od zapalenia ucha do operacji

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #77624

    moniczek

    Jestesmy juz po wszytskim wiec moge spokojnie napisac takie moje ostrzezenie – apel – do wszystkich mam, ktorych dzieciaczki przeszly zapalenie uszu

    u nas zaczelo sie od zapalenia krtani, leczonego bez antybiotyku bo pan doktor powiedzial, ze jak nie ma goraczki to nie trzeba
    ja tez bylam przeciw i zaluje
    bo moze gdyby wzial to nie bylo by dalszej historii

    krtan juz prawie zdrowa – az tu jednej nocy placz, krzyk, goraczka
    nie wiedzialam co sie dzieje i dopiero rano jak dziecko po podaniu leku zasnelo zobaczylam ze z ucha wycieka mu krew z ropa
    zapalenie uszu z perforacja – dostalismy augumentn i leczymy
    po dwoch tygodniach trafolismy na kontrole do laryngologa – w przychodzi i przez prawie miesiac chodzilismy do niej co tydzien bo cos tam sie nie podobalo….
    ale w koncu pani doktor zakonczyla leczenie i kazala sie pokazac w lecie

    fajnie
    ale ja nie bylabym soba gdybym nie poszla jeszcze na wszelki wypadek do innego laryngologa na kontrole
    na wszelki wypadek … okazalo sie ze jest tzw. ucho przewlekle i plyn w uszach- a co za tym idzie tzw „niedosluch”
    pani doktor zaczela leczyc tzw. przedmuchiwaniem – grucha w nos, dmucha a dziecko ma mowic „kukulka”
    brrr
    moj dzielny synek – ja bym tego nie wytrzymala
    po paru wizytach dostalismy skierowanie na badanie sluchu – i wyszly plaskie krzywe – czyli dalej plyn i zero poprawy
    szybka akcja – badania czy to nie migdal – ale nie skierowanie do szpitala
    wczoraj byl zabieg
    w pelnej narkozie – przecinanie blony bebenkowej i wyplukiwanie plynu
    wsyztsko w ciagu jednego dnia i wieczorkiem bylismy w domu
    ale jeszcze slysze jego placz zza drzwi bloku operacyjnego ” gdzie moja mamusia”

    jestem wsciekla
    serio
    jeden z lekarzy sluchajac mojej historii powiedzial ze gdyby maly mial przedmuchiwane ucho od poczatku to moze plyny by nie zostaly
    i jeszcze jedno
    lecimy niedlugp samolotem na wakacje
    nie chce myslec co zmiany cisnienia w samolocie zrobilyby z tymi plynami i uszami…..

    czy jeden lekarz to za malo zeby moje dziecko bylo bezpieczne
    a co jesli bylabym ignorantka i uwierzylabym, ze juz jest zdrowy
    eehhhhhhhhhh

    Monika i Mikolajek z 08.08.2003

    #1039145

    ika

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    strasznie przykre doswiadczenia – życzę Wam by nigdy wiecej!!!

    ika i Igor 01.04.2004 + październikowa nadzieja



    #1039146

    moniczek

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    teraz jestem przewrazliwiona i uczulona na kazde kaszlniecie:(
    ale serio chcialabym zeby moje zle doswiadczenia byly swoista przestroga dla wszystkich mam

    Monika i Mikolajek z 08.08.2003

    #1039147

    dotina

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    Hej! Moniko, mam nadzieje ze juz wszystko ok. Biedny Miki sie nacierpiał. Zyczymy mu teraz samego zdrówka. A z tych lekarzy to bym…..

    Kuba 25.8.03 i synek 06.06

    #1039148

    kotagus

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    Strasznie się synek nacierpiał, biedactwo. Pamiętam z własnego dzieciństwa notoryczne zapalenia uszu – ból nie do zniesienia. Jedno zapalenie zapamiętałam szczególnie – w uchu (głowie ) słyszałam takie szumy, wysokie dzwięki, układały mi się w śpiew operowy, brrr… – mózg mi porażał ten ból. Dlatego jak u moich dzieci padła diagnoza „zapalenie ucha” po raz pierwszy, to mi się słabo zrobiło – niestety pierwsze przechorowane ucho predysponuje do kolejnych … 🙁 Więc uważaj na uszka synka na przyszłośc.

    Mati 01.04 Marta 04.05

    #1039149

    anetkaanetka

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    współczuję Wam !!!

    Aneta i Amelka



    #1039150

    kruszyna

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    uff dopiero teraz znam calą tą historię. Ciesze sie ze juz wszystko jest w porządku. Mikusiu nie choruj już.

    ps. jak to pisalas mialam juz regularne skurcze co 3 min.

    Ania+Asia 7.08.2003 +Jaś 24.04.06

    #1039151

    Anonim

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    bardzo dziękuję Ci za ten post…
    Krzyś przechodzi teraz zapelnie ucha… bardzo łagodnie, nie widać po nim choroby…
    i chociaż wizytę u laryngologa mamy dopiero 23 maja wolę wcześniej „sprawdzić” to ucho prywatnie…

    Ewa i Krzyś (3 latka)

    #1039152

    mata-hari

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    Dlatego ja przy każdej okazji wszędzie trąbię, by 100%-owo nie ufać lekarzom. Ja się kilka razy przejechałam na „fachowej” służbie zdrowia i teraz do wszystkiego co mówią i robią podchodzę z OOOOgromną ostrożnością. Po prostu im nie wierzę i tyle.

    A Wam serdecznie współczuję i mam nadzieję, że wszystko szybciutko wróci do normy i będziecie mogli o całym zajściu zapomnieć.

    Michaś 09.05.04

    #1039153

    kas

    Re: od zapalenia ucha do operacji

    Hej,
    Tak mi sie teraz przypomniało. Wciąż przedmuchuj uszy. Nam poradzono trąbki imprezowe. Zatykasz nosek, a Mikołaj dmucha. My zrobiłyśmy z tego jeden z wieczornych rytuałów 🙂
    Zdrowia życzę 🙂

    Kas
    pisanina

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close