o takie sprawy,
chyba, że rozmówca sam do tego wyraźnie zmierza.
Ten temat bywa tak bolesny i trudny, że można się nieźle naciąć
a jak ktoś lubi dowcipkować (jak ja :Fiu fiu:) to mozna niezły pasztet niechcący sprowokować.
Staram się więc trzymać z daleka od takich mocno prywatnych tematów 😉

ulaluki2009-08-10 14:57:53

Zamieszczone przez Figa:To ja tylko dopiszę, że nie tylko Krecika to wkurza czy męczy.
Mnie też to męczy, bo ileż razy można sie tłumaczyć ze swoich wyborów życiowych.
A przede wszystkim – niezmiennie dziwi mnie, że kogoś obchodzi to, ile JA będę miała dzieci :Hyhy:

Ja nigdy nie pytam o takie sprawy,
chyba, że rozmówca sam do tego wyraźnie zmierza.
Ten temat bywa tak bolesny i trudny, że można się nieźle naciąć
a jak ktoś lubi dowcipkować (jak ja :Fiu fiu:) to mozna niezły pasztet niechcący sprowokować.
Staram się więc trzymać z daleka od takich mocno prywatnych tematów 😉

Dobrze wiedzieć dziewczyny.
Ja nie znam nikogo z jednym dzieckiem z wyboru, czy tez z innych powodów.
Chociaz fryzjerka mówiła, ze ona nie planuje więcej dzieci z wygody(ja nie pytałam)
A jak jeszcze moi znajomi mieli jedno dziecko, to często mówili, ze maja plany na wiecej dzieciaków.

kantalupa2009-08-10 15:09:51

czytalam ten artykul jakis czas temu
jakos mnie specjalnie nie obruszyl, nawet nie wpadlam na to, zeby te babke oceniac
znam mnostwo mlodych i ciut starszych ludzi, ktorzy dzieci nie planuja i nie chca miec
ja im osobiscie przyznaje pelne prawo do tego, zeby zyc w pelni bezdzietnym swiecie i rozumiem, ze czasami zapraszajac mnie gdzies delikatnie daja do zrozumienia, ze sobie towarzystwa moich dzieci nie zycza

biedna babka i troche glupia w sumie, bo zrobila cos wbrew sobie
i tak naprawde do konca nie wiadomo dlaczego
oczywiscie smutno mi na mysl o dziecku – choc ja z artykulu wyczytalam, ze ona naprawde sie stara i odnioslam wrazenie, ze nie daje dziecku odczuc swojej niecheci

ale bardziej mnie przeraza, co ona musi czuc i na jakie niezrozumienie jest wystawiona spolecznie

paszulka2009-08-10 15:14:41

Ech… a dla mnie to sztuka urodzić a raczej zajść w ciążę. Każdy ma swoje marzenia i plany. Boli mnie bardzo jak coś takiego jak ten artykuł czytam… gdyby los nie mógł inaczej rozdawać!! 🙁
Ja jestem zawsze nawołuję do większej ilości dzieci niż jedno, bo znam wiele par dla których jest już za późno na ciążę i bardzo żałują, że nie pomyśleli inaczej wcześniej.
Acz ja nie namawiam dlatego, że znam wszelkie prawdy tego świata ale jakoś gdzieś tam w sercu zawsze mi się tli to, że jeśli coś wiem i czuję to byłoby nie fair zachować to tylko dla siebie. Ale to taka uwaga apropo tych, którzy na niektórych z Was wywołują presję… acz tłumaczę od razu, że forma moich tłumaczeń i wypowiedzi jest inny niż normalnie ma to miejsce. 😉
Mój komentarz tak naprawdę do tego artykułu to wielkie ECH….

ahimsa2009-08-10 15:25:01

Dla mnie to jakies naciagane jest:Hmmm…:

1) nie kumam kompletnie ciazy “dla meza”. i nie wierze w to.
2) dlaczego tak sie biedna meczy? skoro dziecko to dla niej cos w rodzaju psa…ostatecznie sie dba itd.-na serio istnieje adopcja. Ale wtedy nie moglaby grac meczennicy szyjac suknie do 3.00 w nocy. Coz za poswiecenie! no i o by ludzie powiedzieli…ale chyba to dziecko Samo sie na swiat nie sprowadzilo?:Hmmm…:

Dla mnie to wszyto to BIG HIPOKRYZJA!

lea2009-08-10 15:34:41

Zamieszczone przez ahimsa:Dla mnie to jakies naciagane jest:Hmmm…:

1) nie kumam kompletnie ciazy “dla meza”. i nie wierze w to.

Nie wierzysz w sens tego – czy w to, że to się zdarza?

Ja znam faceta, który już dwa razy odłożył na bok plany rozwodowe.
Za kazdym razem po dziecku – i starcza na jakiś czas… :Niepewny:

kantalupa2009-08-10 16:18:43

Zamieszczone przez ahimsa:
2) dlaczego tak sie biedna meczy? skoro dziecko to dla niej cos w rodzaju psa…ostatecznie sie dba itd.-na serio istnieje adopcja. Ale wtedy nie moglaby grac meczennicy szyjac suknie do 3.00 w nocy. Coz za poswiecenie! no i o by ludzie powiedzieli…ale chyba to dziecko Samo sie na swiat nie sprowadzilo?:Hmmm…:

moze meczy sie, bo zyje w poczucie obowiazku, ktorego wszyscy dookola od niej oczekuja?
przeciez oddanie dziecka do adopcji wystawiloby ja na maksymalny ostracyzm? moze latwiej udawac na zewnatrz, ze jest poprawna matka i dlawic w sobie wlasne instynkty? poza tym ona raczej meczennicy nie odgrywa, chyba bardziej anonimowo szuka jakiegos ludzkiego wsparcia i rozgrzeszenia dla swoich odczuc, nad ktorymi zreszta nie jest w stanie zapanowac?

racja, dziecko samo sie na swiat nie sprowadzilo, ale przeciez to dziecko ma oboje rodzicow, byl jakis plan, z ktorego ten, ktory na ten plan nalegal najbardziej, postanowil sie nie wywiazywac

nie rozumiem twojej surowej oceny

chilli2009-08-10 17:16:19

Zamieszczone przez ahimsa:Dla mnie to jakies naciagane jest:Hmmm…:

w sumie mogla tak [Zobacz stronę]

ahimsa2009-08-10 18:00:44

Zamieszczone przez szpilki:w sumie mogla tak [Zobacz stronę]

O rany! i ta ilustracja do tekstu:Hyhy::Boje się:

Mdlo-ckliwa.:Hyhy:

Mogla-no ale znow “co ludzie powiedza”. Az sie zwrocic chce.

Znasz odpowiedź na pytanie: Od tego jest matka,nie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
książkowe przygotowana IUI
Dziewczyny, po długim okresie staranek i po wykonaniu mnóstwa badań u mnie i u męża, zostałam zakwalifikowana, jako "idealny materiał" do IUI. Mąż ma super parametry;-) a ja problem ze
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Przygryziony język
Jak złagodzić ból i przyspieszyć gojenie przygryzionego jezyka Młody poślizgnął się do południa na drabince i ma szramę na szerokości pół języka, dosyć głęboką, licho to wygląda Dajemy lody, psikałam haskoseptem...mam dentosept
Czytaj dalej